Oglądałem - trochę "straszne" to było. Raptem dwie postaci i tym samym dwoje aktorów z pierwszej części. Fabuła powiązana z oryginałem na siłę. Film 2,5x droższy od pierwszej części a wygląda biednie. Meh. Obejrzeć i zapomnieć.
- Możemy iść na "Heat" Michaela Manna?
- Przecież mamy "Heat" w domu.
"Heat" w domu:
Den of Thieves
Film uważam za średni i to w najlepszym wypadku. Nieinteresujące postaci; raczej słaba gra Pablo Schreibera, który jest głównym antagonistą; niektóre detale absurdalne (budynek tak pilnie strzeżony i tak bardzo zabezpieczony, że lepiej się do niego nie zbliżać, bo zostanie się porównanym przez system z bazami FBI, NSA i CIA, ale... Na luzie wpuszczają gościa podszywającego się pod dostawcę jedzenia typu Uber Eats a innym razem bez problemu wypuszczają go mimo, że nie ma przepustki); niektóre wątki zarysowane po nic, bo później zostają porzucone; zwrot akcji na końcu zabawny, ale w negatywnym znaczeniu tego słowa.
Może komuś się podobało, może ktoś czekał/czeka na kontynuację. Ja nie.
Parafrazując tekst z popularnego mema - ">>Gorączka<<, którą mamy w domu." Albo i jeszcze słabiej. Nie wiem, czy ktoś na to czeka.
Naprawdę bawi mnie, że ktoś wymyślił, że postać w grze-bijatyce to będzie to premier Polski i jeszcze będzie się nazywać Lidia Sobieska xD Do tego chyba we wszystkich wersjach językowych ma polski dubbing :D
Homelander nie miałby cienia szans z Supermanem. Polecam zajrzeć do komiksu a nawet w serialu to widać.
"Samarytanin" był OK, chętnie obejrzę kontynuację. Tym bardziej, że bardzo lubię Stallone'a.
Czemu ja tego nie kupiłem jak było po 70... :/