Moje wstępne wrażenia po przejściu dwóch rozdziałów. Ze względu na to, że gry nie skończyłem, nie będę oceniał wątku głównego.
Zalety: ciekawa i rozbudowana eksploracja, reaktywność gry względem poczynań gracza, oddanie zasad 5ed dnd, walka (z zastrzeżeniami, o których poniżej), sporo odniesień do lore forgotten realms, dobrze napisane wybrane postacie, wybrane zadania.
Wady: Bardzo zróżnicowany poziom dialogów, większość postaci jednowymiarowa, a w dodatku często przeszarżowana, w mniejszym stopniu niż w DOSach, ale jednak wyczuwalna Larianowa maniera pisarska (w szczególności poczucie humoru). Pomysł, żeby bohaterowie byli zarówno potencjalnymi towarzyszami, jak i protagonistami, ciągle uważam za zły, chociaż zostało to zrealizowane lepiej, niż w dos2. Bardzo zróżnicowany poziom zawartości fabularnej kompanów, szczególnie Ci niebędący OC potraktowani po macoszemu. Za mały wybór towarzyszy i tylko 4 postacie w drużynie. Sporo zawartości "progresywnej" co spokojnie bym przeżył, ale są to jedne z gorzej napisanych fragmentów gry (zupełnie jakby Larian był gniazdem ultra prawicy sabotującym polecenia WotC;). Brak trybu czekania (jedynie namiastka, gdy członkowie drużyny są zgrupowani w kolejce) i gotowości w walce turowej - ogólnie Solasta lepiej pod tym względem zaadaptowała zasady 5ed. Zbyt niski poziom trudności.
Przytłaczająca złożoność? Autor recenzji nie grał pewnie w Pathfindery, czy jakiekolwiek gry oparte na wcześniejszych edycjach dnd, czy systemach pokrewnych. 5ed jest w wielu aspektach zbyt uproszczona, chociaż generalnie to dobrze, że można pograć w tytuł niewymagający, aż takiego wgryzienia się w mechaniki.