
Gwoli ścisłości to 300 zł to dopłacić trzeba do całego zestawu z cieniowanymi figurkami, a w zestawie jest, jeśli dobrze policzyłem, tychże 42. Za upgrade jednej ekskluzywnej figurki do wersji cieniowanej trzeba dopłacić 5 zł. Także wstrzymałbym bym konie z tym wołaniem o zdzierstwo.
Z tym offline przy SCII to jakoś dziwnie pamiętam działało bo połączenie było wymagane do samego włączenia gry, a potem można było już się rozłączyć i wszystko działało.
Właśnie o ile od strony technicznej moim zdaniem nie można drugiemu sezonowi nic zarzucić tak największym jego problemem jest długość odcinków. Miałem nadzieję, że przy mniejszej ilości będą dłuższe, a jest wręcz przeciwnie przez co jakoś miałem problem z tym żeby historia w nich wybrzmiała w pełni.
Nie rozumiem co jest nie tak z tłumaczeniem. Ja w tym widzę wprost nawiązanie do Gry o Tron gdzie widniało identyczne stanowisko w Małej Radzie królestwa i w rodzimej wersji było identycznie tłumaczone.
SPOILERY!!! żeby ktoś się nie pieklił że nie ostrzegłem.
Pierwsze podejście zakończyłem wczoraj także wrażenia dość na świeżo. Aczkolwiek o ile nie mam problemu z tym, że V po powrocie do ciała (wybór ataku wraz z Rogue) i tak jest skazana na dość rychłą śmierć tak to co się dzieje później pozostawiło mi dość spory niesmak. Może to kwestia też samego finału, który był mniej "epicki" niż się tego spodziewałem i dość krótki. Bo przeskok czasowy do pozostania legendą Afterlife i błyskawicznej misji do Crystal Palace (w sumie nie złapałem po co dokładnie), która to nomen omen kończy się cliffhangerem, wydawał mi się zwyczajnie za szybki. Brakowało mi mimo wszystko jakiegoś podbudowania do tego wszystkiego i faktycznego poczucia sfinalizowania poszczególnych wątków fabularnych przez co samo zakończenie pozostawiło mi zwyczajny niedosyt.
Cóż począć, wyobrażenia dość mocno rozminęły się w tym przypadku z rzeczywistością ale może inne zakończenie bardziej mnie usatysfakcjonuje choć pierwsze wrażenie zostało już spalone.