Ja uważam, że jest to tanio. Obecnie konosola NES stoi w okolicach 200 złotych+ (używana), a same gry chodzą po 50-100 złotych. Sam ostatnio sprzedałem Zelda: The Adventure of Link za ponad 100 złotych :)
Moja ocena to 8,5/10, gdyby nie dwa minusy, które wpływały na grę spokojnie dałbym 10, ale zacznę od pozytywnych aspektów gry. Fabuła dla mnie nieznającego świata i historii poprzednich wiedźminów, była jasna i spójna. Sama w sobie historia była bardzo ciekawa, a do tego dochodzą nasze wybory podczas gry, które niejednokrotnie sprawiły, że przez chwilę naprawdę nie wiedziałem, co wybrać. Świat gry jest olbrzymi, pełny ukrytych skarbów, unikatowych stworów i questów, które są naprawdę ciekawe. Muzyka - przepiękna! Soundtrack jest naprawdę na wysokim poziomie, idealnie pasował do świata i wydarzeń, które działy się w około naszego bohatera, porostu wszystko wspólnie tworzyło niesamowity klimat.
Odjąłem aż 1 punkt od oceny, przez bugi. Miałem ich mnóstwo, o ile na początku gry nic się nie działo, to czym dalej tym gorzej. Nie mogłem ukończyć 4 questów (nie mogłem rozmawiać z NPC), nie mogłem otworzyć dwóch klatek (nie było kluczy od bandytów, w jednym przypadku porostu znikli mi z oczu), wyskakiwanie z łódki na ląd czasami kończyło się moją śmiercią, bo spadałem z nieba na ziemie, a w przypadku skoku do wody zdarzało mi się, że postać znajdowała się na samym dnie. Mógłbym jeszcze kilka rzeczy wypisać, ale chciałem jeszcze napisać, dlaczego odjąłem 0,5 - otóż za Skellige - przepiękne miejsce, ale w mojej ocenie jakby niedokończone. Dużo miejsc do odkrycia z czego na wodzie (było ich mnóstwo) 99% to kontrabanda, jakby nie było można czegoś innego wymyślić, to było bardzo nużące zwiedzać świat łódką i widzieć praktycznie tylko beczułki (wiem, że nikt mi tego nie kazał, ale lubie grać i zwiedzać wszystko w grze). W skellige właśnie miałem najwięcej bugów, czy to z questami, czy właśnie z śmiercią dzięki wychodzeniu z łódki.
Ogólnie na pewno zagram jeszcze raz, jak poprawią wszystkie błędy i wyjdą wszystkie darmowe DLC. Zakończenie
spoiler start
w moim przypadku było bardzo zadowalające, Cirii żyje i ma się dobrze, a ja się urlopuje z Yen.
spoiler stop
Jeszcze nie przeszedłem gry, ale staram się robić wszystko na 100% i to właśnie mnie strasznie irytuje w wiedźminie, że są bugi, które uniemożliwią mi przejście gry, abym był zadowolony. Uwielbiam wiedźmina - jego świat i historię, ale stwierdzam, że wolałbym poczekać kilka miesięcy dłużej i grać w grę, która jest grywalna w całości, niż czekać na kolejne patche, które jedno naprawiają, drugie psują.
@ malodobry
sorki nie zwróciłem uwagi, że już podałeś dokładniejsze położenie, chciałem jedynie pomóc z zawężeniem poszukiwań :)
Odnośnie wampira, o którego tutaj pyta kilka osób, mogę Wam napisać, że znajduje się on w Novigradzie i jest w podziemiach. Niestety nie wiem, jak to precyzyjnie Wam odpisać (może gdzieś na necie jest mapka?), ale musicie pozwiedzać podziemia i szukać ściany do rozwalenia, gdzie jest pewien naukowiec i właśnie trumna owego wampira, wtedy odpala się krótki quest.
Machnięcie peleryną dostaje się przy pierwszej rozmowie z Eileen.
Ukłon z tego, co kojarzę dostaje się od Arianny - trzeba jej powiedzieć o bezpiecznym miejscu w katedrze i porozmawiać na miejscu.
