Przecież wiadomo, że sprawdza czy oni w ogóle pracują. Każdy by się burzył bo zamiast pracować 2 godziny a resztę nic nie robić teraz trzeba pracować. Na końcu pół zwolni.
Gra nie jest taka tragiczna. Starali się coś zrobić żeby nie wyglądało jak wszystko. Wyszło jak wyszło ale bez jaj. W tą grę idzie grać jak najbardziej. Nie jest to cudo bo nie jest z ceną też trochę odpłynęli ale ogólnie gra jest fajna. Zwykłe klepanie ale relaksuje. Nie zacina się, grafika jest specyficzna ale nie drewniana. Gra jest turbo łatwa. Dla mnie gitara.
Pograłem 10 minut. Jak ja się cieszę, że jest coś takiego jak game pass i można wypróbować, nie kupić i nie w...wić się na utopione pieniądze. To jest kolejna gra sprawdzona i do zapomnienia. To że okrojona to pal licho ta gra nie ma klimatu jest kompletnie drewniana względem oryginału z przed lat.
Bez jaj gra jest fajna. Ocena tak mierna bo czarny samuraj którym nie trzeba grać? Fakt że kobietą którą i ja gram jest ciężej ale ja lubię grać babkami w Odyseji też grałem kobietą. Na pewno lepsza gra niż u Wikingów. Mapa spora to prawda ale wydając ładne pieniądze trochę by głupio było poruszać się po 2 metrach kwadratowych. Nie rozumiem Waszych ocen naprawdę.
Gra ta sama to prawda. A co do klas postaci to trochę ciężko żeby łucznik z toporem biegał. W większości gier jest tak że jak wybierasz maga to latasz z laską w ręku jak barbarzyńce to z dwuręczną ciężką bronią itd. Akurat że nie ma wyboru to dobrze czym większy wybór tym więcej można by pomyłek zaliczyć. A rary w tej grze tanie nie są...
Serwery w Broken Ranks pustoszeją ponieważ starzy gracze którzy podczas poprzedniej wersji dobrze się bawili poprostu dorośli. A nowi gracze nie przebiją się przez garść pozostałych ludzi, którzy znają grę na pamięć i nie są chętni pomóc. Na serwerze Tolnor jak nie masz minimum 120 lvla to jesteś niewidzialny. W pojedynkę nie da się szybko wbijać expa.