zdjęcie numer 17 . Działo się to na syberii zastanwialiśmy się z ziomkami jak przeżyć żeby nas nie rozwalili.Rozmyślaliśmy plan przed 2 długie godziny aż Kowal wpadł na pomysł że jedna osoba musi się poświęcić się żebyśmy przeżyli wybraliśmy Stronkę ponieważ najmniej był potrzebny do naszej ekipy ale przyjaciel to jedank przyjaciel i musieliśmy to zrobić z myślą że już go nigdy nie usłyszymy.Wkrótce zaczeliśmy działać ustawiliśmy się po dwuch po każdej stronie drzwi i biedny Stronka na środku .Otworzyliśmy drzwi i szybko popchneliśmy stornke pod linie strzału i po moim okrzyku ,,dymny,, rzuciliśmy granaty dymne i odparliśmy atak dzięki poświęceniu stronki i grantach dymnych przeżyliśmy ale nigdy nie zapomnimy co ten chłopak dla nas zrobił.KONIEC