U mnie to trwa dluzje wsumie ciezko powiedziec ile bo poszedlem spac kolo 1,30 a jak sie obudzilem caly spocony to 04,06 byla takze nie wiem a innych snow nie mialem dzisjaj ;( ale mysle ze z dobre 10 min sie darlem ale teraz siostra mowi ze nic nie slyszala a darlem sie na calego chociaz w takim snie to ciezko sie wogule drzec ale nie powiem mialem nadzieje ze ktos mnie obudzi jeszcze ze pies byl z 2 metry kolo mnie tez mialem nadzieje ze moze podejdzie i sie obudze ale lipaaa
Nic milego juz nie usne dzisjaj pewnie hehehe do pracy na popoludnie a nie powiem kimnol bym sie jeszcze zeby o tym nie myslec
Hejka tez mam to dziadostwo od dawna ze soba mysle ze stare opisy tego czegos maja racje tyle ze u mnie jest calkiem inaczej na samym poczatku po przebudzeniu nie moglem sie ruszyc i czulem czyjas obecnosc w pokoju strasznie sie darlem ale ziomek kiedys powiedzial mi ze cos tam mamrotalem przez sen a darlem sie do idioty zeby mnie obudzil bo gral na playacu z czasem doszlo do tego ze zaczolem to cos widywac na poczatku czarny cien w ksztalcie czlowieka puzniej przybieralo ludzkie twarze jednak ciemnie to trwa juz lata takze jest czasem ciezko az spac sie odechciewa po takim czyms hehe za kturyms razem to z welkim trudem jak by moje cialo wazylo setki kilo ale dalem rade podniesc receni zaczac dusic to cos co na mnie siedzialo wsumie to chyba mial ze mnie beke bo sie zaczelo usmiechac ale odeszlo na dluzszy czas potem znowu wrucilo ale teraz moge sie poruszac nie zawsze ale przewaznie wsumie chyba Moja wina bo kiedys juz bylem tak zmeczony tym wszytskim ze przybilem temu czemus piatke i mysle ze to byl moj blad dzisjaj naprzyklad znowu otwieram oczy a tu obok mnie leze ja Sam tyle ze nie widzialem twarzy poznalem die odrazu i widzialem ze to znowu to zaczolem sie modlic we snie przewaznie pomaga ale nie zawsze to cos sciagla mnie troche nizej na luzko i wtedy jakbym odzyskal czucie wstalem na nogi a moj materac byl tak podniesiony jak by cos pod nim bylo jak mruglem to znowu lezalem na materacu w bez ruchu a ngdemna stalem ja Sam tylko odwrucony i to cos znowu wyciagalo do mnie reke tyle ze mialo twarz w Inna stronne ze nie moglem jej zobaczyc jak o tym myslalem podczas snu to jakbym to cos chcialo sie odwrucic ale wtedy mnie kupa lapala i zamykalem oczy na chwile jak otwieralem to cos Nadal stalo z reka wyciagnieta do tylu jak by chailo zebym mu znuw przybil pione ale za cholere juz tego niezrobie po chwili takiego stania sprezylem sie i podnioslem rece do bitki machalem uderzeniami przedsoba jednak jak by moje ciosy nie dostawaly tego czegos hehe po krutkim czasie machania odpuscilem zamklem oczy i mowie de usaaaa usaaaa glebokie oddechy i sie juz tak nie stresowalem ale jak otworzylem oczy znowu lezalo kolomnie i jakby chcialo mnie zaczac dotykac rekami dobrze ze znowu sie spiolem i zaczolem sciagac te rece z siebie AZ wkoncu uslyszalem to spadaj i sie obudzilem mam nadzieje ze to juz nie wruci postaram sie o to jedyny sposub na sukkuba czy chuj wie co to to modlitwa oraz uczciwe zycie w zgodzie z samym soba poprostu trzeba byc dobrym czlowiekiem pomagac innym ludziom oraz spedzac z nimi duzo czasu i miec jakies fajne i mile zaitersewoania