Theddas - i co? Z tego powodu, że seria jest powtarzalna kupiłeś wszystkie 4 wydania?
Dla ciebie "wybitna gra" odznacza się tym, że się mniej sprzedaje?
Coś ci powiem, większość ex'ów (przynajmniej na PS) odznacza się tym, że stara się łączyć pokolenia i mi (jako bardziej doświadczonemu wiekowo) nie chce się już brnąć przez milion zagadek i milion sposobów na np. zabicie pająka...
Podsumowując... Dla mnie gra jest wybitna, ale nie każdemu przypadnie do gustu.
Pozdrawiam
Łatwość zabijania zabija tą grę. Tak jak w BF1 szotgun był op, tak w BFV wszystkie bronie są op... W zasadzie nie ma szans, na jakąś wymianę ognia, kto pierwszy strzela ten wygrywa walkę.
Brak oznaczania pod Q bez sensu. Flara sygnałowa snajpera o zasięgu 5m. Zabijam snajperką z 300m, a stojący obok ofiary medyk zabija mnie z tej odległości zwykłym karabinem...
Szturmowiec, medyk czy wsparcie, to teraz praktycznie jedno i to samo.
We wszystkich poprzednich BFach gra czołgiem była dla mnie na 1 miejscu, teraz w ogóle mnie to nie kręci. "Tankowanie" amunicji do czołgu, też bez sensu.
Gram tylko dlatego, że w BF1 jest już mało ludzi na serwerach.
No z tymi mapami to nieźle się zdziwiłem. Dzisiaj kupiłem "Nie przejdą". Zapłaciłem i obserwowałem, kiedy zacznie się ściągać dodatek. Nic się nie działo, więc odpaliłem grę i patrzę, a tu... już jest.
Czyli te mapy były w grze od początku, tylko zablokowane.
Mimo wszystko fajne mapy i warto dokupić, bo jeszcze bardziej przypominają mi starego dobrego BF2 i są pozbawione wad BF2, czyli "wąskiego gardła", w którym przeciwne ekipy się blokowały i spamowały granatami.
Pograłem dwa dni i stwierdzam, że gra jest świetna. Poprzednio grałem w BF2, a później miałem kilka lat przerwy od sieciówek.
Plusy:
- stary dobry BF
- można sobie posnajpić, ale nie daje to zbyt wielu punktów
- nie ma dominacji czołgów, samolotów, czy jakiejś konkretnej funkcji
Minusy:
- baaardzo mało...
Jedno co mnie denerwuje, to długie ładowanie/dobieranie amunicji, a już na pewno granatów. Rzucam granat, torba leży obok, a ja czekam z 15-20 sekund, aż granat się załaduje.