To dziwne. Bo gram na PC kilkanaście godzin i nie napotkałem żadnego buga który uniemożliwia rozgrywkę. A zwyklych niedoróbek graficznych prawie nie zauważam. Mam co prawda procek i 10850 ale za to słaba kartę 1050ti. Może ta gra wymaga właśnie silnego procka? W każdym razie daje 10/10. Bo cyberpunk ma to co cenie najbardziej w RPG. Autentyczny świat żywe niesamowite npc fantastyczny klimat i genialna fabule. Reszta ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Może dlatego że jestem graczem 40+ wychowanym na starych grach w czasach gdy istniały duże ograniczenia technologii i dobre gry to był głównie klimat i fabuła a nie fajerwerki techniczne. Brawa dla CDPR.
Powiem krótko jest miodnie. Pieprzyć grafikę muzykę aspekty techniczne. Choć i tu jest świetnie. Ale ten klimat realnego świata ludzi przyszłości. Realny brudny i brutalny. I mega prawdziwy. To dopiero jest sztuka. Daję 10!
Kupiłem EA z pełną świadomością, że to niegotowy produkt i nie zamierzam samej gry oceniać. Może to nawet będzie niezły RPG. Ale to jest wielkie oszustwo, żeby nazywać to BG3. Dziwię się, że Larian to zrobił. Bo to uznany developer i każdy duży tytuł spokojnie by sprzedali. A tak wielu staroszkolnych graczy znających na pamięć dawne Baldury poczuje się oszukanych. Zawartość Baldura w Baldurze jest zerowa! Nie ten klimat nie ta historia nie ta grywalność. Stare Baldury były mroczne ale jednocześnie subtelne, niedopowiedziane i klimatyczne. Działające na wyobraźnię. Tutaj jest jaskrawo w każdym calu. Na początku wyjmujesz komuś własnoręcznie mózg. Niczym Hanibal Lecter. Zakładałem, że EA jest po to, aby przekonać graczy, że to jest Baldur. Nawet gdyby to było naciągane to wystarczyło jakiś dziennik Minsca zrobić, dodać zdjęcie Vola, jakieś rekwizyty odnalezione po 100 latach (choćby nieudaną kopię miecza Sarevoka skradzioną z targu przygód) coś w tym stylu. A stało się dokładnie odwrotnie. Przekonali, że to nie jest Baldur. I sądzę, że Larian na tym straci. Bo tak rozejdzie się, że to jest naciąganie i wielu się zniechęci. Choć finalnie może być niezła gra.