Kaka254

Kaka254 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.03.2014 12:06
odpowiedz
Kaka254
1

Gdy Garrett się obudził, złapał się za swoją potylicę lewą ręką, ponieważ prawą miał przykutą kajdanami do kolumny obok. Obok siebie zauważył swego pasera Bassa, który także był do niej przywiązany. Był nieprzytomny.
- Basso, obudź się! - krzyknął Garrett, ale on nie reagował, więc wziął mały kamień z ziemi i rzucił lekko w głowę swego pasera, która była zaplamiona zaschłą krwią. Od razu się obudził.
-Co się... - głos mu się urwał - Ach, wiedziałem , że nie można jej ufać.
-Komu? - zapytał Garrett.
-Maggie, miała być dywersją dla Verminusa - mówił to takim głosem jakby obwiniał siebie. Garrett wyjął wytrych i błyskawicznie otworzył zamek swoich kajdanek, a następnie Bassa.
-Dobrze, daj mi formułę - powiedział paser. Garrett sięgnął do kieszeni.
-Nie mam jej - burknął. Basso rozkazał znaleźć Maggie. Złodziej, po chwili namysłu, ruszył do posiadłości Verminusa.
Przed wejściem zobaczył strażnika Jake'a, uzbrojonego w miecz. Mistrz złodziei chciał po pnączu wejść do środka. Udałoby się to bezszelestnie, gdyby się one nie zerwały. Jakaś postać wyjrzała przez okno, ale Garrett nie był w stanie rozpoznać twarzy przez oblewający ją cień. Nie zwrócił jednak na to uwagi, gdyż Jake był coraz bliżej. Odruchowo przywarł do ściany i przez przypadek wcisnął ukryty guzik. Otwarło się przejście, przez które wpadł do spiżarni. Czekała tam na niego pewna niespodzianka.
-Witam, Mistrzu złodziei - powiedziała Maggie, zmysłowo kręcąc loka.
- Boli Cię rączka? Dość mocno ścisnęłam kajdanki - zaśmiała się szyderczo.
-Ty to wszystko zaplanowałaś? -zapytał z niedowierzaniem.
-Tak -odpowiedziała ze zirytowaniem - A teraz pozwól, że zawołam straż.
Garrett nie mógł na to pozwolić. Wyciągnął łuk, naciągnął na cięciwę strzałę i wystrzelił ją. Pocisk trafił tuż pod nogi Maggie. Uniósł się zielony opar, a dziewczyna upadła niczym ścięte przed chwilą drzewo. Garrett podbiegł do niej i przeszukał ją. Znalazł kartkę. Miał nadzieję, że to formuła, jednak zawiódł się. Był to zwykły kawałek kartki, na której widniał rozmazany napis: "Przykro mi, że nie było mnie na rocznicy, ale będę co drugą ". Na odwrocie kartki znajdował się niezrozumiały ciąg cyfr:" 6,5,2,3,8,9". Przeszukał pokój i poszedł na górę.
Zobaczył hol. Nie było w nim strażników. Przeszedł połowę korytarza, gdy nagle usłyszał kroki. Wszedł do pokoju po prawej stronie, drzwi otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Na środku czerwono-krwistej ściany wisiał podejrzany obraz. Złodziej przywarł do drzwi i nasłuchiwał kroków, które się oddalały. Garrett niezwłocznie podszedł do niego. Za ramą wyczuł wypustkę, wcisnął ją, obraz ospale uniósł się do góry i wtedy Złodziej zobaczył sejf. Miał on trzy pokrętła z cyframi od 0 do 9. Wyciągnął karteczkę Maggie.
- Co druga cyfra... Przecież to oczywiste! - pomyślał. Wpisał 5,3,9 i w tym samym momencie sejf odkrył swoje oblicze. Była tam formuła. Złodziej pochwycił ją i odwrócił się. Zobaczył zielone oczy kota Verminusa, który arogancko zrzucił wazon ogonem. Chwilę potem do pokoju wszedł Prosiak.
-Garrett - powiedział chłodno.
-Co tu robisz? - zapytał Złodziej.
-Niczego się nie domyślasz? - odpysknął - Nie wiesz, że to ja wszystko zaplanowałem?
-Słucham? - Garrett był bardzo zdziwiony - Przecież ty jesteś...
-Bezrozumny - przerwał mu Prosiak - Właśnie tak miałeś myśleć. Chciałem się Ciebie pozbyć, ale Maggie nie miała odwagi Cię zabić. Teraz ja to zrobię!
-Po co? - zapytał Garrett.
-Dla formuły.
W tym momencie Prosiak rzucił się na niego, ale Garrett wyskoczył przez okno i uciekł, dając się pochłonąć odmętom ciemnych alejek Miasta...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl