KoksekArnes

KoksekArnes ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.01.2022 18:00
1
odpowiedz
1 odpowiedź
KoksekArnes
10

Nie ma języka polskiego. Mimo, że rozumiem, że reszta świata nie liczy się zupełnie z naszym zrujnowanym krajem, to mimo wszystko na rynku growym odpowiadamy za najlepszą grę na świecie zaraz obok Red Dead Redemption 2, czyli za Wiedźmina 3 jak i Cyberpunka 2077, który mimo swoich wad, również fabularnie zatrząsnął światem. A wciąż kiedy twórcy gier siadają przy okrągłym stole i robią listę "jakie języki dodamy do naszej gry" to widnieje tam jakaś kambodża czy inny chuj liczący trzech mieszkańców, ale o polskiej lokalizacji to możemy zapomnieć. To jest nie śmieszny żart i pokazuję wam środkowy palec dopóki nie zobaczę gry w moim ojczystym języku. Zasłużyliśmy na polską lokalizację w każdej grze dzięki naszym osiągnięciom na tym rynku. Bajo.

01.04.2020 04:06
KoksekArnes
10
Wideo

Mass Effect 3 miało najlepsze zakończenie spośród wszystkich istniejących gier. Rozszerzenie wydane przez developera zniszczyło całą serię. Zrozumienie zakończenia, jego prawdziwego przesłania wymagało bardzo wiele sprytu. Kiedy ukończyłem tę wspaniałą trylogię sam byłem zniesmaczony jej zakończeniem, ale kiedy przysiadłem do tego tematu na dłużej, a potem jeszcze udało mi się trafić na materiały, które potwierdziły moje domysły to wprost oszalałem. A jednocześnie znienawidziłem całą społeczność graczy, która wylała na twórców wiadro pomyji w wyniku czego nie otrzymaliśmy kontynuacji, a gniot jakim jest Andromeda. Historia Sheparda nigdy nie dobiegła końca i gdyby gracze to zrozumieli i wiwatowali to Bioware zrealizowałoby swój plan co do kontynuacji. Jednakże ze względu na ogromny hejt myślę, że stwierdzili, iż ambitne i tak rozbudowane zakończenie nie dotrze do ciemnej masy i dla świętego spokoju wydadzą łatkę z gównianym "poprawionym" zakończeniem.
Każdemu polecam zapoznanie się z teorią indoktrynacji. Ponieważ nie jest to żadna teoria tylko prawdziwe zakończenie i realny fakt. Każdy element układanki do siebie pasuje, najmniejsze zagadki od jeszcze pierwszej części wyjaśniają się i sprawiają, że zakończenie trójki staje się wspanialsze z każdą chwilą. Dlatego zachęcam was do poczytania na ten temat, a może i zajrzenia do materiałów, które to wyjaśniają. Pierwszy jest godzinny i naprawdę szczegółowy, dwa pozostałe trwają po 20 minut. Jeżeli spędziliście wiele wiele godzin w uniwersum Mass Effecta to powinniście poświęcić jeszcze 2 godzinki, żeby poznać prawdziwy sens całej trylogii. <3 na koniec chamską reklamą zapraszam was na swój kanał gdzie możecie zostawić trochę ciepła. - https://www.youtube.com/channel/UCVcmI_wiM6ylec6gqNVpF2Q?view_as=subscriber

https://www.youtube.com/watch?v=BSE0osxQvA8

https://www.youtube.com/watch?v=ythY_GkEBck

https://www.youtube.com/watch?v=ZZOyeFvnhiI

01.04.2020 03:51
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
KoksekArnes
10
9.0
PC

