Płacisz 200 zł za syf, tylko po to żeby się wku*wiać. Cała gra to jedno wielkie niedopracowane zbiorowisko błędów i niedociągnięć, przez co w każdym meczu modlisz się o szczęście. Nie denerwujesz się na siebie, na to że przeciwnik jest lepszy, tylko na losowe wypadki na boisku tj. kilka razy pod rząd piłka wraca pod nogi oponenta, piłkarz postanawia strzelić z gorszej nogi mimo że ma dogodną pozycję do strzału z lepszej, bramkarz odsłania rękę aby piłka wpadła do bramki, PIŁKA PRZELATUJE PRZEZ NOGI ZAWODNIKÓW A NAWET RĘCE BRAMKARZA! XD
Skill gap nie istnieje. Najlepiej nie ruszac w ogole obroncow, komputer zrobi wszystko za gracza. Jezeli przez caly mecz nie potrafisz strzelic sam na sam, to najlatwiej bedzie strzelic z przewrotki zza pola karnego albo z pierwszej pilki przy tym robiac obrot i uderzajac z drugiej nogi.
Calkowitym majstersztykiem jest Blad polaczenia podczas wczytywania wynikow po gwizdku sedziego przy WYGRANYM meczu, przez co jest on zaliczany jako porazka :D To jest hit, ile razy w ciagu jednej ligi weekendowej moge czegos takiego doswiadczyc, piekna sprawa. Wygrany mecz liczony jako porazka
pragnę przypomnieć, że w realnym świecie nie pograsz sobie z hazardem, ronaldo czy pogbą
:OO a przez jakieś ostatnie kilka tygodni miałem w głowie ,,kurde ale bym sobie pograł w takiego nowego C&C fajnego:/ szkoda ze nie kontynuuja halo wars, fajnie sie w to grało''
Grałbym, gdyby nie murzyn. Proste. Nie ma klimatu Mafii, to jest jakaś gra z powtarzającymi się schematami, w której gramy MURZYNEM.