1. Mas Effect
2. RDR2
3. Shenmue 3
aż zdziwiony jestem, że tyle dobrych gier wychodzi w tym roku
Jak używasz terminu np. "krąg papeza" to powinieneś powiedzieć czym on jest, bo jak ja powiem, że coś jest niczym kwant bozonowym a nie powiem co to jest to dla usłuchaczy jedyny efekt będzie mniej więcej taki "aha", a tak to fajnie
Arasz wydaje mi się, że ta gra to taki symulator farmy dla osób których koncepcja robienia tego samego cały czas i nie wysilania się zbytnio jest pociągająca. Jak tam są malownicze widoki zieleni czy zbóż tak tu malownicze widoki flory i mórz każdej z planet
Naprawdę fajny materiał, nigdy nie myślałem o tym całym bogactwie w taki sposób
Tak było w Dying Light, niby brak "antidotum" i jest na 1-2 dni, a ja tu sobie już prawie 2 tygodnie przespałem i dalej nic, ale zadanie gdzie "jutro" wojsko wszystko zniszczy, a mi te jutro zajęło prawie tydzień
To naprawdę wspaniale, że w Star Trek Online na konsolach dostaniemy wsparcie dla padów ;)
Z wiedźmina pierwszego to mi najbardziej podobał się akt 4, klimat itd... Najbardziej pamiętam pustelnika który nie wiadomo czemu zrobił na mnie niesamowite wrażenie, mówił o on jakiś dziwnych rzeczach których teraz nie pamiętam. Z Wiedźmina 2 to w ścieżce nieludzi najbardziej podobało mi się szukanie dowodów na to czy NPC (nie pamiętam jak się nazywał) otruł Saskie czy nie, to było fajnie bo do teraz nie wiem czy to zrobił czy nie, oraz to, że trwało to tylko kilka minut, a nie inne zadania "pilne" które mogły trwać tak długo jak tylko gracz chciał. Z wiedźmina 3 to za dużo by pisać ;)
Ostatnią grę jaką na komputer kupiłem był Gears of War, pamiętam do dzisiaj jaka tam była porcja instrukcji, aż miło było to przeglądać, przez te kilka lat w nic nie grałem i dopiero rok temu kupiłem Dying Light na PS4, otwieram, patrze a tam tylko płyta i jakaś ulotka, myślę sobie, że trafiłem na jakieś trefny egzemplarz gry... zacząłem szukać informacji i patrze, że tak teraz wygląda codzienność :(
No niestety ale żaden z moim znajomych kolegów-"piratów" nie kupił potem ani jednej gry którą spiracił, polskie społeczeństwo jest coraz bogatsze i stać już nas na kupno normalnej gry raz-dwa razy na miesiąc
No jeżeli to prawda to może być ciekawie, chociaż i tak najbardziej bym chciał Japonię i okres samurajów, wojen domowych itd
Internet pond 60 mbps (taka jest chyba jednostka), filmy na youtube wchodzą w full hd odrazu, a u was film w SD tnie mi się niemiłosiernie... oj chyba trzeba player zmienić, albo serwer
Również dobrze magazyn "Gość niedzielny" może opublikować swoją własną listę... póki nie jest to pismo branżowe nawet nie warto na to patrzeć
Excel był mi tylko potrzebny do matury rozszerzonej z informatyki i napisanie obojętnie jakiego "programu" w nim to był dla mnie nie lada wyczyn, jestem pełen podziwu dla niego
A jak zrobić by społecznośc miała 100% zadowolenia? u mnie wszystkie potrzeby są zaspokojone, a zatrzymało się 80% i stoi ;/
Mi za to ten system w Wiedźminie się podobał bo jednak wiedźmin był bardziej "ubogi" w możliwości tych zdolności, albo walka, albo znaki, albo eliksiry, a tu: hakowanie, otwieranie zamków, relacja z kobietami, zabijanie przez sen, gość który zjawia się z nikąd i nam pomaga, itd...
Ja mam to samo co mówi Arasz - gram, zdobywam poziomy, niby awansuje, ale nie czuje bym cokolwiek stawał się lepszy, bardziej potężny
a można dołączyć do kilku bractw naraz? mówię o tych "minutnikach" i o bractwie stali
Jak dla mnie lepszy jest Wiedźmin 3, ma lepszą fabułę, ciekawsze misje poboczne i główne, jest dłuższy, no i ma polską lokalizacją, MGSV jest bardzo fajny, ale powtarzalne misje poboczne, wycięta końcówka gry, średnia fabuła, brak nawet polskich napisów oraz te wszechobecne ładowania w helikopterach potrafią denerwować
Hed po Twojej końcówce naszła mnie stwierdzenie "a kto żyje... ten nie umarł" ;)
no i się okazało, że przynajmniej 5 gier wyszło w 2015 a w ogóle The Division w 2016 roku
schematy wiedźmińskie i ich zniknięcie ok - rozumiem, ale zniknięcie kart do gry w gwinta mnie zdenerwowało...
Ja się cieszę, w pierwszej części wybrałem Ją a nie Triss, w Wiedźminie 2 byłem zdziwiony, że w ogóle jej nie było, nawet wzmianki - szczególnie ze strony Triss która z nią przecież "rywalizowała"
Bestia z Oxenfurckiej puszczy to nie jest zadanie o najwyższym poziomie, na Skellige jest zadanie poszukiwawcze na 48 poziom, odnośnie rozszerzeń to mam nadzieję, że nie trzeba będzie grać przed zakończeniem gry, bo w październiku to tylko garstka osób jeszcze gry nie skończy, podobnie mam nadzieje będzie z poziomem - niech to będzie coś na 35+
Jaka to była piosenka na początku? - kiedy było przedstawienie obu "strategów" ;)
Mnie zakończenie rozczarowało, ale nie tyle co jego forma i treść, tylko fakt, że trzeba zebrać wszystkie 243 trofea człowieka zagadki... to nic więcej jak tylko sztuczne przedłużanie rozgrywki i psucie klimatu po tym jak się wszystko zrobiło i tylko to zostało
8 lat... a ja dalej nie mogę w to grać na najwyższych ustawieniach ;_;
Teraz jak już Wiedźmin 3 wyszedł to Ich nowa gra będzie się musiała wysilić by zaistnieć i jeszcze więcej się starać by być czymś odkrywczym.
podchodzenie kilka razy do walk z wywernami ;) ale w sumie jakbym z dwoma naraz walczył to pewnie... bym uciekł ;) raz jak robiłem zadanie wypędzenia duchów na jakimś folwarku na poziomie 9-10 to w lesie spotkałem Leszego na 22-24 poziomie, pod koniec walki on przyzwał wilka na 24 poziomie to jedyne co zrobiłem to wziąłem nogi za pas
uuu coś cienko widzę ;) ja tu byłem na poziomie 13 i na najwyższym poziomie trudności, oba wywerny udało mi się pokonać osobno, a później jak był boss to męczyłem się z nim kilkanaście minut ale satysfakcja była ogromna :D
no niesamowita gra, bardzo krótka bo na jakieś dwie godziny maksymalnie, ale potrafi urzec niczym bajka czytana przez rodzica dziecku - bo tym ta gra właśnie jest. Pomysł na rozgrywkę też bardzo fajny, a ten wykreowany świat na pewno jest już jednym z moich ulubionych :D nie ma co 10/10