Zgodnie z życzeniem chciałbym polecić temat niezwiązany z graczem (lub związany tylko pośrednio) - świat gry i życie w nim. W najnowszych produkcjach, pomimo mocnego skryptowania, widać że świat mimo dalszego polegania na graczu (i jego kompanach) żyje własnym życiem. Sporo wcześniejszych produkcji życie zaczynało w momencie wizyty gracza i w reakcji na jego zachowania. Lekko wspomnieliście o tym w odcinku o złodziejstwie, byłoby miło pociągnąć ten wątek. Dlatego chciałbym żebyście poruszyli temat reakcjach świata i zmianach w nim w wyniku działań gracza i efektu domino związanym z jego wyborami.
Moim zdaniem jest to jedna z kluczowych kwestii w grze fabularnej: czy świat jest aktywny i nie jest po prostu niejako opisem bohatera.
Należę do osób która zwiedza całość gry - cały świat, każdy wątek, 100 godzin zwiedzania, dlatego zmienność i życie w świecie gry zachęca do testowania.
"Poprowadź ich lub zgiń"
TAMTEGO LATA PRZYJMOWALIŚMY OBELGI I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA Z TĄ SAMĄ OBOJĘTNOŚCIĄ. MASZEROWALIŚMY NA PÓŁNOC, A WOKÓŁ NAS KRAINA OBRACAŁA SIĘ W POPIÓŁ.
Długa wędrówka przez pustkę zbliżyła kompanów do siebie. Świadom najnowszych informacji o Inkwizycji Żelazny Byk postanowił mieć oko na Doriana, o którym było głośno. Przy jego problemach ze wzrokiem nie mógł poświęcać swej uwagi nikomu innemu. Mag udawał, że nie widzi tych spojrzeń. Posiadanie rogów nie było w jego krainie uważane za pozytywną cechę fizyczną.
Vivienne bardzo mocno naciskała na Solasa żeby pokazał jej jak dba o swoją różdżkę. Dumny elf nie rozumiał rechotu jaki wydobywał się z płuc najmniejszego z towarzyszy. Varrik musiał jednak powstrzymać się od uwag, gdyż jego głowę zaprzątał zupełnie inny problem – długość dochodzenia Kassandry – na samą myśl uśmiechnął się. Jak szybko należy schodzić po schodach? Ciężka zbroja spowalniała całą operację, a krasnolud mimo bezceremonialnych spojrzeń na wycięcia w pancerzu udawał znudzonego.
- W takim tempie to prędzej spotkam się z Księciem Omarem* przez śmierć z nudów – krzyknął – niż od łapy demona!
- Milcz łotrzyku, bo…
- Szszszt – przerwała Bianka.
* Książe Omar był nekromantą uwielbianym przez tłumy kobiet, które wysyłały do niego prośby o ratunek dla ulubionych bohaterów.
Moja wersja Mody na Sukces w świecie magii i miecza z cliffhangerem dla pani Anny. ;)