Macie błąd przy "Middle-earth: Shadow of War Definitive Edition" (polski) za 50 PLN, Fanatical, a na stronie jest za 49,99 EUR.
Problemem nie jest sam sandbox, problemem jest, że obecnie sandboxy to coraz częściej wielka przestrzeń dla X powtarzalnych czynności i tyle. Fabuła to dodatek dla samego sandboxa i tyle. Niestety chyba jeszcze sobie bardzo długo poczekamy na kolejną grę RPG w świecie Star Wars w stylu Knights of the Old Republic :(
Zdecydowanie "Frostpunk". Możliwość zabawy w Orwela + ten mroźny szaro-bury klimat to jest to :)
Bardzo lubiłem Sea Dogs, które niestety na nowych komputerach źle działa, ale wg. statystyk Steam, obecnie w grę gra średnio 486 osób dziennie. Pytanie jak długo gra będzie działała :( Wygląda fajnie, ale jest tylko po angielsku...
Całkiem nieźle im to wyszło, ale w mojej opinii za dużo w tym było po pierwsze maszyn, po drugie takiego "gwiazdorzenia" a'la Discovery etc.
Ktoś tu chciał film, jak się wykuwa prawdziwy miecz, znam tylko jeden dokument o tym, pt. "Tajemnica meicza wikingów" (leciał kiedyś na Fokus TV, więc wrzucam tu link do niego):
http://video.anyfiles.pl/Tajemnica+miecza+Wiking%C3%B3w/Ludzie/video/114398
Zastanawia Mnie dlaczego Arasz i Gambri zapomnieli o wspaniałym systemie tworzenia zaklęć w The Elder Scrolls III: Morrowind? Przecież tam nie było niczym dziwnym samodzielne tworzenie czarów. Chciałeś czar, który jednym rzuceniem wybije wszystkich w mieście? Nic prostszego, łączyłeś ogień, mróz, porażenie i truciznę, ustawiałeś aby zaklęcie było "na cel", potem jaki jest jego promień w stopach i voila! Miałeś własny, mały, podręczny armagedonik :D Dodatkowo w Morrowindzie wrogowie używali nie tylko czarów stricte ofensywnych jak iskry czy kula ognia. Nie pamiętam ile razy zdarzyło mi się, że biegnę na wrogiego maga, a on na mnie rzuca obciążenie, przez które jeśli miało się dużo rzeczy w ekwipunku to zaczynałeś brnąć jak mucha w smole, ani go nie dogoniłeś, ani mu nie mogłeś uciec, jedynym rozwiązaniem było wejście w ekwipunek (Dzięki niech będą Trójcy, że wtedy czas w grze się zatrzymywał :D) i wyrzucić tyle śmieci, aby móc ponownie się ruszać :) Czy nikt nie pamięta wspaniałego czaru lewitacji? Jeśli się przegięło i wzleciało za wysoko, a przed jego końcem nie rzuciło jej ponownie to śmierć była murowana :) Można było też dzięki temu zaklęciu okpić wrogów i jako łucznik wzlecieć dwa metry nad przeciwnika i bezkarnie zasypać go strzałami (lub innymi zaklęciami, jak ktoś wolał grać magiem). Natomiast czar cisza był sądną bronią na magów, bo jak taki koleś mógł rzucić zaklęcie, skoro musiał (w domyśle gry) wypowiedzieć inkantację? A czar oznaczenia i przeniesienia, które pozwalały z dowolnego mesjsca w grze wrócić w to jedno konkretne? I nie straszne nam nagle było zacięcie się między skałami, nie trzeba było otwierać konsoli, pyk jeden czar i już :) A czary Interwencji Bóstw lub Almsivi, które przenosiły zawsze nas do najbliższej kaplicy danych bóstw? To były czary, bez których nigdy nie ruszałem się w tej grze :) Inne ciekawe to np. oślepienie i wróg nas nie widział, mógł usłyszeć, wyczuć, ale o wiele gorzej wychodziły mu już ataki :) Czy nkt z was Panowie nie grał w Morrowinda? Ja będąc w gimnazjum zagrywałem się w tą grę na moim starym pececie (jakiś Celeron i GF FX 5200 :D).
Tak więc naprawdę upraszam was o nie wypowiadanie bzdur i lepsze przygotowanie w następnym odcinku ;) A tak poważniej to baaardzo żałuję, że potem w żadnej grze (nawet w Skyrim) nie uświadczyłem takiego systemu magii jak w Morrku :(
Ze swojej strony dorzuciłbym Knights of the Old Republic III, czyli Kotorka III. Kiedyś gdzieś w internecie mignęła mi informacja, że gra ta była już w produkcji, lecz ją anulowano, co dla Mnie było sporym zawodem, gdyż Kotor II: The Sith Lords jest dla Mnie do dzisiaj jedną z tych gier RPG, które mają fabułę i klimat na szóstkę z plusem. Wspaniale napisane postacie Krei, Attona czy też stawiane wybory moralne, podczas których dowiadujemy się, że nie ma tylko dobra i zła, lecz jest mnóstwo odcieni szarości. I to jest właśnie uniwersum, z którego chciałbym kiedyś ponownie zobaczyć RPG na sklepowym regale. Ja wiem, że z powodu wyjścia T"The Old Republic" wielu powie, iż w sumie mam co chcę, bo każda postać ma tam własną historię, ale to jest jednak tylko MMORPG, a nie prawdziwe singlowe RPG z krwi i kości.
Tak więc mój głos oddaję na Gwiezdne Wojny za czasów Starej Republiki :)