Historia mnie wciągnęła i cieszę się, że zakończenie jest właśnie takie. Spoiler: Ellie darując życie Abby zachowuje resztki człowieczeństwa i to było bardzo satysfakcjonujące. Ostatnia scena z Joelem gdy Ellie przychodzi do niego na werandę po akcji z Sethem jest pięknym podsumowaniem całej gry - tylko wybaczenie ma sens. Zemsta przynosi jedynie dalsze cierpienia naszej bohaterce, ale także wszystkim, których ona spotyka łącznie z jej najbliższymi. Gdyby Ellie wybaczyła Abby i samej sobie w którymkolwiek momencie gry nie straciłaby wszystkiego a zwłaszcza nowej rodziny.