Jest coś magicznego w tej grze. Bawię się jak za dzieciaka, kiedy ogrywałem kultowe tytuły. Nie warto się sugerować demem - mnie ono zniechęciło, a gra dopiero pokazuje pazur w pełnej wersji.
Nie wiem skąd takie wysokie oceny, kiedy gra to praktycznie same otwarto-światowe wypełniacze. FFXVI było dużo lepszą próbą stworzenia zachodniej gry, bo jednak czerpało z najlepszych, zamiast z gier Ubisoftu.