W zastępstwie za św. Mikołaja wysyłam postać Mario. Zjadł on wszystkie jesienne grzybki, urósł w siłę, więc nic go nie powstrzyma przed dostarczeniem prezentów dla każdego, kto był grzeczny. Ponieważ wchodzenie do kominów nie sprawia mu trudności, na pewno nie ominie żadnego. Wielokrotnie dał radę uratować królewnę, więc z pewnością uratuje Święta, aby każda buzia dziecka była uśmiechnięta :)