Outlast 2 na pewno mniej straszy od jedynki. Twórcy bardziej skupili się na rozwinięciu wątku fabularnego, abyśmy poznawali sekrety tej chorej sekty, niżeli uciekali co 5 minut przed hordą umarlaków. Smaczku grze dodają nowe opcje takie jak bandaże które nieraz ratują nam skóre, listy z chorymi tekstami, które możemy zapisywać i oglądać na naszej kamerze, oraz filmy, które możemy nagrywać i poczuć się jak YTberzy. Trochę zawiodłem się na końcówce gry, ponieważ myślałem, że gruby guru naszych umarlaków którego zdjęcie widnieje w każdym domku będzie naszym ostatnim bossem, tymczasem on sam podżyna sobie gardło :)
Outlast 1 > Outlast 2 pod względem strachu
Outlast 2 > Outlast 1 pod względem fabularnym
+ dodatkowo piękna grafika, o którą twórcy zadbali :)