Tak, koszmar mansisa to ostatnia lokacja. Nie chcę psuć zabawy, więc osoby, które nie chcą znać końca gry proszę dalej nie czytać.
SPOILER:
Twoja decyzja związana z propozycją Germana ma wpływ na sam koniec. Możesz z nim walczyć (tak zrobił mój brat) albo nie, jest też trzecie zakończenie związane z pępowiną - musisz posiadać trzy sztuki ;)
Ja zdobyłem trzy w taki sposób:
1 - w klinice, po zabiciu NPC, zabiłem ją praktycznie na samym końcu gry,
2 - w starym warsztacie,
3 - z tego, co pamiętam, to po zabiciu bossa Mergo.
Kamyk na +10 jest nieźle schowany i praktycznie na końcówce gry, ciężko mi będzie opisać, jak go zdobyć, ale się postaram. Po walce z Micolash-em przeszukajcie teren i znajdziecie żelazny klucz, którym otworzymy drzwi - znajdują się one zaraz po wejściu na korytarz, gdzie walczyliśmy z bossem (tuż po dwóch pierwszych manekinach). Zanim je otworzycie, warto wiedzieć, że jest tam mob, który będzie sprawiał, że szał będzie ciągle rósł (jest to wielkie oko) - żeby się go pozbyć, a jest to potrzebne do odnalezienia kamyczka, musicie wrócić do miejsca, gdzie są dwie windy - jedna prowadzi na górę, druga na dół. Interesuje nas winda, która prowadzi do góry, klatka jest otwarta, patrzcie uważnie, bo w którymś momencie zanim dotrzecie do góry, można wskoczyć do budynku. Jeżeli uda Wam się to, idźcie jedyną możliwą drogą, aż do momentu, gdzie znajdziecie dźwignię - jeżeli jej użyjcie, wielkie oko spadnie i zrobi się olbrzymia dziura, w miejscu, gdzie możecie wejść dzięki kluczowi - tam też znajduje się kamyk, mam nadzieję, że moje wypociny, komuś się przydadzą i że jest to w miarę zrozumiałe :P
Pierwsze przejście Bloodborn-a zajęło mi około 30 godzin. Starałem się odkryć wszystko sam i w sumie nie było tak źle, tylko jednych drzwi nie udało mi się otworzyć, ale mam nadzieję, że przy nowej grze, to mi się uda.
Grę oceniam bardzo dobrze, nie brakowało mi tarcz, może było mało broni, ale miało to też swoje plusy, że mogliśmy grać jedną bronią od początku do końca. Grało mi się całkiem przyjemnie, muzyka była niesamowita, a do tego moby były ciekawie zrobione, a jeszcze lepiej prezentowały się bossy.
Szczerze polecam! :)
@solo2210
Wilki na moście możesz obejść, nie trzeba z nimi walczyć, są one trudne do pokonania na małym poziomie bez ulepszeń broni. Staraj się zawsze zwiedzać, jak najwięcej zakamarków, w ten sposób odblokujesz dużo skrótów.
2014 rok był dla mnie wyzwaniem, nadzieją, strachem, śmiechem, determinacją i wzruszeniem. Zwiedziłem przeróżne lokacje, między innymi zakłady psychiatryczne, oceny, lasy, nieznane planety, a nawet piekło. Walczyłem z hordami przeciwników: smokami, które gardziły ludzkim gatunkiem; czarodziejami, władającymi wszystkimi żywiołami; potworami, czającymi się w mroku; dzikimi zwierzętami, które głodne wyczekiwały na mój najmniejszy błąd; oraz ludźmi, przebiegłymi, chciwymi stworami. Mimo tylu przygód, wspominam trzy, o których mogę Wam opowiadać dniami i nocami, ale możecie je również przeżyć sami:
1 - Valiant Hearts: The Great War
2 - Divinity: Grzech Pierwodny
3 - Dark Souls II
@ post 207 - według mojej oceny, o ile sam robiłeś obrazki, to jest to najładniejsza praca :-), tak więc, jak nie ja, to życzę Tobie wygranej :D
grigor123 - perfidnie zerżnięta moja praca, jak widać mało kreatywny jesteś :)
Blair Witch Project - jak oglądałem sam w domu podczas burzy, a i wtedy jeszcze myślałem, że to prawdziwe taśmy i historia :D
Bardzo przyjemnie grało mi się w The Walking Dead oraz The Wolf Among Us, tak więc i tutaj mam nadzieję, że będzie grywalnie, czekam do 30 stycznia:D
Mówimy tutaj tylko o steam-ie, nie zapominaj, że dużo graczy nie korzysta z niego aby pograć w różne gry, tak więc 8,5mln zalogowanych użytkowników na tej platformie w tym samym czasie to według mojej oceny bardzo ładny wynik.
