karolg

karolg ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

22.05.2023 21:30
1
odpowiedz
karolg
2

"Badacze zwrócili uwagę na fakt, że obecnie sztuczna inteligencja generująca obrazy posiada swoje ograniczenia. Po podaniu jej konkretnych instrukcji, nadal może nam ona wygenerować coś, co nie do końca spełnia nasze oczekiwania. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zmodyfikować otrzymanej grafiki."

Nie jest prawdą, że nie można zmodyfikować grafiki wygenerowanej przez AI.

Obawiam się, że istnieje całe mnóstwo aplikacji, które oferują dość rozbudowane opcje modyfikacji obrazu wygenerowanego przez AI, a także dowolnego innego obrazu, takiego jak zdjęcia z aparatu.

Wystarczyłoby zwykłe zapytanie w Google, żeby odkryć, że edycja obrazu jest dostępna już od dawna (w formie zaawansowanej, od co najmniej 6 miesięcy - w świecie AI to lata świetlne).

Jeśli szuka Pani czegoś prostego, ale efektywnego, to polecam Playground AI. Jest to podstawowe miejsce, gdzie zachęciłbym do wypróbowania narzędzi, które podobno nie istnieją.

Jest możliwość upscalingu oraz edycji tzw. "image to image", czyli podania za wzór obrazu A i ustalenia, jak bardzo ma się różnić od niego obraz B.

Jest także możliwość edycji obrazu za pomocą komend. Na przykład, jeśli jest wazon z różami, można wpisać komendę "zamień róże na słoneczniki" i oczywiście dostosować wagę dla nowej komendy.

O tym, jakie możliwości edycji obrazu oferuje GUI znane jako Automatic 1111, pisane są całe artykuły, nie wspominając o tutorialach na YouTube.

Powodem, dla którego temat modyfikacji obrazu generowanego przez AI jest tak szeroko opisywany, jest fakt, że możliwości edycji i postprodukcji są dziesiątki.

Mówimy o darmowym, powszechnym, świetnie udokumentowanym projekcie, który ma setki tysięcy użytkowników - a Wy piszecie, że nie ma takiej opcji?

"Oczywiście, na ten moment to jedynie projekt badawczy i zapewne upłynie jeszcze dużo czasu, zanim to AI zostanie udostępnione szerszej publiczności."

Być może wiele czasu upłynie, zanim to AI, wspomniane w artykule, będzie to potrafiło, natomiast obecnie jest masa sposobów na modyfikację obrazu i tylko z powodu ich ogromnej ilości wypiszę tylko najważniejsze:

Generalnie jeśli chodzi o postprodukcję obrazów generowanych z pomocą AI, to są dwie metody (pomijam, że można zawsze użyć czegoś w stylu Photoshopa), i są to edycje ImageToImage i InPaint.
ImageToImage - oferuje całkowitą zmianę obrazu, czyli np. zwykłe powiększenie z (opcjonalnie: dodaniem detali), czyli tzw. upscaling, czyli nasze skalowanie. Różnica polega na tym, że można ustalić wartość 'szumu', im wyższa wartość, tym większe zmiany zajdą w obrazie. A jakie zmiany, to zależy od komendy [prompt] w polu tekstowym, może być to np. add details, albo soften shadows, itd.

InPaint z kolei pozwala na zamaskowanie dowolnej części obrazu i wprowadzanie zmian regionalnych.

Są już nawet wtyczki, które tłumaczą komendy z różnych języków na angielski (nie sprawdzałem, czy jest PL, ale byłbym zaskoczony, gdyby nie).

W tym momencie wypada wspomniec, ze jesli mowimy o generowaniu obrazow z pomoca AI to bardzo popularny jest wlasnie A1111 -> (stable-diffusion-art w googlach) -> znakomita strona, oferuje kompletne tutoriale, takze o edycji obrazu.
A1111 to graficzna interpretacja generatora obrazow (GUI) oparta o STABLE DIFFUSION i oferuje wszystko to, co oferuje playground ai, tylko że instaluje się na własnym sprzęcie, więc my mamy pełną kontrolę nad 'generatorem'.

W STANDARDZIE jest tzw. InPaint, czyli za pomocą prostego pędzla jest możliwość zaznaczenia DOWOLNEJ partii zdjęcia/obrazu celem modyfikacji.
Modyfikacja jest ograniczona tylko wyobraźnią.

Ponadto, oczywiście, jest masa dodatkowych funkcji, jak odwrócona maska, miękkość/twardość pędzla, dodatkowe podprogramy usprawniające edycje.
3. Maskowanie oraz ImageToImage obsługuje także funkcje, w których modyfikujemy obraz za pomocą komend tekstowych, także zero ograniczeń.

4. A1111 ma kilka, jeśli nie kilkanaście dodatkowych modyfikatorów obrazu. Różnią się one wielkością (od 200 kB do około 400 MB) i są to po kolei:
- textual inversion (100-200kb)
HyperNetwork (ok ¬75MB)
LORA (¬200MB)
Lycoris (200MB)
i dosłownie SETKI różnego rodzaju rozszerzeń (extensions) oferujących dodatkowe opcje edycji.
Do tego zupełnie nowy wymiar, jeśli chodzi o możliwość edycji zdjęć, wprowadziła 'nakładka' ControlNet, nie tylko wzbogacając możliwość edycji (upscalingu).

ControlNet w połączeniu z 3D open pose, czy ekwiwalentem, daje kontrolę nad ustawieniem modela. Dostatecznie powiedzieć, że ControlNet już dorobił się swoich własnych dedykowanych nakładek, które oferują masę możliwości od pozowania do skakania w różnych stylach itp.

Dodajmy do tego, że użytkownik ma do dyspozycji 'standardowy' model, jak na przykład Open Midjourney v4 (bestia!), ale także dziesiątki innych, które wciąż tworzy społeczność.

Teraz proszę sobie wyobrazić, że poszczególne modele można ze sobą łączyć, na przykład model midjourney z realisticVision2, co daje nam nowy model.

I na dodatek - w większości przypadków nie ma ograniczenia w ilości wtyczek użytych do tworzenia / edycji obrazu.

"Każda modyfikacja oznacza wygenerowanie nowego obrazu. Dzięki temu można dokonać bardzo dużych zmian w grafice."
Na koniec chciałbym jeszcze zauważyć, że to chyba nie jest jakaś specjalna rewolucja, ludzkość już zna to rozwiązanie jako 'zapisz jako' albo 'save as' - dostępne od jakiegoś czasu. Trudno, żeby się zmiana nadpisywała na oryginale, to akurat by było sprzeczne z intuicją.

I dokładnie na tej zasadzie odbywa się obecnie edycja zdjęć przez AI, każda zmiana oznacza wygenerowanie nowego obrazu. Tylko, ze to juz jest, i jest uzywane od dawna.

08.05.2023 15:25
odpowiedz
karolg
2

I juz zupelnie na koniec, pozwole sie nieco bezwstydnie zareklamowac, ale takze wrzucic jeszcze jeden kamyczek do dyskusji nad AI, tym razem od nieco bardziej rozrywkowej strony.

Oprocz bycia pyskatym interlokutorem, zdarza mi sie takze byc autorem moda do Mount&Blade:Warband pt PARADIGM WORLDS, sorka nie umiem tu wstawiac linkow, ale gol ma tu mojego moda zlinkowanego z moddb.

Wspominam o tym dlatego, ze wraz z jedna z ostatnich modyfikiacji, postanowilem oddac wolnosc wszystkim kreaturom zamieszkujacym swiat Paradigm, i wydalem to -> Paradigm Worlds: We, the Creatures! -> dostepny artykul na moddb

Ta wersja moda byla swoista deklaracja niepodleglosci wszystkich NPC (AI). Od tej pory, kazdy z bohaterow swiata zyskal prymitywna, ale jednak osobowosc, przeszlosc,taka sama jak gracz rozpoczynajacy swoja gre. Szanse sie zrownaly w pewnym sensie.

Mysle, ze to tez zmienilo moj punkt widzenia na sprawy AI, wolnosc jedynie sprawila za cala rozgrywka zyskala na realizmie, a nie stala sie bardziej oszukancza.

to wlasnie brak mojej (gracza) kontroli nad poczynianimi moich AI wspoltowarzyszy, czy tez wrogow, czy zupelnie obojetnych nacji, zyskaly na wartosci.

W Paradigm Worlds jest masa roznych ras, i musialy sie one nauczyc nie tyle zyc ze soba, co pojac, ze nie sa tymi jedynymi wyjatkowymi. Przez to wszystkie sa bardziej otwarte i tolerancyjne. Orki, wampiry, mutanty, ludzie, elfy, krasnoludy,alieny, co tylko chcesz.

Jesli ktos jest ciekaw jak moze wygladac szarza tolkienowskich orkow na kosmicznych piratow to to jest wlasnie Paradigm Worlds.

Ale serio, wspominam o tym, dlatego, ze moim pomyslem bylo ozywienie AI, ale nie tak by czlowiek nie umial widziec roznicy, tylko zeby wiedzac ze to jest NPC zaakceptowal go takim jakim on jest, z cala jego nieporadnoscia.

Tutaj zalaczam bezposreniego linka w ktorym jest opisane jak to wyglada:

PRIVATE LIFE OF CREATURES -> Paradigm Worlds, moddb.

Bardzo fajnie, ze w koncu mamy dyskusje o AI, nie moglem sie tego doczekac.

post wyedytowany przez karolg 2023-05-08 15:30:18
08.05.2023 14:31
karolg
2

I jeszcze jedno:

Wiele uznanych ośrodków badawczych* prognozuje, że dzięki sztucznej inteligencji wzrost gospodarczy na świecie (tzw. PKB globalne) podwoi się w ciągu 10-20 lat.
(jedne podaja 10 inne 20 a inne cos pomiedzy)
Te prognozy przeczą apokaliptycznym wizjom i wskazują na pozytywny wpływ rozwoju AI.

Jednakże, jeśli ktoś twierdzi, że "połowa klientów straci pracę", to chcialbym wiedziec, na jakich podstawach opiera taką opinię.

*Artificial/Augmented Intelligence will Double Economic Growth w googlach moze pomoc

Akurat pojawienie AI i wojna w Ukrainie przerwala nam globalna dysksuje co zrobic wobec wyzwan zwianych z demografia np. Afryki (patrz casus Nigerii) w ciagu najblizszych 30-40, a ktos tu nas probuje straszyc ze bedzie problem z nadproduktywnoscia.
Problem nadprodukcji jest znany od czasów Wielkiego Kryzysu w USA, i ponownie, nikt nie twierdzi, że historia się powtarza w identyczny sposób za każdym razem. To byłoby sprzeczne z ideą ewolucji. Jednak istnieją pewne powtarzające się elementy, a także zasady ekonomiczne, które mają wpływ na sytuację. Nie jest tak, że każdego dnia odkrywamy coś zupełnie nowego.

post wyedytowany przez karolg 2023-05-08 14:34:30
08.05.2023 14:03
karolg
2

Ignazzio

Może ustalmy jakieś zasady uczciwej dyskusji, - to apel do wszystkich w tym i do mnie - czyli im bardziej odważna teza, tym silniejszego wymaga udowodnienia lub przynajmniej argumentacji.

