Hara

Hara ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.01.2022 23:08
odpowiedz
Hara
6

Ogromny cios dla ekipy i dla mnie osobiście również. Najpierw Grzesiek, teraz Hed, kto następny? Jordan? Pan Mateusz? Arasz? Julia? TVgry trzęsie się w posadach i jest mi bardzo przykro bo ta ekipa świetnie działała razem, a jak każdy pójdzie w swoją stronę, swój kanał, cóż boję się że to już nie będzie to samo. Jest mi smutno, tym niemniej powodzenia Hed!

29.04.2020 22:41
Hara
6

Po przejściu wszystkich etapów mam prosty wniosek:

Gra powinna być zbudowana tak jak bonusowy etap w studiu. To znaczy powinna się kręcić w okół zabicia wybranych jednostek w tłumie innych, gdzie celem gracza będzie dojście do tego jak wywołać okoliczności, w których dana jednostka będzie sama i będzie można sprowokować wypadek.

W ten sposób możemy dostać kary i stracić serduszka, albo nawet przegrać jak ucierpią niewinni, ale wszystko skupia się w okół kombinowania i przygotowania zupełnie odrębnych pułapek w ramach jednej mapy. Zamiast tego mamy wybić całe dzielnice co z fabularnego punktu widzenia nie ma sensu, a ponadto musimy zrobić to perfekcyjnie. Konkretne pułapki do konkretnych osób bo każdy ma swoją trasę i najmniejsza pomyłka może doprowadzić do sytuacji gdzie skończymy z jednym gościem, na którego trasie nie będzie żadnej pułapki. Zatem drobny błąd i powtórka, powtórka, znów przewijanie wstępu, znów przeklikiwanie tłumaczeń, że zimą działa inaczej, że wiatr powoduje co innego i tak 10-15 razy bo gra nie polega na logicznym planowaniu, a w większości na precyzyjnej zręczności.

Dodam jeszcze jedno. O tym, że pole działania aniołów działa absurdalnie już pisałem, ale i sama mechanika jest wypaczona według mnie. To spowodowanie wypadku w polu widzenia anioła powinno skutkować utratą serduszka, a nie samo przygotowanie bo chwiejąca się beczka czy dzwoniący telefon nie są jeszcze oznaką działania sił nieczystych, a ciąg zdarzeń prowadzący do podejrzanego wypadku już tak.

22.04.2020 18:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Hara
6
7.0
PC

Gra ma potencjał i jest zabawna ale...

Po pierwsze powtarzanie do skutku jest męczące i nudne zwłaszcza gdy wymaga się 100% perfekcji. Owszem są pułapki, które mają nieskończoną ilość użyć, ale nie na każdego działają bo każda postać ma swój rewir działania. Zatem jedna pomyłka może doprowadzić do tego, że zostaniemy z ludzikiem, którego nie da się wykończyć. Byłoby miło gdyby tak jak napisał Labowski, śmierć miała własną kose i można było zwyczajnie na "atak serca" wykończyć 2-3 dowolnie wybrane osoby. Brakuje mi tu też możliwości stworzenia jakiegoś długiego łancucha wydarzeń, trochę jak we flashowym Infectonator gdzie przy odrobinie szczęścia można zarazić większość obecnych na planszy.

Po drugie tragiczny jest tutaj hitbox aniołów. Nosz kurde po co gra pokazuje ich pole widzenia, skoro kliknięcie za ich plecami czy też obok ich pola widzenia też skutkuje wykryciem. Ile razy przejechałem się na tym, że klikam gdzieś obok nich i mimo że mnie potencjalnie nie widzą to zostaje złapany.

Trzecią sprawą jest to, że może jednak dobrym pomysłem byłoby gdyby znajdował się tutaj jakiś rozwój naszego bohatera, upgrady które pozwolą skuteczniej działać, albo zmniejszą ryzyko czy zwiększą możliwość stworzenia reakcji łańcuchowej.

