Wsiadając rano w busa, znosząc plotkujące zgredy, ustępując im miejsca siedzące jadę do szkoły. Pierwszym moim zadaniem jest spisywanie lekcji. Katem oka widzę piękną elfkę. To moje kolejne zadanie. Ale nagle dzwonek rozpoczyna serię misji pobocznych. Cała moja drużyna te zadania przespała. W końce mogę rozpocząć misje główną, ale mam ograniczenie czasowe. Wokół pięknej elfki kręciły się jakieś krasnoludy. Przywołałem moją drużynę, oni już będą wiedzieć co z nimi zrobić. Elfka wyczuła moje intencje. Użyła magii. Nagle jakiś grubas wpadł na mnie - po chwili leżałem już na ziemi. Ma piękność zawiesiła na mnie wzrok, a za chwile zniknęła mi z oczu. I wtedy mój czas się skończył - zadzwonił dzwonek. Dzisiaj nie dałem rady, ale jutro może się uda.