Ja mam już Falloutów dosyć, jakkolwiek one by się nazywały 3, 4, 76 czy Starfield.
Jedno i to samo od lat.
Grę mam w gp więc musze czekać do 6 żeby zagrać, ale z tego co widziałem w Internetach i miałbym tę grę do czegoś porównać, to najbardziej pasuje mi "świnka morska".
W oczekiwaniu na premierę należy zastosować absolutny post na napoje wyskokowe oraz zgodnie z zasadą "przezorny zawsze ubezpieczony" nabyć kilka kopii gry.
Dwa razy podchodziłem do tej gry i dwa razy się odbiłem.
Niby wszystko jest. Zbieranie surowców ścinanie drzewek, budowanie domków, wytwarzanie przedmiotów, cały survival, pieczenie, jedzenie, ciepło, zimno, bla, bla. Tylko to nie jest nic odkrywczego.
Ktoś wcześniej napisał o wspaniałej oprawie graficznej - serio?
Może mam inny monitor.
Rozumiem, że gra się podobać bo to subiektywne odczucie, ale nie rozumiem aż takich zachwytów.
Dla mnie 5/10 i tyle.
Nie śledziłem specjalnie zapowiedzi tej gry, to i teraz nie jestem jakoś szczególnie zawiedziony.
Na pewno cena jest sporo za wysoka i brakuje mi tam kilku rzeczy, ale lubię takie łażenie bez celu, dlatego jak na razie mi pasuje.
Pewnie Ameryki tym nie odkrywam, ale ustawienie w opcjach fps na 60 i obniżenie priorytetu w systemie na normalny, pomaga jeżeli chodzi o płynność gry - przynajmniej u mnie.