Witam
Mam pytanie, jak zdobyć kod na etui do gry?
W pudełku go nie mam, co należy zrobić, aby go otrzymać?
Powiem Ci, że mam podobne wrażenia i dziwię się skąd takie pozytywy na temat tej gry.
Gra tylko dla fanów serii i to zagorzałych.
Są błędy i pomniejsze bugi.
Samo latanie za potworami i tłuczenie ich po 20 min mnie nie przypadło do gustu.
Zdarza się też tak, że obita bestia po prostu odlatuje czy ucieka z mapy i tyle z polowanie, leć od nowa. Ekrany ładowania nie są takie długie, ale praca kamery w niektórych miejscach (przy ścianie itp) jest tragiczna, tak samo system namierzania.
Grafika i stylistyka ładna, tak samo muzyka na plus.
Jak ktoś lubi. Monster Huntery to podejdzie mu ta gra, mnie osobiście średnio się spodobała. Daje 7, chociaż powinno być w sumie jakieś 6
Dość Panowie, nie ma sensu się spierać o takie farmazony.
Jeden wiedział, co to oznacza, a drugi nie i tyle. Możliwe? Możliwe.
Twórcy mogli dać ten znak również dla jaj jakby chcieli, nie można tego wykluczać.
Fakt faktem, że było to w 2016 roku? A teraz mamy 2018, za tydzień z hakiem premiera. Mam nadzieję, że niedługo pojawią się jakieś recenzje wstępne tego tytułu, jak tak to zamawiam chyba nawet kolekcjonerke, chociaż w niej nie ma chusty, a ostatnio chodzę w takich (Dying Light i Elex). Klimat gry kupił mnie w 100%, Średniowiecze bez fantasy mam nadzieje, że również będzie ciekawe :)
Gra, fakt, widać, że ma parę błędów, mimika na którą ludzie tak narzekają jakoś za bardzo mi nie przeszkadza, za to przenikające przez siebie postacie psują już trochę urok. Liczę, że optymalizacja będzie w porządku, gra powinna mi śmigać na full. Ode mnie 10 w oczekiwaniu!
Uff, w końcu...
Po 8 godzinach w pracy i powrocie do domu, mam wszystkiego dosyć. No, może prawie...
Ogarniam się trochę, tzn. biorę prysznic i zjadam szybki posiłek , który kuchenka automatycznie przygotowała zgodnie z moim powrotem, na dodatek dobierając ilość kalorii według mojego dziennego zapotrzebowania. Wszystko wyliczona, a jak.
Gdy kończę, przechodzę do mojej ulubionej czynności w ciągu dnia, idę sobie pograć.
Siadam na fotelu, który od razu mnie podłącza, jest dostosowany.
Gdyby usiadła na nim jakakolwiek inna osoba, nic by się nie stało.
Zasiadam ja i dzieje się magia.
Nie wiem, czy oglądaliście, było to dawno temu, ale jeszcze w ubiegłym tysiącleciu powstał film, Matriks czy jakoś tak. Ludzie siadali tam na krześle i poprzez cybernetyczne wszczepy przenosili się do cyfrowego świata. Kiedyś było to sience-fiction, swojego rodzaju prekursor.
Oczywiście, wtedy była to czysta fikcja, ale jakiś czas po erze wirtualnych gogli, fotele takie jak te w tamtym filmie, faktycznie miały miejsce. Tylko, że podobnie jak gogle, były cholernie niewygodne.
Implanty, okablowanie? Proszę was...
Siadam na swoim fotelu i wszystko automatycznie dostosowuje się pode mnie, urządzenie jest sprofilowane. Celowo używam tutaj określenia "urządzenie', bo z prawdziwym fotelem ten mój ma niewiele wspólnego. Był cholernie drogi, długo na niego oszczędzałem, ale warto było.
Z wyglądu faktycznie podobny do zwykłego fotela, wysokość, nachylenie oparcia, podnóżek, wszystko to ustawia się pode mnie, tak, aby długie siedzenie w tej samej pozycji, nie miało na mnie negatywnego wpływu.
Przenoszę się. Nie muszę nawet zamykać oczu, wirtualna rzeczywistość po prostu przysłania mi to, co dzieje się w realnym świecie. Widzę swój interfejs, w tle gra moja ulubiona melodia, to mnie relaksuje. W menu wszystkim steruję za pomocą mowy, myślami niestety się nie da. Były takie prototypy, ale nie wypaliły. Wyobraź sobie, że czytasz książkę i nagle przypomniał ci się film, obejrzany wczoraj. Program automatycznie odtworzył by go ponownie. Dlatego poruszając się po głównym interfejsie używa się mowy.
Co innego w grach, tam robisz już wszystko to co chcesz. Jesteś w nich, dosłownie.
Biegasz, skaczesz, latasz, czarujesz, walczysz na miecze czy strzelasz.
To wszystko dzieje się naprawdę...
Oczywiście w grze.