Ściągnąłem, zagrałem. Niestety, po ponad 20 godzinach gry, zmęczyłem się.
Moja opinia:
Plusy:
+muzyka
+najazdy
+system walki
+grafika
Minusy:
-prolog to istna męczarnia
-nijaki główny bohater
-świat podczas synchronizacji nie zachwyca. Nie czuję satysfakcji z widoków jak np. w Odyssey'u
-brak tętniących życiem miast
-słabo rozbudowane mini gry i hazard (mało aktywności związanych z grą w kości, brak większego profitu z mini gierek)
-wątek assassynów tak jakby nie istnieje
-nieczytelne i przesadzone drzewko umiejętności
-brak poczucia potrzeby zabijania zakonu starożytnych
-orzeł > kruk.
Nie ma chyba się co rozpisywać nad tą grą. Od 2015 roku przeszedłem 3 razy, ze wszystkimi dodatkami, w dniu dzisiejszym jestem w stanie ją odpalić i wciągnąć się tak jak za pierwszym razem. Ponad 200h nabite na GOG'u chyba przypieczętowuje ocenę 10 do mojego komentarza. Nic dodać nic ująć. Gra na tyle oczarowuje mnie, że nie jestem w stanie wytknąć jej jakichkolwiek błędów.
Pełno błędów, zdupiona optymalizacja, zbugowane questy, lokacje, postacie. Mimo tych niedopracowań gra, według mnie godna polecenia. Świetny klimat gry, oddający w pełni średniowieczne życie. Już na początku gra wbija nas w fotel namawiając do wielogodzinnego przesiadywania przed ekranem monitora. Bardzo dobra fabuła, połączona z wyśmienitymi cutscenkami i dialogami, rozdzielona na masę wątków, która wciągnie najwierniejszego fana RPG'ów. Masa zadań pobocznych, nieoczekiwane zdarzenia w czasie podróży, czy liczne obozy bandytów, tylko dodają uroku grze. Nie wspominając o systemie walki, który strasznie przypadł mi do gustu. Mimo, że gra ma swój potencjał to niestety największym problemem są wcześniej wspomniane błędy. Niekiedy strasznie utrudniają grę i aż się odechciewa grać. Nie będę wspominał o bezsensownym zapisywaniu. Ile razy tak było, że się grało po 3h bez zapisu i nagle grę wywalało do pulpitu, zmuszając do ponownego rozpoczynania questu czy szukania skarbów. A co do misji pobocznych; brakowało takich misji rozbudowanych. Zazwyczaj poboczne misję trwały max 30 min, a jak już się znalazła jakaś dłuższa to po przejściu jej nie dostawaliśmy nic ciekawego, żadnego elementu ekwipunku, tylko marną garść groszy. Co do walki; początkowo kiedy dopiero zaczynamy maxować postać jest fajne, bo walki są wymagające, nawet starcie 1vs1 jest dosyć ciężkie. Problem robi się później bo brak jest skalowania poziomu takiego jakiego mieliśmy np w Wiedźminie. Walki w późniejszym etapie gry wyglądają tak, że ściągamy każdego na hita (tarczowników na 2 bo najpierw robisz przełamanie :P) co jest trasznie nudne. Mimo to przesiedziałem nad grą mnóstwo godzin i na pewno ją polecam.