Fantastyczna gra. Po tym jak zawiódł mnie Octopath Traveler myślałem, że tego typu rodzaj gier już mnie nie kręci, ale ta gra to zupełnie inny poziom. Przypomniały mi się czasy Chrono Trigger oraz FFVI na SNESa. Chained Echoes to właśnie ta liga. Po 60h przeszedłem grę włącznie z maksymalną rozbudową bazy oraz pokonaniem wszystkich superbossów. Polecam.
Podziwiam twoją wiarę w rozsądek korporacji. To co dzisiaj wydaje się niemożliwe, jutro może stać się rzeczywistością.
Strzał w stopę. Z ciekawości sprawdziłem jak jest na steamie.
“Steam does not deactivate inactive accounts,” a Valve spokesman said. “(It’s) also worth noting that we do not count/include these accounts in our active user data reports or statistics.”
Więc na razie można spać spokojnie.
No i aktualizujcie recenzje. Bo dajecie Last of Us 9/10 a potem po paru latach stwierdzacie, że to zwykły średniaczek.
Co za bełkot. Porównywania Robin Hooda który pomagał uciśnionym i rabował aby mieli co jeść do cwaniaczka, który zdecydował się zrobić majątek na łamaniu zabezpieczeń konsoli do gier. Jeśli gość o którym mowa w artykule jest twoim bohaterem, to wypada mi tylko współczuć.
Myślę że zacznie się to wkrótce zmieniać. W tym tygodniu na allegro 2.5 k switchy rozeszło się w 8 minut. Wersja OLED znika ze sklepów w ciągu godziny. Jako że na PS5 nie ma w co za bardzo teraz grać, wiele osób zabiera się za exy od nintendo.
Ale co tu rozumieć? Fanboje są zarówno po jednej jak i drugiej stronie, zamknięci w swoich banieczkach, przekonani o swojej nieomylności, szukający wszędzie atencji. Na szczęście to margines.
Czy ja wiem czy wciąż takie dobre? 10 - 12 lat temu jak ludzie kupowali jakieś 17 czy 21 calowe monitory a telewizory w domach miały 32 cale to 1080p faktycznie było dobre. Ale teraz? Przy normalnej dostępności kart graficznych oraz w połączeniu z DLSS podejrzewam, że teraz w domach graczy byłaby mała rewolucja w porzucaniu 1080p tak jak kiedyś porzucało się 4:3 kosztem 16:9 oraz 720p kosztem 1080p.
Trzeba być jakimś desperatem aby w dzisiejszych czasach kombinować z emulatorami. W Polsce nie ma już 20 procentowego bezrobocia a minimalna nie wynosi 900 zł.
U mnie 2017 - Divinity 2, Hellblade, Horizon, Nier Automata, Prey, RE 7, Zelda. Łącznie 7 tytułów. W takim 2014 i 2016 wybrałem tylko po jednej pozycji.
Ja mam prośbę do redakcji. Tak jak można zaznaczyć aby nie wyświetlały się newsy z kategorii filmy i seriale czy też technologie, to prosiłbym o dodanie opcji nie wyświetlania felietonów.
Podobnie jak koledzy też się naciąłem na ten chamski spoiler z pierwszego akapitu. Pytanie dla tych co grali - jest to info z początku, środka czy też główny końcowy plot twist? - bez dalszych spoilerów poproszę.
To teraz wpisz sobie w google ilu tych chińskich miliarderów "zniknęło" w tajemniczych okolicznościach. Zresztą wspominany przez ciebie Jack Ma też ma swoje przejścia.
Z uniwersum Griszów czytałem duologię Szóstki Wron i była nawet spoko, chociaż nie mam pojęcia czemu na siłę wpleciono wątek gejowskiej miłości między nastolatkami (nie jestem homofobem, po prostu ni stąd ni zowąd nagle dwie postacie zaczynają pałać do siebie miłością, co jest wprowadzone strasznie sztucznie). Jak ktoś lubi fantastykę, to od siebie bardziej poleciłbym twórczość Brandona Sandersona.
Taa, BAFTA szczególnie pokazała ten dobry gust wybierając grą roku Fallout 4 kosztem Wiedźmina 3 :D
Idąc twoim tokiem rozumowania, to ms również "zmusza" graczy do kupowania pc albo xboxa aby zagrać w ich gry
Może jednak wskrzeszenie marki Ninja Gaiden. Do Nioh 2 wrzucili już jako opcjonalnego bossa Ryu Hayabusę, może to jakaś wskazówka.
Wypowiedź bodajże z 28 listopada:
"Wczoraj opublikowaliśmy gameplay z PS4 i PS5, więc sami mogliście zobaczyć różnicę w jakości wizualnej. PS5 wygląda wspaniale; PS4 bardzo dobrze. Mieliśmy te 3 ostatnie, dodatkowe tygodnie, w trakcie których osiągnęliśmy wiele. Więc uważamy, że gra działa wspaniale na wszystkich platformach. Oczywiście na tyle, na ile pozwalają możliwości danej platformy" - powiedział prezes CD Projekt.
Nowe gry poniżej 30 zł? Opowiedz mi więcej o tej magii.
Podrzuć też link do Cyberpunka, wiele osób się ucieszy, mogąc kupić grę tak tanio.
Jak ktoś lubi zbierać gry na steamie to jego sprawa, każdy lokuje pieniądze tak jak mu pasuje. Z mojego punktu widzenia to ich marnotrawienie, ale każdy ma wolną wolę.
Ale wiesz o tym, że gry na PS4 możesz sprzedawać i wtedy koszt zakupu nowej gry to 30-40 zł?
Fantastyczna gra. Całkowity mindf*ck. Ale też trzeba lubić takie klimaty aby się wkręcić w tą grę. Zdecydowanie nie dla wszystkich.
130 godzin i koniec... niestety. Ostatnia część mocno wciąga, główny wątek zostaje zakończony ale.. jak to w Trailsach, pod koniec gra bombarduje nowymi wiadomościami, które zapowiadają nowe wydarzenia i sugerują, że obecny wątek to była tylko część większej całości.
Z tego co widziałem, to w Japonii wyszedł już spin-off z akcją po wydarzeniach z Cold Steel IV a na horyzoncie pojawia się zapowiedź kolejnej gry (zapewne nowa seria z nowymi bohaterami). Obyśmy nie musieli długo czekać na tłumaczenie.
Udało mi się uniknąć spoilerów przed zagraniem w TLoU2 i powiem szczerze, że spodziewałem się kolejnej gry od Naughty Dog w stylu - co by się nie działo, to na końcu i tak wszyscy żyli długo i szczęśliwie. W zamian dostałem grę z "gorzką" fabułą i gorzkim zakończeniem. Co mi się cholernie spodobało, bo już miałem dość miałkich gier na jedno kopyto starających się trafić wszystkim do gustu. Nie dziwię się tylu negatywnym opiniom bo tę grę albo kochasz albo nienawidzisz. Dla mnie zdecydowanie gra roku.
Duży plus ode mnie. Lubię długie gry. Pozwalają lepiej poczuć świat, bohaterów. Teraz świetnie bawię się przy cold steel IV. Mam 86 godzin wbite i końca nie widać. Jak tylko skończę, to biorę się za Valhalle.
Nie przeszkadza ci rozmycie tekstur w dlss na balanced? Przecież obraz wygląda tak , jakby się miało wadę wzroku. Strasznie skopali to w tej grze.
Jasne, że widać różnicę bo masz lepszy bitrate. Co nie zmienia faktu, że widzisz wciąż jakość full hd i nic poza tym.
Chińczycy pokradli co tylko mogli
https://www.reddit.com/r/PS4/comments/j3rjpx/video_genshin_looks_like_nier/
Na ps4 pro gra działa w 20 klatkach na sekundę. Po użyciu pierwsze skilla wiatru dropy do 15. Dałem sobie spokój.
Kurczę, wróciły wspomnienia :) Ile ja się namęczyłem aż w końcu wykorzystałem ten trik ze skrótem. Ciekawe czy tu też działa.
Skończy się tym, że wyjdzie update biosu zmniejszający taktowanie i ludzie którzy wydali 600 zł więcej za wersję z OC dostaną taką samą wydajność jak ci od bazowych modeli.
"nie zanosi się na to, żeby RTX-owi 3080 brakowało vramu w jakiejś grze w najbliższej przyszłości."
Ja jestem ciekaw jak to się rozwinie bo na reddicie nvidii, zagranicznych portalach wszyscy są przekonani, że to na najbliższe lata wystarczy. Argumentują to tym, że przecież teraz żadna gra nie bierze więcej niż 6. Tylko, że mamy zmianę generacji. Do tej pory gry były robione pod konsolowe 4.5 GB (ps4 ma 8 z czego 3.5 idzie na system). Natomiast nowe ps5 ma 16 GB. Więc jeśli znowu 3.5 pójdzie na system to będzie 12.5 GB. Mi się wydaje, że za mało włożyli tego ramu do kart nowej generacji.
Podejrzewam, że 1060 to do 30 klatek na sekundę w FHD. Bez RT i jakichś bajerów typu hairworks z W3. Jeszcze w lipcu redaktor z purepc grał w siedzibie cd projekt i tam na 2080 Ti w FHD były dropy poniżej 60 fpsów. Ale od lipca trochę czasu już minęło, mogli to dobrze zoptymalizować.
Kolejny troll po resecie konta? Powinni was banować po ip.
Dostanę 30 fps w 4k za 2.5k. Co wyobraź sobie słabo mnie urządza, dlatego przy odłożonych 10k spodziewałem się po zapowiedziach, że pogram sobie w 2k 60-100 fps na grach nowej generacji. Po testach gier z poprzedniej, zacząłem wątpić.
Oczywiście, że nie spodziewam się 144 fps w sandboxach nowej generacji. Ale jeśli karta nie miażdży gier z poprzedniej, gdzie ps4 miało 1,84 teraflopa a ps5 ma ich 10, to zaczynam się obawiać czy te gry będą 60+ fps. Dlatego też, zamierzam się wstrzymać z zakupem, zobaczyć jak wypadnie w testach cyberpunk, czy nvidia nie wypuści 3080 TI etc.
Szczerze to po tych wszystkich zapowiedziach jestem zawiedziony. Po 8 latach przerwy zamierzałem wrócić do grania na pc. Myślałem o 1440p 144hz. I co zobaczyłem? Że na grach z poprzedniej generacji, 3080 ma problem zrobić 100+ fps, przy rdr2 ledwo dobija do 80. Gry na nową generację zaczną się wkrótce pojawiać coraz częściej. Zaraz się okaże, że będzie problem z 60 fpsami. Wstrzymam się co najmniej do premiery Cyberpunk 2077, zobaczymy jak tam z wydajnością.
"Pamiętacie "wsadzam płytkę i gram"? To były czasy grania na konsoli, teraz odpalasz i witają cię aktualizacje gier, albo co gorsze firmewaru.
Trzeba klikać po masie opcji, usuwać, zaznaczać, grzebać i kombinować."
yyy, dosłownie wkładasz płytkę, wyskakuje okienko że jest aktualizacja i naciskasz "x" I to wszystko. Nie wiem o jakich kombinacjach piszesz.
Szczerze? W ogóle nie zwróciłem na to uwagi podczas grania. Pogodę pod koniec miałem różną, mimo że dużo zabijałem z ukrycia, czy też od czasu do czasu używałem trucizny. Na pewno nie ma czegoś takiego, że jest sama burza, deszcz i brzydka pogoda.
spoiler start
Antagonistą może być wspomniany przez ciebie Kublai Khan, bo Khotun był jego kuzynem.
spoiler stop
Jak nie ma uzasadnienia, jak gra toczy się w 1274 roku. Przecież wiadomo, że ducha wymyślili, tak jak i 99% wydarzeń. To samo mogą zrobić w sequelu. Rok 1281, tylko zamiast na Tsushimie, to mogą zrobić na głównej wyspie.
Bardzo przyjemnie się grało. Z początku myślałem, że będzie to typowy solidny średniak, takie 7/10 ale im dalej w las tym bardziej szczęka opadała. Misja Duch Yarikawy to mistrzostwo świata, aż ciarki mi przeszły po plecach. Platyna również wbita, teraz tylko czekać na sequel. Z historycznego punktu widzenia, druga inwazja mongolska na Japonię rozpoczęła się siedem lat po pierwszej.
Ja przy zakupie decydowałem się właśnie tytułami eksluzywnymi. Skoro multiplatformowe gry mogę ograć na obu konsolach, to czemu miałem nie wybrać tej, na której dodatkowo są fajne tytuły?
Przeszedłem wszystkie siedem części, wkręciłem się w te klimaty ale ta z zapowiedzi w ogóle mi nie podchodzi. Widziałem trailer i ta turowa walka odpycha. Raczej odpuszczę sobie zakup.
Pewnie nie wiesz, ale jego brat popełnił samobójstwo. Od tego czasu zmagał się z depresją.
Oceny graczy? W tych serwisach to już dawno nie ma czegoś takiego. Zastąpiły je setki/tysiące kont tworzonych przez hejterów tylko po to aby dać 1/10. To co się działo przy Death Stranding to była jedna wielka patologia. "Recenzje" typu "* Kojima" 1/10 szły taśmowo.
W ostatnim patchu dodali kilka nowych misji. Głównie walki z bossami czy też serią bossów - jeden po drugim. No i podano też datę pierwszego dodatku - 30 lipca.
Uwaga. Przed zagraniem w tą część konieczne jest przejście 3 części Trails in the Sky oraz 2 części Trails - Crossbell arc. O ile pierwsze 2 części Cold Steel można przejść bez konieczności znajomości poprzednich gier, to tutaj zaczniecie gubić się w fabule. Wraca wiele postaci z poprzednich części, masa odniesień do wydarzeń z przeszłości.
Co do samej gry, to świetna, tak jak cała saga. Czekam na 4, natomiast twórcy już zapowiedzieli nowe Trailsy, więc saga będzie kontynuowana.
Zakaz streamowania "bez koszulki" dla facetów jest już na twitchu od jakichś 2 lat - jeszcze przed wprowadzeniem ToS.
spoiler start
Jak dla mnie to właśnie koniec niczego nie przesądza. Zdarzały się przypadki, że ludzie wychodzili cało z wypadków lotniczych. Ponadto ten dzieciak, który mówi, że widział jak bohater wskrzesza, to kłamca (przypomnij sobie scenkę, jak inne dzieciaki skarżą się na niego, że kłamie i fantazjuje, wymyśla historie.
spoiler stop
Kurczę, czy wy też tak macie, że większość bossów robionych jest za pierwszym podejściem? Wygląda na to, że twórcy pokpili sprawę z poziomem trudności i zrobili jeszcze łatwiejszą część niż 1. Jestem w połowie 4 rozdziału i najtrudniejszy był 1 moniboss, na którego natrafiasz po 10 sekundach od startu gry. I jego też bym znacznie szybciej ubił, gdybym od razu się zorientował, że twórcy dali coś takiego jak kontra rozprysków (r2+kółko) która kontruje najmocniejsze (czerwone) ataki wszystkich bossów.
NIe zrozumcie mnie źle, gra się bardzo przyjemnie, problemem jest to, że jest za łatwo.
NIe jestem też jakimś mistrzem gier soulslike, Sekiro mocno mną sponiewierał, Genichiro na szczycie zamku to 4-5 godzin kolejnych prób etc.
Coś czuję, że wersja PRO wyjdzie bardzo szybko. No i jeśli plotki o tym, że w ostatniej chwili sony podkręciło konsolę z 9 na 10 teraflopów są prawdziwe, to obawiam się, że latem możemy dostać głośność na poziomie odkurzacza. Myślałem o zakupie na premierę, ale raczej sobie poczekam rok.
Co do drużyny to u mnie obowiązkowo zawsze Edwin (a w dwójce to już grzech go nie brać, kapitalne kwestie dialogowe).
A, jeszcze jedno. Jak dziś pamiętam tego questa kiedy zatruto całą drużynę we wrotach baldura. Myślę sobie, "eee tam, nic nie będzie, porobię sobie questy poboczne a potem poszukam odrutki" Jakie było moje zdziwienie, jak po iluś tam dniach spędzonych w grze, na drugim końcu mapy moja cała drużyna w jednej chwili zaliczyła zgon. Dobrze, że miałem wcześniejsze sejwy. Gra moim zdaniem przełomowa jak na tamte czasy.
Jesteś pierwszą osobą, jaką spotkałem, która wyżej stawia sagę Icewind Dale od Baldura. Przecież Icewind to Baldur z wyciętą fabułą. Gra w której jest z 5 questów pobocznych, w 99% nakierowana na przebijanie się przez kolejne plansze z wrogami.
Ja znowu nigdy nie ruszałem ciężkich zbroi, bo fat roll tutaj to pewna śmierć. Grałem tym buildem co zwiększał obrażenia za ciosy w plecy. No ale każdy ma swój styl, którym mu się dobrze gra.
Co do stylu to mogę się zgodzić. Pomagając innym graczom przy bossach często widziałem, że grali strasznie zachowawczo. Akurat nioh promuje ciągłą ofensywę i atak.
Ze wszystkich soulsowych gier w które grałem, ta miała najniższy poziom trudności, więc jak ktoś zaczyna z tym gatunkiem, to polecam ten tytuł. Mi w tą grę dobrze się grało, miała swoje wady jak każda gra, ale wciągała. Odstraszać może grind za ekwipunkiem, bo bossa trzeba położyć kilkadziesiąt razy, żeby skompletować jego set, ale dla cierpliwych to nie wada.
Ci których było stać, to kupowali. Jasne, że to nie była taka masówka jak w przypadku PS4, tylko, że dostaliśmy skok graficzny przy PS3, natomiast PS4 było przestarzałe już na starcie. Ci co oczekują, że konsola będzie za 1500 to te same osoby które potem będą krzyczały jaka ona jest słaba, że blokuje rozwój grafiki itp itd.
W 2020 r. 3000 zł to dużo? Serio?
No patrz, a w 2007 r. ludzie kupowali PS3 za 2400. Przypomnę, że pensja minimalna wynosiła wtedy w Polsce 936 zł brutto (teraz 2600 brutto)
Dead Space. Dobrych horrorów z akcją w kosmosie już niestety nie robią.
Tryb KO mocno wciąga. Odkąd wszedł w ogóle nie tknąłem standardowego. A nowy underlord oczywiście najmocniejszy (wersja all out attack, bo ta druga jest beznadziejna). Pewnie jakiś drobny nerf się trafi jeszcze przed wyjściem z bety.
Niesamowita hipokryzja. Skoro Epic jest taki zły, to co można powiedzieć o steamie? Przecież to Steam zniszczył rynek używek na pc, pozbawił ludzi prawa do decydowania o ich własności. I oni niby teraz stawiani są za wzór? Śmiechu warte.
Hmm, 997 godzin.
Top 3
1.Kingdom Come Deliverance 136h
2. Death Stranding 101h
3.The Legend of Heroes Trails of Cold Steel 90h
Grałem wcześniej w oryginalną wersję, grałem we wszystkie FF włącznie z 3 na DS-a. I wyobraź sobie, że poza głównymi "eventami" z gier w które grałem kilkanaście lat temu nie pamiętam nic. Więc spodziewam się bawić równie dobrze jak w remake RE 2 gdzie kompletnie zapomniałem o całych sekcjach (co mnie nie dziwi bo grałem rok po premierze, a więc te 20 lat prawie się uzbierało). Dla mnie granie w remake było tym samym co granie w nową grę. I na myśl mi nie przyszło aby najpierw przeczytać dialogi, a potem zagrać w grę. Nie krytykuję tu nikogo, bo każdy ma prawo robić co mu pasuje. Dlatego zadałem pytanie o sens bo go nie widziałem.
Może mi ktoś wyjaśnić, jaki jest sens czytania dialogów, spojlerowania sobie tak naprawdę wszystkiego przed zagraniem w grę?
Słuchaj Piotrek. Piszę to na serio. Widzę, że jesteś normalną osobą, że jesteś w porządku. Nie musisz mnie tu na siłę przekonywać, bo każdy ma swój gust. Conan i Xena to był żart. Ale też nie do końca bo to serial mojej młodości na którym dobrze się bawiłem. Nie bawiłem się dobrze na Robinie, bo nie lubię tego bohatera po prostu. Nie zmieni tego muzyka, kostiumy czy fabuła. Lubisz coś albo nie. Ja tak mam. Jeśli powiem ci, że wyżej cenię Malazańską Księgę Poległych od Pieśni lodu i ognia, to będę prostakiem? Że lubię książki o wiedźminie ale zakończenie Sapkowski w mojej ocenie całkowicie spieprz.... to czy oznacza, że się nie znam? Każdy z nas jest inny i inaczej ocenia, co jest fajne a co nie. Więc kończę tą dyskusję a tobie życzę jak najlepiej.
BTW na filmwebie dałem wczoraj wiedźminowi 7/10. Ździwko nie.
Wow, ale mi pojechałeś. To co tam jeszcze o mnie powiesz. Może dowiem się czegoś nowego.
Edytowałeś, ale brzydko się bawisz. Poszukaj też tłumaczenia słowa sarkazm.
A starałeś się poszukać wyjaśnienia, czemu jego przegrana nie trzyma się kupy? Czy też z góry założyłeś, że to co ci pokazali, nie ma drugiego dna i na pewno jest wpadką scenarzystów?
Bo wyczuł, że nikt go magicznie nie obserwuje, a jest z niego kawał skurw.. to sobie ulżył?
Ale ok, niech będzie wasza wersja. Najpotężniejszy czarodziej przegrywa z byle wojakiem, mając do dyspozycji moc, która pali wampiry na popiół. Aha, tak - bardzo dobra teoria. Przy okazji próbuje popełnić samobójstwo turlając się z górki, ale mu nie wychodzi, wiec ze złości zabija kolegę i przechodzi na złą stronę mocy. Tak, to musi być to.
Dziękuję, za otworzenie mi oczu. Not.
Przecież w tym rankingu IMDB pełno jest seriali dokumentalnych, naukowych i anime. Jak to w ogóle możne porównywać w takim zestawieniu. Brakuje tam jeszcze tylko filmów porno. I wtedy też będziesz się zachwycał, że "Penetrator" to lepsza produkcja bo ma większą ocenę?
Spoko, będziesz miał to łopatologicznie wytłumaczone zapewne w następnym sezonie. Ja ci nie pomogę.
Przecież Vilgefortz celowo przegrał. Serio, tak trudno było to wywnioskować? Co miał powiedzieć Cahirowi, słuchaj robię dla Emhyra, mam porwać Ciri ale nie ma jej na polu bitwy? Jego walka była obserwowana przez Yennefer. Wiec wszystko wyreżyserował.
Czyli top 10 po 1 sezonie, będąc serialem typu średniowieczne fantasy, gdzie sukces odniosła tylko Gra o Tron. Według mnie całkiem nieźle.
Gdyby wycieli to zlecieliby się forumowi wojownicy i tak by narzekali. A bitwa była przyzwoita.
Czasem mam wrażenie, że ludzie krytykują tylko po to aby krytykować. Niezależnie od tego co zobaczą, zawsze są na nie.
Wiadome było, że nie zrealizują bitwy pod Sodden dokładnie, bo na to potrzeba ogromnej kasy. Przypomnę co zrobiło HBO w pierwszych sezonach Gry o Tron, gdzie kompletnie wycieli całą bitwę a z turnieju rycerskiego zrobili powiatowy festyn. Serial złapie popularność, zwiększy się budżet to i poziom się podniesie. Szczególnie, że książki mnie wciągnęły dopiero po opowiadaniach, kiedy właściwa historia się zaczęła, więc pod względem fabuły w kolejnych sezonach powinno być lepiej.
Wybacz ale raczysz żartować. Dawno opuściłem club pcmasterrace, bo pochłaniało to zbyt dużo pieniędzy. A zacząłem od p166mmx. Mój obecny komputer służy tylko do internetu, jest zbyt stary aby cokolwiek upgradować. Gdybym miał kupić coś nowego, na czym mógłbym odpalać nowe gry chociażby w tych konsolowych 30 fps, to wyszłoby mnie drożej niż 2000. Sam windows kosztuje 450 zł. Dołóż procesor, płytę główną, ram, ssd, zasilacz, chłodzenie na procesor i oczywiście kartę graficzną.
I nie oszukujmy się, jak wybierasz granie na PC, to nie na lidlowych komputerach, a składasz kompa na granie na minimum 60fps, a teraz widzę trend na 144. A komp za 2 tysiące czy 4 tysiące tego nie dźwignie. Raczej coś za 10-12k.
Co do gamepassa, to się nie wypowiem, bo zupełnie nie wiem co to jest. Jak będę przymierzał się do nowego xboxa, to przebadam temat.
Skoro MS poważnie wziął się za exy, to trzeba będzie w nowej generacji kupić oprócz Playstation również Xboxa. Dwie konsole wyjdą i tak taniej niż pecet. Szczególnie, że w porównaniu do PC, nowe gry kosztują tak naprawdę 30 - 40 zł (kupujesz, przechodzisz, sprzedajesz).
W Kingdom Come misje z Ptaszkiem, Szarlatanem i dwoma koleżkami Henryka były właśnie w stylu misji GTA. Dużo śmiechu, absurdu. Grając wtedy wyobraziłem sobie całą grę w tym stylu zrobioną przez Rockstar. Może faktycznie się doczekam.
Dzięki za info. Epic łapie u mnie plusa. Miałem kupić oxenfree na ps4 ale miałem inne pilniejsze wydatki. Teraz zagram za darmo. The witness też ogram. Wiem że jest teraz za darmo w ps plus ale nie mam tej usługi wykupionej, więc kolejne zaoszczędzone pieniądze.
A ponoć ten zachód taki nowoczesny, taki otwarty. Czego to oni nie uczą dzieci od najmłodszych lat, sex nie jest tabu itp. itd. A w grze 18+ cenzurują kawałek tyłka. Co za żenada.
Świetna myszka - używam do dzisiaj. W szoku jestem, że jest tak trwała. Kształt do mojej dużej dłoni jest idealny. Przez tyle lat zero problemów. Jak wyjdzie nowa wersja to fajnie ale... dopóki obecna się nie popsuje dopóty nie widzę potrzeby zmieniać.
Zgadza się. To nie 2010 rok. A szkoda, bo ceny były wtedy niższe. Nie pamiętasz tego hejtu jaki się wylał po premierze ps4, ze względu na podwyższenie cen gier?
Panie czepialski, gry na konsolę na premierę kosztują różnie w NASZYCH sklepach internetowych. Na psstore to jest 289 zł, parę złotych mniej wydasz kupując pudełko w internecie. A czasem nawet więcej.
Na ps4 kupuję grę za 280 zł. W zależności od rodzaju gry po 1-2 tygodniach sprzedaję tą grę na allegro za 240 zł.
Na PC kupuję grę za 160 zł. Nie mogę jej sprzedać.
To chyba jasne, że w takim przypadku kupię cyfrówkę na steam niż pudełko, po co mi one? Statystyka z artykułu mnie nie dziwi.
Pewnie znowu zwiększą wymagania... W ostatnim dodatku musiałem obniżyć cienie i coś tam jeszcze aby było 60 fps, jak w podstawce. Jak znowu zrobią taki myk, to chyba zaczekam na 1070 (obecnie gram na 780).
Far Harbor to chyba nie będzie ostatnim dodatkiem. Gdzieś czytałem, że ma być jeszcze jeden, ale szczegóły zostaną ogłoszone później. Co do Wasteland Workshop to szkoda kasy na takie coś. Mogli chociaż dodać jakieś misje fabularne, jakiś nowy pancerz a tak to szkoda tych 20 zł.
I my narzekamy na gust Amerykanów czy innych nacji podczas gdy u nas prowadzą B3 i Cod... Śmieszne.
Dla mnie ciężki wybór między świętą trójcą czyli Doom, Quake, Half-Life. W dwie ostatnie grałem w momencie ich wyjścia. Ale to Quake zostawił u mnie najlepsze wspomnienia i na niego poszedł mój głos.
Z tego co czytałem, to kolejny symulator chodzenia w stylu Ethana Cartera. Ja odpuszczam.
Może jakieś indyki będą się odpalały w 4k i 30 fps ale nie normalne gry. Najlepsza opcja byłaby gdyby standardem było 1080p/60fps. Chociaż właściciele "starej" ps4 mogliby się poczuć oszukani bo już teraz w niektórych tytułach pojawia się problem utrzymania stabilnych 30 fps, a jak developerzy dostaną dodatkową moc, to skupią się na optymalizacji gier na ps4k. No i wydawanie ulepszonej konsoli co 3 lata tak naprawdę powoduje, że atrakcyjniejszą platformą staje się PC, bo tu też modernizuje się kompa w takich odstępach.
Dodatek spoko, chociaż krótki. Sporo opcji budowy swojego robota. Ale najlepsza i tak tak kozacka zbroja, którą się dostaje na końcu. Wygląd ma świetny.
Gra strasznie nudna. Do tego słabo zoptymalizowana. Na plus etap z koloseum, a tak poza tym to zwykły średniak.
Mimo że ta gra to PC exclusive, optymalizacja leży i kwiczy. Zawsze to było zganiane na fatalne porty ale teraz nie ma tej wymówki. Nie wiem czy to brak umiejętności czy lenistwo. Ogólnie żenada.
No i te misje na czas. Cała frajda z jedynki ucieka. Nic dziwnego że oceny graczy takie niskie. Miał wyjść hit, a wyszło jak zawsze.

Jedynka to poezja. A DLC i Eddie... majstersztyk. Szkoda że jedynka była taka krótka.
Dla mnie najłatwiejsza część a grałem we wszystkie oprócz 4 i 13-2. Ale bardzo fajna część. Warto zagrać.
Dobrze że nie sugerowałem się opiniami graczy bo ominęłaby mnie świetna gra. Nie wiem czemu ta gra jest porównywana do beznadziejnego F3 bo zdecydowanie bliżej jej jest do NV. Ba, ja przy F4 lepiej bawiłem się niż przy NV. O grafice też się nasłuchałem samych narzekań, a wygląda naprawdę solidnie i nie mam żadnych zarzutów. Z optymalizacją też nie jest tragicznie bo przez 99% gry miałem stabilne 60 fps na high a kartę i procesor mam z poprzedniej generacji. Główna historia nie jest zła. Side questy oczywiście mogłyby być lepsze, ale tragedii też nie ma. Jedyne co mnie najbardziej uwiera to bolączka wszystkich gier rpg od Betshedy czyli level scaling. Największy plus? Oczywiście klimat. Ciężko się oderwać od tej gry.
Gra jest bardzo dobra, przy czym Blizzard powinien teraz ułatwić start dla nowych graczy, gdy wyszło tyle dodatków i przygód. Ja gram od zamkniętej bety czyli bodaj będą teraz 2 lata i nie wydając żadnych pieniędzy mam wszystkie liczące się legendarki, na bieżąco mogę odkładać złoto na przygody. Niestety ale zbyt wiele dobrych kart rozsianych jest po dodatkach, przygodach aby nowy gracz nawet po kilku miesiącach gry, mógł mieć sensowny zestaw kart.
O kurczę! Może i mam 30 na karku ale przy jedynce bawiłem się kapitalnie. Tak naprawdę jedyna gra na ps3 w której zrobiłem platynę. Miałem nie kupować PS4 ale teraz pojawia się poważny argument. Dla mnie osobiście super wiadomość.
Wszystko zależy od indywidualnego gustu. Co do tego zestawienia zgodzę się co do Borderlands i RDR natomiast Bayonetta w mojej opinii była świetna. Ja znowu osobiście nie rozumiem fenomenu takich gier jak Binding of Isaac czy innych popierdółek mających wysokie oceny na metacritic. Co do Half - Life to gra na tamten czas była przełomem. Podobnie jak quake, doom i wolfenstein. Z perspektywy czasu, faktycznie zagranie teraz w te tytułu nie zrobi na nikim wrażenia, ale ludzie pamietają ten czas kiedy te gry wyszły i jaką przyjemność czerpali w nie grając
Wam też zaczęło wyrzucać grę do pulpitu po ostatnim patchu? Przeszedłem grę na łatce 1.08 i nie miałem ani jednego crashu, natomiast dziś miałem dwa w ciągu 15 minut.
Ameryki nie odkryję i napiszę głównie to co poprzednicy. Straszna powtarzalność, płytka fabuła, nijakie postacie kładą się cieniem na grywalność. Nie dziwię się, że niektórzy odpuszczają po paru godzinach. Mimo wszystko, nie jest to gniot. Po prostu dość nudny sandbox umiejscowiony w fajnym klimacie postapokaliptycznym.
Dodatek zdecydowanie słabszy od poprzedniego. Bardzo monotonny, brak prawdziwych zadań pobocznych, praktycznie zero interakcji z towarzyszami. Schematy które dostajemy to też nic specjalnego. Nie mogą się zgodzić co do opinii że jest tu niski poziom trudności. Ja wszedłem tam z 27 lvl, zbroje i bronie wymaksowane, skille wymaksowane a mikstury leczące znikały w zastraszającym tempie. Przeciwnicy oczywiście byli wyskalowani również do 27 lvl.
Wyjątkiem była finałowa walka gdzie członkowie drużyny dość szybko zginęli, natomiast na moim tanku ataki bossa nie wywierały żadnego wrażenia ( nie mógł mu zadać więcej jak 1 dmg). Więc finałowa walka to był jeden wielki żart. Szczerze dodatek nie wart tych 50 zł (mi przejście zajęło ok. 5 godzin ale tylko dlatego że szukałem tych kół zębatych).
A wy dalej swoje. PC vs konsole. A nie prościej mieć to i to? Ja na ps3/4 gram w exclusivy +gry które na pc są słabo zoptymalizowane. W resztę gram na PC. Taki problem? PS4 nie kosztuje tak jak trójka 2,5 k na starcie, tylko około 1400. Jeśli pracujecie, to odłożyć taki pieniądz to nie problem. A jak jesteście jeszcze na garnuszku rodziców, to dajcie sobie spokój z tekstami że PC lepsze czy konsola bo akurat macie jedno a nie drugie.
Od razu mi się skojarzyło z Mars War Logs. Okazało się że to ci sami goście. Niestety Mars był
strasznie nudny i schematyczny. Wątpię żebym sięgnął po technomancera.
Po tych wszystkich gniotach z serii CoD nie podchodziłem do tej gry z optymizmem. I zostałem bardzo przyjemnie zaskoczony. Świetna grafika, zróżnicowane misje, dobra fabuła no i Kevin Spacey. Gra się mega przyjemnie. Polecam.
Dobra jest też oferta za Might & Magic: Clash of Heroes - 2,49 Euro. Mam też nadzieję, że w najbliższym głosowaniu wygra Bulletstorm. Zagrać okazji nie miałem, a przy -80% chętnie zakupię.
Gra jest świetna. Kapitalny klimat, horror typu gore z elementami RPG. Naprawdę polecam.
Ok. Teraz coś ode mnie. Oceniłem grę bardzo nisko z kilku powodów.
Po pierwsze - graj jest nudna. Ktoś pisze, że gra jest piękna można podziwiać wspaniałą grafikę. Jeśli chodzi o nią, to zgadza się jest świetna, ale dla mnie grafika miała zawsze marginalne znaczenie w takich produkcjach. Chodzi o przyjemność z grania, klimat gry. Tutaj mam wrażenie, że otrzymałem technologiczne demo gdzie prezentowane są możliwości graficzne silnika, z mikroskopijną szczyptą fabuły. Chodzimy po pustych lokacjach, natrafiając od czasu do czasu na tak zwane "zagadki". I to drugi zarzut.
"Zagadki" są strasznie proste, robimy je z marszu. Przynieś coś, dopasuj, ustaw chronologicznie sekwencje. Żadnego wysiłku intelektualnego, żadnej złożoności. Przekłada się to na kolejny minus czyli długość gry. Ja przeszedłem ją w 4 godziny. A chodziłem każdą ścieżką, zaglądałem wszędzie gdzie się dało. Jak na grę przygodowo/detektywistyczną jest to żałosna długość.
Kolejnym minusem jest "fabuła" a w zasadzie jej brak. Oglądamy obrazy z przeszłości, szukając Ethana. Końcówka wywraca wszystko do góry nogami, tylko że u mnie wywołało to bardziej uczucie żenady niż zachwytu. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to próba stworzenia sobie alibi przez twórców gry na brak dialogów w grze, na brak npc-ów których moglibyśmy przesłuchiwać, na idiotyczny początek gry, gdzie pojawiamy się znikąd, robiąc coś nie wiadomo po co, z jakiego powodu, w jakim celu. Powoduje to absolutny brak zżycia się z bohaterem, jest on nam obojętny. Nie wspominając już, że kwestie mówione z tej gry zmieściłyby się na kartce A4. Po jednej stronie.
Podsumowując, jeśli jesteście fanem gier przygodowych/detektywistycznych, jeśli lubicie rozwiązywać zagadki, jeśli lubicie klimatyczne gry to ta gra NIE jest dla was. Jeśli natomiast lubicie sobie pochodzić po ładnych sceneriach (ale też nie za długo, bo gra jest krótka), poklikać w paru miejscach i posłuchać paru zdań, to jest to gra dla was.
Jak dla mnie złoty okres tej serii to części 5, 6, 7, 8 i 9. Dziesiątka to już był zawód, a od X-2 zaczęła się ostra jazda w dół. XIII była jakimś potworkiem której wady wymienili już przedmówcy, natomiast w XIII-2 na duży plus można było zaliczyć łapanie potworów i wystawianie ich do walki (kosztem summonów/eidolonów których tu nie uświadczymy). Reszta w tej części była słaba włącznie z główną bohaterką (najgorsza w całej serii). Tragiczna była część Lightining Returns. To zwykła parodia serii FF, jakiś podrzędny slasher z elementami RPG i żałosną fabułą. Najgorsze jest to, że tym samym ma być FF XV, tylko że z lepszą grafiką. Ja po doświadczeniach z LR na pewno jej nie kupię, ani żadnej kolejnej części, bo to bezczeszczenie uznanej marki, podobnie jak to miało miejsce w przypadku najnowszego Sacreda.