JaneczekCK

JaneczekCK ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.10.2019 21:26
JaneczekCK
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
JaneczekCK
1

Gra jest bez wątpienia dobra, ale ma swoje minusy... i nie są to niestety mało znaczące błahostki.

Może najpierw o tym co mi się w Dragon Age'u podobało:

- bardzo ciekawi i zróżnicowani towarzysze - rozmowy z bohaterami są wciągające, niekiedy zabawne, każdy towarzysz ma głęboki, zgoła odmienny od innych styl i charakter... potrafią wzbudzić w graczu sympatię lub irytować.
- na dodatkowy plus zasługują questy towarzyszy czy możliwość romansowania
- początkowo główny wątek fabularny jest wciągający
- gra mimo licznych wad ma w sobie to coś, co skłania do powrotów
- podobał mi się system tworzenia dla towarzyszy taktyk
- nieliniowość - mnogość wyborów, mnogość możliwych zakończeń

A teraz pokrótce o wspomnianych wadach:

- mechanika walki jest słaba - wiele zdolności wydaje się bezużytecznych, np. grając łotrzykiem nie odczuwałem zbytniej potrzeby korzystania z trucizn czy pułapek (mimo że niektóre walki łatwe nie są). Łucznik wydaje mi się natomiast całkowicie nieciekawą klasą.
- animacje ataków (szczególnie tych w walce wręcz) pozostawiają wiele do życzenia. Trochę ratują to wszystko hmm... fatality czyli widowiskowe zakończenia niektórych pojedynków.
- lokacje - mało ciekawe i powtarzalne
- przedmioty - mało przedmiotów unikatowych, często dwa różne przedmioty różnią się z wyglądu jedynie barwą lub są wręcz identyczne
- potwory - ubogo... głównie walczymy z pomiotami plagi
- główny wątek fabularny szybko staje się miałki, a misje poboczne z czasem nudzą do reszty, sprawiają wrażenie wciśniętych na siłę żeby tylko coś obok wątku głównego było

Moja ocena to 8-.

Gdybym miał porównać DAO do jakiegoś innego tytułu to pierwszy jaki przychodzi mi na myśl jest Drakensang - The Dark Eye. Gra o ile się nie mylę odrobinę starsza i na pewno duuuużo mniej znana. Mimo to wg. mnie wygrywa z DAO pod każdym niemal względem.

post wyedytowany przez JaneczekCK 2019-10-24 21:28:17
13.10.2019 09:55
JaneczekCK
odpowiedz
1 odpowiedź
JaneczekCK
1

Kiedy po raz pierwszy odpaliłem grę "Soldiers - ludzie honoru" cieszyłem się jak małe dziecko. Uśmiech nie schodził z moich ust przez długie godziny. Gra swoją mechaniką, poziomem trudności i bardzo dobrą jak na owe czasy grafiką po prostu mnie urzekła. Kolejna odsłona serii - "Faces of War" już tak wielkiej frajdy mi nie przyniosła. Ale do rzeczy - w końcu przyszedł czas na "Men of War". W moich oczach jest to gra bardzo dobra, choć do wspomnianych przeze mnie Soldiers troszeczkę jej jednak brakuje.

Co mi się podoba:

- Na duży plus oceniam to, co podoba mi się we wszystkich odsłonach serii - mechanikę gry wraz unikalną w tego typu grach opcją przejęcia kontroli nad pojedynczą jednostką.

- Grafika Men of War w owym czasie biła na głowę konkurencję, największe wrażenie robiły na mnie modele czołgów. Dziś - po ponad 12 latach na grę nadal miło się patrzy, graficznie z cała pewnością tytuł się nie zestarzał.

- Wysoki poziom trudności zawsze był mocną stroną wszystkich odsłon.

- Elementy realizmu, których próżno szukać w innych RTSach.

- Szeroka gama jednostek, obszerna kampania.

Co mi się nie podoba:

- Mało jest w "Men of War" misji które w pełni korzystają z potencjału gry. Mechanika rozgrywki świetnie sprawdza się w dowodzeniu małymi oddziałami z możliwością przejęcia kontroli nad pojedynczą jednostką. Dowodzenie większą ilością wojaków czy pojazdów niestety nie jest łatwe, sprowadza się na ogół co najwyżej do optymalnego rozmieszczenia jednostek. W grze ofensywnej praktycznie nie da się zapanować nad całością, w danej chwili możemy się skupić jedynie nad pojedynczym oddziałem - max 12 jednostek. O efektywnym wykorzystaniu liczniejszych sił de facto możemy zapomnieć (chyba że w opcji slow-motion). Nie rozumiem więc dlaczego większość misji opiera się na dowodzeniu dużą ilością wojsk. Misji w starym, dobrym stylu Soldiers w których dowodzimy małymi oddziałami jak na lekarstwo.

05.10.2019 22:15
JaneczekCK
odpowiedz
JaneczekCK
1

Jedna z solidnych gier 4X w jakie grałem. Do serii Civilization trochę jej wg mnie brakuje ale jest dobrze ;) Zagrałem kilka kompletnych rozgrywek i oto co mogę napisać:

Plusy:
-Ciekawie rozwiązany system bitew - zarówno pod względem mechaniki jak i oprawy graficznej. Do tego niezwykle rozbudowany proces ulepszania floty.
-Grafika jako taka - jak na rok 2012 jest super.
-Miłym dodatkiem są elementy fabularne.
-Balans wydaje się być OK (poziom normalny i trudny).

Minusy:
-Drzewko badań mogłoby być nieco ciekawsze i zachęcać do zagłębienia się w opisy.
-Układy planetarne są mało zróżnicowane i powtarzalne - wg. mnie niewykorzystany potencjał różnorodności kosmosu.
-Momentami nieco wieje nudą.

05.10.2019 21:37
JaneczekCK
👎
1
odpowiedz
JaneczekCK
1

Gram a raczej grałem w tą grę z dłuższymi lub krótszymi przerwami od ponad 7 lat... Z roku na rok było coraz gorzej, a ostatnio gra stała się praktycznie niegrywalna. Na początek wspomnę, że jakimś super graczem nie jestem ale WN8 na poziomie ~2000 i WR>53% świadczy o tym że jakieś tam pojęcie o grze mam i wiem o czym mówię. Nie będę się tu rozpisywał na temat wszystkich minusów gry - zostało to doskonale wyjaśnione w komentarzach innych graczy. Napiszę o jednej tylko rzeczy, która mnie osobiście najbardziej dobija i niszczy jakąkolwiek przyjemność z rozgrywki. Gra jest ustawiona a rozgrywka manipulowana do bólu. Losowość w tej grze we wszystkich aspektach poczynając od doboru drużyny, poziomu bitwy, poprzez to gdzie trafi pocisk, czy przebije pancerz, jakie zada obrażenia - to wszystko fikcja. Jak mamy przegrać to choćbyśmy na przysłowiowym ch*ju stawali - na pewno przegramy. Często już po pierwszych sekundach bitwy czy po pierwszym strzale do przeciwnika można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć wynik rozgrywki. Jednego dnia rozgrywka wygląda normalnie, po czym następnego dnia wchodzi event x5 i przegrywamy 10-15 bitew pod rząd. Celne działa nagle przestają być celne, pociski jak za sprawą magnesu są przyciągane w miejsca gdzie albo się nie przebiją albo nie zadają obrażeń. Dla zobrazowania - powiedzmy 80% celownika pokrywa obszar w którym teoretycznie powinniśmy zadać obrażenia, a pocisk z uporem lecą w obszar pozostałych 20% i tak 3, 4, 5 strzelów pod rząd. A już najbardziej notorycznymi są magiczne rykoszety od czołgów-ogryzków. Na deser do tego dostajemy stale rosnącą liczbę botów które WG toleruje albo być może sama wrzuca je do bitew. Podsumowując - skala manipulacji w tej grze osiągnęła poziom absurdalny i widoczny gołym okiem, aż boli... szkoda nerwów i czasu.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl