Jałokim

Jałokim ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.04.2020 01:29
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Białe duluksa, te wytrzymalsze, do kuchni i łazienek są spoko.

20.04.2020 23:41
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie ma zasady że jedno zamoczenie = jedno pociągnięcie. Wszystko zależy od chłonności wałka i przede wszystkim od farby. Polecam Beckersa. Świetnie kryją i są wydajne, co w brew pozorom czyni je bardzo tanimi, bo po 2 warstwie sprawa jest na załatwiona.

20.04.2020 22:18
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

~GoHomeDuck
Jeśli czegoś potrzebuje, to to robię. Hydraulika wymaga jedynie odrobiny wyobraźni i umiejętności planowania. W mieszkaniu jest to banalnie prosta sprawa. Jedyna zasada, którą musiałem sprawdzić w necie, to z której strony przyjęło się robić ciepłą, a z której zimną wodę.
Wiedza o elektryce gdzieś tam ma swoje korzenie w lekcjach techniki w podstawówce. Ponownie jedyna zasada, która wymagała sprawdzenia, to po której stronie przyjęło się robić fazę. Nawet złożenie skrzynki z bezpiecznikami nie wymagało rozkminy, bo wszystko jest rozrysowane na obudowie.
Reszta rzeczy to tak jak ktoś już pisał - po prostu bierzesz i robisz. Żadna filozofia. Aby robić wszystko z głową i poziomicą.

20.04.2020 21:40
Jałokim
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jałokim
37

Jeśli o samo malowanie chodzi, to przede wszystkim zanim się do niego zabierzesz trzeba ocenić czy powierzchnia się do tego nadaje. Przy włącznikach świateł możesz mieć tłuste plamy od rąk. Tam nowa farba może sie nie trzymać. Trzeba obadać, czy poprzednia warstwa dobrze trzyma sie ściany. Nie jest to żadna filozofia, ale wszystko da sie spieprzyć. Nawet tak proste sprawy :)

Nie zgodzę się że robienie samemu i z pomocą fachowców generuje podobne koszty. Pierwsze mieszkanie, które robiłem dla byłej miało 60m^2. Skułem starą, wylałem nową posadzkę (były różnice poziomów między pokojami) i wykończyłem ją żywicą. Wymieniłem elektrykę i hydraulikię. Właściwie jedyne co w mieszkaniu zostało nietknięte, to stolarka okienna. Z odpadów produkcyjnych w robocie zaprojektowałem, zrobiłem i zamontowałem zabudowę balkonu 4,7 m, która kosztowała 2100 zł (wedle projektu uwzględniającego nowe matriały kosztowałaby 5880 zł). Cały remont wyniósł mniej niż 6000 zł.
W mieszkaniu, które teraz robię zamieniłem kuchnię z łazienką i nieco zmieniłem układ pokojów. Jedyne co zostawiłem, to piękny, dębowy parkiet, który wycyklinowałem, zabejcowałem i polakierowałem. Meble robię sam albo od podstaw, albo odzyskuje stare, uszkodzone. Całość wraz z meblami zmieści się w 8k zł.
Nie zaufam żadnemu "fachowcowi". Jedynie do przenoszenia świeczki grzewczej byłem skazany na obce ręce i chwacit. Nie jestem z ich pracy zadowolony, ale nie miałem wyjścia. Wody drugi raz by mi nie sluścili z grzejników.

17.08.2014 09:23
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Bernardo ---> Smoczysław nie odleciał ode mnie, tylko ja od Smoczysława. Został na hali w Zambrowie, gdzie czeka na kogoś, kto go przygarnie. Ja natomiast zapuszczam powoli korzenie w Białymstoku. Nim ogarnę warsztat dla siebie, w którym znów ruszę z podobnymi projektami, to zejdzie niestety pewnie parę latek.

29.07.2014 08:22
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

"Im cięższa praca tym wyższa powinna być płaca."?

Znaczy to, że człowiek, który kopiuje dokumenty na ksero powinien zarabiać mniej niz człowiek, który po otrzymaniu dokumentów do kopiowania przebiega dwa razy wokół bloku, po czym dopiero je kopiuje? Istotna jest wydajność, a nie ilość włożonego wysiłku. Pracownik musi zarobić na siebie i dodatkowo dać zarobić szefowi. W innym wypadku to się nie kalkuluje. Wyjątkiem są zbyt liczni pracownicy państwowych urzędów, którzy nie dość, że zysków nie przynoszą, to jeszcze powodują straty.

15.05.2014 20:54
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Poszukaj w sklepach z artykułami BHP. A jeśli pisząc "pracy" masz na myśli niereprezentatywną pracę fizyczną, to polecam spodnie dekarskie. Mają na kolanach taką jakby 'kieszeń' otwartą od dołu, w którą można napchać czegokolwiek, co umili klęczenie. W takim przypadku nic cię nie uciska, wiec komfort lepszy.

10.05.2014 18:59
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Tak jak wyżej napisali koledzy. Najbliższa rodzina jest zwolniona z podatku od darowizn. Ale osoby otrzymujące darowiznę muszą bodaj w ciągu 6-ciu miesięcy zgłosić ten fakt do US na formularzu SD-Z2, który właśnie leży przede mną (coby nie było, że taką niby doskonałą wiedzę mam ;) ). Jeśli chciałbyś obdarować kogoś z rodziny dalszej, albo znajomego, to ta osoba musi zapłacić podatek. W takim wypadku lepiej udzielić pożyczki do 5000 zł. Taka kwota jest nieopodatkowana, ale również trzeba to zgłosić.

09.05.2014 17:40
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

,

09.05.2014 17:38
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

.

09.05.2014 17:37
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Skończyłem. Teraz tylko maskowanie podstawy, czyszczenie i malowanie.

06.05.2014 19:43
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

"Znaczy Kapitan" Borchardta Karola Olgierda. Bez aktorów, ale z klimatem. Przyjemnie zabawna książka opowiadająca o początkach Polskiej marynarki powstałej po odzyskaniu niepodległości.

23.04.2014 19:47
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Emsik ---> jakieś 350-400 kg

22.04.2014 05:01
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Tak, zgadza się, była wzmianka w Teleexpressie. Więcej było w Obiektywie:
http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/21042014-godz-1830/14889973
W 17 minucie zaczyna się o Smoczysławie.

21.04.2014 06:57
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Pierwszy raz widzę, by gimnazialista uważał to za dobry plan...
... bo to jest dobry plan. W zawodówce, jeśli na prawdę będziesz tego chciał, zdobędziesz praktyczne umiejętności i dyplom. Po technikum wieczorowym dostaniesz kolejny dyplom, maturę i co najważniejsze, już po zawodówce będziesz mógł pracować. W żadnej szkole nie zdobędziesz papierka lepszego niż świadectwo pracy.
Nie wiem jak jest na rynku z hydrauliką, a tym bardziej nie wiem jak będzie za te 5 lat. Jednak jakiekolwiek techniczne umiejętności będą ZAWSZE poszukiwane. Tym bardziej, że większość ludzi kończy studia, sądząc, że to zapewni im dobrą posadę za biurkiem. Takich ludzi jest więcej niż tych wygodnych biurek, wiec większość z nich będzie srodze zawiedziona. W wyniku tej pogoni w Polsce powstała luka. Brakuje wykwalifikowanych robotników i inżynierów z doświadczeniem zawodowym na poziomie łopaty, które pozwalałoby im zrozumieć co tak na prawdę robią.
Moim zdaniem ta droga edukacji jest jak najbardziej dobra. Zwłaszcza, że planujesz uczyć się w weekendy.

15.04.2014 21:31
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Nie wiem jak wygląda technologia i ceny tych bezramowych, ale z pewnością są to grube tysiące. Pracuję przy stolarce aluminium i w zeszłym roku robiłem swojej pannie taką ramową zabudowę. Jako pilarz z jednego dużego zlecenia oszczędzałem możliwie jak najwięcej odpadów. Dzięki temu uzyskałem półdarmowy materiał, który wylądował by na złomie. Od pomiarów, poprzez projekt, składanie po godzinach pracy i montaż robiłem wszystko sam poza rozładunkiem i pomocą przy wrzuceniu tego na balkon. Dzięki temu balkon o długości 4,7m i wysokości 2,5m zabudowałem aluminiową konstrukcją z 4 skrzydłami przesuwnymi i panelami aluminiowymi za 2000 zł + 100 zł za paliwo na transport. Gdybym nie kombinował, to wyniosłoby to 5800 zł bez transportu i montażu. Zrobiłem to w systemie Aluprof MB23, który polecam. Nie jest tani, ale jak na tak zgrabną budowę, bardzo solidny. Większość firm będzie oferowała tani badziew w systemie Copal. W sumie to może się mylę i mają solidne wyroby, ale to co do tej pory widziałem nie zasługiwało na poklask. Jest godny polecenia, gdy priorytetem jest niska cena.
Dodatkowo nie wiem czy ten system oferuje pełną zabudowę. Widziałem tylko rozwiązania z prowadnicami na suficie i balustradzie + ewentualnie jakieś ulepy zaklejające balustradę. Przy takim rozwiązaniu niewiele zyskuje się na ociepleniu mieszkania.
Obok fota fragmentu tej mojej zabudowy.
Dodam, że pokój przylegający do balkonu tej zimy nie był grzany ani razu.
W razie gdybyś miał jakieś konkretne pytania to pisz, chętnie odpowiem.

[Edit]
Aha... Widzę, że ktoś tu nekrofilię uprawia. Temat pewnie nieaktualny po tych 2 latach... :_)

02.04.2014 22:52
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jeśli to co robisz jest DOBRE, to samo się rozsławi i bez twojej pomocy. Jeśli natomiast nie tworzysz nic ponadprzeciętnego, to najlepiej pokazywać to wszędzie gdzie się da. Czyli fora i portale tematyczne (np digart i deviatart jeśli to coś ze sztuką związane), Tablica.pl i wszystko co darmowe.
Może warto też rozejrzeć się za pośrednikiem. Są tematyczne aukcje/galerie, które mają 'na stanie' szukanych przez cię klientów. Tylko wtedy rzeczą wiadomą jest prowizja dla pośrednika.