Tej nieuczciwej oceny na gry-online nie jestem w stanie zrozumieć, ponieważ nijak ma się do przedstawianej gry, ale biorąc pod uwagę większość mało logicznych odpowiednich ocen do wielu tytułów na tej stronie to nie ma się co dziwić. Nie wiem jak gra działała i wyglądała w dniu premiery, zupełnie ominął mnie wielki hype, który w tamtym okresie był na nią skierowany.
Gram dopiero teraz, kiedy to pojawiła się darmo na epicu od trzech całych dni po kilkanaście godzin więc mam już wyrobioną solidną opinię. Instalując grę spodziewałem się godnego spadkobiercy legendarnego Left 4 Dead i to właśnie dostałem. Mechanika oraz struktura rozgrywki, specjalne zombie odzwierciedlające huntera, boomera itp, wybór poszczególnych aktów i scenariuszy - wszystko rodem wyjęte z Left 4 Dead. W słuchawkach słyszę ukochane "Reloading!" jak to w stylu starego Billa. Oprócz tego, że ma wiele rzeczy zbieżnych ze starymi odpowiednikami to jest też świetny powiew świeżości. Jest o wiele większy wybór grywalnych postaci, każda ma swoją genezę jedne bardzo ciekawe, inne mniej. Bardzo szybko moje serce zdobyło parę osóbek, którymi postanowiłem grać. Oprócz postaci doszła też mechanika różnych klas. Bardzo różnorodne i bardzo rozbudowane, zarówno w kwestii upgrade'u jak i strategicznego myślenia. Kombinacje z jakich to klas poskładać swoją ekipę i w jaką klasę samemu się wcielić. Podobnie ciekawy jest system upgrad'u broni. Tych startowych jak i takich, które znajdujemy w późniejszych etapach rozgrywanego scenariusza. Gra jest bardzo wymagająca i stawia przed graczami dużo wyzwań na coraz to wyższych poziomach trudności, zombiaki są głupie jak to one, ale bywają i takie szczwane bestie, które wiedzą jak i kiedy uderzyć, żeby zabolało najmocniej. Ze zgraną ekipą to świetna, satysfakcjonująca, wciągająca rozgrywka na wiele godzin. Rozwałka praktycznie się nie nudzi, a chęć odblokowania kolejnego drzewka rozwoju i ulepszenia broni zachęca do dalszego rozczłonkowywania truposzy. Jako pasjonat gier komputerowych, jako nerd, geek oraz sympatyk form związanych z zombie mogę polecić tą produkcję każdemu. Zdecydowanie lepsza niż Left 4 Dead 2 i myślę, że potrafi godnie zastąpić Left 4 Dead lub być od niej sympatyczną odskocznią.
Jeśli chodzi zaś o minusy ponieważ nie jest to gra idealna, to występują bardzo rzadko, ale jednak bugi, o których wspomnę, ale zaznaczę, że w żadnym wypadku nie przeszkadzają w rozgrywce. Ot od czasu do czasu jakiś zombie strzeli T-Pose'a. Większym problemem mogą być czasami nawalające serwery, ale w przeciągu grania non stop przez bite 3 dni może zdarzyło się to raptem dwa razy. Na minus już dość realny muszę dać ai naszych sprzymierzeńców jeżeli gramy na przykład solo bez znajomych i ustawimy sobie boty jako drużynę. Są kompletnymi idiotami, nie ulepszają swojego wyposażenia, nie leczą się nawzajem, nie myślą racjonalnie i logicznie, nie potrafią strzelić nikomu w głowę, ślepo podążają za nami jedyne co robiąc to pomagając sobie wzajemnie wstać jak któryś zostanie powalony. Dlatego przechodzenie gry solo, zwłaszcza na najtrudniejszych etapach graniczy z cudem. Minusem jest również fakt, że jeżeli ktoś odrazu kupi za prawdziwe pieniądze wszystkie specjalne skiny do broni, to podnosi to statystyki jego broni od kolosalnych wyników co w moim mniemaniu jest zabiegiem Pay to win. Skiny powinny zmieniać jedynie walory estetyczne, na pewno nie zmieniać tak diametralnie osiągi broni. Trzecim minusem jest fakt, że ilość uniformów do postaci, oraz skinów do broni jest żałośnie mała. Czas upływa, a żadne nowe dlc, aktualizacje i uniformy się nie pojawiają, dlatego brak dalszego rozwoju gry mogę traktować jako bardzo duży minus. Malutkim też minusem jest to, że nie możemy wyrzucić ciężkiej broni żeby wymienić się z innym graczem, tylko specjalnie trzeba szukać kolejnej żeby je sobie łaskawie podmienić. Ostatnim, ale jest długość gry, oraz jej zawartość, ponieważ 4 akty to dość niewiele, tryb wyzwań i hordy zawiera w sobie tylko jedną dostępną mapę co po raz kolejny nazwę żałosnym żartem.
Kończąc jednak mimo wszystko jak mówiłem grę stanowczo polecam, ocena na gry-online jest totalną bzdurą, mimo tych wszystkich wad, które wymieniłem gra pozwala nam rozegrać setki godzin i zająć wiele dni, jeśli nie tygodni.

