Kurczę, jeszcze tylko Gear of Wars brakuje do skopanego kompletu. Co to
sie ostatnimi czasy wyrabia. Do samego Win10 nic nie mam, szybki,
stabilny systemik
Dokładnie. Był nawet znany czarnoskóry szeryf Bass Reeves. Ba, jednym z
ojców rodeo jest Bill Pickett. Zgadnijcie jaki kolor skóry ? Można więcej
wymieniać. Stare, rasistowskie hollywood skrzywiło światopogląd
o dzikim zachodzie. W tamtych czasach nawet morderstwa były
marginesem.
Jak dla mnie dycha może być.
Dla mnie dopracowana formuła to wyższa ocena niż pierwotne zaskoczenie ale z większa ilością
błędów.
Ktoś tam wspomniał o Thief , i jak dla mnie Thief 2 to dyszka gdzie jedynka na pewno na nią nie
zasługuje przez nudniejsze misje , gorszą fabułę i co z tego ,że jedynka była jako pierwsza. Po czasie
jednak dwójka okazała się stanowczo lepszą pozycją chociaż kontynuowała "tylko" mniej
dopracowaną jedynkę. Częste zagranie recenzentów , dawanie lepszej kontynuacji gorszą
ocenę ponieważ jest kontynuacją i co z tego ,że o wiele lepszą pozycją , ta ; )
Tak samo ze Skyrimem, o wiele bardziej dopracowany Oblivion który także zasługiwał na bardzo
wysokie noty. Dzisiaj już nie da się wymyślić koła a za kilka lat jednak większość zrozumie ,że
Morrowind i bardziej współczesne podejście do tematu jak Skyrim zasługiwały na dychę i są legendą.
Mnie bardziej by interesowały fpsy.
Pamiętam jak grałem na PS3 w Obliviona i czuć było dyskomfort , na moje oko tam było 25 fps.
Jak jest tutaj ? Są na konsolach stałe 30 fps ?
Hihih dzieciaki i ich hasła, że to nie może być rpg roku bo grafa im się nie podoba :D
Pewny rpg roku.
PS : Wiedźmin 2 z uwagi na diabelne uproszczenia ( taki bardziej action-rpg ) w rozgrywce odpada moim zdaniem w przedbiegach.
---> Drau
Ale ja odpalałem , na oryginalnych platformach , dłuższy czas miałem je w domu.
Rozumiem ,że takie porównywanie do nowszych PC to trochę nie na miejscu ale inna sprawa ,że te dropy
na konsolach pozostaną już po wsze czasy w wielu produkcjach i nic już się z tym nie zrobi.
Rozumiem również gdy te starsze dane gry na konsolach wychodziły z drobnymi dropami były dla wielu lepszym
rozwiązaniem ponieważ wtedy nie każdy miał takiego nowego kompa by chodziło to jeszcze lepiej niż
na konsoli ( i tak jest również dzisiaj z nowymi grami ).
Moje zdanie jest więc takie by stare gry odświeżać na nowszych PC , ponieważ wyglądają najlepiej jak
tylko mogą i chodzą najbardziej płynnie oczywiście piszę tylko o grach multiplatformowych.
Moje nadzieje z nowymi konsolami ?
Full HD jako standard ( oczywiście dopracowana również opcja niżej ) + stałe 60 fps , w niektórych grach
może być stałe 30 fps . ALE STAŁE !
Jedna z głównych bolączek konsol moim zdaniem to niestety dropy animacji. W dużej ilości gier to niestety
występuje. W większym lub mniejszym stopniu. Odpalałem starsze gry z różnych konsol ( PS2 , Xbox ,
X360 ) i występują zauważalne dropy. Odpalam te same gry na starszym kompie i mam stale 60 fps.
Oczywiście mam trochę nowszy komp niż w dniu premiery tych gier ale i tak dobrze 4-letni. Nie może
być ,że gry na konsole których wydajność nie da się w żaden sposób poprawić , ciągle gubiły klatki.
Niestety twórcy dopakowują grafikę kosztem stałych fps-ów. Mistrzów optymalizacji też coraz mniej.
Podsumowując o jakość czysto "gameplayową" gier nie ma co się martwić , martwię się bardziej o ich technikalia.
Wszystkie moje obawy ( patrz moje posty ) dotyczące "prostackiej" rozgrywki zaczynają się powoli
potwierdzać.
Póki co odpuszczam.
---> AsasynX
Radziłbym cofnąć się do przedszkola i poznać elementarne zasady wychowania.
Obraziłeś miliony osób na świecie , 98% wszystkich gier po premierze powiadasz ?
Bez komentarza. Przeglądając twoje posty , jedno jest pewne , na forum nie jesteś wartościowym
człowiekiem , oby w życiu lepiej ci się wiodło.
---> HaN1138
Dobry post. W wielu kwestiach przyznaję ci rację.
Może moje posty były zbyt "gwałtowne".
Pewnie spowodowały to narzekania na wiele rodzimych produkcji ( Techlanda , City oraz innych
wykorzystujących nie swoje silniki ale ponoć strasznie je "kszaniących" np PCF ) a jednocześnie
"straszne
zachwalanie " mistrzów
kodu " z Id przed premierą gry. Oczywiście piszemy póki co o samych technikaliach a nie o
samej rozgrywce. Co do
samej grafiki to jeszcze nie grałem więc się wstrzymam z opinią. Póki co czekam na rozwiązanie
tych problemów ponieważ w Bullecie miałem podobnie i strasznie to popsuło rozgrywkę.
---> HaN1138
Niektórzy patrzą tylko w przeszłość , po takiej wpadce absolutnie to nie jest żaden "mistrz kodu".
Dodatkowo już od dawna silniki graficzne od Id Software są na tak zwanej bocznicy. Teraz "rządzą" i są
najczęściej wykorzystywane w produkcjach całkiem inne silniki. Przykład nowego engine'u Carmacka
tylko to pokazuje , związany jest tylko z jedną firmą , gdzie kiedyś ich silniki używał prawie każdy.
Nie mam zamiaru kogokolwiek gnoić , dziwne są dla mnie tylko ślepe opinie "co od Id Software
to najlepsze na świecie" , te czasy już dawno minęły.
Zgadzam się z ----> Matysiak G.
Wielu śmiało się z Chmielarza i problemami z Bulletem.
Teraz guru wielu Carmack popełnił jeszcze więcej wtop.
Może teraz ci ślepo zapatrzeni zrozumieją ,że kogoś przeszłość i to bardzo daleka przeszłość nie
upoważnia do ciągłego nazywania "mistrzem kodu".
Co wy , jaki to był szum ,że prosty Wiedźmin 2 jest za trudny.
Co by było tutaj to głowa mała ; )
Gracze PC-towi od dawna byli przyzwyczajani do wielu wielu ułatwień + najtrudniejsze "zręcznościowe"
gry rzadko na PC wychodziły. Gdy już "coś" się na PC przedostanie to jest płacz bo za trudno ; )
Uogólniam trochę ale tylko troszeczkę ; )
---> kamilaskamilas
Moim zdaniem "sztuczne" utrudnianie sobie gry to porażka.
W moim przypadku "siada" wtedy "wczuwka" a co za tym idzie klimat danej produkcji. Nie czuję się
wtedy dobrze grając.
Nie ma to jak grać jak najlepiej , dopakowywać się, wykuwać odpowiedni ekwipunek itp itd na trudne
starcia. Tylko znowu W2 w 3 akcie zniszczył jakiś sens tego , zdobyłem najlepszy ekwipunek a za parę
minut koniec gry. Poczułem się trochę "oszukany" , nawet nowego najlepszego wyposażenia dobrze
nie przetestowałem. Walka za smokiem to kop w stronę tych zwierzaków , aż takie kalekie były ? ; )
Dragon Age 2 o wiele lepiej przedstawił starcia z nimi , aż czasem przeginając w drugą stronę ; )
---> eddy_45 [ gry online level: 3 - Junior ]
Dragon Age 2 na poziomie TRUDNY jest spokojnie kilka razy trudniejszy niż W2 na tym samym poziomie trudności.
Mass Effect 2 na TRUDNYM moim zdaniem jest również trudniejszym do ukończenia ponieważ w W2
naprawdę ciężki jest tylko pierwszy akt , później to często już jest czysta masherka.
Więc moim zdaniem trochę chybione przykłady , takie bardziej stereotypowe ; )
Najgłupsze jest to ,że niektórzy ludzie wymyślili sobie już różne etykietki na graczy którzy obiektywnie
wymieniają minusy W2.
Kto by czego "negatywnego" nie napisał o W2 to już jest określony fanem produkcji Bioware.
Co to oznacza ? To coś złego ? Naprawdę ktoś sądzi ,że miłośnik np produkcji Bioware , Obsydian na
"siłę" będzie wyszukiwał wady W2 ? A w ogóle skąd wiecie kto jest kogo fanem ? Bo nie wielbi ponad niebiosa W2 ? ; ) Dajcie spokój.
Dlaczego wszędzie jakieś etykietki i dziwne wymysły ? Wojenki ?
Dajcie sobie siana.
---> Yaboll
Masz rację , inna sprawa ,że na to co stworzyli pasuję ta długość w miarę dobrze. By wydłużyć produkcję
musieliby przemodelować zabawę.
Już w III akcie zaczyna się za duża powtarzalność , znowu tablica z podobnymi zadaniami , schematy ,
nawet trochę nudy.
Nie wyobrażam sobie by np kolejne akty dalej miały taki schemat , byłoby po prostu za nudno.
Przemodelowanie gry w kolejnych aktach wiązałoby się z za dużymi kosztami więc postał dosyć
krótki RPG ale za to prawie w ogóle nie nużący ; )
Nareszcie porządny tekst na temat W2 a nie odrealnione przesadzone zachwyty dosłownie nad każdym
aspektem gry. Żadne czepianie na siłę , ot wypunktowanie kilku bolączek z wielu tej produkcji.
Straciłem "zaufanie" do wielu "pismaków" którzy idąc z "falą" zachwycali się dosłownie wszystkim , nawet
wieloma bugami czy niedopracowaniami systemu ; )
---> mepps , masz dużo racji.
---- > up
No dokładnie ; )
Nie czytałem książki , może tam też był przedstawiany jako taki "biegacz - turlacz - łotrzyk - małpiszon" ; )
Moim zdaniem szkoda ,że blok można sobie przez całą grę praktycznie darować , jego skuteczność jest bardzo
ograniczona a z kilkoma przeciwnikami to już w ogóle. Zresztą im dalej tym gra coraz łatwiejsza i po prostu szkoda czasu na jakieś "niedorobione" bloki ; )
Nie licząc paru istotnych ulepszeń widać niestety kolejne dosyć PROSTACKIE ułatwienia w systemie walki.
Ogólnie system walki w W2 miewa lepsze momenty ale do najlepszych tego typów "sieczkowych" walk to tej produkcji bardzo daleko.
By nie być gołosłownym polecam walkę w trudnych produkcjach jak Ninja Gaiden , Demon's Souls , tam wszystko zależy od umiejętności tylko i wyłącznie.
W W2 niestety często się ginęło przez ułomności w systemie walki ale nie tylko. Twórcy widzę ułatwiają walkę by wyeliminować wiele bugów a to nie tędy droga.
Jeśli już wprowadzili takie zręcznościowe potyczki , powinni odrobić pracę domową , odrobili połowicznie , wprawdzie tragedii nie było ale do klasy również daleko.
Więc ludzie zapomnijcie o grafice z filmików ; )
Dodatkowo podejrzewam ,że nie ma jeszcze takiego kompa na rynku który by to pociągnął na max , no
może jakieś kombajny ( za cenę dwóch konsol i telewizora full hd + kino domowe ) z połączonymi najlepszymi kartami itp , itd.
Nawet jeśli to co z tego ?
Powiedziałbym ,że to jeszcze gorzej dla Pc-tów ponieważ ratują je tylko gry przeglądarkowe z mikropłatnościami czy inne moorpg.
Jeśli dana produkcja wysokobudżetowa wychodzi jednocześnie na PC i konsolach to prawie na pewno pojedyncza platforma przebija sprzedaż na PC i to sporo.
I właśnie ci wszechwiedzący mówili o takiej kwestii , że PC w końcu stanie się oazą mainstreamu , gier przeglądarkowych czy innych farm czy moorpg. Niestety powoli do tego dochodzi.
Podsumowując stronniczy tekst dla fanów moorpg i innych Menel Game i tyle, ja jednak chcę grać w co innego. A moorpg nie uratują innych wysokobudżetowych gier np stricte pod singla z PC.
---> Patjan56 [59]
Grafika nie jest słaba to fakt. Nie jest też oprawą nowej generacji to drugi fakt.
Fabuła nie jest wybitna ale jak na grę akcji osadzoną w klimatach s-f jest wystarczająca i bije na głowę
niejeden wysokobudżetowy hollywoodzki film, to trzeci fakt.
A czwarty fakt to taki , że nawet jakby fabułą i grafika byłaby niezbyt dobra ( ale tak naprawdę trzymają poziom ) to gra i tak nie jest słaba
ponieważ najbardziej liczy się gameplay i zabawa z tego płynąca, multi , kooperacja w kampanii , te sprawy.
Singiel to tylko dodatek , a i tak dodatek lepszy niż niejedna wysokobudżetowa pełnoprawna gra stricte singlowa.
[53]
Było grać w multi lub kampanie w kooperacji z żywym graczem na najwyższych poziomach trudności.
Singiel to tylko dodatek a i tak dodatek miażdżący wiele wiele gier stricte singlowych.
---> Marder
Prawie każdy wątek to zachwyty nad grą która jeszcze nie wyszła, ten temat zaś to wyrażenie opinii ( przez z jednego z autorów ale nie tylko ) ,że BC to odnoga od głównej serii Bf i to odnoga jednak trochę gorsza i bardziej mainstreamowa.
A Bf3 prawdopodobnie kontynuuje zamysł BC a nie dwóch "głównych" części serii.
Naprawdę jest wiele wiele tematów gdzie każdy zachwala Bf3 , tutaj jednak poruszana jest inna kwestia , więc darujmy sobie jakichś malkontentów.
Podsumowując , widać ,że nie czytałeś głównego artykułu , podoba mi się seria Bf ale chcę powrotu do założeń z np Bf2 a nie BC2. Nie potrzeba mi więc RO tylko powrotu do korzeni serii. Bad Company niech zostanie spinn-offem "dla każdego" a nie mackami już włazi na Bf 3 . Do tego niech sobie stworzą BC3 a nie prawdopodobnie Bf3 to już będzie tak naprawdę BC3.
Napiszę może moje obawy co do pewnych elementów tej gry :
- jeżdżenie tym "wehikułem" póki co wygląda na marny dodatek wrzucony na siłę.
Dlaczego ? Trasy póki co wyglądają na krótkie , bardzo liniowe ( nawet gorzej niż w prościźnie DNF ).
Klimat siada gdy mamy gdzieś pojechać a tutaj się okazuje,że "domek" jest tuż za rogiem. Już w F3 czasami czuło się ,że ten teren jakiś mały a tutaj to w ogóle klimat się rozmywa gdy wszędzie jest 3 minut jazdy w "rynnie". Mam nadzieje,że trasy okażą się jednak długie , trudne i nie po sznurku , inaczej spory minus.
- moim zdaniem jednak id Software jako "ojcowie" FPS-ów mogli wymyślić coś bardziej oryginalnego a nie o wiele bardziej uproszczonego F3 czy F:NW czy "Borderlanda" z mniejszą ilością strzelanki i w bardziej "poważnym" stylu graficznym.
Uproszczam trochę , ale ostatnio gier w "podobnym" klimacie było sporo a tak "ojcowie FPS-ów " będą porównywani do Stalkerów , Falloutów , Borderlandsów, Metrów itp itd.
Naprawdę można było wymyślić coś bardziej oryginalnego.
- wydaje się po materiałach,że to będzie aż za bardzo uproszczony F.
Idź do wioski ( ba 2 domki ) , weź zlecenie od dziadka , pojedź 100 metrów do jaskini czy opuszczonej wioski ( 3 domki ) , zabij "potforki" , wróć i tak przez całą grę. Chciałbym również dłuższe dialogi, nietypowe zadania itp itd. Ale i tak niestety to będzie bardzo porównywane i pewnie w dużo aspektach podobne do ww gier.
Ojcowie rozpoczęli boom, ale później inni to podłapali i stworzyli gry przez wielu uważane za o wiele lepsze ( np H-L ) , obawiam się ,że tutaj będzie podobnie, tylko ,że tym razem to dzieci uczą ojców jak dzieci robić ; )
A wy co uważacie ?
Należy zapomnieć o dwóch poprzednich odsłonach MP.
Minęło sporo czasu , trzeci raz robić praktycznie to samo ?
Czas odpuścić akcje w nocy z padającym śniegiem.
Czas otworzyć się na coś nowego a nie czekać na odtwórczy mission pack do jedynki czy dwójki.
Zmiana krajobrazu przypadła mi do gustu a sama gra zapewne brutalnym , ciężkim klimatem spokojnie dorówna poprzednikom. Niech was nie zwiodą akcje w dzień. Nie musi być noc by było klimatycznie.
Zresztą Rockstar nie robi słabych gier, ba , nie robi nawet dobrych gier , robi gry "legendy".
Nawet jak zabrali się za ping-ponga to wyszło małe dzieło sztuki.
Podsumowując , jestem spokojny. Nie liczę na ósmy cud świata , czy rewolucję w gatunku. Liczę na ociekającą brudnym , wulgarnym, krwistym klimatem soczystą strzelankę. I zapewne się nie zawiodę.
---> Nolifer
gamer360 napisał ,że na swoim PC.
Musiał pewnie mocno zjechać z detalami by jako tako chodziło ( ale i tak chrupało w co bardziej gorętszych momentach i pewnie wyglądało już nieszczególnie ). Tak to rozumiem ponieważ miałem podobnie i to na nowym kompie.
Cóż ,Crysis wyprzedził swoje czasy, najbardziej zaawansowany graficznie ale i potworne wymagania. Dzisiaj już łatwo pisać by kupić sobie nowy komputer i grać , w dniu premiery tej gry mój nowy komputer za kilka tysięcy nie wyrabiał , po zmianie karty nie było wcale jakoś super lepiej.
Dzisiaj musiałbym sprawdzić po takim czasie na nowym komputerze , konsolowcy teraz pewnie płynnie zagrają , wprawdzie w gorszej oprawie ale sami widzicie ,że musiałem przejść 3 zmiany komputera by zagrać płynnie i w pięknej oprawie. Ludzie z konsolami nie. Dodatkowo już nie raz zauważyłem ,że na wielkim tv słabsza oprawa nie jest tak bardzo widoczna jak na monitorze gdzie zjedzie się z natywnej rozdzielczości( nie każdy może sobie pozwolić na max rozdziałkę + np max detale ). Widoczne to jest również na filmach niskiej rozdzielczości , na większym monitorze wyglądają słabiutko gdzie na wielkim tv ( który posiada niższą rozdzielczość ) aż tak źle nie.
Podsumowując wszędzie są wady i zalety i niech każdy wybierze co najlepsze dla siebie uważa , nie ma co tylko "głupimi" postami krytykować daną platformę do grania.
Kam9111 [ gry online level: 10 - Centurion ]
Na konsolach mniejszy zasięg widzenia, liczne rozmycia, słabszej jakości tekstury, Niskiej rozdzielczości cienie, mała rozdzielczość (1280x720 lub mniejsza). Więc po co wydawać skoro teraz można kupić za 1500zł kompa który pociągnie crysisa 1 na very high z 40fps.
Nie mam konsoli ale rozumiem dlaczego ta gra wychodzi na tych platformach.
W USA , Japonii i Anglii grają w większości na konsolach i na pewno to kupią. Tam jest inna mentalność którą gracze np w Polsce grający od "zawsze" na PC nie zrozumieją.
Tam "postęp graficzny" liczony jest od "stałej" architektury konsoli a co za tym idzie gier a nie ciągle zmiennej PC ( Crysisa w dniu premiery na PC trzeba było odpalać w "kombinowanych" ustawieniach by chodził płynnie ).
Dodatkowo pamiętajmy ,że 30fps na padzie który nie jest tak precyzyjny i jest "wolniejszy" od myszki to wystarczająca płynność. Na komputerach gra myszką w 30 fps może już być odczuwalna jako niezbyt komfortowa ale niekoniecznie. Zależy od gry. W FPP na PC najlepiej mieć stale 60fps ( chociaż i tutaj jest różnie ). Na konsoli na padzie wystarcza 30 fps ponieważ jak wspomniałem wyżej gra się jednak trochę wolniej i nie robi się tak gwałtownych i szybkich precyzyjnych ruchów jak myszką.
Dodatkowo nie rozumiem opinii po co ?
Ludzie na świecie mają np X360 , telewizor 42 cale, wysokiej jakości sprzęt audio, grają tylko na tej platformie (w szczególności kraje ww ) więc to chyba oczywiste ,że kupią tą grę i będą cieszyć się bardzo wysoką jakością produkcji z danej konsoli.
Absolutnie nie mam zamiaru , tutaj przekonywać kogoś do swoich racji. Chciałbym tylko stwierdzić , co kraj to inna mentalność ( zależna od wielu czynników ).
W USA , Japonii , Anglii "postęp graficzny , jest liczony" razem z konsolami, nie z PC-tami, ponieważ przeważająca ilość osób gra tam tylko na konsolach. Konsole obecnej generacji utrzymują się tak długo ponieważ zarabiają zdecydowanie więcej pieniędzy niż ta sama gra wydana na PC-tach. Oczywiście są wyjątki ale ogółem największa "kasa" jest z konsol.
"Świat" reguluje rynek czyli tylko i wyłącznie "gracze".
Podsumowując niech każdy gra na czym lubi , spory są niepotrzebne ponieważ to my sami decydujemy jak "nasz" światek" będzie dalej wyglądał. Przecież nie będę się spierał "kto" ma ładniejsza grafikę bo to idiotyczne ; )
Wspaniały klimat patrząc na ten trailer pozostał ale , no właśnie ale :
- wolałbym by był to spin off a jednocześnie by powstawała pełnoprawna "dziesiątka" pod singla
- wolałbym by ta gra powstawała również na PS3 i X360 gdzie usługa sieciowa jest już dłużej na rynku i jest bardziej "dopracowana"
Dlaczego piszesz tutaj głupie, nieprawdziwe informacje a tym samym wprowadzasz użytkowników w błąd?
Gry na konsole są drogie ale 300zł to chyba tylko jakieś edycje kolekcjonerskie czy z innym "bębnami" w zestawie. Cena "normalnych" wersji to około 150-200 zł.
Już abstrahując od jakości danych produkcji na myśl przychodzi mi pewne "hasło :
" Piłka jest okrągła a bramki są dwie a i tak każdy kupi MW3 ; ) "
Miażdżąca konkurencję sprzedaż BO wręcz wymusza pewną "wtórność" i stosowanie sprawdzonych schematów. Najlepiej zagrać we "wszystkie" produkcje w podobnym "tonie" i wybrać najbardziej sobie odpowiadającą. Potyczki słowne są niepotrzebne.
Zaczynałem od drugiej części Thiefa która do dzisiaj stoi na półce , później jedynka która nie spełniła moich oczekiwań. Za słabe misje i fabuła w porównaniu do drugiej odsłony. Następnie w jakiejś gazecie komputerowej kupiłem Thief 3. Całkiem niezła pozycja, mieszanka T2 i T3 dałaby nam wspaniałą czwórkę : )
Prześliczna grafika.
Będzie synonim tak zwanego "game'ingowego funu".
Humor oraz nieskrępowana "miodna" zabawa. Wspaniałe oderwanie się od "brutalnej" rzeczywistości : )
---> Marder
Trochę kultury i szacunku , jeśli dla kogoś konwencja BC2 a co za tym idzie prawdopodobnie B3 nie jest przekonywująca ma prawo wyrazić tutaj swoją opinię i obawy.
Proszę nie nazywać kogoś malkontentem i wsadzać tutaj "prywatę" jeśli tylko ma inne zdanie niż ty.
Znam spore grono osób dla których zaś Red Orchestra to przegięcie w drugą stronę i ciągle szukają równowagi pomiędzy BC2 a RO.