01.03.2020 21:04
Hara
6

Ach zapomniałem jeszcze o jednym, adnotacja fabularna:

spoiler start

-jeśli masz mózg, to zabierając większość swoich i tak niezbyt licznych wojsk z zamku i wyruszając na nocną akcję to w trosce o bezpieczeństwo wydajesz rozkaz nie wpuszczania nikogo do zamku w środku nocy i to pod żadnym pozorem. Tym bardziej jeśli żyjesz w dość niespokojnych czasach. No ale lepiej zrobić z npców kompletnych, nieodpowiedzialnych debili, żeby móc przedłużyć grę o kilka głównych questów.

spoiler stop

01.03.2020 20:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Hara
6
6.0
PC

To jest jakaś porażka. Widzę zamysł i potencjał tej gry, nietypowe mechaniki, ale wykonanie woła o pomstę do nieba.

-okej więc próba stworzenia skrajnego realizmu sprawia, że nie możemy mieć celownika w łuku, ale przy walce mieczem to jest spoko tak?
-strzelanie z łuku jest absolutnie tragiczne, do tego stopnia że bez celownika nie jestem w stanie trafić w zająca który siedzi na wyciągnięcie ręki (a do zajęcy jeszcze dojdziemy hoho), a wklepywanie kodu na celownik przy każdym włączeniu gry to rak, jakby nie można było po prostu dać perka który go dodaj jak opanujemy podstawy strzelectwa
-króliki no właśnie i wszelkie inne zwierzęta o które możesz się potknąć bo zdają się w ogóle nie zauważać gracza
-koń i udźwig, a więc tak, będąc przeciążonym nie możesz jeździć konno, ale przekładając część ekwipunku na konia i zwalniając swój udźwig już możesz bo przecież nie jesteś przeciążony... ALE KOŃ DZWIGA TYLE SAMO WIEC GDZIE TU JEST LOGIKA?! To co za różnica czy jestem przeciążony czy nie?
-koń i jego ekwipunek, więc miał być realizm i super w misji z Panem Ptaszkiem (co za debilne tłumaczenie) każe nam przynieść wino z sakwy, podchodzimy do sakw wiszących przy siodle jego konia i otwieramy je jak skrzynkę brawo! no tak brawo gdyby to zawsze tak działało, ale po co? W swoim koniu dostęp tak nie wygląda, a zwyczajnie przenosimy ekwipunek z poziomu menu, a koń nawet nie musi być przywołany, nie musi stać koło nas, może sobie spokojnie być w niebycie i tak mamy dostęp do sprzętu.
-dostępność ekwipunku - jeśli nauczymy się machać mieczem i skutecznie zabijać bandytów to na sprzedaży ich ekwipunku można zdobyć majątek, który pozwoliłby zakupić pewnie niejeden zamek, tyle drogiego sprzętu noszą bandyci
-dostępność ekwipunku v2 - jak już się dorobimy to w pierwszym napotkanym sklepie w Ratajach można kupić najlepszy długi miecz w grze i najlepszy pancerz. No super zabawa, nie jakiś quest, zasługi, poszukiwania, cyk hajsik i już, ooo chciałbyś coś lepszego w dalszej części gry? Sorry wykupiłeś już najlepsze cacuszko w całej tej krainie.

Fabularnie:

spoiler start

Fabularnie plus za to że nie robimy za jakiegoś bohatera zbawiającego świat, a załatwiamy rodzime konflikty. Szkoda jednak, że nie przechodzimy ciekawej drogi od chłopka z pola, przez giermka, aż do pasowania na rycerza za nasze zasługi z szeregiem questów zwiazanych z wykuciem dla nas zbroi, może z jakimś herbem nawet, wykuciem broni itd, a nie siup hajsik, pierwszy sklep i pocinamy w blachach.

Ponadto końcówka to dla mnie tragedia logiczna. Nie atakujemy zamku bo mają zakładników, których mogą zabić jak zaatakujemy. Zatem zakradamy się nocą żeby ich odbić, ale nie znajdujemy ich w pierwszej szopie na podwórku więc odwrót? Odwrót żeby... zbudować trebusz i rozwalić pół zamku? No tak bo na pewno przestraszą się trebusza tak, że nie zabiją zakładników tylko wręcz wypuszcza ich wolno. Do diabła przecież w odbiciu zamku chodzi o to żeby się dostać do środka, a skoro już tam byliśmy to co za problem żeby ich wymordować po cichu? Albo otworzyć bramę czekającym przed nią sprzymierzeńcom i szturmować bo to się niczym nie będzie różniło od debilnego planu z trebuszem, poza tym że będzie szybsze. Dżizas osiwieje od tego.

spoiler stop

13.01.2020 13:25
Hara
6

Tak to wygląda jak twórcy gry nieumiejętnie zamykają przed graczem jakiś obszar. Jak niewidzialne ściany w wielu mmo, kompetentny i pomysłowy twórca zrobiłby to tak by nie niszczyć imersji świata tym bardziej w grze, w której tak bardzo na tą imersję stawiają.

