Nowa kampania to jest jakaś totalna katastrofa. Filmowość, czyli w sumie chyba największy atut CoD-a, została tutaj okropnie spłycona.
Większość misji to teraz jakieś mini-sandboksy, gdzie jesteś sam, zaliczasz jakieś cele, a na przeciwko ciebie stają hordy odradzających się wrogów. Nie tego się spodziewałem i dawno nie czułem takiego rozczarowania.
Ale z drugiej strony dałem się zrobić w bambuko mimo jasnych sygnałów, że MW3 to pierwotnie miało być DLC. Tegoroczna "Kampania" dobitnie potwierdza, że deweloperzy działali w pośpiechu i lecieli po linii najmniejszego oporu.
Dramat, nie polecam, Warzone całkowicie zabija tą markę. Ostatnia w miarę ok kampania, to ta z MW 2019 i Cold War.
Szczególnie ta ostatnia jest warta uwagi, ponieważ stanowi ona pierwszą kobiecą operatorkę w historii Call of Duty
Zaraz... co? Przecież kobiecych operatorek było już zatrzęsienie. I to nie tylko w obecnym Call of Duty, ale i wcześniejszych odsłonach.
No to rok 2021 pod znakiem Yakuzy, elegancko.
W 2022 poproszę Judgment i jakoś te dwa kolejne lata nędzy i rozpaczy się przeboleje.
Dorzucę jeszcze od siebie propozycję, bo chłopaki nie wspominali jeszcze - Skylar & Plux. Bardzo przyzwoity platfromer na ok. 5h, inspirowany trochę Ratchetem. Jest na steam. :))
Za kampanie odpowiada Raven Software a ich ostatnia gra (czyli MW: Remastered) wyszła w 2016.
Nom. Mało tego tylko na PC gra w nią ponad 15.000 osób... szokujące, prawda?
Błędów większych nie ma, jeśli już giniesz, to przez własną głupotę. Pod tym względem wypada o niebo lepiej niż np. takie The Forest.
Optymalizacja jest średnia. Gra potrafi mocno zwolnić, ale na jej usprawiedliwienie - grafika jest bardzo ładna i szczegółowa.
Jakby ktoś poszukiwał alternatywy dla BFV, to serdecznie polecam Hell Let Loose. Gra ma już całkiem sporą społeczność, ale i tak wydaje mi się, że bardzo dużo ludzi o niej nie słyszało.
Ciekawe czy Szef ogrywał ;)
No i dalej Ghost Games... pojeżdżone w takim razie. Trailer wylał na mnie kubeł zimnej wody. Jesienią zostanę chyba przy WRC i GRID-zie.
Przeczytałeś w ogóle tego newsa? Czy tylko tytuł? Przecież jest wyraźnie mowa o bitwach na dużą skalę z pojazdami, a na prezentacji pokazano nawet 20vs20 na bardzo rozległej mapie z 5 punktami do przejmowania, tryb ala Conquest właśnie.
Niemożliwym jest bycie specjalistą w każdej dziedzinie... a wpisy tego usera pojawiają się pod każdym newsem i kompletnie nic nie wnoszą, często będąc po prostu stekiem bzdur.
Lepiej mądrze milczeć, niż głupio gadać.
Akurat IW nadal robi dobre kampanie singlowe. Wielce krytykowane Infinite Warfare miało jedną z lepszych w ostatnich latach, także o poziom opowieści bym się nie martwił. Bardziej niepokoję się o multi żeby nie było "przebajerzone".
Chociaż jeden podziwia!
A tak na serio - dla mnie wyznacznikiem, które Call of Duty było dobre, a które słabe jest oczywiście licznik przegranych godzin na steamie. I do Black Ops 3 była tendencja spadkowa.
Nie wiem, jak wypadnie WW2, ale w becie udało się wykręcić 20h, więc chyba ci biegający dookoła czarnoskórzy naziści mi specjalnie nie przeszkadzali...
Niemniej z tym Carentan to słaba zagrywka.
Wrzuć na luz, ziomek. Przecież nagonka na CoD-a trwa od ładnych kilku lat, nic nowego. Nawet jakby Acti wystosowało ofertę specjalną, że nowe Call of Duty za darmo tylko dla Polaków, to i tak by nie brali.
Gwarantuje Ci, że jakby kolejna odsłona przeprowadziła totalną rewolucję w mechanice i grafice, narzekanie nie zniknie. Także musisz się przyzwyczaić :) U nas ta seria jest skreślona.
Też niestety mam obawy o zawartość, szczególnie w trybie multiplayer. Wszystkie wcześniejsze odsłony DiRT-a z numerkiem w tytule przyzwyczaiły do niesamowitej liczby trybów - Trailblazer, Outbreak, Transporter, Cat & Mouse + oczywiście wszystkie standardowe wyścigi i rajdy. Teraz nie ostało się praktycznie nic...
Nie miałbym z tym żadnego problemu, gdyby Codemasters po prostu nazwało tą grę Rally 2, a tak chyba będę nieco rozczarowany. Liczę, że jednak nawet po premierze "czwórkę" mocno rozbudują.
Ja myślę, że Kacprowi chodziło o Black Ops 3, bo właśnie tam kampania była przeciągnięta i nastawiona na granie w kooperacji
Ta, mi też się podobała. W ogóle pojawia się dużo misji, w których nie biegnie się "na pałę" do przodu i to jest spoko.
Hmm... piszesz o mikropłatnościach, których w grze nie ma (oczywiście to kwestia czasu, ale jednak). Więc albo ściemniasz, albo grałeś dwie minuty. Stąd twoja "rzetelna" opinia. Zero przykładów, same ogólniki.
Wypada podobnie, ale po przejściu kampanii na dowolnym poziomie odblokowujesz sobie tryb "Specjalisty", gdzie nie ma autoregeneracji zdrowia, musisz dbać o stan swojego pancerza, a postrzał np. w nogę spowoduje, że bohater straci możliwość szybkiego biegania itp.
Witam, pytanko do redakcji mam (albo megaobeznanych) - skąd 'czerpiecie' utwory w tle do filmów? Szczególnie w ucho wpadł mi ten 1., przy poruszaniu tematu CS:GO.
Bardzo mnie cieszy wysoka pozycja F.E.A.R. :) To był przełom, zarówno jeśli chodzi o efektowność każdej strzelaniny, jak i fizykę oraz SI, która chyba do dziś wiedzie prym w tej kategorii
Brakuje mi w tym zestawieniu jedynie MOH: Pacific Assault, ta produkcja była na swój sposób nowatorska.
Artykuły dotyczące modowania są dla mnie najciekawsze na całym GOL'u. Zgadzam się z przedmówcą, że co jakiś czas warto odświeżać temat, bo mody cały czas powstają, a są też tacy gracze, którzy z Vegas nie mieli okazji się zmierzyć.
Właśnie brakuje mi tych odjechanych perków - chociażby ten aktywujący dziwne zjawiska w F:NV. Tutaj chyba tylko ten "Imprezowicz" wygląda jakby miał nieco urozmaicać gameplay... reszta to tylko jakieś 'procenty'.
No proszę :D Słyszałem, że wielce szanowany Deadmau5 jest wielkim fanem PC :)
Czyli pod względem tych wszystkich mitów najlepiej broni się chyba seria Brothers in Arms (szczególnie pierwsza odsłona). Gra wyraźnie zaznaczała, że oddziały poborowe nie składały się tylko z Niemców, zaś broń automatyczna pojawiała się rzadko. Najczęściej biegało się z Garandem i M1A1 po stronie Amerykańskiej, walcząc z faszystami wyposażonymi w Kar98k.
The Wolf Among Us ma kapitalny soundtrack, tu trzeba się zgodzić. Szczególnie podobały mi się te spokojniejsze fragmenty, gdy można było czegoś poszukać lub porozmawiać. Muzyka dopasowana w sposób perfekcyjny. Czekam na TWAU 2 ze ścieżką dźwiękową od tego samego gościa :)
Dla mnie gra roku! Ciekawa, zapierająca dech w piersiach historia, zwroty akcji. Bohaterowie, lokacje... wszystko zagrało. Świetny soundtrack i głosy postaci. Nie wiem czy jest sens wymieniać dalej, jedynym zgrzytem pozostaje długie oczekiwanie na odcinki oraz to, że niemal pewny sezon drugi ukaże się najwcześniej za rok.
Mnie też ugryzło, że kolejne epizody nie powalały długością. Najkrótszy zaś wydawał mi się 4. odcinek, nie 3. ale mógł on oczywiście komu innemu szybciej "zlecieć". Niemniej, tak jak Del wspominałeś, Telltale po raz kolejny pozamiatało, inauguracyjny sezon pochłonął mnie bez reszty. Cliffhangery na wysokim poziomie, postacie i sceneria również. Osobiście polecam, sam nie tknąwszy ani jednego komiksu.
[SPOILER WARNING!]
Ps. Coś czuję, że drugi, niemal pewny sezon zabierze nas na Farmę :)
Czy pojawiły się już jakieś strzępki informacji na temat edytora? Czy w ogóle będzie?
Dla mnie miodzio, nawet (mimo leciwego enginu) wygląda bardzo ładnie. I cieszę się, że na razie nie ma psioczenia (że znowu to samo, bla bla bla), bo dla fanów serii Ghosts będzie chyba najlepszym wydaniem multiplayera w historii :)
Tak, też je zauważyłem... chyba trzykrotnie, ale najbardziej ciary mnie przeszły na plaży ze statkiem gdy po lewej pojawiła się ta postać... Ogólnie rzecz biorąc Dear Esther to cudo, dzieło, nowoczesna sztuka tworzenia przygody. Grałem chwile z kolegą przy jednym kompie, on powiedział, że jeżeli nic się nie zacznie dziać to słabo. I wtedy zobaczyliśmy tą zjawę. Dodam, że mi i koledze nie chodziło o jakichś przeciwników, chodziło nam o klimat. Dostaliśmy go gwałtownie, a po zejściu do jaskiń nie zamykały nam się usta. Sama opowieść ma mnóstwo niedomówień, ale przez to jest tak intrygująca. Wewnątrz mnie nadal kipią emocje, ŻADNA gra nie wywołała na mnie jeszcze takiego wrażenia. Pozdrawiam tych, których cała ta wyspa urzekła. :)