Tak więc zakupiłem grę,odpaliłem i o dziwo gra działa w pełnych detalach z antialiasingiem i anizotrophy texture na full.Czasami w najmniej spodziewanym momencie się przycina na około 2 sekundy,raz na pół godziny-złe zoptymalizowanie.
Grę zakupiłem dla klimatu noir i czegoś nowego-śledztwa.Gry kupuję żadko,chociaż gram od lat 90 wolę poraz kolejny zagrać w Operation Flashpoint lub Mafię niż w najnowszą odsłonę Call of Duty.Szukam w grach tego czegoś-klimatu.
A teraz do żeczy:
+ lokacje
+ prawdziwe nazwy własne,samochody jak i Los Angeles
+ pomysł śledztw
- grafika
- brak jakiegokolwiek klimatu noir
- muzyka-klimatu noir nie tworzy się przez smutne kawałki jazzowe,klimat noir się czuje w powietrzu,gdzie rock and roll
- tragiczne poruszanie się i celowanie naszego bochatera
- liniowość gry
Podsumowując,ta gra miała niesamowity potencjał,który został zniszczony.Nie wiem jakie były dzieje tej gry,ale stworzono olbrzymie,tętniące życiem lokacje,100 modeli samochodów,zapłacono za używanie nazw własnych i pytam po co.Brak czasu wolnego,czy ja mam podczas misji jezdzic z moim partnerem i szukać tych samochodów,a może je kraść,odbierać innym kierowcom,tylko w jakim celu,żeby odblokowały się w encyklopedi.
A teraz taka mała idea co do idealnej gry,ta mogła taka być:te same lokacje,te same samochody,ten sam genialny pomysł śledztw + rozbudowana fabuła życia osobistego naszego bochatera np.były bochater wojenny,który powraca do domu i nadal chcąc pomagać społeczeństwu zostaje policjantem ale z biegiem czasu,po kilkudziesięciu sprawach zdaje sobie sprawę że to wojna nie do wygrania plus mała pensja zmienia jego podejście do życia.Na służbie wciąż jest dobrym policjantem,ale po służbie zaczyna uciekać w mroczne zakamarki miasta.Lata 40 to początki nielegalnych wyścigów,hodroding,bary i kasyna.I tutaj właśnie przydałyby się te 100 modeli samochodów,garnitury plus kilka otwartych barów,kino i kasyno,lokacje do których możemy wejść i poczuć lata 40.
Tak się tworzy klimat NOIR.