Byłem na Batmanie, najpierw na Dubbingowanej wersji, następnie na Oryginalnej i różnica jest... Znikoma. Żartowałem, nie tykajcie tego czegoś z Polskim Dubbingiem, bo to zabija klimat.
Resident mi się podobał, jednakże widać po nowej części widać, że powoli zaczynają odcinać kupony. Warcraft za to dla niesamowitego nerda jakim jestem był spełnieniem marzeń; wszystko było tak pięknie powiązane jak w grach, czy książkach (które co prawda mam wszystkie). Mortal Kombat widziałem kawałek, ale dziś trudno się to ogląda. Prince of Persia za to był przyzwoity, i traktowałem to raczej jako osobny film, niż za adaptację gry.
Zawsze chciałem ograć Project Cars, ale nigdy nie miałem jak. Teraz na 100% kupię sequel.
Pograłem chwilę, miałem nadzieję na coś większego. Gra nie jest zła, ale, że robi to Ubisoft to widać już teraz pustkę (i plany na DLC jak mniemam), i gra byłaby dobra za 8 dych, a nie 3 stówki.