Gra jet bardzo fajna. Ale. Będę ją porównywał do Heroes & Generals. Boli mnie parę rzeczy. A mianowicie:
- Brak rozwoju ekwipunku
- Brak modyfikacji broni
- Nieczytelny (jak dla mnie) panel statystyk bitewnych
- Brak modyfikacji czołgów i innych pojazdów
- Brak trybu Wojny Światowej z mechanikami wysyłania posiłków na front, a powiedzmy sobie szczerze że jak by to było mogło by zmieść H&G z powierzchni, a gra jest naprawdę do tego stworzona
- Brak grywalnego lotnictwa
- Średni system rozwoju postaci. Żeby nie to że się długo wbija zestawy wyposażenia to szybko nie było by co w niej robić
- Brak (jak i w H&G) typowych klanów, rozwoju jednostek i bitew klanowych do czego gra w swojej strukturze też jest stworzona
- Dziwnie rozwiązane niektóre mapy w kierunku bitwa na 1/6 mapy, a reszta jest pusta jak np na mapie Plaża Uath
No dobrze ale co jest na +
+ Super optymalizacja
+ Genialne dźwięki broni i efektów wybuchów
+ Poziom trudności rozgrywki co sprawia że naprawdę człowiek boi się o życie i boi się maszyn pancernych
+ Mechanika artylerii i dział po (ręczne ładowanie i bardzo trudne celowanie co przy trafieniu sprawia że jesteś w siódmym niebie
+ Mechanika gazów bojowych
+ Mięsistość pracowników i fizyka ich upadku i tracenia 'czapki'
+ Multum rodzai piechoty
+ Rozgraniczenie jednostek na kampanię Afrykańskich i wojny Europejskiej
+ Długie wyczerpujące bitwy (w H&G moja najdłuższa bitwa w trybie wojny o lotnisko trwała UWAGA!! 6h, ponieważ gracze pakowali surowce, jednostki (możliwości odrodzeń, wozów, czołgów, samolotów) itp. do tej miejscowości które z kolei można było odblokować dopiero po osiągnięciu odpowiedniej rangi które im wyższa to dawała więcej pul na wyposażenie jednostek które wystawiało się tylko w głównych miastach za specjalną walutę którą w zależności od wyników, zdobywało się na wojnie, za które też ulepszało się jednostki które z czasem zajmowały więcej slotów i więcej dyrektyw i czasu na ich wystawienie do walki)
Co bym dodał
+/- mapy azjatyckie
+/- jednostki azjatyckie
+/- klany i ich rozwój
+/- wojnę światową między klanami (bardziej prestiżowe) i między graczami jako tryb specjalny trudniejszy niż randomy, ale mniej niż wojna klanowa która powiedzmy była by raz/dwa razy w roku
+/- jednostki lotnicze
+/- modyfikacje broni, pojazdów i samego ekwipunku
No. Wygałem się ??. Biorąc całokształt 6.5/10
Jak ktoś to przeczyta niech da reakcję. Zapraszam do dyskusji graczy, zainteresowanych jak i (chodź to naiwne) twórców gry.
Fajnie że dodają innowacje. To mi się podoba. Gówna belka w oku jest taka, że właśnie nie ma tego przetrwania za wszelką cenę, nie ma własnoręcznego budowania miasta. Zostało to umałpowione, kosztem bardziej rozwiniętej polityki i zawiłości prawnych i gospodarki. Gra trochę poszła w kierunku Hearts of Iron. Fajnie że jest budowanie wiosek, żonglowanie zasobami między nimi, właśnie rozwinięta polityka i gospodarka, ale brakuje tego co pokochaliśmy w jedynce. Budowy miasta. Dlatego dla mnie to też jest nawet takie 60% nie 73% fani jak na Steam. No niestety. Jak 11Bit czyta też takie komentarze ze stron to zróbcie trójkę z Ravenhome, z budową miasta Tesli i połączcie jedynkę z dwójką i dodajcie jeszcze większy rozmach i kolejne rzeczy do gry, a będzie to najlepszy strategiczny postapokaliptyczny citybuiler z rozwiniętą i zawiłą ekonomią tródny do pobicia na dłuuugie lata, a może i dekady.
Gra jest zj****a od podstaw. Masz słabszy zespół wygrać jest praktycznie nie możliwe, piłka u przeciwnika klei się jak rzep, a u cb wystarczy szturchnięcie, komputer męczy się o połowę mniej od cb przez co nieraz jest tak że ty masz posiadanie 60/70%, a komp i tak ma podobną wartość zmęczenia, podania kompletnie do kosza, masz kolesia bliżej gra wyjebie Ci do zasłoniętego, zła detekcja ruchu, nieraz zły wybór komp. zawodników przy wybiciu piłki to tylko niektóre problemy bo za mało tu znaków żeby wypisać wszystko. Gra zj****a.