Co do przeciwników, to trafiło ci się na odsłonę w której po kilkukrotnym zamordowaniu owych, już się nie respią.
Przeszedłem dodatek na koszmarze dwa razy (także kilka podejść na ultra koszmarze). Jednym z lepszych urozmaiceń jest zamienienie tygla na młotek do tłuczenia kotletów. Ciekawi wrogowie, którzy wymuszają szybszy sposób gry, fajny boss końcowy. Nie umiem wymienić jakiś większych minusów, dlatego daję tej grze 9.5 na 10.
Możliwe, że masz problem z percepcją, ale nie przedłuża się przeciwnikom zasięg broni. Unik daję ci chwilową nieśmiertelność, co trzeba wykorzystać. A sam poziom nie jest zawyżony. Jest normalny, zabijasz większość słabych przeciwników na jednego hita, zaś cięższych na kilkanaście (każdy atak przeciwników jest do uniknięcia). Przeszedłem dark souls 3. Wystarczyła mi cierpliwość. A to, że wolisz grę ponieważ jest z naszego kraju to w ogóle głupia rzecz.
Chłop się niczego nie nauczy, bo grał na trainerze, a i tak umierał.
Taka gra, sam gameplay pokazuje surowość tego świata. Trzeba mieć trochę cierpliwości do tej gry (rozumiem jeśli jesteś niepełnosprawny to może utrudniać, ale w innym przypadku każdy przejdzie tę grę). Sam jeszcze jej nie przeszedłem. Ale przeszedłem część 3. Anor Londo z Rycerzami przeszedłem (w części pierwszej).