post wyedytowany przez KoksekArnes 2020-04-01 03:58:42
25.03.2020 14:33
👍
odpowiedz
KoksekArnes
10

Uwielbiam to studio i każdą ich produkcję. No może z wyjątkiem trzeciego sezonu The Walking Dead, ale pierwszy sezon jak i Gra o Tron, czy The Wolf Among Us, wprost fenomenalne. Tyle emocji, nerwów, imersji i utworzonych więzi z postaciami. Strach, żeby czegoś nie zepsuć, oraz mnóstwo wyborów, które z jednej strony nie mają często realnych skutków ponieważ sprowadzają się do tego samego, ale też nie można im odmówić tego, że bardzo mocno zmieniają elementy rozgrywki oraz poszczególne wydarzenia. Telltale Games od zawsze na zawsze ma szczególne miejsce w moim serduszku i duszy prawdziwego, zapalonego gracza. Liczę, że czeka ich jeszcze wielki powrót i dostaniemy w końcu kontynuację Gota w ich wykonaniu jak i wielu innych produkcji. W końcu prace nad drugim sezonem The Wolf Among Us ruszyły więc nic nie jest jeszcze stracone. Niech wezmą się do pracy, odbudują studio i rozbudują konsekwencje wyborów. Mi się nigdy to nie znudzi i zawsze mogą liczyć na moje wsparcie.

31.01.2020 18:59
odpowiedz
1 odpowiedź
KoksekArnes
10

To to nie jest na playstation VR? Dałem za nie ponad 800 zł i spodziewałem się, że kiedy Walking Dead zostało ogłoszone na VR to właśnie na te google

07.09.2019 08:39
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
KoksekArnes
10
0.0
PC

Zobaczymy co ciekawego okaże się po przejściu gry. Wtedy wystawię adekwatną opinię. Na razie jednak zamierzam olać twórców i ten tytuł tak jak oni olali mnie brakiem chociażby durnych napisów w wersji polskiej. Wszystkie inne gry tego pokroju polski dubbing. Ten tytuł, brak nie tylko dubbingu, ale i napisów. To jawna kpina z naszego kraju jak i naszej społeczności graczy. Język dinozaurów szybciej pojawi się w grze, niż myśl o dodaniu polskiego majaczącego się gdzieś twórcom na szarym końcu.

21.07.2019 20:32
11
odpowiedz
KoksekArnes
10
10
PC

Ale wyczuwalne jazdy po Detrocie. Bieda. Przeszedłem go, jak zawsze dosłownie maksymalnie wchodząc w świat wykreowany i tak jak na mojej topce stoi Wiedźmin 3, Dragon Age Początek oraz seria Mass Effect (bez Andromedy) tak Detroit momentalnie po zakończeniu fabuły wszedł na topkę, a nawet przebił ją na tyle, żebym mógł uznać go za najlepszą grę jaka do tej pory ukazała się na rynku. Pisałem wiele recenzji na jego temat więc byłoby męczące pisać kolejną, ale spróbuję. Mogę go jedynie bronić. W skrócie gra daje multum możliwości jej zakończenia, dosłownie najmniejszy szczegół może mieć znaczenie w dalszych wątkach. Wszystkie postacie są niesamowicie ciekawe i intrygujące, ich historie łapią mocno za serce i sprawiają, że zżywamy się z nimi na każdym podłożu psychicznym. Nie jest tak tylko z główną obsadą ponieważ zapewniają nam to nawet postacie poboczne. Udźwiękowienie jest arcymistrzowskie, idealnie komponuje się z klimatem wyciekającym z każdego rozdziału. Gra skłania też do ogromu refleksji nie wspominając nawet o tym ile emocji przy tym wywołuje. Po jej zakończeniu prowadziłem godzinne wywody na temat świata przedstawionego w porównaniu do tego, który rzeczywiście nas otacza. Można dojść do wielu wniosków dotyczących naszego społeczeństwa, ludzi, gospodarki jak i aspektów świadomości i funkcjonowania emocjonalnego człowieka. Czytałem recenzje na jej temat gdzie widziałem, że postacie są nudne, fabuła jest prosta albo, że komuś się jakaś postać nie podoba bo tak. Totalna bzdura. Postacie jak wspomniałem ociekają klimatem jak i wiarygodną osobowością, której ogrom przemian śledzimy przez całą grę. Prosta fabuła? Androidy chcą być wolne, zyskują świadomość i uważają, że należy im się równość. Nie wiem czy to brzmi jak prosta fabuła, ale jeśli tak to każda gra ma prostą fabułę. God of War, Kratos chce się zemścić na Bogach = prosta fabuła. Dragon Age jest plaga musimy ją powstrzymać = prosta fabuła. Wiedźmin mamy znaleźć Ciri = prosta fabuła. To czy fabuła jest słaba można stwierdzić po całokształcie czyli wątkach i wydarzeniach, które zbliżają nas do rozwiązania wątku głównego i prosta fabuła w Detroicie to za przeproszeniem pierdolenie ponieważ każdy rozdział to majstersztyk, który rozbudowywał wątek fabularny, dodawał kolejne pomniejsze i tak dalej i tak dalej. Więc w ogromnym skrócie gra Detroit Become Human to produkcja przy której grają nie tylko ręce przy padzie, ale i całe ciało kiedy zrywasz się, żeby biegać po pokoju lub lamentować czy z krzykiem na ustach wykonując kolejne zręcznościowe elementy w obawie o śmierć postaci, które stały się nam ogromnie bliskie. To Arcymistrzowska gra, wręcz arcydzieło. i musiałbym rozłożyć ją na czynniki pierwsze, żeby odnaleźć jakieś wady.

21.07.2019 20:30
1
odpowiedz
KoksekArnes
10
10
PS4

Ale wyczuwalne jazdy po Detrocie. Bieda. Przeszedłem go, jak zawsze dosłownie maksymalnie wchodząc w świat wykreowany i tak jak na mojej topce stoi Wiedźmin 3, Dragon Age Początek oraz seria Mass Effect (bez Andromedy) tak Detroit momentalnie po zakończeniu fabuły wszedł na topkę, a nawet przebił ją na tyle, żebym mógł uznać go za najlepszą grę jaka do tej pory ukazała się na rynku. Pisałem wiele recenzji na jego temat więc byłoby męczące pisać kolejną, ale spróbuję. Mogę go jedynie bronić. W skrócie gra daje multum możliwości jej zakończenia, dosłownie najmniejszy szczegół może mieć znaczenie w dalszych wątkach. Wszystkie postacie są niesamowicie ciekawe i intrygujące, ich historie łapią mocno za serce i sprawiają, że zżywamy się z nimi na każdym podłożu psychicznym. Nie jest tak tylko z główną obsadą ponieważ zapewniają nam to nawet postacie poboczne. Udźwiękowienie jest arcymistrzowskie, idealnie komponuje się z klimatem wyciekającym z każdego rozdziału. Gra skłania też do ogromu refleksji nie wspominając nawet o tym ile emocji przy tym wywołuje. Po jej zakończeniu prowadziłem godzinne wywody na temat świata przedstawionego w porównaniu do tego, który rzeczywiście nas otacza. Można dojść do wielu wniosków dotyczących naszego społeczeństwa, ludzi, gospodarki jak i aspektów świadomości i funkcjonowania emocjonalnego człowieka. Czytałem recenzje na jej temat gdzie widziałem, że postacie są nudne, fabuła jest prosta albo, że komuś się jakaś postać nie podoba bo tak. Totalna bzdura. Postacie jak wspomniałem ociekają klimatem jak i wiarygodną osobowością, której ogrom przemian śledzimy przez całą grę. Prosta fabuła? Androidy chcą być wolne, zyskują świadomość i uważają, że należy im się równość. Nie wiem czy to brzmi jak prosta fabuła, ale jeśli tak to każda gra ma prostą fabułę. God of War, Kratos chce się zemścić na Bogach = prosta fabuła. Dragon Age jest plaga musimy ją powstrzymać = prosta fabuła. Wiedźmin mamy znaleźć Ciri = prosta fabuła. To czy fabuła jest słaba można stwierdzić po całokształcie czyli wątkach i wydarzeniach, które zbliżają nas do rozwiązania wątku głównego i prosta fabuła w Detroicie to za przeproszeniem pierdolenie ponieważ każdy rozdział to majstersztyk, który rozbudowywał wątek fabularny, dodawał kolejne pomniejsze i tak dalej i tak dalej. Więc w ogromnym skrócie gra Detroit Become Human to produkcja przy której grają nie tylko ręce przy padzie, ale i całe ciało kiedy zrywasz się, żeby biegać po pokoju lub lamentować czy z krzykiem na ustach wykonując kolejne zręcznościowe elementy w obawie o śmierć postaci, które stały się nam ogromnie bliskie. To Arcymistrzowska gra, wręcz arcydzieło. i musiałbym rozłożyć ją na czynniki pierwsze, żeby odnaleźć jakieś wady.

10.03.2019 15:21
1
odpowiedz
KoksekArnes
10
2.0
PC

Wystarczyło zrobić to co powinno się zrobić. Otwarty świat i survival osadzony w uniwersum Walking Dead. Elementy RPG z drzewkiem rozwoju postaci i craftingiem. Możliwość odwiedzenia lokacji znanych z serialu i komiksu, a i wpadnięcia na znane nam postacie lub chociażby opcja znalezienia wzmianek o nich przez naszego bohatera. Kreator postaci, aby móc wkroczyć w wykreowany świat samym sobą.
Zakładanie baz i kryjówek wraz z przyjaciółmi. Interaktywnie zmieniające się środowisko z biegiem upływu gry. Dostaliśmy zaś zamkniętą małą lokację gdzie trzeba zabić falę zombiaków i zabudowywać przejścia deskami, do wyboru kilka postaci nic nie znaczących ponieważ to praktycznie gra bez fabuły, nie posiada też nic z tego co wyżej wymieniałem, a powinno się tu znaleźć. I słabe wyniki sprzedaży są dlatego, że gra jest beznadziejna, a nie dlatego, że w innych krajach ceny są bardziej atrakcyjne panie producencie. Zrobiliście łagodnie mówiąc słabą grę, mając możliwości na zrobienie gry roku. Mógłbym ją kupić za 20 PLN maksymalnie z powodu sentymentu do uniwersum, ponieważ ta produkcja nie jest więcej warta. Prezentuje się jak ograniczony do granic możliwości Left 4 Dead pierwsza część.

31.07.2016 17:43
odpowiedz
3 odpowiedzi
KoksekArnes
10

Cóż.. Nowa historia.. Szkoda, że nie została skończona stara. Ostatecznie żadni żniwiarze nie zostali zniszczeni.. A Shepard nawet nie dostał się na cytadelę w ostatecznym rozrachunku. Nawet nie chcę słyszeć, że w czwórce pojawia się nagle jakieś info, że Shepard zwyciężył bo nawet do tego nie doszło. Niestety nie doczekam się swojej kontynuacji.. Andromede będę musiał potraktować jako odskok od głównej fabuły.. Czyli jakiś Pan lata po galaktyce i pozwala mi na poznanie wszystkich układów galaktycznych. Obawiam się jednak kilku rzeczy. Głównymi obawami jest fakt iż boję się, że twórcy nie zrobią Mass Efect 5 gdzie wrócą do głównej fabuły i niedokończonej historii Sheparda. I druga że w Andromedzie otwarty świat będzie jak w dragon Age inkwizycji. Max 7 obszarów tyle że obszernych.. Chciałbym jak już ma to być cześć poświęcona eksploracji i Poznaniu kultur w galaktyce. Móc polecieć dosłownie wszędzie, pogadać dosłownie z każdym, zrobić praktycznie wszystko.. I co najważniejsze wylądować na każdej planecie. Oby zaczekali z premierą a zapieli wszystko na ostatni guzik

