+ 3 różnych narratorów, którzy wpływają na to jak często i jakie wydarzenia będą się działy w naszej rozgrywce, od spokojnej sielanki po totalnie ciągłą tragedię
+ różne scenariusze gry, np. naga brutalność - zaczynamy zupełnie gołym i “wesołym” rozbitkiem, możliwość tworzenia własnych
+ rozległe drzewko badań - od braku elektryczności po budowę statku kosmicznego
+ różnorodna flora i fauna, możemy mieć hodowle zwierząt
+ pogoda, która ma wpływ na otoczenie, np. na zimę trzeba uszyć ciepłe ubrania
+ naszych początkowych rozbitków generujemy losowo, każdy z nich ma własne statystyki
Zapraszam na serie z RimWorldem na mojego yt: indie_playerka :) i po recenzje na Instagrama :)
Nadszedł ten dzień, kiedy opowiem Wam o mojej ulubionej grze indie - RimWorld od Ludeon Studios.
Jest to symulator kolonii. W klasycznym scenariuszu rozbijamy się 3 postaci i 1 pupilem na obcej planecie z zasobami, które wystarczą na kilka dni. Musimy przetrwać, zbudować bazę, zdobywać pożywienie, odkrywać nowe rzeczy i nie dać się losowym zdarzeniom.
Mam wrażenie, że w tej grze naprawdę możemy robić wszystko, a jeśli się okaże, że nie - to workshop Steama jest pełny modów i na pewno znajdziecie to o czym tylko pomyślicie ?? Skupię się na podstawce, ale są też 3 DLC, które wkrótce zrecenzuję.
Czy słyszeliście o tej grze, albo macie do polecenia coś podobnego?
Na plus:
+ 3 różnych narratorów, którzy wpływają na to jak często i jakie wydarzenia będą się działy w naszej rozgrywce, od spokojnej sielanki po totalnie ciągłą tragedię
+ różne scenariusze gry, np. naga brutalność - zaczynamy zupełnie gołym i “wesołym” rozbitkiem, możliwość tworzenia własnych
+ rozległe drzewko badań - od braku elektryczności po budowę statku kosmicznego
+ różnorodna flora i fauna, możemy mieć hodowle zwierząt
+ pogoda, która ma wpływ na otoczenie, np. na zimę trzeba uszyć ciepłe ubrania
+ naszych początkowych rozbitków generujemy losowo, każdy z nich ma własne statystyki, cechy osobowości, opis dzieciństwa i dorosłości, nastrój, rany, brakujące kończyny, choroby i uzależnienia
+ wrogie i przyjacielskie frakcje, możemy z nimi walczyć i handlować
+ wszystko musimy wytworzyć sami albo kupić
+ relacje między kolonistami
+ zadania
+ więźniowie, których możemy zrekrutować, zabić, uwolnić, pobrać im organy albo co gorsza przerobić na np. kapelusz albo jedzenie (i tutaj zagadka kapelusza na zdjęciu (na instagramie) rozwiązana, gracze Rimworlda najczęściej śmieją się, że największą zaletą gry jest możliwość zrobienia kapelusza z ludzkiej skóry)
+ ogromna regrywalność, a dzięki modom możemy utworzyć zupełnie nową grę, niektóre są jak osobne DLC
I mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Wrzucam też serię na moim YT - zapraszam ˘?
Nie ma dla mnie lepszej gry - 10/10.
O gołębiu, który został lekarzem, czyli Fall of Porcupine od Critrabbit i Assembleteam to przygodówka, w której głównie skupiamy się na fabule, dostępna na #Switch #PC #xbox #playstation , przejście jej zajęło mi 10h.
Stylistyką bardzo przypomina Night in The Woods, ale ja się poczułam jak w moim ulubionym serialu Chirurdzy. Finley (gołąb) przeprowadza się do urokliwego miasteczka Porcupine i rozpoczyna swoją karierę jako lekarz w szpitalu Święta Urszula. Po drodze nawiązuje przyjaźnie i poznaje mieszkańców i ich tajemnice.
Zapraszam na moje media, yt, tiktok i instagram: indie_playerka
O gołębiu, który został lekarzem, czyli Fall of Porcupine od Critrabbit i Assembleteam to przygodówka, w której głównie skupiamy się na fabule, dostępna na #Switch #PC #xbox #playstation , przejście jej zajęło mi 10h.
Stylistyką bardzo przypomina Night in The Woods, ale ja się poczułam jak w moim ulubionym serialu Chirurdzy. Finley (gołąb) przeprowadza się do urokliwego miasteczka Porcupine i rozpoczyna swoją karierę jako lekarz w szpitalu Święta Urszula. Po drodze nawiązuje przyjaźnie i poznaje mieszkańców, z czasem zgłębiając różne tajemnice.
Co myślicie o takich nietypowych grach, w których to fabuła gra główną rolę?
Na plus:
+ postacie z mocno zarysowaną różnorodną osobowością, ciężko mi wybrać ulubieńca, bo każdy był warty poznania
+ przedstawia szpital w trudnych momentach od strony pracowników pierwszego rzędu, pod koniec byłam rozdarta i miałam mieszane uczucia
+ piękne, wzruszające chwile (jedna historia mnie rozwaliła do płaczu)
+ codzienny obchód w szpitalu, mamy przypisanych pacjentów i leczymy ich poprzez przyjemne, szybkie minigierki
+ wciągająca fabuła, nie potrafiłam się oderwać i byłam ciekawa co przyniesie kolejny dzień
+ nie brakuje też humoru
+ ciekawe dobranie zwierząt do zawodów np. pies jest listonoszem
+ urocza grafika, świetny klimat
Na minus:
- zdarzyło się, że postacie mówiły do mnie dwa razy to samo
- nie dałam rady dokończyć historii byka? (nie pamiętam imienia), bo gra zacinała mi się zawsze w tym samym miejscu w dialogu
- pod koniec z 2-3 razy gra kompletnie mi się zacięła i musiałam włączać od nowa
- szkoda, że minigierki nie kończyły się stawianiem diagnozy, bardzo bym chciała błysnąć wiedzą albo jej brakiem o możliwych chorobach
Mimo głównie błędów technicznych, gra była dla mnie świetna a fabuła wciągająca, być może dlatego, że po części utożsamiałam się z głównym bohaterem. Bugi nie pozwalają mi dać więcej niż 8/10.
Grę do recenzji otrzymałam od wydawcy na