Z relaksacyjnych gier opartych na eksploracji dorzuciłbym dwie części Turnip Boy oraz Lil' Gator Game, to ostatnie bardzo w duchu Short Hike. Bardziej wykręcone i psychodeliczne jest Tiny Terry's Turbo Trip, ale też bardzo przyjemne. Poza tym Sheepy - krótka metroidvania, dosłownie na 2h, klimatem stojąca blisko Hollow Knight. Z produkcji około logicznych - Donut County (gramy powiększającą się, wszystko-wchłaniającą dziurą) i There is no game (zabawa z narracją). FPSy - Chop Goblins i Post Void. Klikacze - Nodebuster. Czyste zręcznościówki - Orbo's Odyssey. Budowanie - Islanders. A z gier chodzonych - Krypta FM, krótki horror na polskiej wsi.
Tylko że ten film nie był specjalnie kontrowersyjny. Ot, slasher, jakich wiele.