Od ladnych paru lat w branzy gier stosuje sie model biznesowy tak zwany montrealski. Po pierwsze robi sie obszerna analize rynku i wylicza sie kosztorys dla inwestorow na podstawie konkurencyjnosci i wymogow kilientow. Na podstawie tego wylicza sie koszty developingu i jakosc produktu i za kazdym razem okazuje sie ze wcale nie trzeba duzo wlozyc by rozbic swinke skarbonke. Konkurencyjnosc jest na bardzo niskim poziomie a targetem sa zazwyczaj mlode i malo wymagajace osoby. Jedym slowem dostaniecie kolejna porcje gowna za ktora slono zaplacicie i z usmiechem na twarzy zjecie a w tym czasie inwestorzy beda ruchac mlode prostytutki na swoich jachtach.
BUAHAHAH I TO MA BYC TO SLYNNE PROJECT CARS?
POMIJAJAC JUZ SILNIK GRAFICZNY Z SHIFTA 2, SMIESZNY MODEL ZNISZCZEN, PELNO BUGOW, TOPORNE MENU TO JAK MOZNA BYLO TAK SPIERDOLIC TRYB KARIERY I GRE W SIECI. PRZECIEZ TO JAKAS KPINA. NUDA NUDA I JESZCZE RAZ NUDA ZERO MOTYWACJI I PRAWDZIWEGO DUCHA WALKI. KOMPLETNY BRAK POMYSLU. GRA W SIECI TO TOTALNA ROZWALKA I DEZORGANIZACJA. 24 GRACZY BIERZE UDZIAL Z CZEGO Z LINI STARTU RUSZA 7 RESZTA STOI CHUJ WIE CZEGO....NA PIERWSZYM ZAKRECIE 5 JEDZIE PROSTO....4 Z NICH MYSLI "A JEBAC TO" I SIE ROZLACZA, PIATY POSTANAWIA SOBIE ROBIC BąCZKI. JEDEN Z DWOCH KTORZY JESZCZE JADA SIE ROZLACZA BO NIE MA SIE Z KIM SCIGAC ....ZOSTAJE TYLKO JEDEN KTORY ROBI IDEALNIE 10 OKROZEN I WYGRYWA (JAPONCZYK?) TAK WYGLADA PONAD POLOWA WYSCIGOW...
Tak wlasnie sie dzieje jak brak jest konkurencji. Gdyby na rynku bylo 10 wysokiej jakosci gier tego typu od roznych wydawcow oraz kolejnych 10 w drodze nie bylo by mowy o zadnych opoznieniach, gra kosztowala by max 30 funtow a czas jej tworzenia nie byl kilka lat a kilka miesiecy. Dopoki wydawcy i deweloperzy wiedza ze nie ma dla ich produktow powaznej konkurencji a gracze sa niemalze zdespeorwani i nie maja w co grac doputy wydawcy beda to wykorzystywac, doic nas ile wlezie i nabijac sakwe. Bo przeciez jesli jest legalna szansa zeby zbic kase a gracze i tak nie maja wyjscia to czemu nie?