Na rozważania tego typu chyba nigdy nie uzyskamy odpowiedzi, będąc w Anglii i tam pracując zdałem sobie sprawę jaki tu mamy ciemnogród... Ojczyzna ojczyzną ale do jasnej ciasnej, jesteśmy najlepsi na rynku pracy w całej Europie, specjalistów mamy z każdej dziedziny ale wciąż wschodnia część kontynentu jest traktowana jak psy. Albo młode pokolenie zmieni ten temat albo cóż... Zginiemy w pomroce dziejów.
A jeśli cała ta sytuacja ma właśnie służyć sprzedaży konsol...?
Blizzard All-Stars brzmi dość elitarnie, Heroes of the Storm nasuwa więcej skojarzeń z grą fantasy. Jedna i druga nazwa jest atrakcyjna, choć pierwsza najpewniej zapewniłaby "duchowe" spadkobierstwo po oryginalnej DotA :)