1. Czy Polska wyszła z UE? Nie.
Zgadza się – formalnie Polska nie wystąpiła z Unii. Ale:
Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Przyłębskiej orzekł, że część przepisów unijnych nie jest zgodna z Konstytucją RP – co de facto podważało nadrzędność prawa UE. To był krok w kierunku polexitu, nie w sensie formalnym, ale funkcjonalnym.
Konflikt z Komisją Europejską skutkował zablokowaniem środków z KPO, przez co Polska straciła miliardy euro w kryzysowym momencie.
Retoryka rządu PiS (Ziobro: "Unia to neoimperium") skutecznie antagonizowała Polskę z Brukselą i osłabiała naszą pozycję negocjacyjną.
2. Czy Polska zwróciła się ku Rosji i Białorusi? Nie.
Formalnie nie. Ale:
Rząd PiS blokował dywersyfikację dostaw energii przez wiele lat – m.in. opóźniono rozwój OZE, co uzależniało nas od importu węgla – także z Rosji. W 2021 Polska była jednym z największych importerów rosyjskiego węgla w UE.
Rząd PiS długo lekceważył zagrożenie ze strony Białorusi, dopiero później wprowadził stan wyjątkowy, a wcześniej m.in. zignorowano rekomendacje Frontexu dot. wzmocnienia granic.
3. Czy Polska została zniszczona gospodarczo? Nie.
Nie została „zniszczona” – ale kondycja makroekonomiczna państwa wyraźnie się pogorszyła:
Inflacja w 2022 sięgnęła 17,9% – najwyżej od 1996 roku. Owszem, wojna i pandemia miały wpływ, ale:
PiS wprowadzał proinflacyjne programy transferowe (500+, 13. i 14. emerytura, dodatki, wakacje kredytowe), nie bacząc na realne możliwości budżetowe.
NBP pod kierownictwem Glapińskiego (wybranego przez PiS) zbyt długo utrzymywał zerowe stopy procentowe, mimo sygnałów o narastającej inflacji już w 2021 r.
Rząd drukował pieniądze poprzez obligacje BGK i PFR – obchodząc reguły budżetowe. Deficyt i dług publiczny został przeniesiony poza budżet centralny.
Wzrost cen żywności i energii w Polsce był wyższy niż średnia UE, mimo że wojna i COVID dotknęły wszystkich.
4. Czy Polska stała się katokalifatem? Nie.
To pojęcie publicystyczne – ale nie da się ukryć, że:
Kościół katolicki był wyraźnie faworyzowany przez rząd PiS – olbrzymie fundusze z budżetu, bezzwrotne granty, współpraca z Ordo Iuris przy projektach ustaw.
Edukacja i media publiczne były nasycone konserwatywną narracją religijną.
Wyrok TK ws. aborcji z 2020 roku (z inicjatywy PiS i Przyłębskiej) praktycznie wyeliminował legalną aborcję w Polsce, nawet w dramatycznych przypadkach – co doprowadziło do zgonów kobiet w szpitalach (np. sprawy Izabeli z Pszczyny).
5. Czy w Polsce skończyła się demokracja? Nie – ale była zagrożona.
Upartyjnienie sądów – KRS, TK i SN zostały upolitycznione, co złamało trójpodział władzy.
TVP (szczególnie "Wiadomości") stała się tubą propagandową rządu – z zerową bezstronnością i elementarnym poszanowaniem standardów dziennikarskich.
Wyroki TSUE i ETPCz potwierdziły, że reforma sądownictwa naruszała niezależność sądów.
Służby specjalne (CBA, ABW) były wykorzystywane politycznie (np. inwigilacja Pegasusem senatora Brejzy).
6. Inflacja – nie tylko wina wojny i COVID-a
Polska miała jedną z najwyższych inflacji w UE, nawet przy porównywalnym poziomie szoku pandemiczno-wojennego.
Inflacja bazowa (czyli po odjęciu cen energii i żywności) również rosła bardzo szybko – to wskazuje na wewnętrzne czynniki (m.in. nadmierne wydatki publiczne, brak hamulców fiskalnych).
NBP i Glapiński – pełna odpowiedzialność PiS. Glapiński został prezesem tylko dlatego, że był lojalnym człowiekiem partii. Jego działania były nieskuteczne, spóźnione, a komunikacja – kompromitująca.
Przykład: "Inflacja nam niestraszna", "To chwilowy wzrost cen", "Złoty jest silny" – wszystko to okazało się błędne.
7. Propaganda zamiast państwa
TVP, Polskie Radio, Orlen, Lasy Państwowe, Poczta Polska – zostały przekształcone w narzędzia propagandy lub obsadzania "swoich" ludzi.
Orlen, pod kierownictwem Daniela Obajtka, był uwikłany w niejasne fuzje (np. z Lotosem) i manipulował cenami paliw przed wyborami.
8. Wnioski końcowe
Nie – Polska nie upadła. Ale:
Demokracja została poważnie nadwyrężona.
Niezależność sądów została zredukowana.
Inflacja i chaos fiskalny były częściowo „dziełem własnym”.
Wizerunek Polski za granicą pogorszył się.
Rządy PiS były pełne afer, skandali korupcyjnych i trwonienia publicznych pieniędzy (Fundusz Sprawiedliwości, respiratory Szumowskiego, Ostrołęka C, wybory kopertowe).
TLDR; Jeden wielki wysryw na chłopski rozum na zasadzie -> No co wy od niego chcecie, przecież nikogo nie zabił, bo zamachnął się maczetą na człowieka, ale tylko lekko rozciął mu rękę, to nic że idzie po pistolet, zobaczymy co będzie.