Mam mieszane odczucia po tej grze. Horror to jest żaden, czasami lekkie napięcie gdzieś widać, ale to sporadycznie i krótko. O ile "zombie" mi się podobały, trochę przypominały mi te z Forbidden siren, gdzie również reagowały na dźwięk, to i tak przegięciem był zombie z bazookom... Fabuła - dużo, jak dla mnie nie zostało wyjaśnione, wiemy to i owo, ale i tak pozostaje kilka niewiadomych; tutaj chyba ocenie po dodatkach, może one zdradzą resztę. Ok żeby nie było, że jest to tragedia i ciągle marudzę, to gra się całkiem miło, lokacje bardzo mi się podobały, jak i potwory. Czasami gra ma nierówny poziom trudności, ale idzie ją przejść bez problemu, przynajmniej na normalu (ja tak grałem). Rozwój bohatera również jest ciekawy i podobał mi się pomysł z kluczami, bo mobilizował do przeszukiwania dokładnie lokacji. W mojej ocenie gra zasługuje na 7,5/10, myślałem, że będzie lepiej, ale mimo wszystko polecam - śmiało można zagrać.
Fajowe! lubię podobną muzykę :D
moja propozycja to - ONE OK ROCK - Liar
https://www.youtube.com/watch?v=osr0JxHm9nY

Praca poprawiona (była pod nr 54) - Po wielu godzinach moja praca również jest gotowa (http://i.imgur.com/SmOKyhA.jpg). Postanowiłem stworzyć "magiczne pudełko wspomnień", czyli nasze najwspanialsze wspomnienia z konsolami playstation. Przyznam się, że sam lubię ze znajomymi powspominać gry ze starszych konsol i zostawiłem sobie nawet po nich pamiątki: z playstation one - mam kartę pamięci (na niej zapis Digimon-ów z 98% gry <- z moim angielskim było słabo, więc, jak dla mnie to naprawdę był duży wyczyn); z playstation two - zostawiłem sobie grę "Kingdom Hearst" (wspaniała gra, co grali to wiedzą, że jest niesamowicie grywalna). Niestety pozostałych konsol nie miałem, braki finansowe, jak to się mówi, tak więc przesyłam moją pracę i mam nadzieję, że się spodoba.
Według mnie FF XV prezentuje się świetnie, czekam aż będzie więcej walk pokazanych w grze, ale ta dynamika, jak najbardziej mi się podoba. Kingdom Hearts również był w podobnym klimacie walk (może nie aż tak rozbudowany i bardziej kolorowy) i wyszedł na tym dobrze, tak więc uważam, że tutaj będzie OK. Mam tylko nadzieję, że fabuła będzie ciekawa i hit murowany :)
@up
Dzięki, nawet nie wiesz ile dni mi to zajęło, nie jestem grafikiem, więc nie wszystko umiem zrobić niestety, chciałem mieć przezroczyste tło, ale, jak je tutaj wrzuciłem ro rozmazało mi lekko prace nie wiem czemu :/ Co do czcionki to próbowałem różnych, ale stwierdziłem, że chodzi o kolaż, więc skupiłem się na tym i dlatego całe pudełko jest "proste" aby nie odwracało uwagi od gier.
Szczerze to gra mnie wciągnęła, cała "historia" została przedstawiona bardzo dobrze i naprawdę nie żałuje kupna, może jedynie trochę krótka gra, ale mimo wszystko warto zagrać :)
Według mnie chodzi o to, aby nie używać prac, czy też nawet elementów pracy niewykonanych przez Nas (jako uczestników konkursu). Praca ma być całkowicie wykonana przez Nas od początku do końca. Elementy, jakie możemy wykorzystywać to logo playstation, zdjęcia gier itp. nie wiem tylko, jak to się ma do renderowanych elementów, dlatego sam wycinałem i tworzyłem kilka rzeczy, ale już chyba zakończyłem pracę i jutro ją wstawię, muszę się z tym przespać, czy nic nie chcę w niej zmienić ^_^
wow dobrze, że to wyłapałeś, nie lubię, jak ktoś chwali się nie swoją pracą :/ ogólnie praca wydawała mi się najlepsza, jak dotychczas... Ja wciąż nad swoją pracuje i mam nadzieję, że niedługo ją dodam :)
Przy kupnie nowego sprzętu zawsze staram się dobierać podzespoły, które są ze sobą kompatybilne — to jedyny sposób, aby wyciągnąć maksymalną moc naszego komputera. Laptop G750 posiada cechy, które współgrają ze sobą i dzięki temu bez obaw włączymy naszą ulubioną grę na maksymalnych ustawieniach — nie tylko ciesząc się grywalnością, ale i grafiką i dźwiękiem. Ponadto nie będziemy musieli się martwić o przegrzanie któregokolwiek z podzespołów, dzięki inteligentnemu systemowi chłodzenia. Uważam, że jest to najważniejsza cecha, która wyróżnia ASUS-a G750 spośród konkurencji. Jako gracz wiem, że wysoka temperatura bywa uciążliwa i powoduje olbrzymi spadek wydajności, który doprowadza do niestabilności systemu. Tutaj uchronią nas od tego: dwa niezależne od siebie wentylatory oraz trzy rurki cieplne odprowadzające ciepło do wentylatora GPU. System ten zapewni nam maksymalne chłodzenie, przy minimalnym hałasie, nawet w ekstremalnych sytuacjach!
Piątą prezentowaną cechą jest niesamowicie wydajny procesor - Intel Core Intel® Core™ i7, czwartej generacji. Procesor zapewnia nam znaczący zrost wydajności od poprzedniej generacji. Dłuższy czas pracy baterii, nienagrzewający się procesor oraz lepsza wydajność grafiki, to tylko niektóre cechy najnowszego Intel Core. Najnowsza technologia zapewnia nam szybkość (start komputera, jak i programów - już nigdy nie będzie taki długi) oraz płynność (koniec z zawieszeniami programów), co przekłada się na pozytywne doznania podczas użytkowania modelu G750. Modelka Maga, najlepiej prezentuje tą cechę. Na zdjęciach widać, że chce podjąć się wyzwania, jakim jest wyścig z najszybszym laptopem, o którym ostatnio wszyscy mówią. Widać jej strach i skupienie, bo zdaje sobie sprawę, że szanse ma znikome. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że sprzęt jest niesamowicie dobry i z nikim jeszcze nie przegrał.
Bardzo przyjemnie grało mi się w dodatek, krótki, ale poznaliśmy nowych bohaterów i do tego naprawdę ciężkie decyzje do podjęcia. Mocna 8 to moja ocena :)
Tym razem cechą prezentowaną przez modelki jest "Wygląd i Ergonomia". Agresywny design wyróżnia model G750 spośród innych laptopów. Matowa czerń, którą owiany jest prezentowany sprzęt, sprawia, że nawet przy najczęstszym użytkowaniu nie będzie widać śladów, takich jak: odciski palców, kurzu, czy też rysek. Model wykonany jest solidne, wszystkie element są dokładnie dopasowane, otwory wentylacyjne z tyłu dodają laptopie charakteru, a przy tym są bardzo wydajane. Porty USB zachowują odpowiedni odstęp, dodatkowo mamy również między innymi porty HDMI oraz Thunderbolt, które umożliwiają nam podłączenie aż do trzech zewnętrznych monitorów. Klawiatura w modelu G750, dzięki temu, że jest ułożona pod kątem jest łagodna dla dłoni i nie męczy ich tak, jak to jest w przypadku płaskich klawiatur, a dzięki aluminiowym podpórkom na dłonie, nasze nadgarstki nie będą spocone, czyli precz z dyskomfortem, który odrywał nas od grania. Modelka Magda prezentuje nam doskonale tą cechę. Na pierwszym zdjęciu widzimy laptop od strony klawiatury i monitora, widzimy dokładnie, że klawiatura jest podświetlona na biało, a monitor posiada odpowiednią wielkość, która zadowoli każdego gracza. Drugie zdjęcie ukazuje nam dokładny design, widzimy agresywne kształty, dwa otwory wentylacyjne z tyłu oraz kąt, dzięki któremu nasze dłonie nie będą się już męczyć. Ponadto na twarzy Magdaleny widać rozluźnienie i zadowolenie. Utwierdza mnie to w tym, że korzysta z niesamowitego sprzętu.
Drugą prezentowaną cechą jest "inteligenty system chłodzenia". Jako gracz, wiem, że wysoka temperatura bywa uciążliwa, powoduje olbrzymi spadek wydajności, który doprowadza do niestabilności systemu. Zazwyczaj reklamowane szybkie wentylatory są głośne, a niekoniecznie chłodzą wystarczająco nasz komputer.
W modelu G750 występują aż dwa niezależne od siebie wentylatory oraz miedziane radiatory. Dzięki inteligentnemu systemowi, który sam wybiera obszar, który należy schłodzić, mamy pewność, że CPU oraz GPU nie zostaną rozgrzane, powodując spadek wydajności. Chłodzenia działa nawet przy ekstremalnych sytuacjach, nie powodując jakiekolwiek hałasu.
Już na pierwszym zdjęciu widać zadowolenie oraz spokój u modelki Grety. Daje do zrozumienia, że system sprawdza się doskonale i nie musi ingerować w jego moc. Drugie zdjęcie ukazuje, że wentylatory działa cicho, dając jej możliwość odprężenia. Ponadto chłodzenie jest na tyle wystarczające, że laptop nie nagrzewa się od spodu, tak więc możemy trzymać go bezpiecznie bezpośrednio na kolanach.
Już na pierwszy rzut oka widać, że chodzi o dźwięk. Model G750 został wyposażony w SonicMaster z wbudowanym subwooferem Bassy Eye. Posiada również narzędzie ROG AudioWizard, dzięki któremu możemy kontrolować ustawienia dźwięku i łatwo pozwala dopasować brzmienie do różnego rodzaju rozrywki Moim skromnym zdaniem, uważam, że najlepiej prezentującą dany atut jest modelka Greta. Decyzję podjąłem bez wahania, ponieważ na obu zdjęciach widać, że testuje dźwięk. Ponadto jej ekspresja twarzy daje mi do zrumienia, że audio jest na wysokim poziomie, widać jej relaks i zadowolenie.
Strasznie zaniżona ocena, podejrzewam, że przez graczy, którzy nie rozumieją chyba gry i banalnych jej zasad. Jeżeli giniecie często, to robicie coś źle, musicie obserwować moby, otoczenie i dostosować się do nich, a nie odwrotnie, tutaj nie lecisz przed siebie bez myślenia, a jeżeli tak robisz, to giniesz.
Od siebie dodam, że niestety byłem i w sumie dalej jestem osobą, która ma problemy z graniem w DS2 na komputerze, na laptopie bez problemu na szczęście mi chodzi, czekam na kolejny path i mam nadzieję, że będą mógł się cieszyć grą na większym monitorze :D
Co do samej gry, to w moim odczuciu klimat jest niesamowity, muzyka i postacie, które napotykam po drodze również wpływają dobrze na grywalność. Widoki w niektórych miejscach są przepiękne! :D Minusem jest tylko, to, że uważam, że DS2 jest łatwiejsze od poprzednich części :P chodzi mi tutaj o dodatkowe kamyczki, które odnawiają hp.