No cóż, rogaliki nie są moją mocną stroną. Z drugiej strony bardzo mało w nie grałam.
Póki co nie mogę się w tą grę wkręcić, ale po którymś razie zaskoczy.
Mimo wszystko polecam.
Od pewnego czasu bardzo polubiłam gry logiczne. Nigdy wcześniej sobie z nimi nie radziłam, bo nie umiałam się na nich skupić, ale od jakiegoś czasu w ten sposób ćwiczę koncentrację.
Przyjemne z pożytecznym. Win win.
Polecam gierę.
Nie jestem najlepsza w gry logiczne, ale ta jest świetna. Jeszcze jej nie skończyłam, a już bardzo polecam.
Dopiero zaczynam swoja przygodę. Ktoś polecił mi grać na super hardzie, jako weteran Soulsów, więc zdecydowałam się podjąć wyzwanie. Wciąż mam lvl 2 i dzisiaj udało mi się ubić tego przeklętego gryfa. Nauczenie się mechanik zajęło mi zdecydowanie za dużo czasu, ale poza tym wszystko super. To trochę takie Polskie Soulsy. Polecam, no bo jak mogłabym nie :D
Szczerze to nie znalazłam dla siebie nic ciekawego, tylko zerknę na tą gierkę o Captain Spirit. Reszta to po prostu nie moje klimaty, ale fajnie, że są darmowe. W pewnym sensie oczywiście.
Chyba jedyna gra z universum Dragonballa, która tak mi podeszła. Zawiera każdą część historii, zgrabnie połączony. Grafika wspaniała nie jest, ale fabuła i klimat już tak.
Mało które gry oceniam na 10, więc uwierzcie, że warto. Gra przez swoją oporną mechanikę jest trudna i wymagająca, zombiaki są nieśmiertelne i po chwili się odradzają, klimat tej gry jest niesamowity Do dziś słucham muzyki z tematu przewodniego. Po prostu kocham tą grę.
Lepsza niż Resident Evil 5. Podobała mi się kampania Leona i Chrisa, te wielkie potwory były świetne, a co najbardziej zapamiętałam to nazwa Chaos i nerwy, jakie miałam przy problemie ze sterowaniem okropną kamerą przy próbach przejścia obok tego potwora :/ Ale poza tym gierka fajna.
Mi osobiście nie podeszła i według mnie jest to najsłabsza odsłona Residentów. Nie wiem, może przez ten klimat :/
Jak ktoś zapyta mnie o najsilniejszą stronę tej gry, bez wahania odpowiem: Muzyka. Do tej pory słucham czasem soundtracku. Ale bym jeszcze pograła.
Na początku żałowałam, że ją kupiłam. Ale jak się zmusiłam, żeby chwilę pograć, przejść przez to zawszałe miasto i dostać się do krainy czarów, poznać tą grę lepiej, to z miejsca się zakochałam, do tej pory uważam, że jest to niesamowita, przepiękna gra i nawet pokusiłam się o wersję na PC, jako że nie mam już PS3.
Jako, ze jestem już stara, pamiętam jeszcze oryginalną Gianę Sisters na Commodore 64. Wtedy była to moja ukochana gierka. Kiedy wyszło Twisted Dreams, byłam trochę sceptyczna, widziałam w tym kopię ideału dla kasy, a wtedy liczyły się dla mnie tylko oryginalne wersje. Z czasem dojrzałam, zaczęłam zauważać potencjał tego typu gier i pokochałam tą wersję. Idealny soundtrack, świetny gameplay i grafika. Dość wymagająca i trudna gra (nie licząc bossów oczywiście :p ) Polecam gorąco, bo warto
Jeju dzięki wszystkim, to jest to, i tak, była to wersja demonstracyjna zainstalowana na paru komputerach w sali informatycznej. Ojjj grało się. Szukałam wiele lat ale jakoś nie mogłam znaleźć.
Dzięki wielkie <3
Cześć, poszukuję giery z dawnych lat, grywałam w nią na informatyce w gimnazjum chyba, czyli ok 2003 rok, a jak się machnęłam to nie później niż w 2005.
Jeździło się czołgiem przez taki kanciasty teren, choć wtedy lepszej grafiki chyba nawet nie było jak dla takich gier. Teren miał kolor moro lub trawy, i chyba strzelałam do innych czołgów.
Od wielu lat szukałam tej gry, ale bez rezultatu. Jak zapamiętałam, choć przez lata moja pamięć mogła zawieść, tytuł brzmiał mniej więcej Recall Demo, ale nie ma takiej gry, a przynajmniej nie o czołgach.
Ktoś coś kojarzy? *hopeful glare* :D
Pomimo faktu, że mój ulubiony villain się tu nie pojawił, gra zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie dwoma nowymi antagonistami, plus mały twist :p Częściowo otwarty świat to nowość dla TEW, dostaliśmy też mapę okolicy, którą odblokowywała eksploracja. Nowi przeciwnicy, ciekawe lokacje, easter eggi oraz nawiązania do pierwszej części w postaci Animy to coś wręcz idealnego dla mnie. Szkoda tylko, że bossów było nieporównywalnie mniej :/ Oprócz tego rozgrywka była przednia, polecam gorąco
Kiedy wersję na ps3 przeszłam w 100%, na ps4 utknęłam w rozdziale 6, dość specyficznym :D Ostatecznie musiałam zacząć od nowa. Grę uwielbiam, jest to moja druga ukochana gra (1 i 2). Nie jestem wielką fanką horrorów, boję się w nie grać, ale TEW są wyjątkowe. Nie ma tu jumpscare'ów, tak obecnych w pozostałych horrorach. Poza tym fabuła zrobiła na mnie wrażenie, a wstęp był tak intensywny, że widząc opening, byłam w szoku myśląc, ze przeszłam już przynajmniej połowę gry :p Dodatki są wręcz genialne. Samo to, że można zagrać jednym z bossów, który chce jedynie uratować córkę, jest niesamowity
Ta gra to mój absolutny numer 1, idealna gra, wręcz doskonała w swej prostocie. Nie ma tu mobów chcących mnie zabić, nie ma żadnych opcjonalnych questów, zbędnych dialogów. Jest tylko ogromny, pusty świat, mój przewodnik (Dormin), 16 kamiennych olbrzymów, które same w sobie są poziomami gry, mój wierny koń Agro i ja, mały, nic nie znaczący Wander. Ta gra jest idealna dla introwertyków lub ludzi chcących oderwać się od chaosu w prawdziwym świecie. Gra wręcz naciska na eksplorację, gdyż żaden z bossów nie jest zaznaczony na mapie, jedyną wskazówką jest miecz Wandera. Polecam bardzo gorąco
Według mnie to najsłabsza z odsłon Soulsów, ale wciąż bardzo dobra i dopracowana. Jednak liczba invaderów mnie odrzuciła. Bo kiedy ja sobie gram spokojnie, wpadnie mi jakiś &*$%^# i bez litości mnie zamorduje. Tak, nie idą mi pvp :p a jedyna porządna deska ratunku, the seed, została znerfiona. Dzięki, FromSoft :/ I to się zdarzało co chwilę. Jednak mimo to polecam.
Dałam tej grze ocenę 10. Mimo, że to moje drugie ukochane Soulsy, to jedyna gra, której dałam maksymalną ocenę. To chyba mówi samo za siebie.
Polecam, bardzo. Nie ma tu spamu invaderów, jak w DS3, wiec gra się bosko. Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. Kocham tą grę.
No cóż mam powiedzieć, nie można pominąć tego tytułu. Zwłaszcza w Remasterze, gdzie wszystko wygląda 100000000 razy lepiej.
Jak ktoś jest masochistą i lubi umierać w ponurym, tajemniczym świecie, to gra dla was <3 Kocham
Początki są toporne i ma pewne problemy z mechaniką, ale poza tym jest to wspaniała gra, pełna ciekawych lokacji, gdzie niejednokrotnie można parsknąć śmiechem widząc, jak są połączone (Iron Keep :p ) lub jak są wymagające (Aldia's Keep :D ) DLC jest po prostu genialne, wspaniale się grało. Mogłabym o tej grze opowiadać godzinami, więc po prostu powiem - gorąco polecam
Prepare to Die, gra jest bezlitosna, karze za drobne błędy, ale sprawiedliwa, bo nagradza za powodzenia. Prepare to Cry, lore jest niesamowity, ten klimat, tragizm postaci...
Oprawa graficzna jest wspaniała, rozgrywka zajmująca na długie godziny. Najlepsza ze wszystkich części Soulsów, moja wielka miłość.
Aaa... Nie umiem parować, więc zwykle idę w Strength build i miażdżę jak Hulk :p
Kiedyś picowanie samochodów było modne, więc gra trafiała w gusta. Do tego świetna oprawa muzyczna oraz, jak na tamte czasy, graficzna, choć nie powiem, nie jest źle. W tej grze narodziła się moja miłość do Hondy Civic :D
Pierwsze wrażenie z gry, bezcenne. Chciałabym mieć to działko portalowe. Gra jest po prostu genialna, trzeba w nią zagrać
Genialna gra, choć przydługa, zajęła mi chyba 3 razy więcej niż pierwszy Portal. Ale rozrywka przednia, polecam ją każdemu.
(Stary) Aion dawał mi masę radości, bardzo kochałam tą grę. Mimo, że to moje jedyne MMO, nie bardzo ciągnie mnie do innych. I choć ostatnio Aion mocno ucierpiał przez coś, co jak mniemam jest częścią Ragnaroka lub innego kataklizmu, przez sentyment daję jej ocenę na poziomie 8.0