19.09.2014 20:32
odpowiedz
KoksekArnes
10

TAMTEGO LATA PRZYJMOWALIŚMY OBELGI I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA Z TĄ SAMĄ OBOJĘTNOŚCIĄ. MASZEROWALIŚMY NA PÓŁNOC, A WOKÓŁ NAS KRAINA OBRACAŁA SIĘ W POPIÓŁ.
- Inkwizycja, Inkwizycja. - Powtarzał Arnes zerkając to na Oghrena, to na Nathaniela. - Wszycy teraz mówią tylko o niej. - burknął Komendant Szarych i poprawił pas u zbroi Legionu. Arnes był Szarym strażnikiem, Był łysy miał potężną rudą brodę, i błękitne przenikające oczy. Wygnaniec z Orzammaru. Członek rodziny znanej i szanowanej Aeuducanów. Własnoręcznie zabiwszy Arcydemona Uthremiela zakończył piątą plagę, a potem położył kres knowaniom Matki i Architekta. Teraz wraz z dwójką przyjaciół wyruszył na północ. Wzdłuż szlaku do Antivy, w poszukiwaniu Alistaira, króla Fereldenu.
- Dziwisz się? Spójrz co się dzieje! Ludzie się boją. Zaginął ich Król a my nie cieszymy się już taką sławą jak kiedyś, poza tym zerknił wokół!. - Krzyknął Nathaniel zamaszyście wskazując dłonią Zielono szare chmury rozlewające się na niebie tworzące wielkie dziury.
- To może znaczyć cokolwiek. - Odparł Arnes obojętnym tonem.
- Tak, jasne. To cholerny Stwórca chce sprawdzić na nas odporność na przytłaczające problemy. - Wtrącił się Oghren, wydając z siebie potężny bek.
Było popołudnie ale ciemne niebo sprawiało wrażenie że jest już wieczór.
- Kutwa zasrańce, teraz nawet wylać nie można się spokojnie bo nie widać gdzie się leje. A potem tylko wąchać śmierdzący plecak Howea szczynami. - Zbulwersował się Oghren.
Nathaniel zerknął na Krasnoluda. - Nasikałeś na mój plecak? - Oghren nie odpowiedział.
- Cisza. - Przerwał Komendant. Rozległ się ogromny huk.
Wszyscy wylądowali na plecach gdy ogromny promień uderzył w ziemię wywołując chaos i zniszczenie. Z kłębów dymu wyłonił się stwór. Miał długie ręce zakończone szponami i ogromne kły wystające z paszczy, był wysoki ale szczupły. Jego kręgosłup wystawał z pleców dodając mu strasznego wyglądu.
- Co to cholera jest?! - Krzyknął Howe, zrywając się z ziemi i naprężając łuk. Strzała poszybowała przed siebie i wbiła się z plaskiem w krtań stwora tworząc strużkę krwi. Monstrum ryknęło i ruszyło wolnym krokiem w kierunku bohaterów. Oghren chwycił za swój Wielki topór i z krzykiem i grymasem wściekłości wbił go głęboko w brzuch potwora. Wytrysnął na niego strumień krwi kiedy wyrwał go z niego i chwiejnie zachwiał się na pięcie. Arnes wyjął z pochwy Miecz stalowy i począł biec w kierunku bestii. kiedy był wystarczająco blisko z iście królewską precyzją przejechał ostrzem po szyi przeciwnika łamiąc kręgi szyjne i zwalając głowę na ziemię. Wszyscy odetchnęli z ulgą.
- Co to było? - Spytał Howe. Ale przerwał mu ryk. z mgły wyłonił się kolejny taki potwór. Drużyna uzbroiła się i wyczekiwała jego ruchu. Jednak stało się coś niespodziewanego. Przed oczami bohaterów mignęły dwa wielkie rogi, i błysk dużego ostrza. Ciało tajemniczego stwora przepołowiło się na dwie części i z gruchotem padło na ziemię.
- Dzięki. Panie?... - Rzekł Arnes w stronę nieznajomego.
- Byk. Żelazny Byk Krasnoludzie. - Odpowiedział Qunari poprawiając opaskę na lewym oku.

30.04.2013 18:03
odpowiedz
KoksekArnes
10

KONKURS
Najbardziej oczekiwałem gry assassins creed 3 . przyznam że sądziłem ,że seria assassins creed jest nudnawa i nieciekawa i zastanawiałem się dlaczego wszyscy tak jarają się tym tytułem. Postanowiłem to sprawdzić i zakupiłem pierwsze części byłem zdziwiony że gra tak bardzo mi się spodobała było tam wszystko czego oczekuję od gier. Grafika, dźwięk i fabuła dlatego czekałem strasznie na trzecią część zaintrygował mnie w zwiastunach system walki i pomysł twórców na walki morskie. Przyznam ,że gra wydała mi się lekko wzruszająca a płakać kocham :D . Tak więc podsumowując gra przyjemna ciekawa z ładną oprawą graficzną i dźwiękową i najbardziej przeze mnie wyczekiwana na miesiąc marca to Assassins creed 3 :)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl