Zastanawiam się z czego wynika ta różnica w gustach. Realizm jest dla mnie spoko, ale w innych gatunkach, szczególnie tam gdzie może zabłysnąć. Nigdy mi się nie podobały (graficznie) gry które przechodziły na "tani" 3D. To mogły być Wormsy, Heroesy, wszelkie rts-y, platformery, etc. Zawsze brakowało mi szczegółów, paleta barw wydaje się ograniczona i całość przez to mniej czytelna, co jest szczególnie ważne w tego typu grach. Ciekawe czy to kwestai sentymentu / obycia się z innymi stylami z innych mediów czy coś innego.
Jak ludzie grają na mapie terenowej, a nie politycznej to dla mnie abberacja :D
Aż się zalogowałem aby zaplusować.
Niestety mam wrażenie, że jesteśmy w mniejszości i ludzie wolą brzydkie, ale dążące do realizmu podejście niż cokolwiek innego. Robiłem kiedyś rozpoznanie dla pobocznego projektu pokazując ludzikom kilka propozycji stylu graficznego dla turowej gry strategicznej - pójście w realizm wygrywało niestety zdecydowanie :P
Wchodzę na gry-online raz na ruski rok i jak widzę blizborna to czytam. I tak jak w brazylijskiej telenoweli akcja się nie posuwa do przodu i nawet nie czuć, że się pominęło jakieś odcinki :D
Być może jako gra będzie ok, ale to na pewno nie jest Fallout ! Czekam, aż wszystkie dialogi to będą pojedyncze słowa. Przynieś, zabij, nagroda, do widzenia. A do reszty nawet nie mam sił, by komentować.
wie ktoś co zrobić, gdy rozwiąże się sprawę pod tamą ? Trzeba iść dalej przez ten budynek co miał wcześniej zamknięte drzwi (?), ponieważ ja tam nie umiem znaleźć żadnej ścieżki pod tym rumowiskiem i nie wiem czy po prostu jestem ślepy czy trzeba coś zrobić innego ;p Jeśli coś innego trza zrobić to nie piszcie co trzeba zrobić ;)
Nie widzę u nas gier promujących konkretne poglądy polityczne/religijne etc. (jedyny plus poprawności politycznej), ale widzę gry:
1) Promujące kulturę regionalną/cywilizacyjną(od kultury greckiej do Wiedźmina)
2) Promujące instytucje państwowe (policja, wojsko, władzę jako tako)
3) Promujące popkulturę i konsumpcjonizm/materializm etc.
Jednak często to "promowanie" wynika z odwróconej relacji przyczyna-skutek, promują bo się sprzedaje, a nie sprzedają by promować. Dodatkowo mamy wiele gier łamiących schematy, zwłaszcza dotyczące punktu drugiego.
A konkretnie, jeśli chodzi o takie przykłady naszego promowania? Wiedźmin, Arma, Kim Kardashian: Hollywood jako przykłady do kolejnych tych moich podpunktów.
Walka ze smokiem jakoś niech będzie, grafika i lokacja bardzo ładne, ale walka ??? Przecież to wygląda jak jakiś MMO/Hack'and'slash - mam nadzieję że tak nie zostanie, bo miałem nadzieję na jakiegoś RPG'a przed W3, może R3?
Powiem krótko: w USA Wiedźmin 3: Dziki Gon nie zrobi "furory", oni są tam po prostu "zbyt prości" na takie gry, natomiast w europie Wiedźmin 3 zrobi tą "furorę", np. w ojczyźnie Gothica. Ktoś się nie zgadza? Wystarczy spojrzeć na recenzje gier i ich poziom sprzedaży - jakie w europie, jakie w USA, nawet nie wspominając o uproszczeniu gier specjalnie dla USA. Natomiast sukcesu GTA V nie rozumiem całkowicie ... Gra bardzo dobra, ale nic specjalnego - ani świetnych pościgów, ani strzelania, ani fabuły, otwarty świat i fajne scenki i pomysły, ale żeby robić z tego grę dekady XD. Rozumiem czemu jest popularna, ale nie wiem czemu ma tak wielu "arcyfanów".
Czemu nie zamierzają robić więcej takich gier ? Tylko dziesiątki takich samych strzelanek i gier akcji ...
@up Gry mmo już nudzą swoją rutyną, brakiem fabuły i "klimatu" oraz toporną mechaniką rozgrywki, połączoną ze słabą grafiką, wszystko idzie na fali tego, że jednocześnie przybywają młodzi gracze jak i starzy nie przestają grać, stąd popularność najbardziej dochodowego z podgatunków gier, a nie jego potencjału. Co do gry: autorzy mają ciekawy pomysł, by gra sama tworzyła "historie", ale jeśli nie będzie kameralnego grona zapaleńców, próbujących wcielać się w odpowiednie role, to spotka tą grę to co wiele innych tego typu - wykorzystanie mechaniki gry do granic absurdu i rutyny.
Age of Wonders III to wybór niemal oczywisty, gra która wskrzesi emocje z lat klasycznych Heroesów, turowa strategia w świecie fantasy, która ma szansę być najlepszą tego typu w historii gier. Ogromna regrywalność takich tytułów na jaki zapowiada się AoW III w odwrotności do innych nowości, które często polegają na kilkunastogodzinnej, liniowej zabawie lu bardzo rutynowym podejściu stawia AoW III na pierwszym miejscu, zwłaszcza, że umożliwia również trening szarych komórek.
Ostatnio ten "kawał" usłyszałem na wykładzie z systemów komputerowych, salę zamurowało ;) Jeszcze patrzył się na nas tak, jakbyśmy mieli zacząć się śmiać ...
Zdecydowanie Broken Age. Nie licząc Banner Saga inne gry to gry z "szablonu" lub dodatki/rozszerzenia. A Broken Age zapowiada świeżość, klimat i historię. Coś w stylu dzieła sztuki, taka pozytywna aberracja. Klimat trailera mnie "ujął".
Bardzo dobry dubbing był w Original War, ale ta gra jest chyba całkowicie zapomniana, a szkoda.
Informacje o manipulacji (kreowaniu użytkownika poprzez odpowiednio sponsorowane media) w środowisku gier komputerowych - po polsku o czymś takim jeszcze nie czytałem, więc brawa. W grach istnieję piękne przykłady przekazywania poprawności politycznej, niechęci do religii, szerzenia agresji, promowania lewicowych poglądów (mam tu na myśli pewien szczególny rodzaj: "postępowa lewica zachodnia"). Wystarczy spojrzeć na kilka gier jak: GTA, Mass Effect, Assasin's Creed schemat próbował złamać Bioshock (próbujący spojrzeć z kilku stron na burżuazja vs socjalizm). Problemem nie są tylko dzieci i nastolatkowie (choć w znacznej większości one mają kontakt z grami). Taka kryptoreklama jest naprawdę krypto, bo jest WSZĘDZIE. Telewizja, radio, książki, prasa, gry, internet. Większość ludzi nie widzi, że jest manipulowana. I dochodzi do przepięknej (z punktu manipulatora) sytuacji: "lubię/jestem za X, więc nie przeszkadza mi kryptoreklama/manipulacja promująca X",a stan ten osiągnięto wtedy, kiedy jeszcze ktoś nie miał wyrobionego zdania. Manipulacja była, jest i będzie wszędzie - musimy się, więc orientować i podejmować racjonalne decyzje (ale nie nazwane przez kogoś racjonalnymi). Miło, że nie tylko ja zwracam na to uwagę.