Patrząc na ostatni (tzn. ciągnący się od kilku lat) smród wokół R* i newsy od dziennikarzy, GTA 6 zapowiada się na tak wielkie rozczarowanie, że CP2077 przy tym to było nic
ARCYDZIEŁO! Grałem w wiele tytułów, które miały mnie doprowadzić do płaczu, ale dopiero "To the Moon" się udało (no dobra, prawie) Gierka ma ponad 10 lat i w swoim czasie była naprawdę wyjątkowa. Freebird Games zrobiło niesamowitą robotę, a w moim prywatnym rankingu najlepszych gier wszechczasów "To the Moon" zawsze będzie w czołówce,
Grałem w trójkę na X360. Niedługo wychodzi reboot, więc chciałem sobie ograć dwójkę i czwórkę (remaster trójki mam za darmo od EGS). Po godzinie grania (i jakichś pięciu wywaleniach do pulpitu) stwierdziłem, że nie ma sensu. Szkoda, bo pierwsze dwie misje zapowiadały zajebistą zabawę. Port na PC jest absolutnie najgorszym w jaki kiedykolwiek grałem. Konsolowe wersje, z tego co czytałem, są w porządku (może kupię SR2 na 360, zobaczymy)
Podręcznik "Jak spie**lić kultowe gry przez chciwość" autorstwa T2. Mogli zrobić tak samo dobry remake, jak pierwszej Mafii (przecież 2K Games należy do T2), ale lepiej zawieść całe community GTA. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
Jestem fanem uniwersum 3D GTA (zwłaszcza trójki), więc brakuje mi tu Frosted Winter :)
Tak naprawdę, gdyby brać pod uwagę oceny graczy na meta, to najgorszymi grami roku zostałyby nowy FC, CoD i BF. Chyba nie warto brać pod uwagę ich ocen w niektórych przypadkach xD
Tak jeszcze dodam, że przez wydanie tego czegoś Rockstar mocno nadszarpnął swoja reputację, a przecież kilka lat temu (przed tym całym szaleństwem z GTA V) byli chyba najbardziej cenionym i szanowanym studiem.
Patrzcie, od wydania "Mafii: Edycji Ostatecznej" do wydania "GTA: Trilogy - The Definitive Edition" minął tylko rok. 2K, które, o ile się nie mylę, także należy do Take-Two, potrafiło przypilnować Hangar 13 i zrobić dobry remake. To samo Take-Two zmusza Rockstara do wydania takiego szmatławego remastera. W czym tkwił problem, dlaczego z GTA nie postąpili tak jak z Mafią?