Resident Evil 4 Remake dodany do konta. Mam nadzieję, że za miesiąc nie trafi do gamepada.
Chodzi o to, by po tym chlamie, ludzie z otwartymi ramionami przyjęli filmy czy gry robione przez sztuczną inteligencję, bo będzie to trochę lepsze niż oferowane media aktualnie.
Nie pamiętam nazwy, ale ostatnio widziałem na YT gameplay z koreańskiej gry w stylu The Sims, która przerasta w każdym aspekcie serie od EA. Jak znajdę to wrzucę link.
Ta. Jak do tej pory pisali o plotkach jakby były prawdą objawioną, a po jakimś czasie dopiero prostowali, albo i nie, a teraz patrz jacy zdystansowani. Wstrzymajmy się od osądów. Redakcja to za kilka złotych jest widać gotowa na wszystko.
W Outer Worlds nie grałem, ale od Obsidianu bardzo podobał mi się Grounded. Świetne pomysły jak i technikalia. Dla mnie najlepiej zorganizowana gra typu survival. Chętnie sprawdzę to Avoved jeśli nie będzie w nim DEI.
Mam nadzieję, że bezimienny będzie miał wątek gejowski. O tym, że powinien być czarny to chyba nie muszę pisać.
Swoim klockiem w kiblu też mógłbyś się fajnie pobawić. Nie namawiam, tak tylko mówię.
Nie wypowiadaj się za wszystkich.
Zapomniał dopisać, że z ilorazem inteligencji powyżej 80.
Kolejni deweloperzy pchają się w łapy korpo, by płakać później, że korpo ich wykorzystało i wypluło.
Wygląda na bardzo prosta grę z lekkim grindem. Nie dla mnie. Trochę taki Graveyard Keeper z bardziej złożonymi animacjami.
Trudne żeby nie wyszło jak będzie wyglądać nadal tak samo. Zresetują tylko progres i zrecyklingują mapy z poprzednich części.
Od siebie dodam, że w GP nie działał preload jakiś czas temu i po premierze trzeba było pobierać grę od nowa, bo nie chciała się uruchomić po pobraniu przed premierą.
Zaraz się okaże, że na Reddit jest kilku historyków, którzy nawet na własne oczy widzieli, że jest homo.
Tak już jest jak się robi grę według wykresów i tabelek, a nie własnych pomysłów.
Ciekawe czy będzie się wypowiadać po murzyńsku do samurajów. "Yo, money", albo "What's crackin".
No widzisz Bożenko, jedynie bardziej mnie bawisz tym swoim 50 poziomem. Jak to Cię przerosło to wracaj grać w Robloxa.
Wukong jest postacią fantastyczną, a nie zrobili go czarnego. Taki zmarnowany potencjał.
A co Ty jego dzieckiem jesteś, że ma Ci coś dawać? Zapytaj rodziców to Ci może jakąś grę kupią.
Tak jak gry AAA oznaczało tytuły skazane na sukces, a przynajmniej do czasu gdy branża zaczęła tak nazywać każdą wysokobudżetową grę, tak gra AAAA oznacza grę-uslugę skazaną na porażkę. Przykładowo Suicide Squad, Marvel Avengers czy Anthem to odpowiedniki gier AAAA.
Chętnie sprawdzę czy Valve nadal potrafi w gry. Zawsze mnie śmieszy na forum odzew ludzi pod grami multiplayer, że mogli by zrobić grę dla jednej osoby. No tak, bo przecież takie gry już dziś w ogóle nie wychodzą. Ja lubię oba typy gier i oczekuje od nich innych doświadczeń, co niektórym jest tak ciężko to zrozumieć.
Może gra będzie się działa tylko w nocy to wtedy murzyn faktycznie może być niemal niewidoczny.
Istnieje coś takiego jak godność również. Zdaje sobie sprawę, że patrzysz przez przykład swojego domu, ale nie każdy jest biedny i bez godności. Współczuję.
Mówili, bo zależało im na narzekaniu, a nie na rozwiązaniu problemu. To czekamy teraz na ruch Tima.
Na wersji 2.0 nie byłem w stanie ukończyć gry, bo się wysypywała za każdym razem gdy udało mi się zabrać Smasherowi 90% życia. Osobiście to już nie interesuje się grami od Redów. Dopadł ich syndrom każdego molocha growego. Jadą na reputacji, którą zdobyli Wiedźminem, a dla mnie Wiedźmin był dobry głównie dlatego, że był oparty na książkach które lubię, bo po za tym to miał taką sobie mechanikę walki, budowę map, ekwipunek oraz alchemię.
Grałem samotnie w wersję EA gdzie nie było poziomu trudności o ile dobrze pamietam i nie byłem w stanie pokonać tylko jednego bossa
spoiler start
Tej żaby na bagnach
spoiler stop
Teraz po dodaniu poziomów trudności gram sobie na relaxed i gra już nie stanowi żadnego problemu. Spokojnie pokonuje bossów o ponad 5 poziomów wyżej. Dobrze, że można zmienić poziom trudności w trakcie, bo jest zbyt łatwo wręcz. Jak ktoś jest zainteresowany grą niech weźmie pod uwagę, że opiera się ona na dużym grindowaniu.
Uważam, że osoby takie jak Ty bardziej szkodzą niż pomagają w promocji jakichkolwiek inicjatyw. Ograniczenia sprzętowe to fakt, że okulary niezależne mają być jak najbardziej komfortowe w użytku, a nie dążyć do tego, że będziesz grać z dodatkową jednostka centralną na plecach by osiągnąć większe możliwości. Sprzęt się także grzeje. Takie szczegóły. Zaprzeczasz sam sobie we własnych wypowiedziach więc nie planuje dalej kontynuować z Tobą rozmowy w razie gdybyś tego oczekiwał. Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie dotrze do Ciebie żaden argument, a tylko zmarnujesz mój czas.
Jeszcze tylko fanbojstwa w przypadku VR brakuję w przestrzeni publicznej. Asgard Wrath 2 to chyba aktualnie największa gra na VR i poziom jej złożoności wybija się na tle innych tytułów dostępnych na okularach niezależnych, jednak nadal nie jest to poziom gier RPG akcji dostępnych na standardowych sprzętach. Kierunek gier tworzonych na tą technologię jest inny i nie jest on żadną konkurencją dla gier komputerowych, a wyłącznie alternatywą. Ograniczenia sprzętowe są w najbliższych latach nie do przeskoczenia. Różnica między graniem na VR, a na komputerze czy konsoli to jak różnica między graniem w piłkę nożną czy koszykówkę, a graniem w gry stołowe.
Jak podasz więcej informacji może ktoś szybciej wpadnie na tytuł. Jak pamiętasz to opisz widok kamery, czy rozgrywka była turowa czy w czasie rzeczywistym, liczebność grupy, którą kierujesz itp.
Ja pobieram gry Sony z torrentów gdy mnie kusi chęć zakupienia ich za grosze. Po godzinie usuwam z uczuciem obrzydzenia i cieszę się, że znowu zaoszczędziłem te 50-100 zł. Najlepsze lekarstwo na chwilę słabości.
Tak. Specjalnie się upewniłem czy lista ignorowanych w opcjach się nie skasowała nawet, ale wszystko jest na miejscu, a widzę wpisy każdej osoby z forum.
Gdy kliknę także by dodać nową osobę do ignorowanych to tylko mignie obraz w przeglądarce i nic się nie zmienia. Używam Chrome, a adblock mam wyłączony, ponieważ na forum z którego korzystam głównie nie ma inwazyjnych reklam, a i poziom portalu widać idzie ku lepszemu po tym co nam serwowaliście jeszcze rok temu.
Gry VR to jest zupełnie inna nisza niż gry komputerowe więc trochę twój komentarz nie na miejscu. Pomijając fakt, że o tym nowym Batmanie VR za wiele nie wiadomo i za wcześnie na ocenianie czy będzie dobry czy zły. Jednak na pewno nie będzie podobny do serii Arkham, bo to gra VR. Raczej obstawiam grę skupioną na aspekcie detektywistycznym Mrocznego Rycerza.
Oczami wyobraźni widzę jak w WB debatują nad tym tematem i zmierzają w kierunku konkluzji, że gra była po prostu zbyt mało postępowa.
Jako gracz Pokemonów do czasów 3ds mogę potwierdzić, że część Palów była bezczelnie skopiowana z minimalnymi różnicami w wyglądzie. Dodatkowo rzuciły mi się w oczy animacje identyczne jak w Fortnite w przypadku niszczenia surowców czy strzelania. Sam tą grą byłem zafascynowany po pierwszej zapowiedzi, ale gdy wyszła i jej spróbowałem to całkowicie się odbiłem. Oczekiwałem dużych Pokemonów, a tu się okazało, że mamy miks Pokemon, Factorio, Fortnite i gier z podgatunku Simulator, bez żadnego celu poza odhaczaniem kolejnych punktów w okienku. Sam hajp jaki został wygenerowany przy tak płytkiej i nieskończonej grze też mnie ciekawi.
Nie przypominam sobie ostatnio sytuacji ze strony dużego wydawcy, która by nie kładła się cieniem na branży gier. Embracer, Take Two, Ubisoft, EA, Sony, Microsoft, Nintendo. Wszystkie te firmy ostatnio podejmują dziwne decyzję. Zamykanie studiów nie służy nigdy naprawię rynku. Wydawcy ostatnio zmienili strategię o 180 stopni. Coraz więcej z nich zaczyna stawiać na gry mniejszego formatu, zamiast na AAA. Mam taką hipotezę, że urabiają sobie rynek pod gry tworzone z dużym udziałem SI.
Ogólnie tutaj to już idę w spisek: Ostatnie gry takie jak Palword, Enshrouded czy gry, które widziałem ostatnio na pokazach jak np. gra niesamowicie podobna do Hollowknight czy ta co na pola bitwy w średniowieczu wpadają przez portal samochodem i zaczynają strzelać z karabinu albo taki Sworn. Każda z tych gier wygląda mi na taką sklejkę kilku różnych gatunków z wręcz rzucającymi się w oczy animacjami z innych gier czy niemal identycznym stylem graficznym. Tak jakby ktoś wrzucił kod do randomizera i później tylko sklepał to do kupy. Zaraz ktoś powie, że koła nie wymyśli nikt na nowo przy produkcji gier, jednak dla mnie to do tej pory nie było tak widocznę. Cały czas powstają nowe gatunki gier oraz podgatunki. Niektóre czerpią w mniejszym lub większym stopniu z cech i mechanik typowych dla gatunku, jednak zawsze mają swój charakter. Nie nazwał bym takich gier jak Kingdom Come Deliverance kopią Obliviona w średniowieczu, czy Gothica z widokiem z oczu, a wiele rzeczy mają wspólnych. Może ktoś myśli podobnie, może się zacznie nad tym zastanawiać. Mniejsza. I tak już za bardzo odpłynąłem.
Spodziewałem się czegoś gorszego czytając tytuł, a tu widzę, że z małej chmury duży deszcz...
Ja właśnie wczoraj ukończyłem. Pod koniec gry trochę ona (sprzętowo) zwalnia przez ilość zmian w grze przez 90h grania, ale da się znieść bez problemu. Kilka bugów nadal jest, ale przy pierwszej grze takiej skali, idzie to wybaczyć. Mam nadzieję, że w drugiej części będzie dużo więcej możliwości rozwoju, ponieważ pod koniec już byłem od jakiegoś czasu wymaksowany, a wolał bym jakiś wybór ścieżki rozwoju niż bycie człowiekiem-orkiestrą. System walki jest super jak się człowiek mocno wczuję, oraz realizm tego systemu bardzo cenię (Nawet rycerz dupa kiedy kmieci kupa ;)). Najchętniej to by ogrywał taką grę w VR. Liczę także na wątek z posiadaniem własnego majątku w drugiej części, ale dużo bardziej rozbudowany.
Wrzucili gościa do zbiornika z gównem i zdziwieni, że się ufajdał. Ciekawe ilu osobom w pracy stawiają nierealne zadania, a później spuszczają ich w kiblu, bo sobie nie poradzili z czymś co jest niemożliwe do zrobienia. Dzięki wypowiedziom tego CM gracze odpalili się jeszcze bardziej czyli zadziałał z dobrym efektem dla nich. I pewnie dlatego poleciał (czy poleci, bo to ponoć nie przesądzone do końca).
Gracze powinni wg mnie zacząć stosować taktykę spalonej ziemi w tych czasach. W przypadku dużych wydawców oczywiście. Gdy taki coś odwali to oprócz review bombingu, zwrotów i podniesionych nieprzychylnych głosów w Internecie, powinni całkowicie odpuszczać daną produkcję i nie cofać tego co zostało uczynione do tej pory. Tylko to by zapewniło nam bezpieczeństwo w przyszłości od takich akcji, a tak to można sobie robić poligon doświadczalny z nas, a w ostateczności się wycofać i jest cacy. Co do informacji z newsa to oczywiście największe baty zbiera osoba, która najlepiej wykonywała swoją pracę, a baśniowe nienawistne stwory mają się dobrze. Mnie cała ta sytuacja tylko gotuję bardziej, bo nic nie zostanie osiągnięte na dłuższy czas. Gracze grają z powrotem, kurz opada, a wydawcy myślą jak zrobić to ponownie, a jednocześnie uniknąć tego co się stało.
Dobra gra za dobrą cenę, ale osobiście poczekam na premierę pełnej wersji, by zobaczyć wszystko co ma do zaoferowania.
Możliwe, ale nadal to ich decyzja, a niektórzy zachowują się jak rozwydrzone dzieci, gdy im czegoś nie dano. Żaden twórca nie jest zobligowany do wspierania modyfikacji własną twórczością i tyle. Szkoda, ale idzie się dalej, a nie płacze.
Ehh właśnie gram od kilku dni zachęcony zapowiedzią kolejnej odsłony. Niestety wczoraj na wieczór rozbiłem, po niesamowicie ciężkiej walce, obóz bandytów, tylko po to by wracając z podróży natknąć się na zasadzkę jakichś wieśniaków, którzy w pięciu mnie ubili. Jak tak dalej pójdzie to osiwieje przed czterdziestką.
Wydawcy już dawno powinni spostrzec trend, że Ci co kupują ich gry w większości nie chcą poprawności politycznej. Gry nastawione na tą poprawność mają przeważnie odbiór negatywny, więc jeśli nadal będą iść w tym kierunku to znaczy, że dostają za to większe pieniądze z innego źródła niż sprzedaż.
CBD nie ma działania psychoaktywnego, za to może działać relaksująco i rozkurczowo. Śmiechu po tym nie będzie, ale odprężenie się pojawi.
Zatem sla ciebie młodzieńcze następnym razem dopiszę specjalnie 'to był żart' lub dodam emotkę, wtedy twój umysł to może zrozumie :)
Wiek to tylko liczba. Sam mam 37 lat, ale to co wypisujesz brzmi jakbyś się nudził na emeryturze. A to, że Cię tak boli, w jakim kierunku poszedł cały ten wątek to już w ogóle jakieś nieporozumienie. Teraz spychasz winę za swój nieśmieszny żart na innych. Ja Cię nigdzie nie poprawiałem, stwierdziłem po prostu fakt. Ale niech Ci będzie, że było to zabawne. Ha ha ha.
Czego oczekiwałeś wrzucając taki post? Bo w tym temacie brzmisz jak jakiś zgred, który widzi produkty z cbd i myśli, że to narkotyki. Pewnie gdybyś napisał coś naprawdę lotnego to byśmy się pośmiali, a tak to wyszło jak wyszło. Żarty z sanatorium dla seniorów, powinny zostać w sanatorium.
Uuu czyli pieniążki nie popłynęły tak jak zakładali. Jednak jest nadzieja, że gracze w końcu się budzą.
Nie wiem dlaczego (a raczej wiem, ale wolałbym nie wiedzieć) twórcy tworzą sequel jakiejś serii zmieniając tak diametralnie rozgrywkę. W takim przypadku to powinien być spin-off. Po sequelu oczekuje rozwinięcia formuły poprzedniej części, a nie wywróceniu jej do góry nogami. To samo było z Darkest Dungeon 2, który mnie rozczarował typem rozgrywki.
Dokładnie. Gry od Piranii na zawsze w mojej topce RPG. A Action RPG to nr 1 przed Wiedźminem i Dragon Age: Origins.
Zaczynam na trudnym, a jak już po wielu próbach zdaje sobie sprawę, że to dla mnie za dużo to zmieniam na niższy. Ale wolę gdy gra jest za trudna niż za łatwa.
Pewnie nałożyli nowe tekstury na Valhalle. Tak czy siak, Ubisoft miał dużo czasu by się przyzwyczaić, że moich pieniędzy nie zobaczy.
Prezentuje się fajnie. Takie spojrzenie pod nowym kątem, dosłownie i w przenosni. Jeśli będzie posiadało także głębię rozgrywki to wchodzę w to.
Kolejne 4xA od Ubisoftu? Obstawiam ładnie odwzorowane lokacje z kiepską grywalnością i uczuciem poznania całej gry po pierwszych dwóch godzinach.
Niech się tak nie rozpędzają ze zmianami, bo ich aktualni odbiorcy o dwucyfrowym IQ, mogą ich nie ogarnąć. Chociaż za dodatkowe 20 bucksów, Blizz przyjdzie im w sukurs z jakimś ułatwieniem.
Podobno będzie się latać po kosmosie statkiem kosmicznym, ale nie będzie można z niego wysiąść.
Larian to studio dla ludzi kreatywnych, a tacy by chcieli poszerzać horyzonty i próbować czegoś nowego, a nie jak w przypadku Ubisoftu, klepać nowe tekstury. Wcale się nie zdziwie i nawet tego oczekuje, gdy ich kolejna gra będzie innego gatunku. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zaskoczą.
Jak remastery starych gier w wersji kompletnej, albo gry które dostały wersje definitywną, a zwykłej wersji nie sprzedają, chyba, że na Gogu, to niech Ci będzie. Jedynie w przypadku Gears 5 jakoś to wygląda. Nie chciałem żeby Cię zabolało zielone serduszko.
Nie spotkałem się z żadną grą w GP, która daje dodatki w ramach abonamentu. Z własnego doświadczenia wnioskuję, że zawsze masz gołą podstawkę. W przypadku niektórych gier jest to wręcz powód, że jest ona w GP, bo goła gra to niczym demo jak np City Skylines.
Legenda głosi, że Megera zanim poszła do sklepu po pieczywo to najpierw musiała zdobyć zawód piekarza, bo tak to skąd miała by pewność, że bułka to bułka.
Będą opóźniać datę premiery by spieniężyć jak najwięcej materiału przedpremierowego. Trailery i informacje w przypadku tej gry to jest kupa kasy do zarobienia.
Oczywiście, żartuje. Raczej nie mam żadnych oczekiwań co do remake'u.
O 19.30 ponoć ma być aktualizacja. Dzięki Procne za propozycje moda. Chętnie przetestuję jak tylko dograją wszystko z nową wersją gry.
Mam nadzieję, że tych nowości jest tyle, że je odczuje, bo jak dla mnie ta gra nie posiada zbyt dużej regrywalnosci. Po roku w grze mi się niestety nudzi, bo w takich grach z cyklem dobowym staram się by z każdego dnia wyciągnąć 100%, co prowadzi do tego, że już później nie odkrywam zbyt wiele i te dni stają się nieprzyjemnym obowiązkiem do odbebnienia, nim się coś wydarzy.
Po tym "sukcesie" to wiem już, że nie kupię już żadnej gry od Techlandu, bo dotknęło ich to co wiele innych studiów czyli jechanie na reputacji tego co było kiedyś. Grę przebudowywali już parokrotnie, bo stworzyli gniota. Parkour to tu pokonywanie ciągle identycznie ustawionych przeszkód. Aktywności poboczne, trzy na krzyż. Recykling lokacji. Nieciekawa fabuła z momentami tak glupimi, że lepsze by wymyśliły dzieci w przedszkolu. Wytrzymałem do momentu gdy moja postać po raz kolejny odwaliła całą robotę za wszystkich w mieście, tylko po to by od innej postaci z twarzą ropuchy dostać strzała w ryj i nakaz szukania jej nowych butów... Symulator popierdółki. Wygląda to wszystko tak jakby Techland zatrudnił wszystkich spadochroniarzy z Ubisoftu, którzy nawet tam się nie nadawali. Całe szczęście ta lekcja kosztowała mnie tylko stówkę.
Jako klient jestem zadowolony, że wydawcy sponsorują z prowizji korzystne dla mnie usprawnienia.
To chyba pierwszy artykuł od roku, który przeczytałem na golu. Brawa dla autora za dobry tekst.
Każdy przygłup, któremu nie pasuję coś w pobieraniu przez Valve 30% prowizji, może do ceny gry doliczać dodatkowo te 18% i przelewać bezpośrednio wydawcy tej gry. Jak już jest debilem to niech nie wciąga w swoje ćwierćmózgowie innych.
Chyba rozpisali tu każdą najmniejszą rzecz, którą dodadzą by robiło wrażenie, a wygląda to na coś co można by było dodać w jednym patchu.
Ciekawe jak się czuje z faktem, że niedługo ktoś wyda grę z ich mechanikami zmiksowanymi z mechanikami Cywilizacji czy Frostpunka, na zmienionych lekko assetach. Wszystko wygenerowane przez SI, a gracze będą klaskać uszami jak w przypadku Palworld czy Enshrouded.
Ciężko mi powiedzieć w takim razie, ponieważ grałem wyłącznie na maksymalnie trzecim poziomie trudności. Kwestia utrudnień może. Trafiły się jakieś wyjątkowo paskudne. No ale to jest gra gdzie nie zawsze się udaje stworzyć osadę, choć samemu nigdy nie przegrałem misji.
Byłem niezwykle zdziwiony gdy w 2008 roku kupiłem w sąsiednim mieście Counter-Strike: Condition Zero, a po powrocie do domu się okazało, że na płycie jest instalacja Steama. Nie pamiętam ile grę pobierałem ale wiem, że długo na Internecie 1mb/s. Ale to były koszty uratowania rynku PC.
U mnie było to samo, potwierdziłem email i po 4 dniach dostałem wiadomość z linkiem do zmiany hasła i podziałało.
Szkoda tylko IP, bo dobrzy programiści sobie poradzą. Deep Silver czas zacząć omijać z daleka.
Poważni 60-latkowie tylko. I Ci którzy nie krytykują. Reszta nie widziała gry na oczy.
To samo było mówione w przypadku Dying Light 2, a zadania poboczne tam to chyba tylko u Ubisoftu są gorsze.
Dla mnie to taki trochę Hades w otwartym świecie. Trochę za dużo miejscami grindu, ale po za tym świetna gra, a jeszcze nawet nie wydana. Twórcy czują wampirze klimaty.
Nikogo z forumowych obrońców D4 jeszcze nie ma w temacie. Ciekawe czy tak grają w nowym sezonie, że nie mogą zająć stanowiska w temacie? Czy może jakiś urlop od pracy?
Na pewno nie zagram kobietą z jajami czy facetem z brochą. Jak znam życie to te postacie popełniają samobójstwo po pierwszym akcie.
Dla mnie również. Coraz rzadziej odczuwam taką chęć do grania jak w dzieciństwie, ale przy tym modzie znowu nie mogłem się doczekać kiedy będę mógł usiąść, zanurzyć się w tym świecie i walczyć z syndromem "jeszcze tylko tej grupki potworów, jeszcze tylko tej jaskini, jeszcze tylko skończe to zadanie". Czekam na wersje 2.0 by ograć Kroniki magiem.
Tylko czy Ci się uda odinstalować? I chyba Ci pół klawiatury nie działa. Np shift, kropka czy przecinek. Może to mieć też związek z IQ w okolicach 60.
Więcej pokłonów dla tęczowej zarazy. I nie mam tu na myśli ludzi o odmiennej orientacji.
A co to za narzekanie? Grać teraz grzecznie "always online". O ile oczywiście serwery działają.
Bycie fanbojem playstation nie jest łatwe na tym forum. Ledwo wyrabiają z minusami.
Wg mnie niewiele. Dla mnie ta seria to w dużej mierze mapa świata z różnymi lokacjami w których poukrywane było wiele sekretów takich jak: najmocniejsze bronie, summony, najsilniejsze czary, minigry oraz opcjonalni bossowie. Każda taka lokacja, miasteczko czy jaskinia, posiadała własną otoczkę fabularną, która rozszerzała lore gry. W każdej niemal chwili mogłem zrobić sobie przerwę od głównego wątku by przeszukać okolicę i zdobyć nowe umiejętności. Drugim wyznacznikiem tożsamości była walka taktyczna, która była rozbudowana i rozwijana, aż do samego końca gry o nowe możliwości oraz złożoność rozwoju postaci. Tutaj tego nie widzę jak na razie. Jest filmowo i liniowo. Walka mało złożona i polegająca na qte. Jako spinoff serii bym powiedział, że to dobra gra aRPG, ale jako pełnoprawna odsłona jRPG jest dla mnie słabiutka. Moje ulubione części to 7>6>8>10>9. Kiedyś pewnie zagram jak gra będzie na promocji, ale nie mam ani trochę ciśnienia. Ładna grafika i świetna muzyka to jednak dla mnie za mało w grze. Moje oczekiwania to 7/10.
Dotyczy to przede wszystkim segmentu AAA, bo to bezpieczne gry dla określonej klienteli, która wymaga głównie grafiki i "emotions". Całe szczęście mniejsze studia nadal stawiają na eksperymenty i gry stanowiące wyzwanie.
Zgarną 100% pieniędzy ze sprzedaży lemingom i ominą recenzje na Steam, które pewnie nie byłyby tak przychylne jak te w mediach internetowych. Dla Ubi to win-win.
Pewnie to kwestia czasu gdy kobiece drużyny piłkarskie będą grać w bikini, jak jakaś liga Footballu Amerykańskiego, aby przyciągnąć chociaż spermiarzy.
Co ma Twój wiek do inteligencji? Najwidoczniej niewiele, bo ludzie, którzy krytykują grę mieli okazję wziąć udzial w dwóch otwartych betach i wyrobić sobie zdanie. A także czym Twoja opinia różni się od Zdzisia z YT? Niczym, choć być może jego jest bardziej profesjonalna, ponieważ to jego oglądają widzowie i to jego gusta podzielają.
Od śledztw to są wykwalifikowani ludzie, a nie byle debil co potrafi udawać dziecko na czacie, a na komputerze posiadać materiały pedofilskie.
Dlaczego miałbym grać skoro już po becie wiedziałem, że to nie jest to? Argumenty się skończyły, choć nawet się nie zaczęły? Dobrze, że zrobili tą otwartą betę to nie musiałem się ani chwili wachać czy kupić. Choć i tak bym z zakupem zaczekał miesiąc po premierze i poczytał opinie innych graczy. Pewnie teraz będziesz się upierał, że gra w późniejszym etapie jest zupełnie inna niż to co zaprezentowała beta? To nie męcz klawiatury.
Nie zauważyłeś tych komentarzy, bo nie jest to krytyka odnośnie D4. W tym temacie, pierwszy post jest o tym, że forumowicz skończy fabułę dwoma klasami i tyle mu wystarczy. Takich postów widziałem wiele, używanych w obronie słabego endgame'u, ale nie zamierzam tracić czasu na szukanie by Ci udowodnić, bo może to się skończyć zwykłym odwróceniem ogona. Już po otwartej becie pisałem, że w grze jest za dużo biegania, a za mało siekania potworów to razem z Marderem wypieraliście ten fakt. Teraz ludzie narzekają na to po premierze. Dlaczego teraz? Zapłacili za grę, dali znać Blizzardowi, że to się sprzeda. Po nowej odsłonie Diablo oczekiwałem, że podniosą poprzeczkę jeszcze wyżej niż GGG ze swoim PoE, a oni wydali grę MMO aRPG, która się nie skupia na aspektach definiujących gatunek. Świat Sanktuarium zasługuję na wiele, wiele więcej, ale już pozbyłem się złudzeń, że marka kiedykolwiek wróci na odpowiednie tory.

Gatunek, który stoi regrywalnością i ciągłym ulepszaniem swoich postaci w niemal nieskończoność i przychodzą zawsze takie osoby: "ja to tylko chcę ukończyć fabułę". Taki wasz obraz ->
Ktokolwiek kupił grę od Blizza po wszystkich ich akcjach, które miały miejsce od kilku lat, ten zasługuje na to, że będą go wyzyskiwać. Już przedpremierowi hajperzy skowyczą w wątkach na endgame i grind. Oby skowyczeli głośniej i głośniej.
Jeśli fabularnie nie są w stanie sensownie wyjaśnić włóczenia się po ogromnych połaciach terenu to lepiej jak skupią się na mniejszym obszarze. Od tego są gry Bethesdy by gwałcić własny wątek fabularny łażąc po całym świecie i robiąc w ostateczności to po co tam w ogóle jesteśmy.
Przecież na tych porównaniach nie ma nic co by można było uznać za zrzynkę. Steampunk cechuję się tym, że jest "ulepszona" epoka industrialna, obfita w maszyny parowe takie jak roboty czy kolejki. W takim raziem Atomic Heart to także zrzynka z Bioshock Infinite, a Dishonored 2 nie, ponieważ ma ciemniejszą kolorystykę. Jakby była ciemna w CR to by było, że kopiują D2, bo ktoś podczas pokazu pomyślał, że to kolejna część. Wskaż mi, które screeny i dlaczego są skopiowane z BI?
Że niby Bioshock ma wyłączność na realia steampunkowe? Przecież te "podobieństwa" to właśnie cechy steampunku. Po za postacią tej murzynki, ale ona chyba wiadomo dlaczego tam jest.
Studio zna swój silnik coraz lepiej od czasów D:OS więc nastawiam się na odrobinę lepszy stan techniczny niż w D:OS 2 na premierę. Jednak najbardziej mi zależy na tym, by po prostu nie było sytuacji, że się nie da wykonać jakiegoś zadania z powodu błędu. Na całą resztę pewnie pomoże wczytanie zapisu.
Przynajmniej raz w miesiącu mam ostre parcie by jednak odpalić BG3 czekające w bibliotece Steama od stycznia. Całe szczęście do sierpnia niedaleko więc raczej wytrzymam. Akurat będę rozkoszował się pierwszym aktem to zdążą połatać większość błędów w kolejnych.
Świetny pokaz, obfitujące w nowe materiały z gier już zapowiedzianych, jak i całkowite niespodzianki. Dużo gier wzbudziło moje zainteresowanie. Wygląda na to, że w najbliższej przyszłości będzie można wrócić do subskrybowania GP.
Myślę, że grafika pokazana na trailerach będzie przedstawiać stan z konsol. Na pc może będzie trochę lepiej. Mniejsza z tym, zapowiada się na całkiem przyjemne rpg fantasy.
Bardzo fajnie się zapowiada mechanika cofania czasu i zmiany w świecie gry jakie dzięki temu zachodzą. Czekam na więcej info.
Zależy kogo spytasz. To są inne gatunki gier.
Może trochę zbyt starali się by prezentacja nowego księcia była cool, ale po za tym zapowiada się ciekawie. Oby coś z tego wyszło, bo dobrych platformówek 2d jak na lekarstwo.
Wczoraj był już wstępny pokaz mniejszych gier to wyglądało bardziej jak festiwal gier z bazaru z lat 90. Kopie starych gier, gdzie oprawa czasami się różni, a mechaniki są identyczne. Wyglądało to jakby ktoś dał dostęp do mechanik starszych gier małym twórcom i mieli oni stworzyć coś nowego na tym. Widziałem grę, która wyglądała jak Contra, Tony Hawk w którym się jeździ żabą, TMNT tylko z postaciami sprzątaczy z mopami (nawet ścieżka dźwiękowa była niemal identyczna), strzelaninę która miała identyczne animację co Halo Infinite i wiele innych mniej lub bardziej podobnych gier do klasyków. Rozbawiło mnie to trochę. Ciekawe czy będą chcieli wcisnąć nam to jako zupełne nowości (przede wszystkim cenowo).
Steam to wydawca, że miałby rozdawać swoje gry? Myślałem, że to Valve tworzy gry, tak jak i Steam.
Dużo ludzi na golu to są starsi gracze, którzy pamiętają jaką jakością cechował się kiedyś ten developer. Osoby niewidzące problemu to przeważnie młodsi gracze, którzy Blizz znają z ich późniejszych dokonań, jak stali się kolejną korpo do robienia kasy. Dlatego tak ciężko jest Wam pojąć czego my byśmy oczekiwali po nich.
Ich to nie obchodzi. Zwyczajnie by chcieli PRZEJŚĆ (nie mylić z pograć) kolejną niewymagającą grę. Nic więcej ich nie obchodzi.
Przecież w tej grze nie ma prawie loot'u. Tam z mobków wypada niemal jedynie złoto. Tak zapamiętałem z bety. To nie jest hack and slash tylko MMORPG zwykłe.
Mozesz wyłączyć ich obecność za pomocą talizmanów w ekwipunku. Key items - talizman wybranego Sage - dismiss.
Tak jak do Wow classic dodają żetony na abonament tłumacząc, że to dla tego, że i tak większość tego nie kupi. Tylko "nie wiadomo" dlaczego to w sumie dodają w takim razie.
Lepiej gdybyś wydał tę pieniądze na naukę pisania. Mądrzejsi od Ciebie chcą dla Ciebie dobrze, ale Ty z racji ograniczonej inteligencji tego nie zauważasz.
Od czasu zbroi dla konia naiwniacy się niczego nie nauczyli. To osoby o minimalnych standardach. Najlepsze są osoby co mówią, że oni nie mają tyle czasu na granie to kupują niektóre rzeczy. Chyba tylko po to by nie mieć po co grać.
Wystarczyło by tylko aby postać stworzona offline nie mogła grać online i vice versa. Jak ktoś chce sobie cheatowac swoją grę offline to myślę, że każdemu by to wisiało. Ale tutaj dużo zawartości jest stworzone by wykonywać ją z randomami więc całkowity offline bylby dla osób, które są gotowi z niej zrezygnować.
No to tylko teraz czekać pół roku od premiery, aż połatają i cena będzie odpowiednia jak za kilkuletnią grę.
Nie, to nie był Blizzard, to zewnętrzne studio. Blizzard o niczym nie wiedział, niczym Hitler.
spoiler start
To oczywiście sarkazm.
spoiler stop
A także mogą zmienić sobie regulamin w każdej chwili i jeśli go nie zaakceptujesz to możesz zapomnieć o dalszym graniu. A zmiany mogą w nim być bardzo niekorzystne.
Mi się nigdy ten tekst nie znudzi. Przypomina miłe chwile jak po raz kolejny wyszła obłuda recenzentów tego portalu.
Jak dla mnie średnie. Bardziej jak gra mobilna, ale zawsze można kupić, sprawdzić i odsprzedać później.
To nie gra indie by czepiać się o byle gówno, tylko "poważny" wydawca (w sensie reklamodawca).
Jest gdzieś odniesienie się Blizzarda do całej sytuacji czy siedzą cicho? Jeśli ktoś sądzi, że wszystko odbyło się bez wiedzy Blizzarda to jest takim samym naiwniakiem jak wyborcy w naszym kraju, gdzie wszystkie partie głosują za socjalem, a każdy mówi, że to tylko wina pisu.