17.03.2014 17:40
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

17.03.2014 17:39
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Czagap ---> ponad 4

Może ktoś chciałby nabyć i sobie na biurku postawić?
Albo zna kogoś kto mógłby se pozwolić na taki kaprys?
Jak by co to proszę o kontakt:

[email protected]

17.03.2014 15:33
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Do końca jakieś 1,5 miesiąca po 3-4h pracy dziennie bez łikendów.

07.02.2014 17:59
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie jestem chyba siakimś szczególnie starym bywalcem, ale pamiętam tą słodką buźkę i rysunki.

30.12.2013 20:24
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Za prawdę powiadam ci: za pierwszym razem nie zdołasz wyczuć kiedy masz dość, a jeśli zdołasz, to i tak będzie już za późno. A gdybyś jednak był zawzięcie wstrzemięźliwy i utrzymasz się do końca imprezy nie uczestnicząc we wszystkich toastach, to wcale nie będzie to najlepsze wyjście. Nie ma bata, pierwszy raz musi boleć ;)
jedyne co polecam, to dobry, syty podkładzik. Dobrze troche ścierwa wszamać przed imprezą. Jeśli będziecie mieli szamę na samej imprezie, to tym lepiej dla was. Wódka nie lubi samotnie przemierzać żołądka. Lubi włóknmiste, tłuste, mięsne posłanko.
Nie żałuj se! Najlepiej wspomina się imprezy, których się nie pamięta! ;)

30.12.2013 17:16
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Claudespeed18 ---> albo Krzyżacy ;)

29.12.2013 23:45
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Kolega pewnie nie wziął pod uwagę, że większość polaków stanu szlachckiego nie była i szabelek nie nosiła.
Z kobietą mam dokładnie tak samo, jak zauważył Leem. Nawet gdy torebki nie ma, to i tak z przyzwyczajenia idzie po mojej lewej.

A tak w ogóle to panie wchodzą przodem, bo wiedźmini noszą miecze na plecach ;p

21.12.2013 21:36
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie czytałem wszystkiego, ale tak tylko wtrącę, że pierwszymi chrześcijanami nie mogli być Adam i Ewa, bo fundamentem chrześcijaństwa była śmierć męczeńska Chrystusa, a Adam i Ewa nie zdążyli go nawet poznać za życia ;). W sumie to nawet sam Jezus był bardziej żydem niż chrześcijaninem.

A co do tematu, to różnie kiedyś mięso pojmowano. Np. kiedyś bobra uważano za rybę, którą można jeść, bo to przecież nie mięso :)
Ot tylko tradycja. Ksiądz na pewno ekskomuniki nie zarządzi jak ktoś opierdzieli schabowego. Moim zdaniem ma to tylko symboliczne znaczenie, wiec nie należy traktować tego jako nakazu.

09.12.2013 18:35
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Wideo

Widziałem w necie podobny do tego filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=atko80Gy2VU
Ta metoda mi nie odpowiadała, bo musiałbym zniszczyć co najmniej 1 zł, więc wymyśliłem coś, co ugłaska moje sumienie. Zamiast klepać dużą monetę od czoła i potem wiercić w niej otwór, wywierciłem otwór w małej monecie i dopiero potem klepałem pierścień nałożony na wyszlifowany w stożek pręt 16 mm umieszczony w imadle. W ten sposób zatraciłem napisy z monety, bo klepiąc monetę od czoła dobijałem ją równocześnie do stożka, który miażdżył ją od środka. W miarę klepania pierścień przesuwałem na co raz to większą średnicę mojego stożka. Ważne jest by wywiercić otwór o odpowiedniej średnicy. Jak dobrze pamiętam wierciłem na 8 mm. 0,5 mm w górę lub dół sprawiało, że moneta albo była za cienka i zbyt duża (przy zbyt dużym wywierconym otworze), albo ciężko było kontrolować klepanie bo cieniutka jednogroszówka przy jednym nieprecyzyjnym stuknięciu zaczynała się kłaść bokiem na stożek, zamiast pionowo na nim spłaszczać (przy zbyt małym otworze).

09.12.2013 17:48
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Lil ---> Szczerze powiedziawszy to pierwszą robiłem zdecydowanie dla siebie. Żeby było jasne: nie do noszenia, ale dla satysfakcji z wykonania. Produktem ubocznym było ofiarowanie kobiecie :). Co innego 8 następnych..., które zrobiłem już zdecydowanie dla niej, nabawiając się przy tym kontuzji mięśni przedramienia :). Chciałem szybciej i za dużo. Powinienem był robić przerwy w kuciu na szlifowanie, a tym czasem chciałem jak najwięcej przekuć. Teraz na parę dni pożegnałem się z młotkiem. Samo trzymanie sprawa ból. Nawet tego 300 g.

05.12.2013 20:47
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Chcę się pochwalić, a nie jest to godne zakładania nowego wątku, wiec jak zwykle wklejam tu.
Nie jest to jakieś nie wiadomo jakie osiągniecie, ale fajnie było się przekonać, że można. Zrobiłem obrączkę z 1gr tłukąc go na zimno młotkiem 300g.
Liczę, że dochowacie tajemnicy i nie wyjdzie to poza nasze skromne grono kilkuset tysięcy użytkowników. Wszak zniszczyłem obiekt chroniony prawem, ale o tym ciiii....!

10.10.2013 19:22
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Carcia - Przeczytaj moje posty, to sprawdzone rozwiązanie. A i wiem, że permetryna kwiatkowi w małych ilościach nie zaszkodzi.

03.09.2013 23:24
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jeśli chodzi o Media Markt, to z tego co wiem, to w umowie jest punkcik, który mówi, że odpowiadasz finansowo za podlegający ci sprzęt. Co znaczy, że jak coś się spieprzy, to wartość danego sprzętu potrącają ci z pensji.

02.08.2013 14:17
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Zarith - to też, ale i jego miarodajność jest względna, bo myślisz, ze trzy kozy wystarczą na dywan, a co do czego okaże się, że sprzedawca mniej ceni twoje kozy niż ty. Pieniądz za to ma względnie stałą i wszystkim znaną wartość. W sumie sprzedawca dywanu może wcale nie chcieć ani jednej kozy, bo mu zbędna, a kasę wymienisz na wszystko. To taka chciana przez wszystkich, mała koza, której wartość wszyscy znają.

Siepet - Myślę, że poniekąd to samo zawarłem w swojej wypowiedzi. Generalnie nie ma czarnego i białego w tej kwestii. Chociaż, jeśli mam się już czepiać szczegółów, to jestem w stanie powiedzieć, że nie pieniadze, a samo posiadanie daje szczęście. Niektórym szczęście może dać posiadanie pieniędzy. Moim zdaniem to bez sensu, bo posiadanie półśrodka, jakim są pieniądze, jest 'półposiadaniem' ;). Dla mnie kasa sama w sobie nie daje szczęścia, ale daje możliwość kupienia sobie tego szczęścia.

Szczęście na pewno dają rzeczy materialne, które w jakiś sposób nas zaspokajają dając satysfakcję, czyjąś wdzięczność itp niematerialne rzeczy.
Dla przykładu obecnie do pełni szczęścia brakuje mi domu z warsztatem, który da mi poczucie spełnienia i będzie produkować satysfakcję ze wszystkiego co z tego warsztatu wyjdzie. A do tego potrzebne mi są pieniądze... Równolegle do satysfakcji warsztat będzie produkował pieniądze, które pójdą na wyposażenie warsztatu, który lepiej wyposażony da mi więcej satysfakcji....
... I pieniedzy...
... Na rozbudowę i modernizację warsztatu, rzecz jasna...
Wszystko zależy od tego, co w tym zapętleniu uznam za ostateczną rzecz dającą szczęście.

02.08.2013 12:34
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Pieniądze poniekąd dają szczęście, ale ich brak/niedobór nie koniecznie to szczęście odbiera. Wszystko zależy od priorytetów i od środowiska. W niektórych miejscach/kulturach/czasach ich nie było, a obecności szczęścia to nie przeszkadzało ;)
Generalnie uważam, że pieniądze same w sobie szczęścia nie dają, ale często są do niego półśrodkiem. Przecież to jest ich istota, cały ich sens. Zostały wymyślone by być półśrodkiem, bo barter nie zawsze był miarodajny.

31.07.2013 21:18
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

"Okres przejściowy 18-25 lat jest niesamowicie dołujący."
Jeśli chodzi o pracę, to był to najlepszy okres w moim życiu. Czerpałem wtedy radość z pracy. Nie znałem swojej wartości do póki nie zacząłem pracować. Pierwsza praca odkryła we mnie wiele talentów, o których nie miałem pojęcia.
Duzo czasu nie minęło, bo teraz mam 28 lat i praca jest już tylko zarabianiem pieniędzy. Między innymi dlatego chyba od września zmienię branżę.
Póki co pracuję 5 dni w tygodniu, po 8 godzin. O 14:00 śmigam rowerem na obiad, wszamam przed kompem i ruszam za miasto do drugiej roboty na 15:00. Tam pracuję tyle godzin ile uważam za słuszne. Wpływa na to moje samopoczucie i ilość zleceń. Raz zdarzyło się, że robiłem do 00:00, kilka razy do 23:00, ale zwykle robie do 18-20:00. Mam czas by posiedzieć przed kompem, spotkać się ze znajomymi, dziewczyną, czasem gdzieś sobie wyjadę i wcisnę w to nawet moje bardzo czasochłonne hobby. Snu nie zażywam za wiele, to fuckt, bo wstaję o 5:00. Ale wiem, że produktywnie wykorzystuję swój czas.
Gdyby doba była dłuższa, to pracowałbym więcej, albo więcej czasu poświęcałbym na hobby, ale to po niekąd też praca, bo w sumie dałoby się z tego żyć.
Dla mnie nie ma nic gorszego niż brak zajęcia. Jestem wtedy marudny, ociężały, niechętny do wszystkiego. Muszę zapieprzać żeby czuć się dobrze.
Nie, nigdy nie chciałbym zarabiać 50% mniej kasy za 50% mniej czasu. Ciężko by było wyżyć za tak małe pieniądze (zwykły szary robol jestem).
Chociaż... Miałbym wtedy czas na dorabianie sobie... Ale widzisz... Wychodzi na to, że nawet w takiej sytuacji i tak bym pracował :)

11.07.2013 16:41
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

W brew pozorom Afanisep wychodzi taniej. Producent zaleca wsypanie tych 25 gram do 10 l wody. Osobiście nie potrzebuję takich ilości, więc rozrabiam to w 100 ml. Jest tego jedna wada. W tak małym stężeniu płyn ma kolor kremowy. Sabunol jest bezbarwny, ale ma mniejsze stężenie permetryny.

11.07.2013 16:28
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie wiem jak odstraszyć, ale wiem jak zabić. Polecam kupić w ogrodniczym Afanisep 25W lub w zoologicznym Sabunol.
Afanisep to proszek, który rozrabia się z wodą i spryskuje. Polecałbym spryskać przede wszystkim firanki i brzegi skrzydeł i ram okiennych.
Sabunol to gotowy do użycia płyn w spryskiwaczu. Docelowo przeznaczony jest na pchły i kleszcze.
Kluczowym skladnikiem tego typu produktów jest permetryna. Działą ona na wszystkie stawonogi powodując paraliż mięśni w krótkim czasie. Obserwowałem kiedyś muchę spryskaną Afanisepem. Prawie przestała się ruszać po jakichś 30 minutach. Pewnie żyła jeszcze parę godzin, ale nie była już zdolna do ucieczki.
Nie jest to drogie. W necie 25 gram Afanisepu kosztuje jakieś 13 zł, a 300 ml Sabunolu to koszt jakichś 16 zł.
Zawsze spryskuję w sezonie swój namiot jednym z tych dwojga. Efekt utrzymuje się nawet do 2 miesięcy. W namiocie nigdy nie mam owadów. Nawet, gdy zostaje na dłuższy czas otwarty.

05.07.2013 12:42
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

7 października 2009 roku zrobiłem zdjęcie początków pierwszego palca u nogi. Obecnie pracuję równolegle w dwóch firmach. Zwykle po 14, a raz nawet 20 godzin na dobę. Czas na Smoczysława mogę poświęcić tylko w niedzielę, a i to nie w każdą. Tak więc trochę długo już to trwa.

05.07.2013 12:26
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

3

05.07.2013 12:25
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

2

05.07.2013 12:25
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Małymi kroczkami powoli do przodu.

08.02.2013 16:53
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Bezsens. Przecież pije się właśnie po to by się upić.

23.01.2013 11:52
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Z tym zdaniem o jednym dniu i jednym pokoju chciałem podkreślić, że do założenia i prowadzenia nie potrzebny jest cały sztab ludzi, których przecież ktoś musi wynagrodzic za ich ciężką pracę i w pocie czoła zdobyte pieczątki.

23.01.2013 11:42
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Moim zdaniem wszystkiemu winna jest ta wielka jak krowa biurokracja. Za dużo darmozjadów jest "potrzebnych" do założenia i prowadzenia firmy. Trzeba ostro kombinować by utrzymać się na rynku, a co za tym idzie trzeba oszczędzać. Oszczędza się na wszystkim, więc i na pracownikach. Na oszczędzanie na pracownikach można sobie pozwolić, bo pracy jest niewiele, wiec zawsze znajdzie się ktoś, kto starego pracownika zastąpi. Na miejsce starego pracownika jest 10-ciu chętnych, bo ludzie zarabiają mało, wiec mało kupują, więc nie ma popytu dostatecznie dużego by utrzymać firmę. Poza tym otwarcie i utrzymanie firmy dzięki "pomocnym" dłoniom i ustawom to nie mały wyczyn, więc zbyt mało firm powstaje by stworzyć dodatkowe miejsca pracy.
Moim zdaniem identyczną sytuację mamy na drogach. Są one spieprzone. By je naprawić kładzie się łatki, które nie załatwiają problemu. Czasem buduje się nowe, które po 2 latach trzeba łatać. Tak samo jest z ustawami dotyczącymi pracy. Są to nowe łatki kładzione na spieprzonym od podstaw gruncie.
Na zachodzie firmę można założyć w ciągu paru godzin, w jednym pokoju. Najwyraźniej się da.

09.01.2013 23:32
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Pomijając już fuckt szacunku, czy marnotrawstwa pozostaje jeszcze kwestia sterylności. Zastanawiam się, czy nowe pokolenia są tak delikatne, że trzeba je trzymać w sterylnej bańce. Czy też może to ta sterylna bańka czyni je tak słabymi, że potrzebują sterylnej bańki by nie zemrzeć od siakiegoś pneumokoka, czy innego drobnoustrojstwa.

09.01.2013 21:26
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Prędzej bym się brzydził fucktu, że ktoś z chlebem poszedł w ślinę, niż fucktu, że spadł na ziemię. Jak się robiło na budowie, np. gdy stawialiśmy oborę, to na podlaskiej wsi nie było wygód przy śniadaniu. Kanapki szamaliśmy mając gigantyczną stertę gnoju za sąsiada. Nie wiadomo ile z tych szczyn i gnoju było w błocie, po którym się śmigało i które siłą rzeczy było na naszych dłoniach. Jeśli po jedzeniu kanapek z wapnem, betonem, tynkiem, błotem, piaskiem i gównem nic nikomu się nie stało, to co może się stać po jedzeniu chleba, który spadł na czystą podłogę? Zrozumiałbym gdyby to była typowa szkocka podłoga z wykładziną... Ale w takim wypadku...
Szacunku dla chleba nie mam. Nie całuje się z chlebem na przywitanie po jego rozstaniu ze stołem za sprawą grawitacji. Ale po prostu szkoda by mi było tak go zmarnować. Choćbym nie wiem ile zarabiał, to nienawidzę takiego marnotrawstwa. Nie ważne czy to tylko jeden chleb, czy ich tysiące.

09.01.2013 10:48
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Ognisko w centrum Zambrowa, na wzniesieniu między parkiem "Księży Lasek", a kościołem "Trójcy Świętej", niewidoczne dzięki śnieżnemu wałowi, który dodatkowo odbijał ciepełko w nasze plecki i tworzył półeczki na alkohol i zaciapy. 9 godzin radości w ciepełku odizolowanym od -15 c mrozu.
Ot eliksir młodości :]

07.01.2013 01:37
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

FUU! Dotkłem wątka z HIVem! Mam nadzieję, że się nie zaraziłem.

07.01.2013 00:26
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

takie rzeczy to tylko w CSI

03.01.2013 18:12
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Manolito - "sztuka polega na tym by skończyć szkic w odpowiednim momencie, brnięcie w szczegóły lub ciągłe zmiany mogą sprawić, że postać straci to "coś" co sprawia, że rysunek się podoba ;)"
Święte słowa. Od siebie dodam, że powinieneś był przerwać pracę na etapie konturów :) Ale to tylko moje zdanie. Bardzo podoba mi się twoja kreska. Mimo, że piszesz o stosunkowo długich przygotowaniach do właściwego szkicu, o tworzeniu szkieletu postaci; to po rysunkach wydaje się, że przychodzi ci to z dużą łatwością. Kreska jest stosunkowo lekka, nie widać zbytnich przemęczeń. Żeby sprawa była jasna, to piszę tu o goblinie i robocie. W pozostałych rysunkach niszczysz urok surowych, niedociągniętych konturów brudząc rysunek cieniem, który rozmazujesz paluchem. Rozumiem co chcesz osiągnąć, chcesz w ten sposób oddać gładkość skóry. Moim zdaniem to nie pasuje do twojej kreski. Właściwie to chyba do żadnej nie pasuje :) Kreska to kreska. Widać jej granice, to przez nie określamy ją 'kreską'. Smuga brudnego palucha nigdy nie będzie pasować do tego czym jest kreska.
Moim zdaniem, jeśli już chcesz bawić się w cieniowanie, to powinieneś pokombinować jak tworzyć cień gołą kreską. Czasem może to sprawić, ze rysunek straci na czytelności, albo zatraci się zróżnicowanie powierzchni. Jednak nie jest to nie do przeskoczenia. Są na to sposoby, a jest ich tyle, ilu jest rysowników, którzy je opanowali.

Huth - Szacunek za autokrytykę. To może przynieść tylko korzyści. Do propozycji Manolito dodałbym jeszcze lusterko. Można je przyłożyć do pracy i patrząc na odbicie uzyskać świeższe spojrzenie. Jednak najlepszą metodą jest odpoczynek.

22.12.2012 14:24
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Książka pomoże ci tyle samo co google. Jeśli szukasz proporcji ciała, to http://satanizm.eu/nIewyzyte-laski-pokazuja.jpg
Jakbyś miał problemy z odczytaniem rysunku, to podpowiem, że wysokość człowieka, to nie całe 8 wysokości jego głowy. Środek ciała znajduje się między genitaliami, a pępkiem. Rozpiętość rąk, od czubka środkowego palca lewej, do czubka palca prawej ręki jest równa wysokości człowieka (znany wszystkim rysunek Da Vinci'iego to pokazuje. Jest masa informacji pokazujących podobne zależności w samej tylko twarzy. Np długość dłoni jest równa odległości od czubka nosa, do końca czoła. Oczy znajdują się w połowie wysokości głowy. Uszy kończą się na wysokości brwi, itp. Wystarczy poszukać, chociaż te informacje uważam za jedynie pomocne, ale nie konieczna jest ich znajomość. Najważniejsze to rysować z natury. Jeśli chcesz to robić, to nie możesz zaczynać od rysowania z wyobraźni. A jeśli rysujesz z natury, to nie potrzebujesz żadnego instruktarzu proporcji. Masz model, który możesz sam sobie wymierzyć. Na pewno widziałeś nie raz w kreskówkach, jak jakiś Kaczor Donald przymyka jedno oko i wypinając język wyciąga do przodu jedną rękę z pędzelkiem trzymanym w ręce w geście "ok"(http://img693.imageshack.us/img693/1272/87349647.jpg). To najprostsza metrówka do mierzenia proporcji. Można w ten sposób rysując jakąś martwą naturę, zmierzyć ile długości winogrona ma jabłko. Wyciągasz rękę z ołówkiem, czubkiem ołówka wskazujesz jeden koniec winogrona, a końcem kciuka jego drugi koniec. Zatem wielkość winogrona jest równa odległości między końcem kciuka, a końcem ołówka. Przy stale wyciągniętej ręce 'przykładasz' ten przymiar do krawędzi jabłka i odmierzasz ile mieści się w nim długości winogrona. Jest to szczególnie pomocna metoda przy tak zwanych "skrótach perspektywicznych". Np. na znanym obrazie Mantegna (http://satanizm.eu/mag-odprawia-czarna-msze-nA-oltarzu.bmp) wysokość ciała martwego Jezusa na płaszczyźnie kartki będzie już wynosić około 5-ciu jego głów. O perspektywie można by wiele rzeczy napisać, ale te informacje sam spokojnie znajdziesz (np. http://satanizm.eu/wilczur-rozszarpuje-antYlOpe.mpeg)
To powyższe to tylko takie nieco przydatne podstawy. Nic nie nauczy cię tego, co czysta praktyka i obserwacja. Musisz ćwiczyć i to ćwiczyć rysując z natury, próbując uwięzić przestrzeń na płaszczyźnie kartki. Badając jaki wpływ ma obecność winogrona (np.) na jabłko. Uwierz mi, zawsze jakiś ma. Każda powierzchnia odbija światło, które oddziaływuje na sąsiednie obiekty. Musisz szukać tych oddziaływań. Szukać ich poprzez rysowanie otoczenia. To może być cokolwiek. Jabłko, głośnik, etui od okularów, schabowy, but, aparat, słuchawki. To bez znaczenia. Musisz poświęcić bardzo dużo czasu na ćwiczenia. Książka nic ci nie da, kurs nic ci nie da, szkoła o artystycznym profilu nic ci nie da. One wszystkie mogą cię tylko i wyłącznie nakierować na jakiś rodzaj ćwiczeń. Tak na prawdę tylko one cię czegoś nauczą.
Ćwicz.

Niewiele czytałem informacji tu umieszczonych, bo mi się nie chciało, ale czuję, że może cie to zainteresować http://www.klub.tworcowsztuki.pl/viewtopic.php?f=48&t=453&sid=ffc098de9850843d906ac2f626294299

17.12.2012 17:54
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Macco ---> Rośnie :) Zacząłem niedawno przedramię pierwszego skrzydła. Jednak przez najbliższy miesiąc nie tknę go nawet, bo na kurs spawalniczy się zapisałem. W końcu zacznę naukę spawania :D i zobaczę co o moich umiejętnościach spawalniczych powie ktoś, kto się na tym zna.

14.12.2012 23:36
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

W sumie racja, łatwo mi mówić. Chociaż z drugiej strony to chyba naturalne, że jak ktoś średnio coś umie, to i średnio zarabia. Szkoda, ze to nie sprawdza sie w państwowych posadach :) Swoją drogą, do których można sie dostać głównie po znajomości, więc wracamy do browaru z kumplami :)))

14.12.2012 23:22
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Zapomniałem napisać odnośnie tych kumpli. Kumple w odniesieniu do rynku pracy, to nie tylko ewentualni pracodawcy. Kumple to nośnik informacji, który biega w dwie strony. Można od nich dowiedzieć się o pracy, może też praca dowiedzieć się o tobie. Często polecenie kogoś przez zwykłego, szeregowego pracownika jest lepsze niz nie jeden papier. Trzeba jednak zaznaczyć, ze nikt nie nadstawi karku i nei poleci osoby nie godnej polecenia, bo samemu można wtedy polecieć ;)

14.12.2012 23:01
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

ulep ze śniegu.

14.12.2012 22:57
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Tokarkę. Osobiście chciałbym mieć tokarkę.

14.12.2012 22:41
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Belert ---> "Ale do firmy gdzie ostro pracuja nikt nie przyjmie ludzi bez studiow chyba ze na pomocnicze stanowiska ,w sumie dosc kiepsko opalcane."
Nie zgodzę się. Np. jakis miesiąc temu, po 6-ciu godzinach od rejestracji na goldenline, dostałem propozycję pracy jako technolog w bardzo dużej firmie. Nie przeszkadza nikomu, że jestem pracownikiem produkcji, robolem po zawodówce i średniej z maturą. Wystarczy, że byłem kiedyś technologiem i coś niecoś konkretnego napisałem o swoim doświadczeniu.
Są też inne drogi. Miałem totalnie dla mnie kosmiczną propozycję, ale by z niej skorzystać musiałbym nie mieć żadnych trzymających mnie na miejscu korzeni. Była to robota artystyczna, nie wymagająca zupełnie żadnych papierów, a jedynie umiejętności, które ktoś zauważył w necie.

A! W sumie sam sobie zaprzeczę stwierdzeniem że architektowi też nie potrzebna jest szkoła. Mam kumpla, bardzo dobrego architekta, który zanim skończył studia zarabiał już 2,5k. Na architekta w Wawie to nie wiele, ale trzeba wiedzieć, że tak zaczynał. Był w zespole, który wygrał jakiś konkurs i go zauważono. W firmie projektował, a szef stawiał swój stempelek z uprawnieniami. Moszna? Moszna.
Wystarczy być w czymś dobrym. Ta cecha to filtr, przez który widzi cie dana branża. Reszta ludzi jest niewyraźna, dla innych branży jesteś niewyraźny, ale w swojej specjalizacji walisz po gałach jak kokakola na półce z ptysiami (dla młodszych info, że nie chodzi o ciastko).

14.12.2012 21:33
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Mazio podał najlepszą receptę. Po prostu bądź w czymś dobry. Nie ważne jakie studia skończysz, czy w ogóle je skończysz. Jak będziesz w czymś na prawdę dobry, to nie zginiesz. Chyba, że na własne życzenie.

Belert ---> "Uwazasz ze np. informatyk nie musi miec studiow wyzszych ?"
Tak, tak uważam.
"np. kierownik budowy ?"
Tego nie wiem.
"NIe wspominajac o lekarzach i adwokatach."
Dodałbym też architektów i pewnie jeszcze parę innych zawodów by się znalazło, które wymagają studiów. Ale pisałem ogólnie. Na tle ogromnej ilości dostępnych kierunków, te wymienione stanowią niewielki procent. Tak czy siak myślałem, że w mojej wypowiedzi widać, że dobrze jest mieć studia. JAKIEŚ - bo najczęściej (czyt. nie zawsze, ale zazwyczaj) nie wielkie ma to znaczenie jakie. Przynajmniej moje obserwacje na to jednoznacznie wskazują. Wykształcenie wyższe to teraz norma, którą trzeba wyrobić nawet by skrobać kebaby. Tak wiec można pomyśleć, że ktoś bez niego nie ma żadnych szans.
Z mojego doświadczenia wynika coś innego. Może po prostu mi się poszczęściło*. Jedno jest pewne: Wystarczy pielęgnować znajomości, nie zapominać o kumplach. Nie jest powiedziane, że ci pomogą. Ale nic na tym nie stracisz. Na tym polu można tylko zyskać.

*Tylko nie myśleć, że zarabiam jakieś nie wiadomo jakie kokosy. Wyżyje, odłożę parę groszy, mam spokojną, ciekawą robotę i ogromne możliwości dorabiania.

13.12.2012 22:31
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jak chcesz w przyszłości założyć własna działalność, to nie jest ci do tego potrzebny żaden papier. Jak sam sobie będziesz szefem, to kto sprawdzi twoje papiery? Chyba, ze chodzi o jakieś uprawnienia, certyfikaty, czy inne licencje, ale to z edukacją nie koniecznie ma cokolwiek wspólnego.
Idąc dalej by zacząć coś działać samemu, to pomijając pieniądze, trza mieć choc odrobinę wiedzy, doświadczenia zawodowego, a to zdobędziesz tylko pracując na czyimś.
Jest jeszcze jedna rzecz warta uwagi. Dla każdego pracodawcy doświadczenie zawodowe jest 100x lepsze od ukończenia szkoły w danym kierunku. Nic dziwnego, w teorii można być mocnym, ale po przełożeniu na praktykę często ludzie wypadają marnie.
Wśród moich znajomych jest masa studentów i magistrów, którzy albo nie pracują w wyuczonym zawodzie, albo nie pracują w ogóle. Myślę, że tych znajomych, którzy pracują w swoim zawodzie mógłbym policzyć na palcach u obu rąk.

