Wczoraj po pracy, tj. ok godziny 16, zwiedziłam trochę biedronek na ratajach. Faktycznie organizowanie takiej wyprzedaży w okresie ferii dla ludu pracującego jest totalnym niewypałem, niestety. Nie było śladu już po atrakcyjniejszych tytułach, leżały już tylko w większości naprawdę gry, które nie są warte 10zł oraz masa tytułów dla małych dzieci.
Jak dla mnie totalny niewypał.
Przeczytałam tekst i Wasze komentarze. Należę także do pokolenia, które nie widziało gimnazjum, a swoją przygodę z PC i innymi platformami zaczynałam jako dzieciak. Do teraz pamiętam czas spędzony przy przygodówkach ze słownikiem w ręku, a że nie było gier w języku ojczystym, to nie mieliśmy wyboru, było trzeba się wysilić. Teraz każdy młody człowiek ma do dyspozycji wersje polskie gier i krzyczy niezadowolony jeśli takowej dystrybutor nie udostępnił. I racja, jestem polakiem, mieszkam w Polsce więc wymagam, jak nasi zachodni sąsiedzi.
Osobiście w szkole uczono mnie francuskiego i niemieckiego, z których niewiele wyniosłam, angielskiego zaczęłam uczyć się sama jako osoba dorosła, gdyż brakowało mi informacji o gramatyce, a także śmiałości do mówienia.
Słówek i popularnych zwrotów nauczyły mnie gry, do tego stopnia, że dziwiono się czemu aż tyle umiem, dzięki temu rozumiałam co czytam i co do mnie mówią... nauka w szkole językowej daje mi pewność w mówieniu oraz pojęcie o gramatyce języka.
Nie wiem jak szanujący sie Pan analityk mógł pominąc w prognozach sprzedaży, tą drogą elektroniczną. U mnie w gildii 90% członków zakupiło same klucze na polskich serwisach, bądź kupiło grę bezpośrednio w sklepie Blizza.
Zresztą w premierową noc jasno było widać ilu graczy posiada już grę ( a tylko zakupując elektroniczną wersję mozna było "cieszyć" się lagami o północy ).
Co do płatności pre-paid uważam ją akurat za ok, płacę za abonament w grze, za dostęp, a nie za to że moj avatar dostanie super przezajebiste itemy, bonus do expa itd. Model "free to play" to tylko haczyk, gdzie żeby faktycznie pograć sobie na normalnym poziomie i czerpać z gry radość oraz eksplorować ją w 100% muszę i tak zapłacić twórcom i to nie małe pieniądze,przerobiłam to nie raz. Osobiście mówię NIE tzw. "darmowym" grom, wole świadomie płacić za rozrywkę.
potwierdzam nie pogramy sobie w demo, nie pierwsza głupia wpadka redaktorska na gryonline
Póki częścią sakiewki Blizzarda rządzi Activision to nie sądze, żeby WoW wszedł na taki model opłacania gry, to przez nich ( albo dzięki jak kto woli ) wiele dotychczasowych ( komercyjnych) zmian zaistniało w grze. Może kiedyś nastąpi taki moment, że zmiana na "free-to-play" stanie się koniecznością ze wględu na odpływ graczy do konkurencji, która dawno już przeszła na tego typu płatności.