Nie zrobiliście panowie jeszcze chyba odcinka o światach w grach RPG. Wiadomo że jest to jeden z najważniejszych tematów, od niego zależy to w jaki sposób będziemy zmuszeni do przejścia gry. Przykładem choćby jest sam Skyrim. Sam gdy w to grałem to zamiast kontynuować misje widziałem coś fajnego na horyzoncie i po prostu sobie tam szedłem. Sam desing świata ma wpływ na rozmieszczenie poszczególnych questów i to w jaki sposób będziemy go postrzegać i zapamiętywać. W większości RPG-ów z otwartym światem stosuje się punkty odniesienia; przykładem jest trzeci Dragon Age w którym to w danej lokacji z jednej strony mieliśmy wzniesienie a z drugiej samotną chatę lub jakieś gruzowiska. Świat w RPG-ach nie może nudzić gracza, wszystko w porządku do czasu aż otaczający nas teren zaczyna być rutyną. Jak powiedziano kiedyś na pokazie Wiedźmina 3 "wszystko co widzisz na horyzoncie to lokacje do których masz dostęp i możesz zrobić coś fajnego" (mniej więcej nie pamiętam dokładnie :P ) Czyli gra powinna dawać graczowi wolną rękę, ale do pewnego stopnia bo gdy mamy za dużo wolności możemy zacząć robić bardzo głupie rzeczy jak zabijanie ważnych z fabularnego punktu widzenia postaci, w lokacjach w których powinniśmy mieć dostęp dopiero w pewnym etapie fabuły (przykład Fallout 3 - zabiłem kolesia który miał dość duży wgląd w fabułę ale o tym nie wiedziałem :v ) W każdym wypadku temat świata w RPG-ach to bardzo obszerny temat na który składa się mnóstwo czynników, na pewno będziecie go prędzej czy później poruszać :P (pozdrowienia dla Gambriego :D )
Nie wiem jaka to platforma "Andoid" ale ten błąd wam nieźle wyszedł xD
Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Popiół, który pokrywał niebo smugami rozpaczy. Tak jak ludzka głupota i nienawiść dosięgała niewinnych; tak też poczucie nieodstępującej nas marności nie pozwalało nam znaleźć drogi ratunku. Maszerowaliśmy od paru dni nie rozmawiając, widząc jak przez egoizm silnych, słabi płacili za to życiem. Solas i ja ledwie radziliśmy sobie z przytłaczającą aurą Śmierci, która zabrała ze sobą setki niewinnych dusz. Morrigan radziła sobie znacznie lepiej niż my... Nie potrafiliśmy tak jak ona patrzeć na świat oczami pełnymi pustki. Morrigana po widoku tylu straconych istnień, postanowiła pozbyć się swojego człowieczeństwa; tak jak my omal utraciliśmy chęć do walki. Jednak nie mogliśmy się poddać, jesteśmy ostatnimi którzy w tym świecie zalanym krwią nie popadli w niełaskę. Jednak sami nie możemy wiele zdziałać. Bez siły ludzkiej wiary i nadziei byliśmy bezsilni. Musimy ich znaleźć... ludzi. Ludzi którym pozostała wola życia. Musimy ich znaleźć i poprowadzić na drodze do wolności. Musimy zniszczyć zło i odkupić nasze grzechy...