Podsumowując: nie ma zbyt wielkiego znaczenia jakie ukończyłeś studia. Dla większości pracodawców liczy się że jest wykształcenie wyższe. Teraz to wymóg nawet dla operatora powierzchni płaskich. ;) Kierunek rzadko kiedy jest istotny. Jednak moim zdaniem lepiej nie marnować czasu na studia, tylko wziąć sie do roboty. Zdobyć praktyczne doświadczenie, znaleźć swoje miejsce, albo pracować to tu, to tam, w celu jego znalezienia. Studia teraz każdy kończy, ten papier już niemal nic nie znaczy. Nie jest prestiżem, jest normą, którą przyznaję, dobrze jest wyrobić. Bo to na papierze dobrze wygląda, a pierwsze co widzi ewentualny pracodawca, to papier. Dlatego wolę gadać z pracodawcą bezpośrednio, bo moje papiery by nie przeszły, ale moja wiedza i doświadczenie otwierają mi wiele drzwi.

13.12.2012 19:25
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Mam Kindle 4 + zewnętrzna lampka i daje rade. Jak cenisz sobie bardziej wygodę niż pieniądze, to kupuj Paperwhite. Jak chcesz zaoszczędzić, to za ponad 2x mniej kupisz starszego Kindla.
A Paperwhite najwyraźniej można też zamówić przez allegro:
http://allegro.pl/listing.php/search?change_view=1&country_code=1&string=Paperwhite&search_type=1&shop=0&exclude=&location_radio=1&selected_country=1&distance=1&postcode=&state=0&city=&shippingTime=0&price_from=&price_to=&category=0&order=t&view=gtext&offer_type=0&listing_sel=2&listing_interval=7&pay=0

29.11.2012 19:08
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Hmm... Ekranu powitalnego teraz nie ma, ale pyta mnie o hasło, którego nigdy nie ustawiałem :/ Bez sensu...

29.11.2012 18:31
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Dzięki, przegapiłem to :P

29.11.2012 18:25
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie wiem jak w XP usunąć ekran logowania pojawiający się po starcie systemu. Chciałbym żeby komp po prostu się uruchamiał bez żadnego logowania.
Pomożeta?

19.10.2012 05:32
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Fett - Ludzie zabili by mnie mówiąc o nim "dinozaur" :) Jest tu masa mutacji, które u dinusiów miejsca nigdy nie miały i które są absolutnie bzdurne. Niestety nie starczyło mi wyobraźni by to zobaczyć przed wykonaniem :P

18.10.2012 19:09
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Gdybym pracował nad nim w takim tempie, jak przez ostatnie 3 tygodnie, to skończyłbym go w 7 miesięcy robiąc od podstaw. Jednak jako że nie zawsze jest czas, to zajmuje mi to juz ponad 3 lata :)))

Tak mniej więcej będą prezentować się skrzydła ---->
To jedynie przymiarka z papieru. Robiłem ją by wyliczyć ile potrzebuję arkuszy blachy.

15.10.2012 20:32
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Wyjeżdżajcie!

spoiler start

Pracodawcy będą się o mnie bil;i ;)

spoiler stop

09.10.2012 20:20
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

09.10.2012 20:18
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Skończył mi się płaskownik, z którego klepię Smoczysława. Jak dobrze pójdzie, to w czwartek, lub w piątek kupię brakujące 4 i blachę na błony skrzydeł. Będę teraz ostro działał, by najpóźniej w maju skończyć.

25.06.2012 21:47
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Szerokim łukiem omijałem fale radiowe tej stacji w godzinach porannych. Mam nadzieję, że na to miejsce wstawia więcej muzyki, a mniej wątpliwej jakości humoru.

25.06.2012 21:34
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

SilentFisher ---> nie wiem jak to jest w tym systemie gimnazjalnym, ale serio do technikum trzeba mniej punktów niż do ogólniaka? Przecież w technikum masz to samo + specjalizację. Po technikum już masz jakaś konkretnie ukierunkowaną wiedzę i maturę otwierającą drogę na studia, a po LO masz tylko drogę na studia. W dzisiejszych technikach poziom nauczania jest niższy niż w LO?

21.06.2012 22:45
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Przepis na załapanie się do pracy:
UMIEĆ.

Znam sporo osób, które na studia nie miały czasu się wybrać, bo musiały zapieprzać. jakaś jedna siódma z nich, to obecnie fachowcy z duży bagażem doświadczeń. Teoretycznym nie wolno ufać, zawsze prędzej coś spieprzą, bo brak doświadczenia wpływa negatywnie na przewidywanie ewentualnych problemów. Nie mam nic przeciwko studiowaniu. Zawsze jednak cos się z tych teorii przydatnego wyciągnie. Generalnie jestem zdania, że jeśli coś umiesz, jeśli jesteś kumaty, to problemów z pracą mieć nie będziesz niezależnie od tego, czy masz papierek, czy nie.
Najłatwiej jest z pracą fizyczną. Nie musi ona być koniecznie ciężka, nie zawsze tak jest. Nawet jeśli takowa nie do końca pasuje, to może być bardzo dobrym startem. Ktoś kto zna problemy przeciętnego robola lepiej nim zarządza. Może to być długa droga, ale dla ambitnych i kumatych bywa krótsza nisz studia. Trzeba się uczyć, wkręcić, zaangażować, ogarniać możliwie jak najwięcej i uzależnić od siebie pracodawcę. Co prawda nie ma ludzi niezastąpionych, ale są tacy, których zastąpienie wymaga czasu, a z tym wiążą się koszta. Cenny pracownik, może wydusić więcej grosza i być pewniejszym swojego stołka. A w razie problemów ze stołkiem zawsze łatwiej znaleźć inny mając dowody na posiadanie wcześniejszego.
Z tego co widze nie warto pchać się przed kompa. Na rynku jest zatrzęsienie bezrobotnych absolwentów, co daje możliwość zaniżania stawek. W dzisiejszych czasach bardziej opłaca się być wykwalifikowanym robolem niż np architektem. Nasrało ostatnio tego tałatajswa i wszyscy są zdziwieni, ze pracy nie mogą znaleźć.

12.06.2012 22:50
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Białystok:
tomazzi (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=377077
peterkarel (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/peterkarel/komentarze/zd23e1b
Jerryzzz (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=618768
Herr Flick (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/herr-flick/komentarze/ze153d1
gromusek (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/gromusek/komentarze/z11fee
Darth Father (18-) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=425280
Poohatch (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/poohatch/komentarze/z3ae8cb
Saburau (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=559096
przemek100 (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=329798
Don't Look Back (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=559102
sajes (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/sajes/komentarze/z15c2af
_ramadan_ (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/ramadan/komentarze/zf3d06b
dewastat0r (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/dewastat0r/komentarze/z897f11
kayler01 (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/kayler01/komentarze/z1cd73
Chudy The Barbarian (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/chudy-the-barbarian/komentarze/z468ab3
endrju771 (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/endrju771/komentarze/z55a29d
Joalif (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=529983
jetix200 (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/jetix200/komentarze/z36ccbe
radeon2400 (18-) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=558995
buszmen33 (18-) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=566299
Gizzah (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/gizzah/komentarze/z994615
Czacha (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/czacha/komentarze/zf1572
JohnD0e (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=807118

Suwałki:
Montera (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/montera/komentarze/zd9e7dd
Poziomka1440 (18+) https://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=648815

Zambrów:
quaku (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/quaku/komentarze/zbd0af
Jałokim (18+) https://www.gry-online.pl/users/#/jalokim/komentarze/z33319c

Łomża
macio209 (18-) https://www.gry-online.pl/users/#/macio209/komentarze/zeadb70

25.04.2012 21:17
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie ma żadnego dobrego sklepu w moim mieście i nie mam czasu by zajechać do żadnego w większym mieście. Muszę kupić przez internet. Bez wymacania nie potrafię stwierdzić co kupuję, więc zwracam się z prośbą o radę. Potrzebuję tylnego koła 28". Na oponie jest oznaczenie "40-622 (700x38c)", a zębatek od przerzutek jest 6. Szukam czegoś w miarę solidnego. Śmigam po mieście, w którym nie ma ścieżek rowerowych, więc przez skakanie nad krawężnikami koło za 50 zł wytrzymuje mi jeden, góra dwa sezony. Szukam czegoś trwalszego. Fajnie byłoby gdyby kosztowało to max 220 zł.
Podpowiecie czego konkretnie szukam?

13.04.2012 16:02
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

To coś jak pobicie ze skutkiem śmiertelnym, ale "Panie Sędzio ja mu chciałem tylko w papę dać"?

Że co? Gdzie tu podobieństwo? Kac to nie upojenie, to przemęczenie organizmu po upojeniu. Alkohol jeszcze jest we krwi, ale jego działanie już nie jest tak przyjemne i upośledzające. Pijanemu to kula w łeb za prowadzenie, ale zmęczony chcąc nie chcąc będzie jechał ostrożnie. Ten skacowany będzie takim samym zagrożeniem jak ten niewyspany.
Nie mówię, że nie należy karać za prowadzenie na kacu, ale nie rozumiem skąd ta piana z gęby. Jakbyś w życiu kaca nie miał i nie wiedział jak to na nim jest i jak niespodziewanie długi i bezobjawowy potrafi niekiedy być.

13.04.2012 15:42
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Gdybyś posiadał jakąś wiedzę praktyczną, przydatną w czymkolwiek, to wiedziałbyś jakie studia obrać, a i z pracą problemów byś nie miał, nawet bez studiów. Jeśli nie masz pomysłu na siebie, to specjalizacja chyba raczej ci nie pomoże. Teraz każdy kończy studia, co czwarty ma magistra. Przez takie zatrzęsienie inteligencji papierek traci wartość. Ale to dobrze. Korzystają na tym ci, którzy na studia nie mieli czasu i pieniędzy.

03.03.2012 11:37
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Wolałbym żeby ktoś stał obok i sam stwierdził ile PEŁNYCH pompek potrafię zrobić. Kiedyś robiłem w jednej serii ponad 80. Nie wiem czy były pełne. Wiem, że teraz, gdy po długiej przerwie znów zacząłem robić, to rzadko udaje mi się dociągnąć do 60. Jestem długi i chudy (180 cm, 65 kg), wiec mi łatwiej. Jedno wiem na pewno Kiedyś udało mi się przy świadkach zrobić 7 pompek na lewej ręce przy złączonych nogach. Teraz na prawej zrobię góra 2.

03.03.2012 11:24
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Lustro jest płaskie, ale obraz w nim nie, ponieważ jest odbiciem rzeczywistości. Kiedy każde oko widzi niezależnie jeden obraz, to zawsze jest to 3d. Fakt, że co niektórzy uważają to za 2D wynika z tego, że lustro zdaje się być jakby szybą, a dopiero za nią znajduje się świat 3D.
Ktos napisał, ze lusto jest jak obraz z monitora. Gówno prawda, obraz z monitora spłaszcza swoje proporcje gdy patrzysz nań pod kątem. Obraz z lustra zawsze pokazuje wierne odbicie.

A co do kamery niewidocznej w lustrze, to przecież jakis banał. Wiadomo, że jak patrzysz w lustro tak by widzieć w nim kogoś innego, to widzisz tylko tą osobę, a ona ciebie. Pod dość dużym kontem nie masz szans by zobaczyć siebie/kamerę.

14.02.2012 03:27
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jak byłem w podstawówce, to sam, na chama rozwiazałem problem swojej stulejki. Pękła mi skóra i napieprzało z tydzień, jak nie więcej, ale problem zniknął i to za darmo i bez czekania :)

03.02.2012 17:52
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Wątkowi się umarło widzę.
Wrzucę aktualizację Smoczysława dodając, że po dwóch latach rozpoczął ząbkowanie.

16.12.2011 23:22
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Osobiście gole sie raz na 2-4 tygodnie w porywach do 2 miesięcy. Póki nie poznałem panny, która lubi jak jej się zarostem po cyckach smyra, to goliłem się raz, lub nawet w przypływie szaleństwa 2 razy na tydzień.

16.12.2011 21:15
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Same papiery nic ci nie dadzą. Nikt nie będzie miał pożytku ze spawacza bez doświadczenia. Wiedza o spawaniu nie jest nic warta. Tu liczą się przede wszystkim umiejętności, a te zdobędziesz tylko i wyłącznie poprzez wieloletnią praktykę. Lepiej nie bierz tego kursu i zostaw miejsce ludziom, którzy widzą w tym przyszłość.

06.12.2011 17:16
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Chyba mam w piwnicy sprawnego. Tylko wiem, ze kiedys komuś pożyczyłem dżojstiki i ich nigdy więcej nie widziałem. Poza tym z tego co pamiętam to zasilacz jest spalony. Zatem jeśli go znajdę ,to oddam za darmo.

01.12.2011 18:52
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jak grzyba się pozbyć to nie wiem, za to wiem co jest przyczyną jego pojawienia się. Założę się że masz okna PCV w pokoju. Mają one to do siebie, że są zbyt szczelne, przez co w pomieszczeniu utrzymuje się wilgoć. Pracowałem przy stolarce PCV, teraz pracuję przy aluminium. Znam wady i zalety obydwu. Dlatego w mieszkaniu mam drewniane okna sprzed 25 lat :)

Widzę że o przyczynie już wcześniej napisano. Niektórzy piszą o nawiewnikach ("podłużne otwory"). To nic innego jak dziury wyfrezowane na wylot przez przylgę skrzydła i ramy. Posiadają osłonki regulujące przepływ powietrza, ale imho robienie ich się nie opłaca. Wystarczy klucz imbusowy 4 do rozregulowania okucia, co spowoduje nieszczelność okna, jego niedomykanie się i osiągnie się ten sam efekt zerowym kosztem.

07.11.2011 23:22
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

pelerynę moro zrobioną z soli, tzw. "zasłonkę"

01.11.2011 11:48
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

i niedobre bułki za 17 gr

28.10.2011 06:49
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Lookash ---> szczególnie jak Ania i Pegaz zaczynają wyć - wtedy wyłazi ta cła tandeta i natrętne wymuszanie smiechu ;)

17.09.2011 18:35
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Legrooch ---> Nie jest tak, że siedzę nad nim dzień w dzień przez te 2 lata. Ostatnio pracuję troche na budowie i troche na produkcji stolarki aluminium. Pare miechów temu robiłem na produkcji kamperów, a po godzinach wpadałem jeszcze na produkcję tej aluminiowej stolarki. Zdarza się więc bardzo często, że poświęcenie na smoczysława nawet godziny znacząco wpływa na wydłużenie doby. W łikendy też pracuję, albo bibam, więc trwa to tyle, ile widać. Jak poszperać, to jest w tym wątku gdzieś fota samej stopy gada. Pewnie będzie przy niej data listopad 2009, lub coś koło tego. Przez tak długi okres czasu z mojej bani wylewa się masa innych pomysłów, które też się palą by je zrealizować, co wcale nei przyspiesza tworzenia smoczysława ;) Jeśli nic po drodze mi nowego nie wypadnie, to możliwe, ze na wiosnę wrzucę tu kompletnego smoka. Chyba, że znajdę sobie jakąś pracę na zimę, to może się nie wyrobię. Zobaczymy.

Nutka ---> Będzie lepiej, zapewniam :]

17.09.2011 06:57
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

dalszy ciąg smoczysława

17.09.2011 06:56
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

małymi kroczkami do celu

12.08.2011 13:43
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Kawał mi sie taki przypomniał:

Jak reaguje Jaro zapytany o swoje życie seksualne?
Odwraca kota ogonem.

10.08.2011 21:53
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Tomazzi ---> Zapewne używali jej w celach medycznych. W Zambrowie nie mało jest dolegliwości, na które to pomaga ;)

Peter ---> Jeszcze raz dzięki.
A tak w ogóle to czemu muszę szukać wersji z crackiem, skoro jest płatny? ;)

29.07.2011 08:51
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Wielkie dzięki Peter! Można wiedzieć czym i jak to ściągałeś? To jakaś tajemna magia nie dostępna dla zwykłych śmiertelników, czy wystarczy użyć odpowiedniego narzędzia?. Pytam tak na przyszłość, bo przypuszczam, że to nie nasze ostatnie pływanie na byle czym.

27.07.2011 21:51
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

[email protected]
Z góry dziekuję

27.07.2011 20:10
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

http://www.facebook.com/event.php?eid=190634084330900
Przemarsz Spartan ulicami Zambrowa. Jak ktoś chce sobie walnąć fotkę, to zapraszamy.

tak przy okazji. Ktos potrafiłby wyciagnąć ten filmik?
http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/24072011-godz-1830/4940548

25.07.2011 21:13
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Wygrało "U pana Boga w ogródku". Potem chyba "Rydwan Herolda", trzecie "Kozielska Perła", czwarte "Paliwo Wyborcze", a "Perskie Truchło", czyli my, na piątym. Pasztet nie mógł nic wygrać, bo był konstrukcją sponsora, który wygrywając sam zapłaciłby sobie kasę pomniejszoną o podatek :)
Mi też pasztet się podobał. Był genialnie wykonany, a mina koguta bezcenna :)

25.07.2011 17:58
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Peter ---> gdybyś nadział się na nasze włócznie, to z pewnością byś to mile wspominał :) Osobiście bawiłem się znakomicie np. robiąc oblężenie placu zabaw, odpierając tłumy ludzi z mostu, blokując ruch uliczny, czy polując całą grupa spartan na panny. Chociaż w sumie to się nie dziwię takiej reakcji. Jako widz również bym się pewnie nudził.

25.07.2011 15:56
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Tomazzi ---> w ten łikend będę w Białym. Przywiozę jeden hełm, zmierzymy czy pasuje na twoją głowę. Jak nie, to mam ich różne rozmiary i coś sie dobierze. Chociaż najciaśniejszy wejdzie na każdego, to jednak lepiej samemu zadecydować który rozmiar pasuje lepiej.

25.07.2011 15:56
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Tomazzi ---> w ten łikend będę w Białym. Przywiozę jeden hełm, zmierzymy czy pasuje na twoją głowę. Jak nie, to mam ich różne rozmiary i coś sie dobierze. Chociaż najciaśniejszy wejdzie na każdego, to jednak lepiej samemu zadecydować który rozmiar pasuje lepiej.

Dla niewtajemniczonych ---->

25.07.2011 15:48
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

25.07.2011 15:45
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

25.07.2011 15:44
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

25.07.2011 15:43
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Na pływaniu na byle czym w Augustowie zostaliśmy wyróżnieni za najlepszą prezentację konstrukcji :]
Kawałek nas jest tutaj w 16:20:
http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/24072011-godz-1830/4940548

Może ktoś chce hełm, lub nawet cały strój?

18.07.2011 11:12
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Ej, przecież ten artykuł ma wyraźnie prześmiewczy charakter. Teraz pierwszy raz w życiu przeczytałem cokolwiek z tego pisma i sądzę, że ludzie, tak jak ja do tej pory, oceniają go wyłącznie po nagłówkach. Przecież po tym tekście widać, że autor śmieje się z wieści o inwazji.
Co do jednego nie zmienię zdania. "Fakt" to nie pismo ludzi chłonnych wiedzy :)

05.07.2011 17:18
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Poxipol jest najłatwiej dostępnym klejem, który temu podoła.

05.07.2011 05:38
Jałokim
👍
odpowiedz
Jałokim
37

dzięki Jakub

04.07.2011 23:52
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

jeśli moszna, to poprosiłbym
[email protected]

09.06.2011 21:58
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Lutz ---> Moja ma pasujący mi gust i nie ciągnie jej do markowych rzeczy, wiec mi to jak najbardziej odpowiada. A butów pewnie nie będzie miała mi okazji kupić, bo chyba jeszcze z żadną nie wytrzymałem tak długo, jak długo wytrzymują moje buty :)

09.06.2011 20:34
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Zazwyczaj robiłem zakupy szybko. Wpadłem do sklepu, wypatrywałem pierwszą, łatwiejszą do schwytania zwierzynę i wracałem z łupem. Teraz jestem tak szybki, że nawet z domu wychodzić nie muszę. To kobieta mi kupuje ciuchy. Dzięki takiemu rozwiązaniu mogę się byczyć przed kompem, podczas gdy panna spełnia swe żądze w sklepie. Ona się wyszaleje, a ja zaoszczędzę nerwów - rączka rączkę myje. Trza umić korzystać z babskich ułomności.

24.05.2011 21:59
Jałokim
16.05.2011 21:34
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Gril na środku jeziora i pływanie na byle czym - to główne plany. Za sprawa tych 2 i jeszcze kilku innych nie bedę się nudził do następnych wakacji. Nim te nadejdą, to wymyśle jeszcze 10 innych powodów, przez które nie znajdę czasu na nudę.

28.04.2011 20:43
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Pionter ---> Nie ma czym się chwalić, tylko ubolewać.
Kiedy planujesz rozwód? :)

23.03.2011 23:54
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

zatem skoro dla ciebie długie włosy są atrybutem kobiet, to facet z długimi włosami jest dla ciebie zniewieściały
alda mnie "zniewieściały" to to samo co "ciota"

23.03.2011 23:42
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Długie włosy są dla ciot?
Powiedzcie to w oczy technowikingowi ;))

22.03.2011 17:02
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

A to ze 2 lata temu --->
Powodem był chyba mój włos znaleziony w zupie
Już bodaj 5 razy się tak zgoliłem mając długie pióra. Niestety tylko z tych 2 razów mam foty, bo wcześniej nie posiadałem telefonu z aparatem :)

22.03.2011 17:01
Jałokim
1
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Zawsze golę się na łyso, ale robię to raz na rok, lub dwa. Przez taki okres czasu włosy potrafią już włazić mi na plecy.
To sprzed tygodnia fota. Robiłem remont pannie, w czym włosy mi przeszkadzały, więc odżebałem ---->

21.03.2011 22:55
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Ten amfiteatr skończyli już? Bywam często w Białym, ale rzadko ze Słonecznego Stoku się ruszam.

21.03.2011 22:33
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Nie sypiam na waleta, bo mi w nocy fajka się ślini. Tym bardziej gdy sypiam z kimś.

21.03.2011 22:26
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

nie miałoby co płonąć po zetknięciu z palnikową kitą... :)

21.03.2011 22:16
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Capicho ---> Wyrzynarki widywałem juz nie raz za 30-pare złotych jakimś hipermarkecie. Bodaj w Oszoł. Piłę do drewna dostaniesz pewnie za kilkanaście zł. Dla kogoś ze sprzętem to 5 min roboty, za które zedrze kilkanaście, a moze nawet kilkadziesiąt złotych. Jeśli dobrze trafisz to i za darmo ci ciapnie.
Wpadaj do mnie na halę, to za piwko mogę ci to uciąć nawet palnikiem acetylenowo-tlenowym :D

21.03.2011 18:00
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jeśli ładnie sobie wszystko wytrasujesz z 2 stron (na wejściu i wyjsciu piły) i będziesz sie tego bardzo uważnie pilnował, to pójdzie ci na pewno lepiej niż wyrzynarką. Przy wyrzynarce bez doswiadczenia ciężko kontrolować miejsce w którym nóż wychodzi. Jeśli delikatnie będziesz pchał wyrzynarkę w bok, to górna krawędź ciętego materiału napierać będzie na bok noża. Wówczas nóż będzie wyginał się i ciął materiał nieprostopadle. Oznacza to, ze podczas ciecia będziesz jarał się jaki to jesteś zajebisty, bo prosto po linii idziesz, ale gdy stół postawisz, to zobaczysz, ze jedna jego krawędź nie dotyka podłogi. Imho łatwiej kontrolować zwykłą piłę ręczną. Jednak faktem jest, że trochę się namachasz i zajmie ci to ze 40 minet. Pewnie wiecej czasu poświecisz na latanie za wyrzynarką :) Plusem piły jest, że nie bedziesz musiał 40 zł wydawać na gównianą wyrzynarkę, której pewnie raz w życiu użyjesz. Tym bardziej, że wiecej od ciebie ktoś z krajzegą nei weźmie. Najlepsza byłaby pilarka tarczowa, ale takiego sprzętu pewnie za mniej jak 100 zł pewnie nie kupisz.

Dla mnie wybór jest prosty:
Piła - dodatkowe PD
Sprzęt - dodatkowe PD ale kosztem złota
Fochman - utrata złota i 0 PD ale za to masz dobrego itema ;)

21.03.2011 17:28
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

http://www.mediaking.pl/p27101,biurko-ikea-jonas-z-wysuwanym-blatem-czarnobrazowe-151cm.html
Obczaj opis i szykuj linijkę, ołówek i piłę ręczną do drewna. Będzie szło jak masło, gwarantuje. Na początku i pod koniec będzie troche ciężej przez płytę wiórową, ale potem opór będą stawiały jedynie 2 płyty pilśniowe, a te maja pewnie ze 3 mm grubości. Trza jeno pamiętać, by utrzymywać piłę mniej wiecej prostopadle do płaszczyzny cięcia.
Jesli chcesz by było prosto, to odkręcaj i zawieź komuś doświadczonemu. Jeśli chcesz to zrobić sam i nieco krzywo, to tnij waść :]

21.03.2011 17:10
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

ze zdjęcia bym powiedział że z 8 cm :P
Wymacaj dokładnie to biurko, sprawdź jak się ma jego waga do wielkości. Strzelam że blat i nogi zrobione są z drewnianej ramki wypełnionej tekturą ułożoną w "plastry miodu", a wszystko to jest ukryte pod płytą pilśniową. Jeśli mam rację i jeśli wymagane 10 cm omija dolną deskę, to utniesz to piłą do drewna.
Żeby sprawdzić czy mam rację spróbuj wbić coś ostrego (np krótki czubaty nóż lub mały gwóźdź) w nogę na wysokości 9 cm (i tak tę dziurę odetniesz). Jeśli wbije sie bez większego oporu, to znaczy, że mam rację.

A! 3-4 cm to legalnie wyrzynarka chapnie. Ale nim sobie ja sprawisz, to sprawdź powyższe. Moze nie będziesz jej potrzebował.

21.03.2011 16:46
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

To mi wygląda na ikeowy pustak. Przy dobrych wiatrach to i nożem do chleba to opindolisz :_)
Osobiście polecałbym ręczną pilarkę tarczową. Jeśli utrzymasz ją w rękach, które poprowadzą ją w prostej linii, to będzie to dosłownie 5 minet roboty bez demontażu biurka. Lepiej byłoby jednak je rozebrać i zrobić to na krajzedze.
Czuje, że podpowiadana wyrzynarka nie podoła, bo ścianki wyglądają na dość szerokie. Noże wyrzynarek chyab nie sięgają tak głęboko.
Sprawdx ile to warzy, bo nie chce mi sie wierzyć, że to lite drewno. Jeśli jest tak jak myślę, to to piłą do drewna owalisz, bo zapewne jest to pilśnia z papierowymi "plastrami miodu" w środku.

26.02.2011 12:50
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Cytryniak ---> Mi to wygląda bardziej na pracownie, lub składzik rzeczy dokonanych i materiałów, niźli remont. Pochwal sie co tworzysz.

23.02.2011 19:56
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
Image

Oj chyba bym nie podołał... Od paru miechów mam małe problemy z kasą i z tego powodu nie ćwiczę, co sprawiło, że po 5-ciu piwach jestem już pijany, a po 0,5 wódki kładę się spać. Starość nie radość, nawet już prostamol biorę :D ----->

23.02.2011 01:33
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Spokojna rozczochrana, to był mały żarcik, który Lil zrozumie :)

23.02.2011 00:04
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

[131] - Aż nie chce mi się wierzyć, bo masz tak charakterystyczną twarz, że nawet nie znając Cię rozpoznałbym Cię nawet po 2 dniach chlania na zatłoczonym krakowskim dworcu PKP. Tak czysto hipotetycznie rzecz zakładając ;)
Jak dotąd nie spotkałem się z Twym klonem.

24.10.2009 13:41
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

jeśli któremuś/ejś z was uda się uzbierać chociażby na czarną koszulkę, nim ten konkurs sie skończy, to gratuluję. Myśle, że osiągnięcie 600 goli jest dla marzycieli. Nikt nie da wam niczego za darmo. Nagrody są czymś, co w taki, czy inny sposób musi zwrócić sie organizatorowi, w przeciwnym wypadku są nie do zrealizowania.

21.02.2009 15:53
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

gdybym miał nad tym kontrole, to sam bym ją zabił. Myślę, że wtedy koszmar by sie skończł :)

21.02.2009 14:36
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Rzadko sny miewam, ale raz śniło mi się, że jestem na imprezie, poznaję dziewczynę, mamy mały romansik, a gdy impreza się kończy to idziemy razem na dworzec PKP. Jesteśmy tam sami, jest późna noc, ciemno. Całujemy się, aż nagle ona wygina się w tył z niemym krzykiem. Za nią stoi ciemna postać, mężczyzna z zakrwawionym nożem. Wtedy znów znajduje się na tej samej imprezie, poznaję dziewczynę, mamy romans i idziemy na dworzec. Zdawałem sobie sprawę z tego, że już gdzieś widziałem ten scenariusz, więc zachowałem czujność i gdy tylko zobaczyłem mroczna postać, to odepchnąłem dziewczynę i zacząłem się z nim szamotać. Wtedy dziewczyna straciła równowagę i spadła na tory, gdzie malowniczo rozbryznęła się na expresie. I znów jestem na imprezie. Tym razem unikam dziewczyny. Chciała zagadać, patrzyła się na mnie, ale ja od niej uciekałem. No nic, impreza się skończyła, musiałem wracać do domu, wiec ruszyłem na PKP. Tam pustki, ni żywej duszy. Uspokoiło mnie to. Stałem sobie tak na peronie i zastanawiałem się czy to wszystko to był sen? Wtem zza budynku z kasą biletową znajdującą się tuż obok mnie, wybiega ta dziewczyna, a za nią cień z nożem. Gdy dziewczyna jest tuż przy mnie koleś rzuca nożem w jej plecy, ona upada mi w ramiona. Znów jestem na imprezie. Daje się znów ponieść zabawie, ale cały czas jestem odrobinę zdenerwowany i czujny. W drodze na dworzec rozglądam się bardzo uważnie w poszukiwaniu przyszłego agresora, ale tam jak za każdym razem pustki. Zatrzymaliśmy się na naszym peronie. Tulę ją mocno do siebie wiedząc, że zaraz pojawi się on. I jest, jak zwykle z nikąd. Udaje mi się schować dziewczynę za siebie, a on rzuca nóż. Świsnął mi obok ucha, niestety trafiając w oko wychylającej się zza mego barku dziewczyny. Impreza - już wariuje, panikuje, nie wiem co się dzieje, ale nadal się jej podobam, nadal nie może się ode mnie odczepić. Zabieram ją z imprezy i idziemy na PKP kiedy jest jeszcze widno. Tam pełno ludzi. Wsiadamy szybko w pierwszy napotkany pociąg. Jechaliśmy długo. Ona siedziała od okna, bo chciałem, żeby ewentualny agresor musiał najpierw przejść przeze mnie by dostać się do niej. Po bardzo długiej podróży uspokoiłem się i zasnąłem. Obudził mnie krzyk i uderzenie dłoni o drzwi przedziału, która pociągnęła za sobą w dół 5 czerwonych kresek. Znów jestem na imprezie, ale tym razem się budze. Mam gorączkę, grypa mnie wzięła

01.12.2007 21:50
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Core ---> mimo że mam już bardzo ciasno w gaciach to też się póki co wstrzymam z wytryskiem

14.10.2007 11:37
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

wieki w to nie grałem, ale z tego co pamietam był jeszce jeden w drodze do klasztoru, tuz przed mostem sterczał w kapliczce adanosa

19.02.2007 10:10
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37
05.03.2005 16:30
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

szakal ---> słuchaj... niezależnie od tego czy będziesz miał tych swoich luczników na 10, czy którymś tam poziomie, to i tak nie będą zadawać większych obrażeń jak ci z pierwszym poziomem i podpalonymi strzałami. Pyza tym jeśli chodzi o konnice do bezpośredniej walki to ja nie szkoliłem ich wiecej jak 2 oddiały i używałem ich wyłącznie do partyzantki, zwiadu i odciagania wroga od miejsc, do których nie chciałem by szli oraz zaciagania do miejsc, z których juz nie będą mieli powrotu :] Przypuszczam, że grasz na łatwym, lub średnim poziomie wiec wystarczy ci tylko 1 dobrze opancerzony. Resztą armi niech będą łucznicy. Sam zdecyduj czym ci sie lepiej gra, konnymi (ich podstawowy atut to szybka interwęcja, czy też odwrót. Szybkość poruszania się to w tej grze szalenie ważna sprawa dla tego też ja postawiłem na konnicę w przypadku Rohanu. Do tego wysyłajac konnice by gnała ślepo przed siebie stratuej wszystko co stoi na jej drodze i nie trzeba tu strzał nawet :]), czy Elfimi Łucznikami (nie opłaca się trzymać tamtych cieniasów, których możesz szkolić jedynie gdy twój budynek do rekrutacji łuczników ma 1 poziom. Atutem Elfów jest niesamowicie daleki zasięg ataku i to że mogą wchodzić na mury zamku. Pyza tym posiadaja jeszce możliwosć bezpośredniej walki w zwarciu, ale przy dobrej kontroli i ulepszeniach to nic do nich nie ma prawa podejść). Jak faktycznie chcesz trzymać te swoje miernoty to wystarczy żę będziesz zdobywał obszary Śródziemna, na których zdobywasz + ileś tam punktów do dowodzenia i w ten sposób będziesz mógł szkolić wiekszą armie, ale w kampanii Dobra masz ograniczenie jedynie do 300 PD. Jeśli tego nei zauważyłeś to najedź kursorem na obszar który mozęsz zdobyć i w lewym dolnym rogu ekranu, w panelu meni pojawią się informacje na temat tego co osiągniesz po zdobyciu danego terenu.
Armia Dobra, a zwłaszcza armia rohau, nie nadaje się do bezpośredniej walki. Siła armi dobra tkwi w tym że posiadają oni jednostki doskonałe w walce na dystans. Żadne jednostki armi Zła nie mogą się poszczycić tak dalekim zasięgiem ataku (nie licząc oczywiście tych oblężniczych).
Pod Czarną Bramą nie poradzisz sobie jeśli nei zaiwestujesz w łuczników i płonące strzały. ja grajac na hardzie w tej ostatniej bitwie straciłem jedynie 6 oddziałów, raz gandalfa i 2 razy któregos z hobbitów (bodajże pipina :P) i przeszedłem to za pierwszym razem z palcem w oczku, ale gdybym nie stworzył tak mocnej armii łuczników to nei osiągnąłbym tego efektu (zwłaszca zę roi sie tam od Nazgulców, na których tylko łucznikami i bohaterami możesz skierować atak. No... i jeszcze orłami, ale one do bohaterów się zaliczają)

05.03.2005 03:45
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Jeśli wykorzystałeś wszystkie punkty dowodzenia i nie możesz juz więcej wyszkolić jednostek to proponuje ofiarować tym starym oddziałom bilet w jedna strone do bazy wroga i na nowo wyszkolić nowe oddziały. Gdy juz twój budynek osiagnie 2 poziom, kup ulepszenie Płonące Strzały i nie wystarczy że je zakupisz. Musisz Potem podpalić strzały dla każdego oddziału z osobna, a to też nie jest za darmo. W Rohanie chyba 600 kosztuje zaopatrzenie oddziału w Płonące Strzały,a u gondoru to zależy ile masz kuźni wybudowanych. Im wiecej kuźni tym mniejszy podatek WAT od ulepszeń :]

05.03.2005 03:37
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Szakal ----> żeby budynek awansował musisz wyprodukować w nim kilka oddziałów łuczników. O ile sie nei myle to chyba przypada ich 4 w rohanie i gondorze, a u złych to zależy co szkolisz. Za łuczników u złych budynek dostaje nieco więcej doświadczenia niż za piechurów

13.01.2005 22:43
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

LUDZIE...! BŁAGAM WAS!! Nie ogladajcie tej tandety którą w TV kreują! TOĆ TO PROFANACJA ŚWIĘTEJ PRACY PANA TORIJAMY! Weźcie lepiej skołujcie se komiksa to zobaczycie o co mi chodzi... Po przeczytaniu nie mogłem już spojrzeć na anime. Tak zbezcześcili.. tak zhańbili... BOŻE...! JAK TO BOLI!!!
:P
Tak na poważnie to polecam komiks. Oglądając animca tracicie połowe scen, a ta połowa, którą macie w TV ma teksty chyba po samych rysunkach wymyślane bo nijak ma się do oryginalnej treści. W oryginale jest tak docipna że pękałem ze śmiechu :]

25.12.2004 03:04
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Pongooo ----> kat...

Cartoons ---> gra ma predyspozycje na sukces, bo kluczem do tego, jeśli chodzi o gry i filmy, jest przecież seks i przemoc :))) Dużo krwi, te skape stroje i ciekawe pozy... :) Z każdym skrinem podoba mi się coraz bałdełej <lol> Co właściwie one robią :> ? Przypuszczm że tak się nasza wampirzyca do posiłku przybiera :) (?)
Co do tekstur to podoba mi się jedynie skórka tych zielonych bydlaków z młłotami :] Reszta modeli, które widziałem jest monobarwna... wygladają przez to troche jak plastikowwe...

24.12.2004 15:29
Jałokim
odpowiedz
Jałokim
37

Modele i jak sądzę na podstawie skrinów i tego co pisał przedmówca, animacje, są faktycznie powalajace :) Nie giercałem w żadna z części tej giercy ale chyba będzie trza coś z tym faktem zrobić (o ile mój kom wyrobi się z modelami z tak gęstą siatką :/). Zajebiście podobywuje mnie się oświetlenie modeli. Wyglada na to że modele maja ustaloną różnorodność faktur (dodatkowe obciazenie dal kompa :/), bo światło padające na ludzką skórę (czy też wampirczą :P) nie daje takiego lśniącego połysku o tak duzym kontraście, jak te padajace na skórę, w którą pacjentka jest ubrana (wciśnięta :))) ). Jedyne co mnie wkurza w tym co widze na skrinach to tekstury... Są zjebane na maksa :/ Zanczy nie są aż tak beznadziejne, ale na tle tych wypieszczonych modeli wypadają cienko. Chociaż mozę to wynika z ustawienia grafy na skrinach które widziałem. Co do modeli... Jeszcze nigdy w żadnej grze nie widziałem żęby panienka miała tak zajebisty tyłek :) i to nie zależnie od pozycji w jakiej się znajduje ten zadowalający efekt nie ulega zmianie :] Trza w to grać z kamerą ustawioną za plecami <lol> Przez to gra będzie jeszcze ciekawsza <lol>

24.12.2004 00:46
Jałokim
😃
odpowiedz
Jałokim
37

Kat jesteś! Żeby publicznie obwieszczać takie rzeczy trzeba być katem! Chcesz chyba mnie dobić pisząc jaki masz sprzęt...
Lepiej nie podawaj miejsca zamieszkania... <lol>

23.12.2004 05:05
Jałokim
😍
odpowiedz
Jałokim
37

Pongooo ------> kat...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl