Miśki, te za i te przeciw. Dostęp do broni czarnoprochowej jest u nas powszechny. Czarny proch też możesz kupić na kilogramy. Jakoś nie widać na naszych ulicach tych epickich pojedynków na colty, rodem z westernów. Nie widać też stada zamachowców z pasami szahida, obłożonych rurami z czarnym prochem w środku.
Ludzie, dajmy szansę naszemu społeczeństwu. Czesi mają broń dostępną jak ty rogaliki i żyją. Nie ma tam biegania z bronią, nie ma tam strzelanin na autostradach. Myślę, że w Polsce też dalibyśmy radę. Można by uwarunkować posiadanie od badań psychiatry ale kto da gwarancję, że taki ktoś nie dostanie jobla za 5 - 10 lat?