W przypadku, który przytaczasz wystarczyłoby na granicy z New Austin postawić "przejście graniczne", strażników którzy nikogo nie wpuszczają i strzelają jak tylko się zbliżysz albo spróbujesz ich ominąć. Niech nawet mają zboostowane zdrowie i damage żebyś nie mógł nawet na GM przejść. To przynajmniej będzie bardziej spójne ze światem przedstawionym niż pocisk znikąd.

A co do masek jest tak jak mówisz, gra która tak szczyci się realizmem, mechanikami polowania, łowienia ryb, czyszczenia broni, brudzenia czy śladów na śniegu, powinna się przyłożyć bardziej do tych istotnych mechanik. Jak napadasz w masce to zmiana ubioru+fryzury+konia powinna zminimalizować możliwość powiązania cię ze zbrodnią do zera praktycznie, ale nie, tutaj świadek potrafi cię rozpoznać w środku nocy, kiedy masz na sobie maske i strzelasz do kogoś ze snajperki z krzaków i już masz nagrode za swoją głowe.

13.01.2020 12:57
odpowiedz
Hara
6

Ktoś może wie, dlaczego za tworzenie tak rozbudowanej i skomplikowanej gry biorą się ludzie, którzy mają problem z podstawami matematyki? Kolejny dramat online:

Dostarczam bimber za 247$, stłukłem jedną butelkę, dostarczyłem 19/20 i dostałem za to 187$...

Szybka matematyka na poziomie hmm podstawówki?
247-187=60
60*20=1200
1200-187-60=953
Gdzie moje 953$ reszty skoro stłuczona butelka jest warta 60$?

Innym razem za butelkę straciłem 30$, a co jakbym dowiózł 3 butelki? Byłbym na minusie i to ja miałbym zapłacić kupcowi? Wszystkie algorytmy ekonomiczne są w tej grze kompletnie losowe i używają nigdzie niesprecyzowanych wartości? Nie rządzą się żadnymi regułami, które mógłby poznać gracz?

11.01.2020 01:17
Hara
6

Ps. Coś mi się jeszcze przypomniało:

spoiler start

Dlaczego Shelby nie może przedwcześnie zginąć? Np w aucie w jeziorze, albo możnaby dorobić inną scenę. Przecież to idealny materiał na negatywne zakończenie które miesza w głowie graczowi. Patrzcie Shelby ginie, jeśli Norman albo Madison ogarną sprawę to Shelby zostaje pośmiertnie uznany winnym i Ethan żyje długo i szczęśliwie, ale jeśli zawalą albo zginą to Ethan choć ratuje syna zostaje skazany jako zabójca, albo nawet zastrzelony po uratowaniu syna. Tym sposobem mamy świetny wariant, w którym gracz jest przekonany, że to Ethan rzeczywiście był mordercą i dopiero drugie przejście może ujawnić inne okoliczności. Potencjał!

spoiler stop

11.01.2020 01:07
1
Hara
6
4.0
PC

Ta gra to jest jakaś porażka, a scenariusz pisany chyba przez 12 latka, pełna nielogicznych sytuacji, absurdalnych zachowań, niekompetencji i z antagonistą którego tożsamości nie mamy szansy domyślić się zanim gra nam jej nie ujawni ponieważ fabuła nie rozrzuca żadnych okruszków.

A co do szczegółów, jako rozwinięcie moich powyższych zarzutów:

spoiler start

Ethan: Normalny człowiek chcąc uratować syna i dostając takie pudełko, przeczytałby wszystkie notki, zapakował się w auto i śmigał przez cały dzień zanim nie rozwiąże zagadek i nie uwolni syna (co też pewnie miałoby miejsce gdyby to był film i wtedy wyglądałoby to jak "Szklana Pułapka 3"). Jednak Ethan zabiera się za jedną wskazówke na raz po czym wraca sobie po każdej do domu, żeby odpocząć opatrzeć rany, pojęczeć że musi ratować syna i co? Może jeszcze herbatka i obiadek? Aaa no tak i jeszcze ma czas zaliczyć numerek z naszą panią dziennikarz, a gdzieś tam kilka scen wcześniej zdaje się że słyszałem, że syn ma z 3h, a w ciągu tych 3 godzin mijają co najmniej 2 dni.

Nie podoba mi się również zmarnowany potencjał, czytając potem poradnik widzę te wszystkie sceny "tu możesz kogoś pobić albo nie", "tu możesz kogoś uratować albo nie", "tu możesz to albo tamto" i 90% takich opisów kończą słowa "ale to nie będzie miało wpływu na zakończenie". To nie lepiej było nakręcić film zamiast tworzenia gry skoro większość wyborów i podejmowanych działań za wyjątkiem tych z ucieczką i tych w których postać może zginąć nie mają najmniejszego znaczenia dla fabuły?

Manfred... co to miało być? Trójka bohaterów była w jednym pomieszczeniu, jeden z nich idzie na zaplecze, które nawet nie jest osobnym pokojem tylko jest za ścianą działową przedzielającą połowę pokoju. Dwie postacie stoją i gadają, gość nie wraca, Shelby idzie za ściane i widzi go martwego, potem okazuje się, że Shelby jest antagonistą... jak? JAK? W trakcie tej sceny kamera na chwile skupiła się na Lauren i co? To wtedy go zamordował? Jak? Bezszelestnie podszedł, bezgłośnie zdzielił go maszyną w głowie i równie bezgłośnie zadzwonił po policję? A kiedy kamera wróciła na miejsce stał tam gdzie poprzednio? I Lauren nie usłyszała nic będąc w tym samym pomieszczeniu, ani nie widziała jego zniknięcia stojąc do niego bokiem? Przecież to absurdalne! Absurdalne by to się udało i absurdalne by podjąć ryzyko zrobienia tego, tym bardziej że notes i tak od niego zabrali i łatwiej by było pozbyć się notesu niż Manfreda. Ktoś tutaj chyba nawet jednego kryminału w życiu nie przeczytał.

Norman prowadzi śledztwo, wychodzi z pokoju zamordowanego właściciela klubu nawet nie informując, że gość nie żyje, że policje trzeba zawiadomić czy coś, tylko rzuca ochroniarzem o ścianę, perfekcyjne zachowanie, równie dobrze to jego ktoś mógłby wziąć za morderce. No ale nie o to mi chodziło, wychodzi i potem się zastanawia nad biurkiem jak tu popchnąć sprawę do końca i dopiero analiza wideo i skojarzenie zegarka prowadzi nas dalej, ale już po tym jak wyrwał sobie z głowy niemało włosów. Świetnie, a jakim cudem tak dobry agent nie skojarzył faktu, że skoro znalazł na miejscu zbrodni ślady DNA naszej dziennikarki to może warto by było ją zapytać? Miał nawet jej nazwisko!

Na koniec sam antagonista Shelby, który jest postacią pisaną zupełnie inaczej, jak to Norman stwierdził o Ethanie, Shelby nie pasuje do profilu mordercy, jego zachowanie, możliwe do podjęcia akcje, dialogi, wszystko pisane pod charakter sympatycznego choć zmęczonego życiem detektywa z nałogami, a potem nagle wciskają mu motyw i dorabiają ideologie, która tu nie pasuje. Gdybyśmy jeszcze nie sterowali tą postacią tylko mieli z nią kontakt za pośrednictwem innych postaci (np jako czwarta postać grali jako Laura i mieli możliwość domyślenia się czegoś) to wypadłoby to dużo lepiej. Tym sposobem grając Shelbym mieliśmy naewt jego MYŚLI, które nie podrzucały okruszków, a były przekonane że to ktoś inny jest mordercą. Skoro to on nim był po co narażał się Cramerowi? Po co szedł do Manfreda szukać maszyny, skoro mógł powiedzieć, że koperta mu nic nie mówi? To wygląda tak jakby komuś w 3/4 gry przypomniało się, że
z którejś z dostępnych w grze postaci trzeba zrobić morderce bo do tej pory o tym nie pomyśleli.

spoiler stop

Niestety dla mnie to zmarnowany czas i pieniądze (na szczęście nie duże bo w promocji), no i potencjał bo można to było zrobić lepiej. Jedyne czego nie można odmówić tej grze to klimatu i narastającego napięcia, ale irytacja głupotami i brakiem logiki dość mocno nadszarpuje te zalety.

post wyedytowany przez Hara 2020-01-11 01:08:47
07.01.2020 01:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hara
6

Po ocenach i opiniach spodziewałem się naprawdę dobrej i porządnej gry. Na pewno nie można odmówić jej klimatu w wielu momentach i świetnego klimatu, ale choć jestem gdzieś przed połową dopiero to już niemiłosiernie irytuje mnie ta hollywoodzkość. Mówiąc to nie mam na myśli rozmachu, pościgów, wybuchów i widowiskowości, a tworzenie motywów dla typowego popcornowego amerykańskiego widza, który kupi każde głupotki.

Po misji z Ethanem w warsztacie miałem ochotę odinstalować grę.

spoiler start

Serio? Facet otwiera pudełko z origami gdzie są wskazówki dotyczące pobytu jego syna (pomijam że w pudełku była broń, a w przechowalni zdaje się strażnik i wykrywacz metali...) i zamiast iść z tym na policję, żeby zajęli się tym profesjonaliści debil daje się wciągnąć w grę, ryzykuje życiem, naraża swoje życie, życie innych, powoduje szkody i ostatecznie rozbija samochód. Na koniec jeszcze szarpie się z gpsem w płonącym aucie, po to by móc otworzyć schowek z kolejna wskazówka, który to schowek mógłby otworzyć na samym początku z użyciem odrobiny siły.

Jeszcze dodatkowo tych wskazówek jest ile? 4? 5? Policja ogarnełaby ludzi i zajęliby się tym w ciągu jednego dnia, a on będzie się bawił z każdą po kolei usilnie starając się doprowadzić do tragedii. Idiota z sianem zamiast mózgu, po tej misji zamiast współczuć gościowi mam szczerą ochotę doprowadzić do jego śmierci.

Na koniec do pasji doprowadza mnie mechanika, 5 wskazówek i ja jako gracz muszę je czytać i wykonywać po kolei, jak ogarnę jedną, to dopiero mogę przeczytać drugą cudownie. A jakby w ostatniej był podany adres ukrycia chłopaka? Albo "Hahaha przez to, że zmarnowałeś czas na wykonanie wszystkich prób twój syn dawno już nie żyje". Przecież to jest absurdalne, jak twórcy chcieli opowiedzieć wstrząsającą historię, trzeba było nakręcić serial, a nie zabierać graczowi swobodę przeczytania notatek w dowolnej kolejności!

spoiler stop

09.12.2019 15:50
Hara
6

bravo6 Realizm? W każdym aspekcie? Gdzie? Z jednej strony ta gra potrafi być hiper realistyczna, a już za chwile rzuca ci w twarz absurdami biegunowo odległymi od logiki i realizmu.

09.12.2019 15:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Hara
6

Tak zwany "realizm" Rdr2 nad którym Rockstar tyle pracował vol2 tym razem w wersji online:

Profesja łowcy głów, mam narażać życie by złapać żywcem gościa, który kogoś okradł/napadł kij wie co, który ma własną bande która chce mnie wystrzelać i płacą mi za to... 10 $ !! Cudownie, narażać życie dla 10 baksów. Oczywiście plakaty nie mają podanych wysokości nagród, a każdy nawet najbardziej trywialny rzezimieszek (pewnie taki co to kopnął psa też) ma swoją obstawe kumpli, którzy będą cię ściagać przez pół mapy żeby go odbić albo się zemścić za śmierć towarzysza. Oczywiście jak wystrzelam wszystkich na miejscu to i tak po drodze zespawnuja się znikąd kolejni.

Nie mówiąc już o tym, że po dodarciu do obozu załącza się timer i to że mam gościa złapać w określonym czasie to jeszcze mogę zrozumieć bo jak ucieknie to szukaj wiatru w polu, ale że jego samego tudzież jego ciało mam odstawić do więzienia na czat to już jest absurd, ale może wg Rockstara ciało gnije w ciągu kilkudziesięciu minut i nie dałoby się go rozpoznać :D

Naprawdę trudno wymyślić coś bardziej trzymającego się kupy i satysfakcjonującego gracza? Wyższa nagroda za głowę, wizerunek poszukiwanego i poszalki gdzie był ostatnio, a reszta to tropienie zmysłem i wypytywanie ludzi, a nie klasyczne "jedź za żółtą linią, wybij czerwone kropki, wróć".

Przykro mi to stwierdzić, ale z każda godziną gry, ta produkcja rozczarowuje mnie coraz bardziej.

02.12.2019 20:34
Hara
6

Trzymajcie mnie bo zaraz zrobię sobie albo komuś krzywdę! Poważnie? W wersji online łuk kosztuje 124$?! STO DWADZIEŚCIA CZTERY DOLARY? Za kawałek patyka? To jest więcej niż niejedna broń, co najmniej dwa sztucery i jeden rewolwer są tańsze. Czy ktoś się z kamieniem na rozum zamienił? Ja rozumiem że to niby do polowania potrzebne i trzeba gracza ograniczyć, ale to nie wiem nie można stworzyć np dwóch rodzajów łuków? Taniego, kiepskiego i jakoś ograniczającego i drogiego hiper super?

Poza tym skoro tyle chcą za kawałek patyka z naciągniętą struną to dajcie mi samemu taki zrobić, będę je sprzedawał za pół ceny, w końcu ta gra stawia na realizm więc gdzie moja możliwość wystrugania sobie łuku?

27.11.2019 20:19
Hara
6

Bukary Zgadza się. Z tego co widzę choć jestem na początku, ta gra to świetne napisana interaktywna opowieść w pieczołowicie stworzonym zapierającym dech świecie, ale... to wszystko. Pozostałe mechaniki są urozmaiceniem świata, ciekawostkami mającymi go upiększyć, ale stoją absolutnie z boku. Nie wnoszą one nic do głównego trzonu gry, nie tworzą całości, nie splatają się w żaden sposób co sprawia wrażenie, że zostały stworzone tylko na pokaz, a nie na potrzeby lepszego gameplayu.

27.11.2019 18:56
2
Hara
6

Tak samo jest z ekonomią, ekonomia powinna być tak wyważona by nie psuć imersji gry, ale jednak. Mamy mnóstwo zajęć, możemy łapać dzikie konie i je sprzedawać, napadać na banki, napadać na dyliżanse i je sprzedawać u pasera, obrabiać domy,polować czy łapać bandytów. Tylko, że takie polowanie przynosi grosze, nawet za najlepsze skóry czy mięso dostaniemy kilka dolarów, podobnie z łapaniem koni (w poście gdzieś na górze pokazywałem screen, jedyny arabskiej krwi koń złapany na wolności dla stajennych jest wart 50$), łapanie bandytów i narażanie życia 25-50 dolców, czasem 100$ z tego co słyszałem. Skoro tak wygląda w zarobek na aktywnościach będących istotnym elementem świata przedstawionego (polowanie na którym możemy spędzić godziny tropiac!) to oczywistym jest, że zniechęcony gracz który chce zaopatrzyć się w broń (oczywiście broni bo zabitych bandytach nie możemy sprzedać bo po co?), nowe ubrania, konia czy upgradować obóz zacznie szukać szybszego i bardziej opłacalnego zarobku.

I co w takim wypadku znajdzie taki gracz? Ano będą to sztabki złota, które u pasera można sprzedać za 500$ jedną! A w grze jest ich przynajmniej 18 z czego połowa dostępna już w drugim rozdziale. Jak to się kończy? Tak, że skończyłem z dwoma zestawami ciuchów, 3-4 zmodyfikowanymi zarówno mechanicznie jak i wizualnie brońmi i rozbudowanym obozem + 1500$ których nie mam na co wydać póki co. Żmudne polowania prowadzę z ciekawości i dla skór którymi upgraduje wizualnie obóz, łapanie bandytów dla zabawy bo nagrody są słabe, łapać koni nie musze bo nie zarobie, a araba już mam.

Podsumowując gra sama sobie strzela w stopę, oferując mnóstwo ciekawych mechanik które jednak kompletnie nie współgrają ze sobą, są rozłączne i istnieją chyba tylko po to byśmy mogli podziwiać kunszt i pomysłowość twórców w pieczołowitym wykonaniu jednak chwytamy się za te aktywności wyłącznie z czystej ciekawości bo korzyści in-game nie ma z nich żadnych :(

27.11.2019 18:07
odpowiedz
14 odpowiedzi
Hara
6

Czy da się coś zaradzić na ten system prawa w RDR2? Przecież to jest jakiś absurd, w GTA gdzie nie było żadnych zasad rządzących pościgami dało się to łyknąć, tutaj gdzie niby mamy drobiazgowe mechaniki i budowanie klimatu gry i imersji, aż zgrzytam zębami.

Są punkty honoru, chcę być honorowy, gościa w lesie gryzie wilk, zabijam wilka, daje gościowi whisky, mimo to umiera albo mdleje nie mnie to stwierdzić nie jestem lekarzem. Więc chcąc być dobrym (może gościa da się odratować) wsadzam go na konia i wioze do miasteczka i co? Gość z ranami szarpanymi, a świadek leci zawiadomić szeryfa że go zabiłem. No genialne!

Jeszcze głupsza sytuacja, dwóch bandytów w valentine okłada gościa i wyłudza od niego kase, łapie jednego na lasso, drugi do mnie strzela to go obezwładniam, a świadek leci zawiadomić szeryfa że na nich napadłem! Tak napadłem na bandytów! Zbrodnia!

To jest jakaś kpina, cała gra i ilość detali jest powalająca, ale mam wrażenie że system prawa projektował ten sam gość który odpowiadał za ekonomie. (czytaj za narażanie życia w złapaniu żywcem wielokrotnego mordercy możesz sobie kupić kapelusz)

25.11.2019 17:18
Hara
6

Po pierwsze, złapany na wolności koń nie jest kradziony, chociaż fakt rodowodu nie ma, ale skoro była wspominka o papierach na konia to można by wprowadzić możliwość kupowania biznesów jak w gta i np prowadzenia hodowli koni, łapania takich o dobrych statystykach, ustawiania ich w pary i co jakiś czas dostajesz powiadomienie o nowym źrebaku którego możesz sprzedać (niewykorzystany potencjał niestety).

Po drugie gta to inna bajka, mówisz o gta online, tam brak balansu podyktowany jest zapewne chęcią zysku na pakietach za prawdziwe $$, a tu mamy singla, gre dla jednego gracza z zamkniętym imersyjnym światem, którego imersja jest rozwalana przez brak balansu cenowego :(

25.11.2019 16:29
odpowiedz
3 odpowiedzi
Hara
6
Image

Ktoś mi to może wyjaśnić? Czy ktokolwiek w Rockstarze słyszał o czymś takim jak balans? Proporcje?

spoiler start

Serio? Najrzadszy i najlepszy koń w grze, którego można kupić za 1000$, złapany w mroźnej dziczy z narażeniem życia jest wart 50$, a byle szkapa ze śmiesznymi statystykami jest warta niemal sztabkę złota? To jakaś kpina!

spoiler stop

25.11.2019 14:44
Hara
6

Borze zielony, dokładnie! Jak mnie to wpienia, robią realistyczną grę, a system prawa jest gorszy niż w GTA.

Napadasz na gościa w środku nocy, jest ciemno, nic nie widać, ale nie widział cię świadek pobiegł na północ, a z południa już nadjeżdża kawaleria żeby cię schwytać.

Misja główna

spoiler start

Jedziesz odebrać dług, laska mówi żeby oddać ci pieniądze, jej facet mówi że nie odda, rzuca się na ciebie z pięsciami, pobijesz go to hur dur świadek biegnie na policje.

spoiler stop

No super że na dzikim zachodzie gdzie pojedynkowanie się na śmierć i życie jest spoko to ludzie dostają białej gorączki na widok bójki na pięści.

Gra jest genialna, ma świetny klimat i po pierwszych godzinach to jest 10/10, ale takich szpilek jest mnóstwo.

W Valentine stoi u mnie rzeźnik... w środku nocy... stoi w środku nocy przy straganie, oczywiście nie można z nim handlować bo noc, ale spać też nie pójdzie.

W zadaniu z polowaniem na niedźwiedzia, możemy kupić sobie konia sprzedając niechcianego konia jednego z naszych towarzyszy. W trakcie misji konia możemy sprzedać za 60 słownie SZEŚĆDZIESIĄT dolarów, co jest ogromną sumą, ale jeśli konia zatrzymamy i chcemy go sprzedać potem, to jest już wart 5 dolarów.

post wyedytowany przez Hara 2019-11-25 14:45:39

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl