Z tego co pamiętam to we wprowadzeniu 2 Emily sama mówi że ojciec wyrżnął wszystkich wrogów, ponadto w jednym z wywiadów sami twórcy odpowiadali że 1 kończy się jako high chaos
i otóż nie, ręka i oko wracają jej jeżeli ogłuszysz ale nie zabijesz Aramisa Stiltona w jego rezydencji. Ja również czekam żeby szuakć następnych nieścisłości
Ta seria stała się w sumie festiwalem nieścisłości.
Z tego co wiem (powiedziane w grze, twórcy również to mówili) Dishonored 2 dzieje się po wydarzeniach z high chaos jedynki, a dodatki w których grało się Daudem były zrobione na low chaos. W jedynce na high chaos Daud ginie- pierwsza nieścisłość.
Druga-jedną z możliwości w dwójce było to że Megan/Bilie mogła odzyskać rękę i oko nie mówiąc już o tym że mogła zginąć. No dobra wylałem swoje żale jak ktoś chce mnie pocisnąć albo dołączyć się do dyskusji to proszę
Gdy Garret podniósł się z ziemi i schował się w zaułku między domami. Począł domyślać się co się stało. Powiedział sam do siebie „Hmm. Więc Maggie nie była osobą która była „na miejscu” i która mnie zabezpiecza”. Ona była konkurencyjną złodziejką. I nagle wszystko ułożyło się w całość, więc dlatego płaciła Steve’owi i to stąd miała tyle złota. Garret’a te wszystkie informacje wyrwały z zaułka biegł teraz co sił w nogach do biura swojego pasera- Basso. Kilka dachów przed siedzibą pasera na ulicy u jego stóp zobaczył idącą Maggie. Rozejrzał się czy na ulicy nie ma żadnych świadków lub strażników. Potem lekko i bezszelestnie zeskoczył za jej plecami a następnie potraktował ją pałką tak jak ona potraktowała go wcześniej. Z jej sakiewki złodziej zabrał perfekcyjną formułę, jeszcze raz rozejrzał się za ciekawskimi oczami oparł dziewczynę o ścianę i pobiegł dalej na spotkanie z paserem.
Zapukał w umówiony sposób po chwili drzwi otworzył mu Basso. Złodziej wszedł, położył na stole złożoną kartę z formułą i powiedział:
-Tu masz formułę, a teraz zapłata
-Oczywiście-Basso zdjął z paska sakiewkę i położył na stole
-Interesy z tobą to czysta przyjemność-odpowiedział szybko Garret wsuwając sakiewkę do kieszeni
-Jeszcze jedno, nie wiesz co dzieje się z Maggie?- zapytał podenerwowany Basso
-Musiała.. chwilę odpocząć niedaleko twojego biura-powiedział spokojnie złodziej
Nie mówiąc nic więcej złodziej wyszedł z biura i pobiegł w stronę budzącego się centrum miasta szukając nowych zleceń i nowych rzeczy którymi mógłby się zaopiekować