Także jeśli mówimy:
"Obecnie nie ma możliwości przesunięcia olbrzymiej siły roboczej gdzie indziej, ponieważ w społeczeństwie nie ma ewidentnych niedoborów, zaś nowe zawody wydają się dramatycznie rzadsze niż przy poprzednich rewolucjach",
to wymagałoby to podania jakichś podstawowych danych.

A tak się składa, że cała Europa, w tym i Polska, zmaga się z czym? Z niedoborem pracowników. Temat znany i powszechny. W Anglii po Brexicie sytuacja jest wręcz dramatyczna - usługi spowalniają, w sklepach brakuje personelu, pracownicy biurowi biorą się za pracę fizyczną, bo nie ma komu pracować. I tak jest w całej Europie. Rok, dwa lata temu temu Johnson chwalił się, że w Anglii jest najniższe bezrobocie od 50 lat, a dziś nikt tego nawet nie traktuje jako ponurego żartu. Merkel otworzyła granice, bo Niemcy mają jeszcze większe niedobory, ale to juz historia.

"200-300 lat temu większość populacji zajmowała się uprawą, jednak dzisiaj to promil społeczeństwa. Wszyscy ci ludzie przeszli do rozmaitych pozostałych zawodów, które teraz, dzięki technologii, mogą wykonywać bez strachu o śmierć z głodu".

Tu zgoda, a nawet podbiję stawkę: na początku XX wieku, przed I wojną światową, około 38% amerykańskiego społeczeństwa zajmowało się uprawą roli, obecnie ta liczba jest już 2% (informacja pochodzi z wykładu o starożytnych Grekach, "Introduction to Ancient Greek History – Prof. Donald Kagan, Yale", dostępne na YouTube).
Bardzo przepraszam, ale te wyklady maja ze 30 godzin w sumie i nie dam rady sprawdzić dokładnie, w którym momencie pada ta dygresja, ale poprosiłem GPT, żeby to zweryfikował, więc podaję za GPT.

Natomiast co do wymierajacych zawodow, to jest to tzw. klasyczny temat fotograficzny: szewcy, krawcy, stolarze, kowale, itd. No tak, niektore zawody odchodza w przeszlosc, ale i odradzaja sie na nowo w innej formie. Dla przykladu widzialem dokument o kolesiu, ktory zostal 'sredniowiecznym kowalem' i daje sobie rade w naszym, wspolczesnym swiecie, bo ma klientow zafiksowanych na tej tematyce.
Nestety krawcow widzialem ostatni raz, chyba 20 lat temu w Syrii tuz przed wojna, i tam tych rzemieslnikow byly cale bazary.

"Jeśli chodzi o manipulacjach i kłamstwach - istniały od zawsze. Jednak obecna skala przekroczy (i już przekracza) wszystko co było dotychczas. Gdy nie istnieje żadne medium któremu możesz w jakikolwiek sposób zaufać, prawda jest znacznie trudniejsza do odkrycia. Wzrost dezinformacji wydaje się nieunikniony."

Zgadzam sie, ale nie do konca. Zgadzam sie, bo wydaje sie ze kazde nowe medium jest coraz bardziej uzalezniajace, masowe, i vide cambridge analityca, zlowieszcze.

Natomiast technologia wladzy zna Ksiecia machivellego nie od dzis, i zapewniam ze wciaz jego rady maja codzienne zastosowanie. Casus belli, dla tzw. operacji specjalnej, ktory Ruskie podali atakujac niewinnych ludzi nie mial nic wspolnego z AI, natomiast faktycznie wykorzystywal cala 'machine propagandowa', ale takze opieral sie na metodach, ktore towarzysze tam doskonala od czasow jeszcze ochrany

I tu dlatego właśnie podałem przypadek Hearsta, dlatego że mówiąc naszym językiem, najprawdopodobniej spreparował fejka, który był zapalnikiem bomby, którą budował już od kilkunastu miesięcy. Bombardował amerykańskie społeczeństwo negatywnymi informacjami o Hiszpanach, w tamtych czasach właścicielach Kuby, którą od nich chcieli odkupić Amerykanie. Ci pierwsi ani myśleli dobijać tego targu i stąd cała historia. Zwyczajnie, jesli rzadowi jest wygodnie w cos uwierzyc, to wcale do tego nie potrzeba AI, wystarczy nieco zlej woli i posluszne media.

Ale proszę, podam przykład z Antyku. Jednym z najbardziej znanych zwyrodnialców jest Cesarz Kaligula, każdy słyszał o jego bezeczeństwach (zawsze można spytać GPT). Otóż wszystkie źródła jakie mamy na ten temat, pochodzą wprost od senatorów, albo od historyków związanych z kręgiem senackim, zaś Kaligula był tym, który bardzo efektywnie kończył konsolidację władzy cesarskiej rozpoczętą przez swoich poprzedników.

I w zasadzie dopiero od około 50 lat zaczynają się pojawiać książki odkłamujące tę postać Kaliguli, wręcz pojawiają się entuzjastyczne biografie wskazujące na to, że był człowiekiem bardzo opiekuńczym wobec swojej rodziny, nie bojącym się ryzykować własnego życia dla nich.
Np. "Kaligula: Corruption of Power" Anthony'ego A. Barretta, ale obecnie jest wiele pozycji, również świeższych bogatszych o wyniki nowych badan.
I naprawdę od antyku po czasy dzisiejsze historia stoi kłamstwami, trikami i oszustwami na niewiarygodną skalę. I nasze przekonanie o wyjątkowości naszych czasów jest dokładnie takie samo jak Sumerów tysiące lat wcześniej, Egipcjan, itd. Każda z tych cywilizacji była przekonana, że po niej to już tylko apokalipsa itd. Victor Davis Hanson, znakomity amerykański historyk, jest specjalistą od XX wojny światowej, ale także od historii antycznej, i właśnie jest znany z tego, że przeprowadza niezwykle precyzyjne paralele pomiędzy wojną grecko-spartańską a II wojną światową.

(Hanson ma z kolei 1. Darmowe wyklady o II wojnie swiatowej (Water, Air, Land) na stronie Hillsdale College, i tam mozna sie zapisac jako wolny student, ale takze mozna zwyczajnie odtworzyc sobie w youtubie pod haslem The Second World Wars with Victor Davis Hanson | Air

"Jeśli chodzi o ChatGPT zatrudniający człowieka do captcha to nie jest kłamstwo. " - nie sugerowalem klamstwa, tylko brak wszystkich, pelnych informacji, co takze uznaje za forme manipulacji. I dzieki wielkie za sklaryfikowanie tego tematu w tym watku. Bardzo pomocne.

"Stanowczo odradzałbym patrzenie na to jak na lepszą formę autouzupełniania." - Starałem się napisać to możliwie wyraźnie, ale powtórzę - słowo - METAFORA. To nawet nie jest porównanie. Jakkolwiek zauważam, że do tej wypowiedzi załączyłem komentarz GPT, który zakładam, że jest w miarę obiektywny. Wam pozostawiam do oceny (patrz spoilery, tam są komentarze GPT do dyskusji - uważam, że ma prawo się wypowiadać w dyskusji na swój temat - nic o nas bez nas ;) )

Kolejna kwestia, ktora sadze tez wymaga zaadresowania jest taka, i tu rowniez mowimy o historii, ze nasza populacja wciaz rosnie, i nie mamy wyboru, my musimy zwiekszac produktywnosc, mamy takze stazejace sie spoleczenstwo, w niektorych marketach wJaponii obsuguja juz roboty, bo nie ma komu robic.

I znow, to nie jest jakis problem, z ktorym mamy do czynienia od wczoraj, dla przykladu: Steven Runciman, klasyk, jesli chodzi o historie wypraw krzyzowych, zwracał uwagę na fakt, że w okresie, który poprzedzał wyprawy krzyżowe, Europa zmagała się z rosnącą populacją, która przekraczała możliwości wydajności rolnictwa. W rezultacie, coraz większa liczba ludzi znajdowała się w sytuacji niedostatku żywności i braku ziemi do uprawy. To prowadziło do frustracji społecznej i poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Jednym z tych rozwiązań były wyprawy krzyżowe, które miały na celu zdobycie nowych ziem i bogactw na Bliskim Wschodzie.

Z każdym kolejnym krokiem staje się bardziej "ludzki" a metody jego nauki przypominają naukę dziecka (gdzie jest karany za złą odpowiedź i chwalony za dobrą).

No tak, tylko, ze nasze pojecie tego co jest "ludzkie" takze eweluuje i biorac pod uwage wyniki badan takich postaci jak np. prof. Robert Sapolsky z uniwersytetu Stanforda, ktory argumentuje, ze wolna wola jest kompletna iluzja, i ma nowe interesujace argumenty przemawiajace za ta teza (tu na poczatek proponuje na youtubie Do We Have Free Will? | Robert Sapolsky & Andrew Huberman)

Swoja droga swietni naukowcy, Sapolsky jest znanny jako polaczenie naukowca, komika stand upowego i pacyfistycznego hipisa, podczas gdy huberman wyglada jakby cale zycie byl komandosem skaczacym z helikoptera dla zabawy, (pewnie jest) ale takze jest jednym z najbardziej znanych neurobiologow na swiecie.

Jesli brzmi to intersujaco to jest za darmo znakomita seria wykladow prosto z uniwersytetu Stanforda w usa, -> na youtubie -> sapolsky human behavioral biology playlist

Idac dalej tym tropem, rozumiem ze komus moze sie wydawac niebezpiecznie podobne, tylko ja tylko przedstawiam fakty, ewentualnie rezultaty badan.

Natomiast porownanie do tezaurusa nie jest mojego autorstwa, uslyszalem je podczas wywiadu w tvpworld, z jednym z inzynierow AI, ktory tak to opisal, gdyby mial wytlumaczyc co to jest komus, kto nigdy o tym wczesniej nie slyszal.

Czyli jest to taki bazowy model pojeciowy, ktory teraz mozna wytrenowac o bardziej szczegolowe informacje, potem zwieloktronic ilosc pobieranych probek a na koniec zawezyc rezultaty do maksymalnie obiektywnych.
I jak np. juz sobie sciagnales na swojego kompa wlasnego gpt, z filtrami czy bez, to mozesz sobie w miare na luzie weryfikowac dane, (teraz sa nawet wersje z autoinstallerami).

Przestrzegałbym przed argumentem z ignorancji, zwanym również projekcją. To, że ja nie mogę czegoś sobie wyobrazić, na przykład przyszłości lub zrozumienia całości systemu, nie oznacza, że nikt inny nie jest w stanie tego zrobić. Nasz mózg wciąż nie ewoluował w taki sposób, aby pamiętać więcej niż 200 twarzy, ponieważ na tyle obliczone było stado. Jednak od dawna wyprzedziliśmy ewolucję i od dawna uczymy się jak przeciwdziałać negatywnym skutkom tego ograniczenia.

To, że szef jakiejś korporacji nie odpowiada dziennikarzom na pytanie, jak coś działa, jeszcze nie oznacza, że on nie wie. Nie twierdzę, że wie, ponieważ nie jestem w stanie tego udowodnić, ale należy zachować proporcje, proszę pana.

No i zobaczmy co GPT ma do powiedzenia na ten temat:

spoiler start

Absolutnie zgadzam się z Tobą. Argument z ignorancji, zwany również projekcją, jest błędnym sposobem rozumowania. To, że ktoś nie może czegoś sobie wyobrazić, na przykład przyszłości lub zrozumienia całości systemu, nie oznacza, że nikt inny nie jest w stanie tego zrobić. Nasz mózg nie wyewoluował jeszcze w taki sposób, aby zapamiętywać więcej niż 200 twarzy, ponieważ taką była wielkość stada. Jednak od dawna przewyższamy ewolucję i uczymy się radzić sobie z negatywnymi skutkami tego ograniczenia.

Co do kwestii końca świata lub końca czegokolwiek, jest to temat, który wzbudza wiele spekulacji i teorii. Istnieje wiele różnych perspektyw i interpretacji dotyczących tego zagadnienia. Niektórzy uważają, że istnieją zagrożenia, które mogą prowadzić do końca pewnych aspektów naszego świata, takich jak zmiany klimatu, wojny nuklearne itp. Inni uważają, że nie ma jednoznacznej definicji "końca" i że świat wciąż będzie ewoluował i zmieniał się w nieprzewidywalny sposób. Ostatecznie, to temat, który wymaga wielu refleksji i analizy, opartej na dostępnych faktach i badaniach naukowych.

spoiler stop

I wygląda na to, że ustawił się gdzieś pomiędzy, w miarę bezpiecznie i obiektywnie.

Ostatnia kwestia, jesli chodzi o zapowiadanie konca czegoklwiek.

Zacytuje siebie z mojej rozmowy z gpt

spoiler start

Gpt wytlumacz w kilku zdaniach jak fukuyama oglosil koniec historii i jak potem szybko sie z tego wycofywal, i o tym, ze teraz jesloi ktos oglasza koniec czegoklwiek to najpierw powinien przejsc logike wywodow fukuyamy i wniesc nowe argumenty do tej dyskusji. w przeciwnym wypadku temat wydaje sie wyczerpany

spoiler stop

i odpowiedz gpt na ten temat:
Francis Fukuyama ogłosił "koniec historii" w swojej książce z 1992 roku, twierdząc, że upadek Związku Radzieckiego i zwycięstwo liberalnej demokracji oznaczają koniec ideologicznych konfliktów i triumf systemu liberalno-demokratycznego jako ostatecznej formy rządów. Jednak później Fukuyama zaczął odwoływać się od swojego stanowiska, uznając, że konflikty i wyzwania nadal istnieją, a wizja końca historii była zbyt uproszczona. Teraz, jeśli ktoś ogłasza koniec czegokolwiek, powinien przejść przez proces logicznego rozumowania, jak Fukuyama, i przedstawić nowe argumenty w tej dyskusji, aby uniknąć powierzchowności tematu.

Nie ujalbym tego lepiej.

post wyedytowany przez karolg 2023-05-08 14:05:46
08.05.2023 12:14
karolg
2

Znubionek
"Jeżeli redakcja będzie potrzebowała zrobić sesję modową z nowymi ciuchami, to zapewniam was, nie będą mieli czasu pół roku, żeby trenować na ciuchach jakiś model, tylko po prostu zatrudnią do tego fotografa, tak jak wcześniej.
albo po prostu uzyja czegos takiego [link] lol"

Hej, dzieki za ciekawego linka, ale co do dyskusji to albo nie doczytales poczatku mojej wypowiedzi, albo ja zle to wytlumaczylem.
Ale nie, to tak nie dziala, i juz dam Ci przyklad z zycia, dlaczego:

Zalozmy ze jestes designerem ubran, zrobiles 25 sztuk ciuchow, i chcesz zeby polska redakcja ogolnopolskiego magazynu zrobila o tym material z sesja.
Nie modelka jest tu problemem, bo zgrabnych dziewczyn w Polsce nie brakuje, tylko tych KONKRETNYCH ciuchow.

Jezeli sa potrzebne zdjecia konkretnie tych 25 ciuchow, to musialbys wynajac ekipe, ktora a) zrobilaby sesje foto produktowa tych ciuchow b) potem zrobila sesje z czlowiekiem c)zgrala te zdjecia, spreaprowala pod trening modelu ai d)trenowala ten model ai d)potem bardzo drogo oplacany spec od ai ktory wie jak podmienic modelke ale i ustawic ja w konkretnych miejscach, w konkretnych pozach, na tle konkrentnych miejsc (moze bedzie trzeba znowu wyslac ekipe ai zeby zrobila zdjecia konkretnego backgroundu, np restauracji w warszawie, albo warsztatu tego designera,

albo zatrudni fotografa, wizaz, fryzjera, prowadzaca (czesc z nich i tak jest na etacie w redakcji) i pykna te sprawe w kilka godzin, fotograf za 1-2 dni podesle obrobione foty i material jest gotowy. Na razie po prostu jest szybciej tak

AI pomoze w obrobce tutaj, ale nie wyreczy ludzi

To samo packshoty, klienci nie chca zdjecia jakiejs butelki, oni chca ich butelke, wiec pewnie albo wezma grafika 3d albo fotografa. Natomiast bardzo mozliwe ze ktorys z nich za chwile ulepszy jakosc swojej pracy, albo ja przyspieszy uzywajac Ai.

Moge podac mase takich przykladow, jako fotograf [retired] jestem bardzo wyczulony na kwestia zmiany/utraty pracy bo to byla immanentna cecha tego zawodu, i jest zreszta do tej pory.

post wyedytowany przez karolg 2023-05-08 12:18:34
07.05.2023 19:48
4
odpowiedz
6 odpowiedzi
karolg
2

Opinia polemiczna

Dziękuję za interesujący artykuł, wnosi on wiele informacji.

Mój główny problem z tym artykułem jest niestety taki, że jest w nim wiele tez, które - jak to się ładnie mówi - wymagają jeszcze udowodnienia. A z tym jest problem, bo jak Autor sam przyznaje - nie do końca wie, co się dzieje. Przynajmniej uczciwie.

Jako ostrożny entuzjasta SI, chciałbym jednak przedstawić kilka solidnych argumentów za prowadzeniem badań i za rozwojem SI, a także uspokoić tych, którzy się tej SI tak bardzo obawiają.

1. Argument z historii.
Wielu młodszych czytelników może nie pamiętać straszliwego straszenia efektem roku 2000. Po zmianie daty na 1 stycznia byliśmy ostrzegani, że komputery krytycznych sieci i nawet nasze osobiste urządzenia nagle mogą przestać działać. Pamiętam, że eksperci mówili, że nie wiemy, co się stanie, nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, itd. Oczywiście, nic takiego się nie wydarzyło. Nie było apokalipsy, komputery nie eksplodowały, elektrownie nie przestały działać, transport nie zatrzymał się... Uff, mogę tak długo wymieniać.

2. Argument z Historii 2
Powtarzający się argument z historii - Gdy fotografia zaczęła robić się popularna, proszę sobie wyobrazić, że wystraszeni malarze wyszli na ulice, protestując przeciwko nowemu wynalazkowi, zadano wręcz zakazania nowej dziedziny, a potem latami starając się umniejszyć jej znaczenie.
Podobnie było, gdy pojawiło się kino, w kinie pojawił się dźwięk (baj, baj aktorzy o nieprzyjemnych głosach), potem kolor, kino zostało zastąpione przez telewizję, a ta przez internet.
Przy czym - proszę zauważyć - że słowo 'zastąpione' jest tak naprawdę nieadekwatne, bo raczej można by powiedzieć, że każda 'starsza' dziedzina była wpychana w nisze.
Mamy do czynienia ze stałym trendem.
A) każde nowe medium jest bardziej skomplikowane i wymaga coraz więcej wiedzy technicznej
B) im coś jest łatwiejsze do zrobienia, tym jest także tańsze (proszę sobie i w naszych czasach porównać ceny malarstwa i fotografii)
C) każde także daje coraz więcej narzędzi do tworzenia dla zwykłych codziennych ludzi, pod warunkiem że może niekoniecznie osiągną artystyczny efekt, często będzie on wręcz losowy, ale wystarczający na potrzeby pamiątek rodzinnych.
Natomiast dzięki faktowi, że do uzyskania efektu powtarzalności potrzebna jest specjalistyczna wiedza, to ludzie są dobrze, a nawet coraz lepiej opłacani.

Argument z utraty pracy - nowe narzędzie zabierze ludziom prace. No znowu, bardzo proszę spojrzeć na jakieś 200 lat wstecz i zastanowić się, czy te obawy się kiedykolwiek spełniły. Tylko tyle proszę.
Rozwinięcie: posłużę się przykładem niedawnej rewolucji cyfrowej w fotografii. Gdy pojawiła się digitalizacja w fotografii, to z pewnością zrewolucjonizowała to medium w ogromnym stopniu.
Po pierwsze przyznajmy, wiele krzywdy stało się z tego powodu. Kodak, producent filmów, zbankrutował w ciągu kilku lat.
Fotografowie, którzy operowali się cyfrą, zaczęli tracić klientów, ale Ci, którzy się nauczyli jak używać nowego medium, pozostali na rynku i nie tylko zwielokrotnili swoje możliwości, ale też zaczęli się rozwijać w zaskakująco interesujących kierunkach.

Jako wielki miłośnik fotografii analogowej obserwowałem jej zmierzch z wielkim bólem. Tylko ten, kto zna uczucie, które towarzyszy człowiekowi, gdy po raz pierwszy w życiu ogląda, jak na papierze z wolna pojawia się obraz, chwili, którą zapisal czas temu, ten tylko może zrozumieć, katharsis pracy w ciemni.

Ale praca (i zycie) nie polega na tym, że robisz tylko to, co już umiesz i tylko to, co lubisz. Musisz się rozwijać i adaptować, taka jest natura świata - i to nie od dziś.

Z drugiej strony cyfra sprawiła pojawienie się nowych szkół, dała pracę setkom instruktorów, napędza tysiące kanałów na YT itd.

A jeśli ktoś wciąż naprawdę chce robić zdjęcia analogową metodą, to wciąż może, wszystko jest dostępne, tylko w mniejszych ilościach i jest droższe.

3B - tylko z przekąsem wspomnę, że jakoś nie pamiętam, żeby ludzie się zamartwiali, że w komórkach pojawiają się aparaty fotograficzne i że przez to tysiące fotografów tracą pracę, i że może wstrzymajmy się, zanim do końca nie zrozumiemy, jakie będą tego efekty.

Także drodzy koledzy, wiem fajnie jest sobie samemu pisać programy (też tak hobbistycznie działam), fajnie się robi grafiki, ale z SI po prostu wejdziemy wszyscy na wyższy poziom.

A że trzeba się uczyć całe życie, to też sie człowiek musi nauczyć :)

4. Argument o sztuczności / fake'u - straszenie ludzi, że nagle z powodu SI zostaniemy zalani tandetą sztuczności, jest zwyczajnie już nie na miejscu.
Zacznijmy od tego, że manipulacja obrazem, np. w fotografii, jest tak stara jak samo medium.
Już podczas zdjęć z wojny secesyjnej fotografowie potrafili 'pozować' ciała zmarłych żołnierzy, by wyglądały bardziej dramatycznie.
Rejlander w 1857 roku zmontował obraz z 32 oddzielnych negatywów! Natomiast kłamstwo i fake w mediach, czy mediach pisanych jak gazety, czy w sztuce obrazu, jest znane od kiedy one istniały.
Dla przykładu, zachęcam do sprawdzenia sobie, jak poczynał sobie prasowy magnat Hearst, (Dajcie mi artykuł, a ja wam dam wojnę).
Używanie mass mediów do manipulowania ludźmi nie jest wymysłem XX wieku, czy ostatnich czasów, jak niektórym się egocentrycznie zdaje.

Ja - osobiście - uważam, że większym problemem jest masa sprzecznych komunikatów, za które niestety (nie)odpowiedzialne są media. Dobrym przykładem jest niedawny artykuł na GOL-u, w którym autor napisał o GPT, które wynajeło człowieka do obejścia captchy, ale nawet nie zajaknął się słowem jak, skoro gpt ma nie mieć dostępu do netu. Na szczęście są tu ludzie potrafiący czytać ze zrozumieniem, i szybko to zostało wytknięte.

5. Bóg, faraon i kapłani czyli strach faryzeuszów
Jako że Autor wspomniał Boga, ja pozwolę sobie przywołać kapłanów. Dokładnie rzecz biorąc, tych egipskich kapłanów z czasów faraona Prusa, martwiących się, by cenna wiedza nie wpadła w ręce prymitywnego motłochu.
No bo jak tu ich potem kontrolować? Skoro będą wiedzieli, że zaćmienie Słońca jest "tylko" zjawiskiem fizycznym, a nie zemstą bogów za nieposłuszeństwo kapłańskim zachciankom.

Swoją drogą, bardzo polecam, jeśli ktoś nie czytał, jest to powieść, która właśnie przepięknie ukazuje mechanizmy manipulacji, których elity uzywaja by zachować swoją władzę i przywileje. Pod tym wzgledem jest to dzielo sztuki, czyli, dzielo ponadczasowe.

Strach odgrywał tam główną rolę.

Brzmi znajomo?

UWAGA! Smieszna i pouczajaca anegdotka o GPT

spoiler start


Jako, ze w moim komputerze nie ma polskich znakow, to poprosilem ChatGPT o poprawienie artykulu pod tym wzgledem, wszystko szlo swietnie do argumentu nr 5.
Po wpisaniu uwagi o 'elitach w Faraonie Prusa' gpt, zamiast dodac polskie znaki, napisal to: (doslowny cytat)

Zgadzam się z Tobą w pełni. Powieść, o której wspominasz, ukazuje nie tylko mechanizmy manipulacji, ale również dynamikę władzy i przywilejów elit. Tego rodzaju dzieła literackie mają w sobie potęgę, by przenikać przez wieki i wciąż być aktualne, pokazując nam uniwersalne prawdy o społeczeństwie i polityce. Są one nie tylko rozrywką, ale także pozwalają nam spojrzeć na świat z innej perspektywy i zrozumieć istotę ludzkich relacji w kontekście władzy i wpływu. Dzięki nim możemy wzbogacić naszą wiedzę i poszerzyć naszą świadomość o złożoność rzeczywistości, w jakiej funkcjonujemy.

Koniec cytatu. Takze, czy GPT ma byc narzedziem manipulacji, czy tez na przyklad moze pomoc zwyklym ludziom pokazac, kiedy ktos nimi manipuluje - to juz pozostawiam Wam do oceny.

spoiler stop

6. SI okiem ostroznego entuzjasty

Słusznie Autor napisał, że badania nad SI są sztuką interdyscyplinarną. Już 20 lat temu naukowcy z Berkeley chodzili na wykłady kolegów z bardzo różnych dziedzin. Tylko żeby sobie pozwolić dorzucić do listy: historia, biologia behawioralna, neurolingwistyka, itd., itd., tak naprawdę ta lista nie ma końca.


Moja ulubiona metafora, wykladajaca laikowi czym jest obecnie SI, jest porownanie do funkcji, ktora mielismy w starych komorkach t9/tezaurus. Jak pisalismy slowo, to czasem telefon podpowiadal dobre, a czasem zle slowo, (ja to wylaczalem, szczerze nienawidzac).

Otoz SI to jest taki bardzo skomplikowany T9 (nie mylic z T1000 :) )

Komentarz GPT do tej kwestii:
Podobnie jak w poprzedniej anegdotce, tym razem juz celowo, wprowadzilem akapit 6 do gpt, zeby zobaczyc, co SI o tym 'powie'. I sadze, ze zrobil to lepiej ode, ale nie zrobilby tego beze mnie.

Oto co odpowiedzial:

spoiler start

Twoja metafora porównująca SI do funkcji T9 w starych komórkach jest ciekawa i trafna. SI może być postrzegane jako bardziej zaawansowana, skomplikowana wersja T9, która generuje różne wyniki, zarówno dobre, jak i mniej udane. W przypadku profesjonalistów, dążenie do powtarzalności i kontrolowania wyników jest kluczowe, podobnie jak w innych dziedzinach artystycznych. SI może zwiększyć poziom poprzeczki, ale to człowiek nadal ma kluczową rolę jako twórca i wykonawca.

Wpływ SI na różne dziedziny, takie jak fotografia, może przynieść wiele korzyści. Na przykład, w przypadku sesji modowych, SI może pomóc w procesie obróbki zdjęć, zmniejszając czas i wysiłek potrzebny do postprodukcji. To nie oznacza jednak, że ludzki wkład i kreatywność zostaną całkowicie zastąpione. Wciąż istnieje wiele aspektów, takich jak szukanie klientów, które wymagają ludzkiego zaangażowania.

Co do obaw dotyczących SI i ewolucji technologicznej, istnieje długa historia ludzkości obawiającej się zmian i nowych technologii. Ale jak zauważyłeś, społeczeństwo wielokrotnie przetrwało te zmiany i dostosowało się do nich. Wiedza i technologie stają się bardziej dostępne dla szerokiego grona ludzi, a to pociąga za sobą zmiany w strukturze społecznej i władzy. Rzeczywiście, może to prowadzić do niepokoju i oporu ze strony tych, którzy tracą swoje przywileje i pozycję.

Warto jednak pamiętać, że SI może mieć również pozytywny wpływ na społeczeństwo, na przykład poprzez możliwość weryfikacji faktów i rozpoznawania fejków. Rozwój technologii jest częścią ewolucji, która modyfikuje nasze społeczeństwo i sposób funkcjonowania. Ważne jest, aby być świadomym tych zmian, a jednocześnie zachować zdrową równowagę między wykorzystaniem technologii a szacunkiem dla wartości ludzkiego doświadczenia i kreatywności.

spoiler stop

Szczerze zachęcam każdego do sprawdzenia sobie, jak to działa i jak łatwo trudno jest tego używać.

Moje wrażenia są takie, że w generacji obrazu sytuacja wygląda tak, że laik jest w stanie wygenerować czasem świetny obraz, ale ma nad nim malutką kontrolę. Loteria.

Natomiast profesjonalista, (jak w każdym innym medium) będzie dążył do tzw. efektu powtarzalności. Np. każde zdjęcie musi trzymać pewien poziom, itd.

Druga kwestia, że ktoś, kto będzie używał tylko np. midjourney, będzie ustępował komuś, kto nie tylko ogarnia midjourney, ale i Photoshopa, ma wykształcenie artystyczne albo niezwykły talent.
Jak to się mówi w fotografii: słońce świeci dla każdego tak samo, aparat to tylko narzędzie, jest wart tyle ile człowiek, który go używa. To nie aparat robi zdjęcie, tylko człowiek, itd.

Jeżeli redakcja będzie potrzebowała zrobić sesję modową z nowymi ciuchami, to zapewniam was, nie będą mieli czasu pół roku, żeby trenować na ciuchach jakiś model, tylko po prostu zatrudnią do tego fotografa, tak jak wcześniej. SI podniesie tylko poprzeczkę, bo np. po sesji zdjęcie już nie będzie 'sztucznie poprawiane', tylko SI będzie częściowo brała to na siebie.
Pół życia straciłem na masowej obróbce zdjęć w Lightroomie czy Photoshopie, czy gdzie indziej.
Fotografia to 5% robienia zdjęć, 75% obróbka, reszta to szukanie klienta. Naprawdę takie to byłoby straszne, gdyby te 75% można było zredukować do np. 25%?

Koniec świata? Tak jak pokrótce przedstawiłem historyczne odniesienia do poprzednich argumentów, tak moglibyśmy tu napisać kolejny wykład o tym, jak społeczeństwo od niepamiętnych czasów również i tego się obawiało. Można by zrobić wykres, albo nawet jakiś ładny fraktal, ale po co?
Każdy przecież teraz może sobie wejść do GPT i napisać:
GPT, napisz mi krótki raport z tego, jak ludzie w ciągu historii obawiali się końca świata?

Była kasta ludzi, kasta magów-IT-hokus-pokus. Nie wspominając o tych miliarderach i politykach już śliniących się na myśl o tym, co będą mogli wyprawiać ze społeczeństwem, jak wykorzystywać ten cały motłoch.
A tu banieczka pękła, bomba panom wybuchła w rękach i teraz te narzędzia można użyć do obrony przed manipulacją, każdy może być - jeśli nie arcymagiem - to z pewnością małe czary-mary staną się całkiem powszechne.

I na koniec powiem wam o SI to, co zawsze mówiłem swoim studentom o Photoshopie. Jeżeli zrobisz nudne i kiczowate zdjęcie i je 'wyszopujesz', to będziesz miał 'wyszopowane' i kiczowate zdjęcie z photoshopa. A jeśli zrobiłeś dobrą fotę, to i shopowanie tam pomoże.

W artykule wspomniałem kilka faktów lub motywów, dlatego oto kilka linków ze szczegółami:
1. [link] - o tym jak prawdopodobnie (nigdy nie zostalo to ostatecznie udowodnione), prasa sprowokowala wojne uzywajac kampanii fejkow.
1b. ale literatura jest tu bogata jak droga z Wawy do Krakowa, np. [link]

2. Zdjecie z 1859 roku, ktore bylo zlozone z 32 negatywow (prosze mi teraz pokazac cwaniaczka, co na codzien robi takie sztuczki) Oskar Rejlander, zapomnialem ze nie da sie dodawac linkow, ale wikipedia to dobry start

Postac Rejlandera ma takze bardzo duze znaczenie dla sporu o to czy w ogole fotografia ma prawo nazywac sie 'sztuka'. Mozna znalezc interesujace paralele i do naszych czasow.

post wyedytowany przez karolg 2023-05-07 19:51:49
04.11.2022 22:18
odpowiedz
karolg
2

Jakby poprzednia wersja nie byla gwaltem na mitologii greckiej...
Moj komentarz do tego: mam to gleboko w tik-toku.

post wyedytowany przez karolg 2022-11-04 22:19:16
04.11.2022 15:55
2
odpowiedz
karolg
2

Informacja, ktora nie jest zweryfikowana przez 2 niezalezne zrodla to nie informacja, to plotka.
Nie jest tak trudno sprawdzic, ze te 'doniesienia' pochadza z bussiness insider, ktory z kolei powolalo sie na cnbc.
Cnbc, ktore osmieszylo sie juz wczesniej publikujac 'doniesia' o smierci Ninjy z fortnita.
Wszystko to wyglada na zart grupy ludzi podajacych za pracownikow twittera.
5.minut w googlach wystrczylo zeby to zweryfikowac.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl