Hm, w pierwszej chwili też odwróciłem głowę, ale z kolejnymi minutami zaczynam się przekonywać do zmian. Zobaczymy jak z funkcjonalnością, ale np. odpowiedzi już nie w nowym oknie mi się podobają bardzo :)
A kto to stawiał dom, że Polsce nie przyznają organizacji EURO 2012?
A później się zrobiło mniej śmiesznie? :D
To jeden z tych wątków, w których tytule powinno widnieć: "praktyczny przewodnik po tym, jak nie robić marketingu szeptanego" :D
Ostatnio zamówiłem kilka płyt LUCa i... ekhm, przypadkowo jedną zamówiłem dwa razy. Kosmostumostów konkretnie. Nie chciałby się ktoś z Was za coś wymienić? Moja płytka jest zafoliowana, ale nie wymagam tego od Was :)
U mnie z piątkowych nowości:
Leonard Cohen - Songs of Leonard Cohen
Leonard Cohen - Song of Love and Hate
Za takie dwa arcydzieł 40zł do jak darmo ;)
+ LUC - PYYKYCYKYTYPFF
TWD a propos kolejnego odcinku:
Wyciekły spoilery z kolejnego odcinku. O ile wiem, ich wiarygodność jest duża, więc jak ktoś nie chce, niech nie czyta dalej ;)
Alarm to dzieło Wilków. Będzie się działo, będą ginąć, ale nie wiadomo, czy zginie ktoś z głównych bohaterów./

Deton - Wszystko z czasem przychodzi. Autorski content raczej nie jest słaby - sam fakt, że to Ty robisz zdjęcia, dodaje temu wartości.
@Lemur80
Staram się to robić, dokładnie w opisany przez Ciebie sposób. Zupełnie na luzie i bez żadnej kryptoreklamy. Problem może tkwić w tym, że komentarze dodaje mi z prywatnego konta, a nie jako M.I.R. Urbex Team. Jestem leniwy, nawet nie chce mi się sprawdzać dlaczego:-)
Spójrz na wrzucony przeze mnie obrazek. Jak klikniesz w tym miejscu, to będziesz mógł wybrać, czy komentarze i lajki dajesz jako Ty, czy jako strona, którą zarządzasz.
Dostałem w tym wątku wiele rad i mam nadzieję, że z ich analizy wyniknie coś konkretnego i pozytywnego. Pierwszym ruchem jaki wykonam będzie powiadomienie pozostałych adminów o sytuacji i sugestiach jakie od Ciebie otrzymałem. Poproszę ich o większą aktywność (do tej pory nad stroną pracowałem w pojedynkę), a sam postaram się wprowadzić omawiane zmiany. Jeszcze raz dziękuję!
Również mam nadzieję, że się uda :). Jakbyś miał jakieś pytania, to śmiało. Tylko nie obiecuję, że szybko odpowiem, bo od jakiegoś czasu rzadziej na GOLa zaglądam :)
EDIT:
Deton -> Przejrzałem bloga i fanpage. To na pewno nie chodzi o słaby content - świetne zdjęcia!
Jedyne co mi teraz przyszło do głowy - jak wrzucasz zdjęcia na facebooka, to możesz postarać się opisać je choć jednym zdaniem, nawet skopiowanym z wpisu z bloga.
Np tutaj https://www.facebook.com/fagiewicz/photos/a.1609167716002940.1073741832.1396998363886544/1615249482061430/?type=3 zamiast pisać "Alcatraz Island + link" mógłbyś dać, powiedzmy "W najsłynniejszym więzieniu świata - Alcatraz - nie ma już skazańców. Teraz ludzie sami pchają się za kraty". Czy coś takiego.
Mam np. polubione pierdyliard stron urbeksowych i nawet przez myśl mi nie przyszło żeby je spamować żebrami o lajka.
I absolutnie tego nie rób ^^. Natomiast polecam inne rzeczy - na przykład komentowanie zdjęć, artykułów etc. umieszczanych na tego typu FP. Oczywiście nie na zasadzie siema fajne zdjęcia wpadnijcie do mnie, tylko coś bardziej "subtelnego" w przekazie, np. Bardzo fajne zdjęcia, możecie powiedzieć, jakiego aparatu używacie?, albo Sami się niedługo wybieramy do tego budynku. Patrząc na Twoje zdjęcia widać, że czeka nas ciekawy czas. Chodzi o to, żeby admina takiej strony nie uderzyć w twarz tym, że przyszedłeś tam tylko się zareklamować ;).
To jest do zrobienia, jeżeli będzie im się chciało, to za każdym razem będą mogły to zrobić łącznie ze mną ze 3 osoby.
To niech robią :). Nie dość, że zwiększy to zasięg, to i inaczej wygląda, kiedy posty mają jakieś polubienia, a jak są gołe i wesołe.
Pytanie mam więc następujące: mam album "X" i co jakiś czas dodaję do niego nowe zdjęcia, po prostu go aktualizuję. Czy w takim wypadku efekt w postaci zwiększonego zasięgu będzie podobny, jak w przypadku wcześniej opisanego i mało akceptowalnego przeze mnie sposobu stosowanego na innych stronach?
Generalnie chodzi o to, że każda aktualizacja albumu będzie widoczna dla fanów profilu. Będą widzieć, że "XYZ dodał 10 zdjęć do albumu ZYX". Opatrz to zawsze kilkoma zdaniami komentarza - najlepiej oczywiście coś związanego ze zdjęciami. Tylko też nie wolno przesadzać w drugą stronę - nie dziel 100 zdjęć na 50 grup po dwa zdjęcia, które będziesz wrzucał co godzinę, bo faktycznie szybko można w ten sposób ludzi zniechęcić do śledzenia profilu. Owszem, może to później średnio wyglądać na osi czasu, jak kilka kolejnych postów będzie dodawaniem zdjęć, ale to też kwestia gustu - jeśli opatrzone komentarzem i jakoś z sensem ułożone, to mi osobiście by to nie przeszkadzało. Możesz też po np. 48h ukrywać posty na osi czasu.
To jest jakiś pomysł, pociąg z Wałbrzycha, czyjaś wyprawa, albo inne informacje na temat urbexu, czemu nie?
Dokładnie. Zwłaszcza że takich miejsc na świecie jest multum.
Wiem, że zabrzmi to infantylnie, ale dokładnie się do majątku Zuckerberga i wspieranie globalnej permanentnej inwigilacji jest dla mnie co najmniej dyskusyjne.
Jasne, to już kwestia indywidualna, ale fakt, że to najskuteczniejszy sposób pozyskiwania fanów (inna sprawa, to to, o czym pisał ppatt1 - czasami to ludzie przypadkowi).
Te strony które podałeś - albo im ktoś z zewnątrz je prowadzi, albo po prostu znają się na rzeczy :). Fajnie prowadzone.
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.808791275906104.1073742347.378304435621459&type=3 - to jest to, o czym pisałem. Album "100 zdjęć..." a dodawane sukcesywnie jeden po drugim z jakąś tam przerwą. To zarówno dobre dla nowego zdjęcia (bo wyskakuje na osi fanów), starych zdjęć (bo ktoś może przeklikać album i polubić inne zdjęcia), jak i całego albumu (dam sobie rękę uciąć, że z każdym kolejnym zdjęciem przybywa też polubień dla albumu jako całości). I jak przejrzysz sobie ich oś czasu - nie rzuca się to negatywnie w oczy.
Na stronie bodajże Addic7ed Empire widziałem wpis autora, który stwierdził, że od ilości lajków ważniejsza jest aktywność społeczności fanowskiej. Co z tego, że ktoś raz wejdzie wejdzie, zalajkuje, ale już np. nigdy nie wróci, albo nie doda komentarza, który na zasięg też może mieć wpływ? Rady Glob3r podał, ale nie jestem pewien czy wprowadzenie ich w życie jest jakieś bajecznie łatwe...
No to już zależy od podejścia. Chociaż faktycznie, po co mieć 10000 fanów, jak pod każdym postem lajki będziesz liczył na palcach jednej ręki. Można sobie wyliczać różne wskaźniki, np. stosunek ilości fanów do lajków posta (lepiej mieć 100 fanów i 5 lajków pod postem [1 lajk / 20 fanów] czy 1000 fanów i 20 lajków [1/50]?). Na aktywizację fanów też są sposoby (zadawanie pytań etc.) ;).
Jasne, tylko na to trzeba mieć przede wszystkim pomysł. Jeżeli przygotuję sobie wcześniej te wspomiane ~ 10 artykułów, ktore można np. nazwać newsami, to za dwa dni nie będzie sensu ich wrzucać, bo mogą się zdezaktualizować. Nie wiem jak z podróżami, ale w przypadku spraw około-urbexowych najczęściej liczy się szybkość reakcji. Szczerze mówiąc nie mam za bardzo pomysłu co mógłbym w takich postach prócz newsów umieszczać. Urbexowe memy? Znalazłem 2-3, może zabawne foty quasi-urbexowe? Parę by się znalazło, ale po chwili tematyka by mi się wyczerpała. Poza tym trzeba mieć odrobinę "dziennikarskiego" samozaparcia, cierpliwości i oczywiście czasu. Trzeba wierzyć w swoją stronę, wtedy tematy się pewnie znajdą, ale do tego trzeba już być czymś w rodzaju instytucji (przykłady podałem wyżej w linkach, pasują idealnie).
Ja się na urbexie nie znam, więc nie odpowiem Ci konkretnie, ale na pewno coś potrafiłbyś wykombinować ;). Jeśli newsy, to owszem, warto dawać szybko. Ale relacje, opisy, zdjęcia mogą zazwyczaj poczekać jakiś czas. Od czasu do czasu pewnie nie zaszkodzi wrzucić czegoś lajtowego, co jest na czasie. Ot chociażby jutro zrobicie sobie zdjęcie, jak oglądacie mecz Polska - Irlandia i wrzucicie z jakimś komentarzem typu "Sami uwielbiamy opuszczone miejsca, ale naszej kadry nie opuścimy nigdy ;)".
Miałem zamiar sobie odpuścić dalsze prowadzenie bloga (tylko 300 lajków z czego 100 od znajomych), ale zainspirowaliście mnie trochę i w sumie pojawiło mi się w głowie kilka pomysłów. To samo u mnie ;). Też 300 lajków, też sporo od znajomych, też podróże. Natomiast sporo się ostatnio w tym temacie nauczyłem, a mam o czym pisać, więc...
Sprecyzowałem grupę docelową, ale niestety to też niewiele pomogło. Co druga osoba jest w stanie powiedzieć, że "lubi podróże".
Ale trafianie też do bardzo sprecyzowanych grup też nie jest dobre, zwłaszcza jeśli mówimy o takim temacie, jak podróże.
No właśnie moim głównym problemem był brak czasu na prowadzenie bloga. Jak miałem możliwość to pisałem notkę i wrzucałem foty.
To spójrz na to trochę inaczej. Twój FP to nie muszą być tylko Twoje notki na blogu - bo to wymaga chwilę czasu, żeby była przyjemnie napisana. W internecie jest milionpińcet artykułów związanych z podróżami, które możesz linkować. Fajne oferty hoteli, tanie loty, darmowe zwiedzanie czegoś tam, ponowne otwarcie, piosenki podróżnicze, cytaty, real-time marketing "W niedzielę w Warszawie jest tak cholernie ważny mecz, że spakowałem plecak i jadę tam stopem! Ktoś ze mną?!". Możliwości masz multum i nie musisz się ograniczać do notek ze swojego bloga. Powiem więcej: nie powinieneś. Jak się boisz, że w tygodniu nie będziesz miał czasu na przygotowywanie wpisów, to usiądź np. jutro na parę godzin i przygotuj sobie np. 10 artykułów, które wrzucisz na przestrzeni 2-3 tygodni.
Ja się pewnego razu pokusiłem o to mając na koncie parę "zbędnych" funtów. I jeśli mam być szczery to byłem mocno zawiedziony. Normalnie jak ktoś trafia do mnie to wydaje się być zainteresowany tematem, ale ludzie którzy przyszli przez post sponsorowany byli... dziwni. Np. swego czasu wrzucałem link do mojej notki blogowej na innym portalu. Zalajkowało to sporo osób, ale ruch na zewnętrznym blogu zwiększył się tylko minimalnie. Rozumiem, że mogli mieć w dupie czytanie notki blogowej, ale w takim razie po jaką cholerę lajkować?
To niestety jest minus postów sponsorowanych - ale też masz możliwość sprecyzowania grupy docelowej, co jakoś może ograniczyć przypadkowych fanów. Ja też czasem lajkuję posty bez zaglądania w artykuł - bo podoba mi się komentarz do niego, bo wiem o czym jest, bo po prostu chcę, by posty z danego FP częściej mi się wyświetlały ;)
Mógłbyś wytłumaczyć?
Załóżmy: jedziesz na wyprawę, robisz na niej zdjęcia. Później wybierasz 100, które chcesz wrzucić na fanpage. Wrzucasz 100 zdjęć, opisujesz je jakoś, zapraszasz do obejrzenia. I tyle - biorąc pod uwagę beznadziejne zasięgi na FP, zobaczy je niewielki procent Twoich fanów. Ktoś nie wejdzie tego dnia na FB, ktoś przeoczy, komuś się po prostu nie pojawi.
Ale rozbijasz te zdjęcia na jakieś grupy - np. na 10 zdjęć. Tematycznie, dniami, jakkolwiek. 10 dodajesz dzisiaj, 10 jutro, 10 pojutrze... Każdy post ze zdjęciami jakoś opisujesz. I jeśli ktoś nie wszedł wczoraj na FB, ale wejdzie dzisiaj, to zobaczy ppatt1 dodał 10 nowych zdjęć do albumu XYZ. Przejrzy zdjęcia - zobaczy, że jest ich już 20, bo wczoraj dodane jakieś były. I już masz jednego gościa więcej, niż jakbyś dodał 100 w jednym rzucie (+ to, że mało komu chciałoby się przeglądać 100 zdjęć w albumie - zazwyczaj przeleci kilka i wyłączy).
Poza tym wrzucając wszystko w jednym czasie sam sobie zabierasz możliwości na kolejne posty - a jak wcześniej napisałem, FP warto prowadzić w miarę regularnie.
Fajnie, że się udało :))
PS Mogę mieć kilka rad?
spoiler start
- Namawiaj znajomych, żeby klikali lajki przy postach - chociażby umówcie się, żeby każdy z Waszej ekipy musiał kliknąć lajka przy nowym poście - to zwiększa zasięg.
- Staraj się nie dodawać wszystkich zdjęć do albumu od razu. Tu 68, tu 96... postaraj się rozbić je np na grupy po 10 zdjęć i rozłóż dodawanie na cały tydzień.
- Jeśli nie masz swoich materiałów, przeszukaj internet - na pewno jest multum artykułów w tych tematach. FP dobrze prowadzić regularnie - np. dwa posty na tydzień.
- Do każdego posta dodawaj jakieś zdjęcie - czy to wasze, czy jakieś z sieci. Zazwyczaj to robisz, ale np. tutaj jest sam tekst: https://www.facebook.com/MIRUrbexTeam/posts/478910268950999 - zdjęcia dodają zasięgu ;)
- Nie myśleliście o zainwestowaniu paru złotych w posty sponsorowane? To najprostsza i skuteczna metoda do zwiększenia liczby fanów - a temat macie bardzo ciekawy, zdjęcia bardzo dobre, więc mogłoby chwycić
spoiler stop
Możesz też wrzucić okładkę z datą wsteczną, ustawioną np. na dzień przed dodaniem innych zdjęć do albumu. Nie wiem, czy zadziała, ale na pewno nie zaszkodzi.

Jeśli chodzi o post na osi czasu, to jako największe zdjęcie widnieje to, które dodałeś jako pierwsze (w sensie, które się pierwsze załadowało do dodania).
>>>>
Tutaj największym zdjęcie byłby żółty kwadrat. Możesz je dowolnie przesuwać i wybrać, które zdjęcie ma być największe. Natomiast nie wydaje mi się, by można było to jakkolwiek zedytować.
We wtorek wieczorem byłem na Rogerze Watersie i jego "The Wall Live" w Multikinie. Świetna produkcja :)
Według mnie tak. Jest świetnie wydana. Książeczka z tekstami + druga z II księgą Paradise Lost to naprawdę klasowy wykonanie. Przyjemny plakat, klimatyczna pocztówka w kopercie, pudełko, które genialnie wygląda na półce. Poza tym, czego nie widać na zdjęciu, jest jeszcze gilmourowska kostka do gry na gitarze :)
Kupiłem na 89,99, szczerze mówiąc, to myślałem, że bedzie drożej.
Rick -> Są gniazda dla oby płyt. Książeczka też jest przymocowana do pudełka, więc na szczęście nic tam nie ma w kieszonkach :). Jak będziesz chciał, to mogę Ci zrobić zdjęcie jak wrócę do domu :)
Dziękuję!

No i to, o czym wspominałem w poprzednim poście ;)
1. Francuski metal który od dawna chciałem mieć, czyli Gojira - From Mars To Sirius
2. świetne progowe granie, które ostatnio na jednym z portali dostało notę arcydzieła, czyli Arcane - Known/Learned
3. Norweski folk z użyciem naturalnych instrumentów, czyli Wardruna - Runaljod – Yggdrasil
4. jedno z ciekawszych warszawskich odkryć poprzedniego roku, czyli The White Kites - Missing
5. kolejna płyta mojego poprzedniego niesamowitego odkrycia z Islandii., czyli Solstafir - Otta
6. No i oczywiście pre-order płyty zapowiadającej się na mocnego kandydata na płytę roku (zwłaszcza polskiej płyty), ale to akurat za łatwe, żeby zgadywać ;), czyli Riverside - Love, Fear and the Time Machine

Tyle czasu mnie już tu nie było, matko :D
Czas się pochwalić ostatnimi nabytkami. Od lewego górnego w prawo itd.
Dire Straits - Alchemy live - najlepsza koncertówka tego zespołu. Właściwie to jedna z najlepszych, które w ogóle widziałem.
Lao Che - Powstanie Warszawskie
Led Zeppelin - Houses of the Holy. Na dziwną promocję trafiłem w Saturnie. Zamiast 70 zapłaciłem za nią... 20. A płytka i opakowanie jak najbardziej sprawne :)
Arcturus - La Masquaerade Infernale. Jedno z ciekawszych ostatnich odkryć. Dość ciężkie, ale klimat mega wciągający.
Marilyn Manson - Antichrist Superstar. Jedna z najlepszych płyt tego wykonawcy
Porcupine Tree - Deadwing.
Klan - Laufer
Riverside - Out of Myself. Aż wstyd się przyznać, że do tej pory nie miałem tego w swojej kolekcji :). To też oznacza, że z długograjów mam wszystkie ich albumy!
Dream Theater - Octavarium.
Dżem - Wehikuł Czasu Spodek '92 część I i II :)
Tymczasem kilka kolejnych albumów już do mnie zmierza. Niedawne odkrycia - świetne progowe granie, które ostatnio na jednym z portali dostało notę arcydzieła. Norweski folk z użyciem naturalnych instrumentów - gdzie ja byłem, że dopiero teraz ich odkryłem?! Francuski metal który od dawna chciałem mieć; jedno z ciekawszych warszawskich odkryć poprzedniego roku i kolejna płyta mojego poprzedniego niesamowitego odkrycia z Islandii.
Zgadnie ktoś coś? :)
No i oczywiście pre-order płyty zapowiadającej się na mocnego kandydata na płytę roku (zwłaszcza polskiej płyty), ale to akurat za łatwe, żeby zgadywać ;)
Sorry, ale moim zdaniem porównywanie nowego albumu Gilmoura do Riverside to herezja :) Polski zespół jest znakomity, nowy singiel ok, ale chyba nawet sami muzycy zdają sobie sprawę kim jest David Gilmour i pewnie usłyszeli już nowy świetny numer. Różnica nie tylko pokoleń, ale też klasy, smaku, wyrafinowania :)
Przecież nie porównuje tego na zasadzie "u Gilmoura lepsze solo, ale Duda czyściej śpiewa", bo to byłoby faktycznie niedorzeczne. Dostałem dwie mięsne potrawy i jedynie stwierdzam, która mi bardziej smakuje.
Dokładnie, ani jedno, ani drugie.
Niemniej z tych dwóch singli bardziej podoba mi się Riverside (genialnie vs bardzo dobre). Że też doczekałem czasów, że będę na coś bardziej czekał, niż na płytę członka najlepszego zespołu wszech czasów. Tym lepiej, że to "coś", to płyta polskiego zespołu :)
Świeżutki singiel Gilmoura: https://vid.me/1noM
Również świeży singiel Riverside: https://www.youtube.com/watch?v=Vc4MSBVLF2c
Piękny wrzesień się nam szykuje!
Powyżej 25*C to już dla mnie zło. Dzisiaj to w ogóle szykuje mi się mały armageddon. Wiatrak chodzi od dawna, ale nasłoneczniony pokój swoje robi. Na zewnątrz polecam chustę z mikrofibry. Trochę przed słońcem chroni, odprowadza pot, a co chwilę możesz ją chłodzić w wodzie, co daje czasową ulgę.
Hetrix -> Ogólnie jak masz 700.000 ludzi, to niestety, są wśród nich złodzieje. Mi akurat się nie zdarzyło, żeby coś mi ukradli, ale znajomym i owszem - od czteropaka piwa, po plecak wypełniony różnymi rzeczami (dlatego warto je porozrzucać po namiocie), po, uwaga, cały namiot (tak tak, wrócili na swoje miejsce, a tam nie ma namiotu). Tak jak napisał Trygrysek - to zależy, z kim jedziesz. Jak w kilka namiotów, to zawsze dbajcie o to, żeby ktoś zostawał przy obozie i pilnował reszty namiotów (ustawcie wejściami do siebie)
Tam zjeżdżają się elementy z okolic. Bodaj dwa lata temu ktoś z Woodstockowiczów wyczaił złodzieja wraz z jego samochodem wypełnionym fantami. Złodzieja przekazali glinom, fanty, jeśli dobrze pamiętam, wyciągnęli. Sam samochód natomiast doszczętnie spłonął (już w niedzielę, gdy było mało ludzi).
Musiałbym dobrze pogłówkować, zanim sobie przypomnę swój ostatni raz o tej porze na trzeźwo na forum. #takasytuacja
Miazga, jak się od pewnego czasu odzwyczaiłem
Wybornie jest czytać te wasze rozkminy. Ku pocieszeniu powiem, ze w wieku gdzieś tak 25+ ludzie się stają konkretni i nie bawią się w zadne gierki, podchody i kto kogo pierwszy.
Megera, wlewasz podłą nadzieję w me nędzne serce. Weź no się tylko pojaw na Woodstocku, proszę!
[64] hehehe dobry strzał hehehe nice try, hehe próbuj dalej!
spoiler start
skarżypyta
spoiler stop
Aldo zedytuję, bo nie może łatwo wyjść na jaw, co napisałem. W każdym razie chodzi o to, że swój poprzedni post napiłem ze swojego świeżego doświadczenia ;d
Cyber - a później dochodzi jeszcze pytanie, ile razy możesz sam zacząć rozmowę, aby nie wyszło na to, że się narzucasz, a ona ma Ciebie gdzieś ;).
Dzień [dobry] wieczór.
Hej hej Megera, czy zastąpisz w FIFIE Seppa Blattera?
Hej hej Mały, czy jakieś dobre dziewczyny gdzieś się jeszcze ostały?
Hej hej Arxelu, co tam u Ciebie Ty stary cw... przyjacielu?
spoiler start
Egzamin jutro...
spoiler stop
Jeśli masz z tym problem, zwłaszcza po obejrzeniu filmików z ~[144], to zalecam wizytę u okulisty.
Mogło sikać tak mocno po skosie, że w innym miejscu, centralnie przy ranie, nie byłoby nic widać? Wilqu?

Ok, macie rację, wygłupiłem się.
Natomiast proszę o nietraktowanie mnie jak głupka, tylko dlatego, że staję niejako w obronie kibolstwa (chociaż bardziej jest to przeciwko policji) :).
Natomiast warto się też przyjrzeć plamie krwi, która pojawia się na bluzie postrzelonego. Po tym widać, że jeśli nawet faktycznie było to ramię, to bardzo blisko szyi.
Nie tylko kibole prawdziwi polacy!, tylko nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś w kilka minut wykrwawił się na śmierć po postrzale w ramię. A że policja/prokuratora oszczędnie gospodarują prawdą, to to wcale nie jest wielka tajemnica :)
Co ciekawe, polskie bojówki są dobre w te klocki :D
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Piotr Żak opierając się na danych z oględzin i sekcji zwłok powiedział PAP w poniedziałek popołudniu, że "stwierdzono ranę postrzałową w okolicy ramienia prawego".
czyli wcale nie dostał w szyję. Swoją drogą co on taką słabą skóre miał czy tętnice że pekły od gumowej kuli z takiej odległości... aż się nie mieści w głowie;P
To mi przypomniało ten dowcip, w którym policjant dziwił się nad uporem samobójcy, który aż siedmiokrotnie strzelił sobie w głowę ;)
Ja rozumiem, że można kibolstwa nie trawić całym sobą, ale post [263] o tym, jak to u nas jest strasznie, a w Ameryce wspaniale, to piękna dawka beki :D. Niesamowitym ignorantem trzeba być, aby w dalszym ciągu sądzić, że "na zachodzie sobie poradzili". Podpowiadam: nie poradzili sobie. Wręcz jest gorzej, niż u nas.
Yaca Killer -> Są zawody, gdzie w ringu mierzą się bojówki poszczególnych klubów :D https://www.youtube.com/watch?v=O6HjaWWkPzY
Maly -> A tam, przeszedłbyś się kiedyś na mecz, to byś zobaczył, że nie ma o co się bać. Niebezpieczne, nieprzyjazne rodzinom stadiony to mit. Na każdy mecz chodzą i dzieciaki i kobiety i starsze osoby i nikomu nie dzieje się krzywda.
Vader -> Co masz na myśli pisząc, że w Anglii "był" problem kibolstwa? Przecież tam są burdy (mniejsze czy większe) pod stadionami i na nich.
http://www.ultras-tifo.net/photo-news/3218-stoke-fans-clash-with-police-14-02-2015.html
http://www.ultras-tifo.net/news/3322-blackpool-leeds-united-21032015.html
http://www.ultras-tifo.net/news/3266-riots-rotherham-millwall-28022015.html
I to wszystko są klasy rozgrywkowe wyższe, niż w Knurowie.
Skoro czytasz moje posty, to powinieneś jednak zauważyć, że nie pominąłem naruszenia przepisów przez kibiców.
Wystarczy minimalny ruch bronią by celować w miejsce inne, oddalone o pare metrów niż przed chwila.
Czy to, że pierwsza kula przeleciała gościowi tuż obok ucha czyni z tego strzał ostrzegawczy? Czy jeśli przeleciałaby 5 metrów obok, to byłby to strzał ostrzegawczy? Ja bym się poczuł zaatakowany, a nie ostrzeżony.
Poza tym na filmie widać, że po pierwszym strzale, zarówno później postrzelony, jak i inni, zaczęli się wycofywać. Po co było strzelać dalej?
Pisze z tel. wiec krzaczki sie zdarza. Nigdy nie popelnileś błędu w pisowni?
Zdarzyło się, ale zanim coś opublikuję, wolę sprawdzić, czy nie ma tam podstawowych błędów językowych.
Dla Ciebie wyglada to jak strzał do osoby ale zauważ ze nikogo nie trafia. Kolejne sa celne i praktycznie od razu ten smiertelny. Ostrzegawczy byl i nie szukaj w necie ile czasu musi uplynac od ostrzegawczego do skierowanego do osoby bo nie ma takiego przepisu.
Muszę przyznać, że to bardzo fajna interpretacja przepisów. Nie trafił = strzał ostrzegawczy.
Przecież ten gliniarz celował za pierwszym razem w tę samą osobę, w którą celował później. To, że nie trafił, nie czyni z tego strzału ostrzegawczym.
Oczywiście że sie znam bo sam pracuje w mundurowce choc nie w policji i tym sie różnimy że Ty masz mgliste pojecie o środkach jakie mogą użyć siły porządkowe
Czyli, że jeśli nie jestem piłkarzem, to nie mogę znać się na piłce?
Nie trzeba pracować w danym zawodzie, żeby to i owo wiedzieć w temacie. A mundurówka w Polsce niejednokrotnie udowadniała, że ze znajomością przepisów bywa średnio.
Dobrze, że ty nie interpretujesz tego, jak chcesz i dokonujesz jedynie słusznie wykładni prawa :).
Strzałów ostrzegawczych nie było. Masz w 144 filmik z zajścia. Piłkarze dopiero schodzą z murawy, więc wcześniej nie mogło do niczego dojść. Pierwszy strzał jest oddany w kierunku człowieka. Korpus ma największą powierzchnię, owszem, ale ciągle obowiązują te przepisy o zachowaniu ostrożności.
PS, wiesz, że jakiekolwiek słowa człowieka, który pisze rowniesz brzmią dość niewiarygodnie? :)
Winni śmierci są tylko i wyłącznie sami kibole którzy wtargneli.
+
W przypadku zbiorowego zakłócenia porządku publicznego użycie pocisków niepenetracyjnych poprzedza się strzałem ostrzegawczym lub salwą ostrzegawczą w bezpiecznym kierunku, z wyjątkiem sytuacji, gdy miałoby to nastąpić w pomieszczeniach, obiektach aresztu śledczego, zakładu karnego, strzeżonego ośrodka lub aresztu w celu wydalenia.
Takiej salwy nie było, wyjątkowej sytuacji też nie.
I dalej, z tej samej ustawy:
Art. 6. 1. Środków przymusu bezpośredniego używa się lub wykorzystuje się je w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości.
2. Broni palnej używa się lub wykorzystuje się ją wyłącznie, jeżeli użycie lub wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego:
1) okazało się niewystarczające do osiągnięcia celów tego użycia lub wykorzystania lub
2) nie jest możliwe ze względu na okoliczności zdarzenia.
Po pierwsze, nie było proporcjonalne, po drugiego, nie użyto innych środków, po trzecie, było możliwe użycie innych środków.
Art. 7. 1. Środków przymusu bezpośredniego lub broni palnej używa się lub wykorzystuje się je w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę.
2. Od użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego lub broni palnej należy odstąpić, gdy cel ich użycia lub wykorzystania został osiągnięty.
3. Środków przymusu bezpośredniego używa się lub wykorzystuje się je z zachowaniem szczególnej ostrożności, uwzględniając ich właściwości, które mogą stanowić zagrożenie życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby.
Po pierwsze, nie wykorzystano tej broni w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę - bo nie celowano w dół. Po drugie, cel został osiągnięty, czyli kibice zaczęli się wycofywać po pierwszych strzałach - dopiero któryś z kolei trafił kibica.
EDIT: To już wiadomo, czemu słychać było policyjne syreny w tych okolicach. Wiochy ciąg dalszy. Najpierw szpital, teraz park i podemolowane kosze na śmieci i inne elementy.
Z tego co przeczytałem przed chwilą na TT, pod miejsce, gdzie padły strzały, podjechała karetka. Może stąd te syreny. Bo radiowozy zjeżdżały się dzisiaj do Knurowa i pod Knurów przez cały dzień.
Edit: @UP a o do cokładnie chodzi ze Słupskiem? :) Może czegoś cieakwego się o okolicy dowiem.
O Przemka Czaję. http://www.wykop.pl/link/1587257/slupsk-1998r-wojna-z-policja-po-smierci-s-p-przemka-czai/

Nie bronie w zaden sposob tego policjanta, ale celowanie z mossberga na odleglosc 30m w ruchomy cel to czysta fikcja. Polecam isc na strzelnice i sprobowac.
To temu na zdjęciu wyszło to całkiem dobrze. Zresztą, jeśli się nie dobrze wycelować, to powinien chociaż broń do dołu bardziej skierować.
Jakieś info dotyczące spudłowania? Czy może umyślnie strzelił powyżej celu?
Na razie żadnego info, ale się zastanawiam, która wersja byłaby dla policji korzystniejsza
a) policjant celowo strzela w szyję - stres, zabójstwo, nie wytrzymał, psychopata, ciężko wyczuć takich
b) policjant celuje w nogi strzelając z odległości ~30 metrów i trafia w szyję - pytanie, jak niewyszkolony człowiek może ochraniać imprezy. Jak pacanowi można dać broń, skoro nie potrafi jej wycelować w tak prostej sytuacji - dalsze pytania o to, ilu takich niewyszkolonych gości chroni nas każdego dnia i każdego dnia ma przy sobie broń
Glob3r-> Brawo globus, dobry pojazd. Myślę, że z całą pewności przypasowałbyś się do jakiegoś koła ministrantów grających w szachy.
Jak Ty możesz komukolwiek wytykać poziom skoro sam zacząłeś o lemingach? Co?
Trzeba było pokazać, że jesteś mądrzejszy. Jak widać, nie jesteś :)
Widzę, że niektórzy nie kumają, w czym rzecz. Nie chodzi o to (np. mi), żeby bronić kiboli. Bo absolutnie nie jestem za wbieganiem na murawę (nie licząc świętowania mistrzostwa itp.) i uważam, że takich delikwentów należy skuć, osądzić i wysłać na przymusowe prace w kamieniołomach, żebyśmy nie musieli utrzymywać ich więziennych przyjemności.
Co widzimy na nagraniu? Grupa ~50 osób wbiegła na boisko. Widzimy policję w liczbie ponad 20 osób. Nie ma głupich i dla wszystkich jest jasne, że ta grupa - nieuzbrojona - nie ma żadnych szans w ewentualnym starciu z policją - w pełnym rynsztunku, z pałkami, paralizatorami, gazem łzawiącym. Strzelanie w tym momencie jest zupełnie nieuzasadnione, tym bardziej strzelanie powyżej pasa.
Glob3r-> Hej Panie globus pomijasz pytania :P
Widzę, żeś człowiek na poziomie :). Szkoda, że to poziom dna kopalni.
[66]
Tvn24 donosi, że policjanci wszystkich środków przymusu używali i kul dopiero na końcu. Potem były salwy ostrzegawcze. Mężczyzna może zginął od kuli policjanta, może nie. Nic się nie stało, Polacy..
No jak tvn tak mówi, to na pewno jest to prawda :D
[69]
Jak można mieć pretensje do policji, gdyby ich tam nie było w ogóle, śmiertelnych ofiar mogłoby być więcej.
Co to za farmazony? Ilu kibiców ginie co kolejkę przez burdy? Co sezon?
Powiem Ci tak, nie pieprz głupot. Głupotą jest wybieganie na murawę. Rozumiem, że to, co zrobili kibice jest w porządku? Rozumiem, że kibice zachowali się w porządku? Po co w ogóle debilstwo biegło do sektora gości celem naparzania się?
To trzeba od razu biegunować? Good man, bad man? Kibice zachowali się źle, ale policja jeszcze gorzej.
Rzucanie koktajlami mołotowa w szpital też jest normalne?
A rakiety ziemia-ziemia tam nie latały?
Ps: Jeżeli chcecie być kibolami, to nie potrzeba wam do tego w ogóle meczu. Po co idziecie na mecz, jeśli chcecie się bić, głupota roku.
Ja polecam zainteresowanie się ruchem kibicowskim jako takim!
Jak już powiedziałem, ciekawe, gdyby ktoś rzucił petardą w tych kibiców na sektorze, czy to też byłoby normalne.
No a ciekawe co by było, jakby udał kibica gości, założył pas szahida i usiadł z nimi na sektorze. Prewencyjnie zastrzelmy wszystkich.
[91]
Normany jesteś czy dawno wpierdzielu od kiboli nie dostałeś? Bo to się chyba należy, od razu zaczniesz normalnie myśleć. A nie pierdzielisz o odpowiedzialności policjanta za morderstwo.
Jeszcze tylko pranie mózgu, dwie minuty nienawiści i od razu wszyscy będą myśleć tak, jak trzeba! Oczywiście, że policjant jest odpowiedzialny za śmierć tego gościa. To, że on się zachował źle, nie usprawiedliwia postrzału w krtań. W żaden sposób.
Nie mieli prawa używać broni? Dasz linka do interpretacji prawnej? Pytam serio.
Policja ma prawo używać broni gładkolufowej dopiero, jak inne metody zawiodą - nie widać prób.
Policja może strzelać tylko poniżej pasa - krtań jest powyżej.
Nie chce mi się teraz szukać odpowiednich artykułów w prawie.
Zdarzają tragiczne wypadki przy używaniu gazu, pałek, gumowych kul. Nawet akcji reanimacyjnych.
Dużo łatwiej jest o "tragiczny wypadek", jak się od razu używa broni. Zwłaszcza, jak się strzela w krtań.
Ty masz dowody że strzelali by zabić?
Policjanci powinni być na tyle wyszkoleni, żeby strzelać, tak, jak zamierzają. Jeśli owy policjant strzelał w niebo, a trafił w krtań, to jest problem w rekrutacji/szkoleniu/głowie/inne. Jeśli jednak tak nie jest - powinien odpowiedzieć za morderstwo.
To nie było działanie przeciwko wtargnięciu na murawę podczas meczu, a prewencyjne powstrzymanie bójki. Widziałeś w ogóle nagranie?
Prewencyjnym powstrzymaniem bójki jest gaz łzawiący czy polewaczka - nie kula w krtań. Zdajesz sobie sprawę z tego, jak idiotycznie to brzmi? Strzelali, żeby zapobiec bójce.
Parafrazując [17]- podobno policja będzie zaciągała ludzi z przystanków i wrzucała na pasy na czerwonym, a potem będą rzucać granatami.
Nie podrzucajcie im pomysłów.
demon92
Z tym morderstwem to też nie przesadzaj, to przecież nikt specjalnie w szyję gościowi nie strzelał.
Ten koleś był na tyle blisko, żeby naprawdę móc chociaż odróżnić górną część ciała od dolnej. To mówi za tym, że jednak ktoś specjalnie celował w górę.
Każdy popełnia błędy, nawet osoba wyszkolona w jakiejś czynności czasem popełnia błąd, w tym przypadku nieszczęśliwy strzał i tyle.
A nie no to spoko, w końcu błądzić jest rzeczą ludzką. Nie no jasne, nie ma problemu. Co z tego, że koleś nie żyje. No zapomniał policjant oddać strzału ostrzegawczego, zapomniał celować poniżej pasa, a jeśli nie zapomniał, to źle wycelował. Spoko, co z tego, bawmy się :D
Jestem przerażony. Nie wierzę, że są trepy, które usprawiedliwiają zabójstwo kibica przez policję.
Jesteście mocno skrzywieni. Karą za wtargnięcie na murawę jest grzywna i zakaz stadionowy. Nie jest nią kulka w krtań. Policja nie miała prawa używać broni, tym bardziej nie miała prawa strzelać powyżej pasa. Oczywiście tak się nie stanie, bo lemingi, jak widać, już połknęły papkę, ale gliniarz powinien beknąć za nieumyślne spowodowanie śmierci lub morderstwo. Zaraz zaczną strzelać do ludzi przechodzących na czerwonym świetle, bo dlaczego nie?
Co do LinkedIn, to spójrzcie na to z innej strony: pracodawca widzi, że jesteś zainteresowany firmą i chcesz się czegoś dowiedzieć. To też może zaplusować :)
Ja przed swoją niedawną rozmową odwiedziłem profile na LinkedIn i cóż, nie zaszkodziło :P
2. Nie, zależy też jakiej pracy, spore skupisko firm jest np. na Domaniewskiej (pociesznie zwanej Mordorem), tak samo jak nie chciałbym nigdy mieszkać na Bródnie, Targówku czy w okolicach Dworca Wileńskiego
Od półtora roku mieszkam przy Dworcu Wileńskim (ale takie naprawdę "przy" - dorzuciłbym kamieniem) i nie wiem, o co chodzi :D. To taka Praga w niepraskim rozumieniu - owszem, jest trochę moczymord, dresów i cyganów, ale wszystko w normie. W dodatku świetny węzeł komunikacyjny, a od kiedy otworzyli metro, to już bajka.
1. Ile kosztuje utrzymanie? Głównie chodzi o żywność, rachunki oraz kwotę przeznaczoną na wynajem 1 pokoju, bądź mieszkania?
Żywność i rachunki są porównywalne z tym, co jest w pozostałych miastach (jeśli bierzemy pod uwagę superhipermarkety). Mieszkania nieco droższe, zobacz sobie na gumtree jak to wygląda.
2. Czy konkretne oferty pracy znajdują się tylko w centrum?
Zdecydowanie nie.
3. Ile mogą kosztować rocznie zaoczne studia? Tak mniej więcej.
To naprawdę zależy od uczelni. Może być to 2000, może być 10000.
4. Czy ciężko byłoby się utrzymać zarabiając 2000zł na rękę?
I miałbyś dach nad głową i prąd i internet i nie głodowałbyś, ale musiałbyś liczyć pieniądze wychodząc ze znajomymi na piwo.
5. Ile zazwyczaj można zarobić na miesiąc, mając pracę w Warszawie?
Naprawdę zadajesz nieprecyzyjne pytania ;). Zarobisz nieco więcej niż w innych większych miastach, ale przy okazji nieco więcej stracisz na życie.
Ja to w sumie zniknąłem, od kiedy pracę mam. W sumie nie wiem, jaki to ma związek (bo nie pracuję wieczorami czy coś), ale jakoś tak wyszło :D. Ale śledzę, zaglądam...
Może to po prostu wina tego, że w ogóle na GOLa rzadziej zaglądam i często nie chce mi się tutaj pisać.
Dire Straits zapewne kupione w empikowej promocji ;)
To akurat konkretnie w Saturnie, ale owszem, w Empiku też tę promocję widziałem :). Fajna sprawa z promocjami na sporą część dyskografii takich zespołów.
Rockserwis to sklep ze sporym asortymentem i niezłymi cenami, ale właśnie z dostępnością produktów czasami potrafią dowalić. Kilka razy zamawiałem u nich i zazwyczaj nie było problemu, ale zdarzyło się, że błędnie zaznaczyli dostępność na "24h" i okazywało się, że trzeba było miesiąc czekać. Generalnie wszystko ok, ale szybkość działania mogłaby być lepsza ;)
boskijaro
spoiler start
To ten koleś, którego Rick spotkał w pierwszym odcinku. Syn Morgana walnął go łopatą, bo myślał, że to trup. Później zabrali go do swojego domu i wprowadzili w nowy porządek świata. Później spotkał Morgana w jednym z odcinków, zdaje się, trzeciego sezonu, jak Morgan samotnie mieszkał w jakiejś chałupie
spoiler stop
KoRReq -> Spoko, taki spoiler, to w sumie nie spoiler ;0
No pewnie, lepiej żeby siedział na tyłku i nic nie robił. Co z tego, że mocno pomoże schroniskom. Co z tego, że może innych namówi do podobnych akcji. Populizm to populizm. Spaaadaj Wardęga!
Albania. Przepiękny kraj, cudowne góry, ekstra morze. Tanio, przytulnie i niezbyt tłocznie. Ludzie kapitalni. W ogóle super :D
Ewentualnie Malezja albo Tajlandia też całkiem ok ;)
Raz z nim jechałem, akurat na jakiejś innej linii. Świetny koleś, przemiła odmiana od normalnej jazdy wśród tych wszystkich smutnych twarzy ;d
Haszon, widzę, że domorosły z Ciebie psycholog i dobrze wiesz, co kogo dekoncentruje ;D
Rick, to bardzo dobra płyta, ale nie jestem w stanie jej jakkolwiek przyrównać do innych. Bo tych po prostu nie znam ;(. W każdym razie słucha się jej z wielką przyjemnością.
//
Jakby ktoś z Was ogarnął, w jakim sklepie można dostać tę płytę, albo zamawiał coś z Amazona, dajcie proszę znać :O https://www.youtube.com/watch?v=3-2boNAAbl4
Chciałem podziękować za dawne życzenia, bo nie po drodze mi tutaj ostatnio było :).
Jakbym dwa miesiące temu pomyślał, że dzisiaj będę mógł napisać, że "miesiąc pracy za mną", to sam z siebie bym się pośmiał :D. A tu proszę.
Rick -> Ja tutaj w ogóle to kieeedyś założyłem na GOLu wątek z prośbą o polecenie jakiś progresywnych albumów, które trzeba mieć na półce. Dzięki temu wątkowi kupiłem właśnie debiut Camela, ale też PT, Wishbone Ash czy Uriah Heep. Zdaje mi się, że też mi tam mocno doradzałeś :)
Rick -> Spokoju sobie nie dałem, chociaż faktycznie przez długi czas nic nie kupowałem ;). Floydzi i najnowszy LS jeszcze z poprzedniego roku, reszta z tego (Solstafir i Beardfish z lutego, reszta z marca).
Debiut Camela mam na swojej półce od paru lat :)

O panie, jak dawno mnie tu nie było :O. No nic, nadrabiamy zaległości :)
Pierwszy rząd:
Pink Floyd - The Endless River - wiadomo.
Lunatic Soul - Walking on a Flashlight Beam - najnowszy album projektu Mariusza Dudy z Riverside. Jedna z najlepszych płyt A.D. 2014.
Solstafir - Kold - Moje największe odkrycie ostatnich miesięcy! Fantastyczny islandzki (!) zespół Co grają? Nie wiem, cholernie ciężko sklasyfikować. Na pewno to ciężka i przygnębiająca muza pozostająca jakoś tam w stylistyce progresywnej. Smaczku temu wszystkiemu dodaje śpiew w języku islandzkim (akurat na tej płycie tylko jeden taki utwór, reszta po angielsku, ale na nowszych dwóch płytach islandzkiego jest więcej).
Budka Suflera - Woodstock live - wiadomo. Genialny koncert, genialne zespołu. I świetnie wydany ;). Jak na dwa DVD (koncert + spotkanie w ASP) i dwa CD dobra cena, bo w Empiku niecałe 4 dychy dałem.
Drugi rząd:
Beardfish - +4626 - Comfortzone - tegoroczna płyta uwielbianego przeze mnie zespołu. Na nowo tą płytą siebie nie stworzyli, co mnie cieszy. Zachowali swój charakterystyczny styl i utrzymali świetny poziom.
L.U.C. - 39/89 Zrozumieć Polskę. Empikowa niespodzianka na półkach. Nie słyszałem wcześniej o tej płycie, mimo że tego artystę bardzo lubię. Płyta jest genialna! Co ciekawe, nie ma na niej wokalu jako takiego - w muzykę są powplatane wypowiedzi różnych osobistości: Józefa Becka, Starzyńskiego, Jana Pawła II i wielu innych. Muzyka też niezbyt hip-hopowa. Powiedziałbym że to coś w rodzaju hip-rocka (jakkolwiek idiotycznie to brzmi).
Lunatic Soul - Lunatic Soul I - a tutaj, dla odmiany, pierwsza płyta solowego Dudy. Również Empikowa niespodzianka, z taką różnicą, że od dawna chciałem ją kupić, ale nie było okazji. Jak się nadarzyła, grzechem byłoby zmarnować.
Steven Wilson - Hand. Cannot. Erase - urodzinowy prezent. Po singlach byłem dość sceptycznie nastawiony do tego krążka, ale co Pan Artysta Wilson na niej popełnił, to jest absolutne mistrzostwo świata. Nie sądziłem, że po "Raven..." S.W. będzie w stanie nagrać coś równie dobrego. A on... a on nagrał coś chyba jeszcze lepszego.
Trzeci rząd:
A tutaj same Saturnowe niespodzianki, wszystkie płyty za 19,99 :)
Camel - Moonmadness - przepraszam, ale daruję sobie jakiekolwiek przybliżanie tego zespołu, bo to nie ma sensu. Klasyka Muzyki (celowo przez duże "M").
Camel - Mirage - j.w.
Czesław Niemen - Enigmatic - przez wielu okrzyknięta najlepszą płytą rockową w historii Polski. Czy faktycznie? Moim zdaniem niekoniecznie, chociaż jest absolutnie fantastyczna. Dla miłośników dobrego rocka grzechem jest nieznajomość tego albumu w całości (a nie tylko Bema Pamięci...). Ja swój grzech naprawiłem :)
Lubię Dzień Kobiet. Tyle życzeń i prezentów... dobrze w ten dzień mieć urodziny :D
24 stuknęły.
Tymczasem trasę koncertową związaną z wydaniem kolejnego solowego albumu zapowiedział David Gilmour :). Polski brak.
David Gilmour właśnie oficjalnie ogłosił, że z racji wydania nowego solowego albumu, ruszy we wrześniu w trasę po Europie. Niestety, Polski (na razie?) brak.
Przedwczoraj premierę miał nowy album Stevena Wilsona. Ja jeszcze nie słyszałem, ale podobno album jest BARDZO dobry.
Dziwne rzeczy się u mnie w życiu dzieją, dostałem robotę. Normalnie jeszcze chwila, to i dziewczynę znajdę :O
Rozwiązuj wszystkie arkusze z poprzednich lat, łącznie z próbnymi, próbnymi próbnych i głównymi. Skoro zdajesz rozszerzenie, to ogarniaj i podstawowe i rozszerzone.
Pogadam ze swoim nauczycielem od WOSu, czy nie prowadzi jakiś zajęć przygotowujących do matury. Jeśli nie, to niech Ci chociaż pomoże ze znalezieniem materiałów.
Kup sobie vademecum z WOSu. Ja kilka lat temu korzystałem z tego z Operona (tu najnowsza wersja: http://allegro.pl/vademecum-2015-lo-wos-rozszerzony-operon-wys-24h-i5071548621.html)
Interesuj się tym, co się dzieje w społeczeństwie/polityce. Czytaj newsy. Próbuj się dowiadywać, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej. Na przykład dlaczego Komorowski w wyborach nie będzie startować z ramienia PO, a jedynie będzie przez nich popierany?
spoiler start
Bo wg konstytucji Prezydent RP jest bezpartyjny, więc obecny prezydent w wyborach nie może startować z jakiejkolwiek partii
spoiler stop
.
Już zacząłem dziewiątą stronę! Co prawda mam kilka zdjęć, ale i tak całkiem nieźle. Tylko biorąc pod uwagę, że to dopiero pierwszy podrozdział pierwszego rozdziału, to nie wiem, czy się za bardzo nie zagalopowałem. Chociaż... pojęcia w końcu trzeba wyjaśnić ;)
Diablo -> Bez piwka i muzyki w ogóle nie zamierzałbym do tego podejść. Tak jakoś nie składa się na razie ;). Ale jutro... jutro to zrobię!
Sesja właściwie zaliczona (jeszcze tylko rozdział magisterki do napisania), dzisiaj byłem na rozmowę o pracę, efekty do końca lutego. Poza tym zimno, ponuro i leniwie. Warszawiaków ostrzega się przed środą z powodu inwazji traktorów na Warszawę.
Diablo II <333
A dzisiaj pierwszy raz od wielu lat pograłem sobie w ręczną. Fajnie się gra :D
Wczoraj światło dzienne ujrzał nowy singiel Stevena Wilsona. Płyta Hand. Cannot. Erase już za miesiąc. Od razu mówię, że utworowi warto dać drugą szansę. Ja, przy pierwszym przesłuchaniu, powiedziałem tylko "omatkobosko Steven", a od czasu drugiego przesłuchania gwałcę replay.
https://www.youtube.com/watch?v=gOU_zWdhAoE
Po siłowni to aż człowiekowi lepiej, tylko co z tego, jak po powrocie do domu i prysznicu, trzeba znowu wtapiać wzrok w notatki :D. Niech ta sesja się skończy, a później moje życie rozkwitnie na nowo!
spoiler start
Jakiś serial zacznę czy coś...
spoiler stop
Dream Theater zagra pod koniec czerwca w Katowicach na Metal Hammer Festival. Prog Edition. To pierwsza ogłoszona gwiazda, czekamy na więcej!
Przepraszam, ale jak można w ogóle mówić, że sędziowie nie wypaczyli meczu, czy też, że popełnili 2-3 błędy? :D W pierwszej połowie już mieliśmy jedną dyskusyjną karę dla nas i jedną, która była żartem. W drugiej: kara dla Jureckiego do komedia, uznana bramka ze spalonego + podpartego rzutu, odgwizdane kroki Wiśniewskiego, którego w ogóle nie było, niegwizdane przewinienia "Katarczyków" + kilka innych. Oczywiście sędziowie nie są jedyną przyczyną naszej porażki, bo w obronie zagraliśmy fatalnie, ale umniejszanie ich roli w tym spektaklu jest śmieszne. Dobrze po meczu powiedział Chrapkowski: "Sędziowie kontrolowali mecz". I tak to wyglądało. Jak zaczęli gonić Legię Cudzoziemską, to wtedy Serbowie się pokazywali i gwizdali tak, abyśmy jednak za bardzo nie poczuli wiatru w żaglach. Sędziowie idealnie to rozegrali.
krzychszp -> Mniej więcej. Nie są to może gwiazdy najwyższego formatu, ale solidną część ich kadry tworzą solidni zawodnicy, którzy z Katarem mają wspólnego tyle, co my podczas wiosennego pylenia. Zapłacili im za zmianę obywatelstwa i grę w "reprezentacji" Kataru. I do tego oczywiście dochodzą sędziowie.
Nasi zagrali kolejny wielki mecz. Uwielbiam ich oglądać, bo nieważne jaki jest rezultat, oni w grę wkładają całe serce, ambicję i wolę walki. I to się przekłada na kosmiczne rezultaty!
Naszym siatkarzom nie wszystkie piłki wchodziły w boisko, ale na szczęście Mariuszowi Wlazły
Nie rozumiem wykładowców, którzy wiedzą, że ich przedmiot jest tylko i wyłącznie po to, żeby zapchać plan, a i tak robią kolokwia, które chcą wszystkim pokazać: "patrzcie, to super ważne. bez tego wasze życie będzie gówniane i będziecie głupkami"...
Sesja się zaczyna, więc trzeba było jakoś swój czas zaplanować. Więc zainstalowałem sobie Diablo II.
„Love, Fear and the Time Machine” - tak będzie brzmiał tytył szóstej płyty Riverside. Zespół zakończył właśnie komponowanie najnowszego materiału.
„Szósta płyta, sześć słów w tytule i sześćdziesiąt minut nowej muzyki, tyle mniej więcej będzie trwał nowy album. Nie będziemy grali już hard rocka” - śmieje się Mariusz Duda. „Teraz będzie bardzo dużo melodii ubranych w zupełnie inne klimaty. Zmieniamy się jako zespół, dojrzewamy, przede wszystkim chcemy jednak nagrywać różne płyty, których się świetnie słucha. A nowy album będzie jak haust świeżego powietrza, kompletnie inny niż wszystko, co było do tej pory”.
„Miłość, strach i czasy, które nas ukształtowały, to siły sprawcze mające największy wpływ na nasze życiowe wybory. Tematyka tekstów będzie się więc obracała wokół tego, co sprawia, że podejmujemy najważniejsze w swoim życiu decyzje”.
W marcu zespół Riverside wchodzi do studia. Wszyscy zainteresowani będą mogli śledzić postępy pracy nad nową płytą na specjalnie do tego stworzonym profilu na Instagramie. (www.instagram.com/riversideband.pl) Album ukaże się na przełomie sierpnia i września 2015 roku. Najnowsze kompozycje będzie można usłyszeć już podczas tegorocznych letnich festiwali. Więcej informacji wkrótce.
Tymczasem w poniedziałek premierę miał nowy album Beardfish. Podobno bardzo dobra płyta. A już niedługo nowy Steven Wilson.
Aa szpagetti, dużó mięcha mielonego z drobno posiekaną papryczka i groszkiem <3
Dużo mielonego to i owszem, ale do tej pory zadowalałem się sosem, przyprawami, pomidorami czy cebulą. Twojego zestawu jeszcze nie jadłem, chętnie spróbuję :D
Dobry :)
Właśnie zjadłem spaghetti. Nie sądziłem, że będę w stanie sam sobie przygotowywać sobie potrawy, za którymi będę tęsknić :D
Tak, tylko że jutrzejsze sobie odpuszczam, nie ma jednak sensu iść. We wtorek pójdę z inną grupą :P
sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia pomidor sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia sesja zaliczenia kolokwia
A mi do zajęć 6h niecałe zostało. Patrząc na to, że na razie nie chce mi się spać... raczej pójdę na nie bez snu.
Weźże nie myśl o tym, co ona czuje, tylko o tym, co Ty czujesz. Jest Ci z tym dobrze? Nie. No to nie bądź jej osobistym Jezusem Chrystusem i "któryś za mnie cierpiał rany", bo po co Ci to.
Ja się nie nastawiam ani na wiek, ani na blondynki/brunetki czy coś takiego. Wystarczy mi ładna, inteligentna i normalna dziewczyna w wieku +/- 3 lata do mojego. Tylko takich wyjątkowo mało, a jak są, to zajęte, albo nie zainteresowane znajomością. Poza tym nie żebym jakoś specjalnie szukał, opisuję to, co widzę obok siebie.
Maly -> Oj tam :D
Ja tam z dziewczynami stoję na tym samym etapie od dawna. Zero spotkań, zero znajomości, zero ciekawych dziewczyn dookoła. W dodatku zaraz się studia kończą, nie ma pracy, a wysyłane CV pozostają bez odzewu. Jedyne, na co być może bym się załapał, to już nic nie warte bezpłatne staże. I siedzę sobie z tym sam i radzę jako tako. Też fajnie :)
Popracujecie na nockach to dopiero bedzie mieli rozlegulowany organizm... :P
Przeczytałem o rozregulowanym onanizmie... ;x
Co za powrót Stocha :). W pierwszej serii zadrżały serca po tym, jak się złapał za nogę, ale na szczęście okazało się, że wszystko ok. W drugiej serii pokazał, że w tym sezonie jeszcze może się włączyć w obronę KK. Teraz przecież forma będzie tylko rosła :)
Jestem koszmarnie najedzony od przedwczoraj... tak najedzony, że aż pójdę sobie coś nałożyć na talerz.
Jak obejrzałem ostatni odcinek 4 sezonu Homeland to pomyślałem, że ktoś gdzieś komuś podmienił jakiś plik. Jaka żenada, matko. Całe cztery sezony łyknąłem w tydzień, ale to...
Prawdopodobnie będę w Warszawie ze znajomymi. Jakaś zwykła domówka bez szaleństw. I będzie fajnie :D
Wesołych i radosnych :)
Szkoda, że ze względu na pogodę trudniej poczuć odpowiednią atmosferę, ale Boże Narodzenie od zawsze jest jednym z moich ulubionych okresów w roku, więc i tym razem jest fajnie :)
Było trochę dobrych płyt w tym roku. Faworyci to na pewno:
IQ - The Road of Bones
Pink Floyd - The Endless River
Opeth - Pale Communion
Mastodon - Once More Round the Sun
Lunatic Soul - Walking on a Flashlight Beam
+ kilka podobno bardzo dobrych, których jeszcze nie przesłuchałem: Pendragon, Millenium, Osada Vida, L.U.C., Rust,
W portugalskim pucharze Freamunde przegrało z Belenenses 2:0. Kurczę szkoda, bo bardzo na nich liczyłem.
Czy theonion.com to nie jest strona jak aszdziennik, czyli z kompletnie zmyślonymi newsami?
Skojarzyło mi się, bo ta genialna scena: https://www.youtube.com/watch?v=-_1qoCzlIU0 jest z "The Onion Movie".
Owszem, całkiem sympatyczny :). Tylko nie wiem co jest z napędem, bo płyta uruchamia się dopiero, kiedy kliknę dwa razy w ikonę dysku. Ewentualnie czasami zaskakuje, kiedy po prostu wejdę w Mój Komputer ;d
Dzisiaj mam głupią noc. Spałem do 15, więc na razie nie jestem śpiący, a jutro o 7 rano pobudka, bo na zajęcia muszę iść. Teraz i tak nie zasnę, a niedługo nie będzie sensu wkurzać organizmu. Chyba zacznę maraton kawy i będę usiłować dotrwać do 13:00.
@d@m -> Generalnie wyglądało to tak, że w połowie października, czyli po miesiącu czasu dowiedziałem się, że lapek jest nienaprawialny i dostanę pismo, które upoważni mnie w sklepie do wymiany na nowy sprzęt. Tylko że ponad miesiąc zajęło, zanim tego pisma się doprosiłem. I tak od jakiś dwóch tygodni załatwiałem ze sklepem wymianę. Dzisiaj odebrałem. W sumie nie wypadłem na tym źle, bo mam kompletnie nowego lapka właściwie nic nie płacąc (tylko różnicę w cenie pomiędzy tamtym, a nowym). Wkurza tylko skandaliczny czas czekania w serwisie, no i to, że bezpowrotnie straciłem niektóre dane (wiadomo, najważniejsze zgrałem wcześniej).
Maly -> W tej chwili mam ten sprzęt: http://www.x-kom.pl/p/203545-notebook-laptop-15-6-dell-inspiron-3542-i7-4510u-8gb-1000-7hp64x-gf840m.html#
:)

+ jedna wisząca na lodówce pocztówka.
Kupiłem, zgodnie z planem, zaraz po premierze. Wiadomo, The Wall czy TDSotM to to nie jest, ale... nie miało być. Podoba mi się.
Wiedzieliście co jecie? Kiedyś czytałem o takiej restauracji (chyba chodziło o Poznań), gdzie nie zamawiało się konkretnych dań, a jedynie z listy produktów wybierało się te, których się nie lubi/ma się alergię czy coś takiego. Na podstawie tego kucharz przyrządzał jedzenie, a dopiero później można się było dowiedzieć co to tak naprawdę było :)
Slyszał ktoś z Was nową płytę Silhouette pt. "Beyond the Seventh Wave"? Zaciekawiła mnie ona z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że już poprzedni album "Across the Rubicon" świetnie się słuchało, ale jednak przede wszystkim dlatego, że w dużej części jest oparta na książce "Papillon", którą to przeczytałem z dwa tygodnie temu, aktórą z miejsca okrzyknąłem jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałem.
Ja niemal wyplułem herbatę, jak zobaczyłem cenę nowego Tune. Ok, pierwsza płyta była świetna, druga (sądząc po tym, co słyszałem na koncertach) też zapowiada się bardzo dobrze, ale no bez przesady. To przecież płyty zespołów będących dużo dłużej na scenie, niezbyt często przekraczają 40zł. To nawet ostatnie Riverside było tanie ;d. "Identity" było dla mnie must have, ale w tej chwili będę musiał się zastanowić. I tak czeka jeszcze L.U.C, Osada Vida, Budka Suflera i Rust.
Zaraz mi minie dwa miesiące bez laptopa, pięknie :)
spoiler start
Nie polecam nic od Lenovo
spoiler stop
I nowy utwór do odsłuchania. Całkiem przyjemny :)
https://play.spotify.com/album/4VDzXuHXRYWZlfWTvxpf5s
Recenzję też już przeczytałem. Podgrzewa atmosferę ;)
spoiler start
TYDZIEŃ!
spoiler stop
Może jednak zechce mu się ruszyć tyłek nad Wisłę ;)
Tak przy okazji, mógłbyś wrzucić jakieś foto tej recenzji z Teraz Rock?
Posucha, jakby nic się nie działo ;)
W listopadzie kilka premier. Nowe albumy wydają: LUC, Rust, Tune i oczywiście Pink Floyd. Ponadto wyjdzie DVD Budki Suflera z Woodstocku.
Niedawno zdjęcie ze studia wrzucił Tool. Ale już tutaj nie dodam.
W 2015 roku nową solową płytę wyda David Gilmour. Artysta planuje małą trasę koncertową.
Steven Wilson i Mariusz Duda razem. Od dawna chciałem ich usłyszeć razem i teraz jest to możliwe, ale niestety tylko w jednym utworze. Interesująca jest sama historia rozpoczęcia tej współpracy, dlatego warto tutaj zajrzeć: https://www.burningshed.com/store/downloads/multiproduct/199/4853/
U mnie ta płyta ma maksymalna ocenę jeszcze przed przesłuchaniem ;)
W przyszłym roku podobno nowa solowa Gilmoura + trasa koncertowa
Dzięki.
Tylko jak faktycznie wygląda legalność takiego oprogramowania? Z tego co widzę, jest pełno takich aukcji, ale głównie przez użytkowników z kilkudziesięcioma opiniami. Poza tym nie wiem jak to miałoby działać, że kosztuje 1/6 tego, co wersja pudełkowa
Mógłbyś podesłać jakiś link? To znaczy najlepiej ten (albo od tego samego sprzedawcy) z którego Ty kupiłeś.
Nie ukrywam, że liczyłem się z większym wydatkiem ;d
Trzeba się bawić w posiadanie tego systemu, a akurat nie mam ochoty na piracki system operacyjny
Czyli generalnie ten: http://www.x-kom.pl/p/160187-notebook-laptop-15-6-hp-pavilion-15-n080sw-i7-4500u-8gb-1000-win8-gt740.html jest niezły, warto dorzucić i w tej cenie ciężko znaleźć coś lepszego?
To wolę coś ze słabszymi podzespołami, ale żebym nie musiał męczyć się z Linuxem i później bawić się z dokupowaniem Windowsa.
dark5tu5 - troszkę tak. Jest jeszcze tańsza wersja z 4gb ram. Albo po prostu przez tydzień nie będę jadł obiadu
ilprincipino - za Linuxa jednak podziękuję
Zidiociałe społeczeństwo jeszcze faktycznie pomyśli, że to dla ich dobra i że fajnie, bo kochane państwo tak dba o obywatela :D.
1) http://allegro.pl/laptop-asus-r510ld-xo269v-x550-i5-8gb-gf820m-win7-i4695785171.html#tabsAnchor
2) http://www.x-kom.pl/p/160187-notebook-laptop-15-6-hp-pavilion-15-n080sw-i7-4500u-8gb-1000-win8-gt740.html
Wczoraj się rozglądałem za jakimiś Dellami, ale później zauważyłem, że one w większości są bez napędu, a więc bye bye. Co powiecie na te dwa wyżej wymienione modele?
Jak tak sobie przeglądam laptopy, to mam jeden wniosek: chciałbym, żeby jednak miał napęd optyczny...
Cześć i czołem
Po pięciu tygodniach lapka na gwarancji w końcu jest decyzja: zwracamy pieniądze.
Tak więc idę do x-kom, odzyskuję kasę i muszę coś nowego wybrać.
Tylko że przez ostatnie dwa lata kompletnie nie śledziłem tego, co się w laptopowym świecie dzieje, więc jestem dość zielony. Dlatego proszę Was o pomoc: jaki w tej chwili jest najlepszy dostępny laptop (niekoniecznie w x-kom) w cenie do 2350zł? Ewentualnie, jakby robiło to wielką różnicę w jakości, mogę dołożyć 150zł, żeby było pełne 2500zł.
Nie mam specjalnych wymagań. Potrzebuję lapka do normalnego, codziennego użytku. Internet, filmy, muzyka, czasami jakaś gra (więc zintegrowana karta odpada). Nie mam też specjalnych preferencji co do firmy.
Mi ostatnio przyszło nowe Lunatic Soul, ale jeszcze nie słuchem, bo od 4 tygodni jestem bez komputera. Listopad zapowiada się fajnie. Pink Floyd, Tune, Budka Suflera z Woodstocku, a i Osada Vida chyba jakoś wtedy wydaje
Bardzo przyjemny utwór. Wiadomo, nie ma co sie nastawiac na to że ta płyta znowu zmieni oblicze muzyki. Dlatego ja tym utworem jestem usatysfakcjonowany
Roger się odezwał:
Dear Friends
Some people have been asking Laurie, my wife, about a new album I have coming out in November. Errhh? I don't have an album coming out, they are probably confused. David Gilmour and Nick Mason have an album coming out. It's called Endless River. David and Nick constitute the group Pink Floyd. I on the other hand, am not part of Pink Floyd. I left Pink Floyd in 1985, that's 29 years ago. I had nothing to do with either of the Pink Floyd studio albums, Momentary Lapse of Reason and The Division Bell, nor the Pink Floyd tours of 1987 and 1994, and I have nothing to do with Endless River. Phew! This is not rocket science people, get a grip.
Wczoraj miałem okazję rozmawiać z Andrzejem Dawidziukiem, byłym trenerem bramkarzy reprezentacji Polski i jednym z największych ekspertów w tej dziedzinie w Polsce. Luźna gadka o bramkarzy i reakcjach na nie. Przynajmniej z tego co napisałem, bo w sumie gadaliśmy prawie godzinę ;). Jakbyście mieli ochotę sprawdzić jednego z moich pierwszych 'poważniejszych' zleceń na stronę Przeglądu, zapraszam :D
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna,andrzej-dawidziuk-o-bledach-popelnianych-przez-bramkarzy,artykul,506159,1,279.html
Huh, jutro w końcu debiut na trybunie prasowej. I to nie w byle jakim meczu, bo Legia - Lech :)
No i jeszcze ile można nagrywać ciągle to samo. Już nieraz się okazywało, że takie dziwne fragmenty idealnie wkomponowywały się w płytę, będąc przy tym częścią najlepszych utworów.
Nad długością też się zastanawiam, przez wzgląd na to samo, co i Ty. Też wolę dłuższe formy.
No ale to Pink Floyd, chyba nie odwaliliby chały, nie?
spoiler start
Ciągle w pamięci mam Why Pink Floyd... ;/
spoiler stop
Jest i drugi, równie krótki, fragment The Endless River. O ile do pierwszego nie miałem żadnego "ale", o tyle ten jest... ekhm... dziwny.
https://www.youtube.com/watch?v=doUm7viV9oc&feature=youtu.be
Jest i drugi, równie krótki, fragment The Endless River. O ile do pierwszego nie miałem żadnego "ale", o tyle ten jest... ekhm... dziwny.
https://www.youtube.com/watch?v=doUm7viV9oc&feature=youtu.be
W razie czego polecam stronkę www.poznan.jakdojade.pl - na bieżąco ze wszelkimi remontami, zmianami tras itd.
W gruncie rzeczy Poznań jest dobrze skomunikowanym miastem, a w dodatku niezbyt rozległym, więc dojazd komunikacją nie sprawia większych trudności ;)
W hostelach akurat za często tam nie bywałem, ale ostatni zlot FCBP mieliśmy tutaj: http://www.hostelpoznan.pl/hostel-slowackiego-poznan/ - całkiem tanio, warunki w porządku, blisko do targów
Byłaby. Do wrzenia (czy tam samego Tochmana) zadzwoniła skarbówka i powiedziała, że jeśli wyleją dobry towar, to będzie to działanie na niekorzyść jakiejś tam fundacji, do której wrzenie świata należy. Jedynym rozwiązaniem okazała się sprzedaż CAŁEJ partii, która została w kawiarence - dzięki temu mogli ją wylać. Tylko że skarbówka zapowiedziała, że i tak przyjdzie do wrzenia, aby sprawdzić, czy faktycznie wszystko, co wylane, zostało wcześniej kupione :D
Aż polubiłem US na chwilę. Szkoda tylko wrzenia, byli całkiem sympatyczną knajpką :<
Teraz jak ktoś rzuci pomysłem, aby tam pójść, ostentacyjnie pójdę do sklepu po Ciechana. A co.
Dobry wieczór :).
Ostatnio rzadziej, bo komputer na gwarancji... ale jakoś sobie radzę.
Po kolejnym fajnym weekendzie znowu trzeba wrócić do rzeczywistości. Coraz boleśniej, bo i zimniej i roboty więcej, tylko perspektywy nie są jasne... i studia zaraz. A i coraz szybciej się ściemnia, co oznacza więcej czasu na głupie rozmyślania o "życiu i śmierci", a tego wnioski nie są zbyt optymistyczne. Bo praca w pewnym sensie akurat jest, ale nie ma mowy nawet o tym, żeby pomyśleć o w miarę samodzielnym utrzymaniu (a już by się chciało iść powoli na swoje). Dziewczyny jak nie było, tak nie ma, a co gorsze, ostatnie zauważyłem, że już dawno nie poznałem dziewczyny, z którą chciałbym się związać. Tylko mam wrażenie, że to raczej moja wina :D. Ewentualnie jak się jakaś pojawiła, to szybko zdawałem sobie sprawę, że tylko dupa z tego może wyjść.
O właśnie, się rozpisałem bez sensu

Pink Floyd - "The Endless River" - premiera 10 listopada.
Szczegóły, pre-order i inne: http://www.pinkfloyd.com/theendlessriver/about

"The Endless River" - premiera 10 listopada.
Szczegóły, pre-order i inne: http://www.pinkfloyd.com/theendlessriver/about
Też mnie zastanawiał ostatnio ten brak jakichkolwiek szczegółów - właśnie tracklisty, okładki, singla, pre-orderu czy czegokolwiek innego. I doszedłem do wniosku, że jak napisali, że więcej informacji będzie z końcem lata, to faktycznie mamy jeszcze teraz spokojnie z tydzień spokoju ;)
Tylko pojawił się temat dziewczyny, to już nawaliło w godzinę postów, jak przez trzy poprzednie dni :D
Dzień dobry
edit:
Gdy jesteś któryś raz z kolei obsługiwany przez tę kobiętę gdy pyta "Czy coś jeszcze" spytałbym "Poproszę o kontakt do Pani". Na pewno zadanie tego pytania przy drugim czy trzecim razem odpada :)
Kiedyś z kumplem poszliśmy do nocnego. Akurat sprzedawczyni była bardzo atrakcyjna, to po obowiązkowych zakupach typu wódka, 4 piwa i cola, ona zapytała: "Czy coś jeszcze?", na co kumpel: "Jeszcze numer do pani". Na co pani... "42 złote i 90 groszy". Szybko zapłacił i wyszliśmy :D
True story
Jest tu trochę Heritage, trochę Deliverance. Jest klimat, jest trochę mocniejszego grania, ale do black metalu z Ghost Reveries czy BP temu daleko. Gdybym miał ją porównywać do Heritage, to wolę tę najnowszą.

Dzisiejsze, czyli:
* Jedno z najlepszych wg progarchives dzieł Teatru Marzeń. Muszę się ze wstydem przyznać, nie słyszałem jeszcze. Niedługo przesłucham :)
* Bodaj pierwsza hip-hopowa płyta w mojej kolekcji. Chociaż sprowadzać LUCa do hip-hopu, to IMO potwarz dla niego. Świetna warstwa muzyczna, super wokal i fenomenalne teksty. Z tej płyty polecam w szczególności Odę do Młodości i Epopeję Codzienności [https://www.youtube.com/watch?v=J0FEEVYAG8Q] (to warto słuchać mają gdzieś obok tekst - koleś ma dobre flow)
* Najnowsze dzieło Opeth. Po pierwszym przesłuchaniu mogę śmiało ją zaliczyć do ścisłego grona kandydatów w walce o płytę roku 2014. Silni rywale - Anathema, IQ, Mastodon nadchodzi Lunatic Soul no i Pink Floyd... ale naprawdę Pale Communion jest genialne.
Czas, aby powoli na nowo zderzać się z rzeczywistością. Po Woodstocku i po wojażach ;)
Trochę faktycznie się boję, że przypadnie mi takie cuś. Z drugiej strony redakcja sportowa Faktu zawsze zbierała niezłe recenzje, a kiedy jakiś czas temu połączyła się z Przeglądem Sportowym... Mimo wszystko lepiej mówić, że jestem w Przeglądzie i ewentualnie jestem delegowany do Faktu :D
Hue hue, w poniedziałek zaczynam staż w łączonej redakcji sportowej Faktu i Przeglądu Sportowego. Ten sam budynek, ci sami ludzie... będzie fajnie :D
Świeżutki singiel Lunatic Soul: https://www.youtube.com/watch?v=4dIoBU-mJ64&feature=youtu.be
Kolejny październikowy wydatek ;)
Kilka godzin temu podałem rezultaty „Ice Bucket Challenge” z czwartku. Teraz mam już dane z piątku i odbierają mowę. Kolejna rekordowa liczba wpłat, łącznie 2348 zaksięgowanych w piątek przelewów na łączną sumę 113 000 złotych. Wygląda to więc tak:
W poniedziałek - 23 000 złotych.
We wtorek - 27 000 złotych.
W środę - 56 000 złotych.
W czwartek - 77 500 złotych.
W piątek - 113 000 złotych.
Razem: 296 500 złotych zebranych w pięć dni dla fundacji Dignitas Dolentium!
Weszło.com
Dobra, udało mi się ominąć, ale uważajcie, bo widziałem na schodkach efekt przemiany materii...
W pociągu siedzą dwaj żule. Czerwoni na twarzy, zarośnięci, ręce im się trzęsą... Cierpią, bo nie zdążyli kupić alkoholu. W wagonach tłoczno, duszno. Coraz bardziej wkurwieni z każdym kilometrem, całe ciało zaczyna im się trząść. Wtem patrzą, siedzący naprzeciwko nich dziadek wyciąga zza pazuchy piersiówkę, przechyla do ust na krótką chwilę i chowa. Ta sytuacja powtarza się co kilka minut. Żule już cali wkurzeni, drżą jakby padaczkę mieli. Nagle dziadek wyciąga piersiówkę, przechyla, stawia na stoliku i wychodzi do toalety. Jeszcze nie zdążył drzwi zamknąć, jak żule dorwały piersiówkę. Patrzą, do połowy pełna. No to sru, łyk za łykiem wypili całość i odstawili pustą piersiówkę na swoje miejsce. Wraca dziadek, odkręca piersiówkę, przechyla do ust i jak gdyby nigdy nic chowa za pazuchę. Żule zdziwieni mówią do niego:
- Panie, co pan pijesz, jak tam nic nie ma?
Na to dziadek: A nie, ja po prostu jestem gruźlikiem i do tej piersiówki sobie spluwam.
Globerek, obrazić na Ciebie? Coś Ty złego dziewczynie zrobił?!
Ja? Nic. Po prostu przestało mi się chcieć spełniać jej zachcianki odnośnie łapania stopa ;)
Pozdrawiam z Warszawy :D
Najgorzej, ze ja nie mam ze soba kurtki :p. Latam teraz w dwoch bluzach. W obwodzie jeszcze kilka koszulek i spiwor. Dobrze, ze stacja 24h
Jak zimno pod Zagrzebiem, o cholera...
Ale dobrze, ze jestem juz tutaj, bo sie nie zapowiadalo.
A i od wczoraj jade sam. Partnerka wziela sie obrazila i gdzies polazla :p
Pewnie :). Juz dwa i pol tygodnia za mna. Guca Festiwal w Serbii, Jezioro Ochrydzkie w Macedonii i kilka miejsc w Albanii
Dzien dobry ;)
Melduje sie z okolic Podgoricy, juz w drodze do domu. Albania jest cudowna. Ludzie, widoki, autostop... no bajka. Jakos na poczatku tygodnia powinienem byc w kraju, to do Was wroce :D
Generalnie to niemal wszystkie negatywne wypowiedzi biorą się od ludzi, którzy na Woodstocku nigdy nie byli, albo ewentualnie wpadli na "parę koncertów". Szkoda, bo Woodstock to nie tylko muzyka. Ba! Muzyka to w pewnym sensie dodatek do całej reszty - owszem, przegenialny dodatek (koncerty Jelonka, Lao Che czy przede wszystkim Budki Suflera - to arcymistrzostwo), ale sporo osób tam jeździ nie mając w ogóle pojęcia, kto w tym roku gra.
Woodstock to, moi drodzy, ludzie. Nie wiem na kogo trafialiście i czemu roztaczacie wokół siebie złą aurę. Ja, niezależnie kiedy, o której i w jakim miejscu, trafiałem wyłącznie na pozytywnie, a ewentualnie neutralnie nastawionych ludzi. Kuc, najebany pancur, napakowany kark, młody gniewny nawalony, koleś w dresie, metal, zwykły człowiek... każdy z nich chciał zbić piątkę, zapytać o ogień, poszukać Andrzeja czy po prostu pogadać w kolejce do czegośtam o koncercie, życiu, pogodzie, Kaczorze Donaldzie, o tym którędy prosto, czy z toiów faktycznie przechodzi się do Narnii i dlaczego Lidl nazywa się Lidl.
Przez swoje cztery Woodstocki miałem 1 (słownie: jedną) nieprzyjemną sytuację. I to z kolesiem z obsługi festiwalu. I co z tego? Nic.
Nawet mam teraz śliwkę pod okiem po tym, jak w pogo pod sceną jeden koleś machnął głową do tyłu dokładnie w tym momencie, kiedy ja do przodu. I co? Nic.
Mówię to ja: prawilny prawak, uczestnik Marszu Niepodległości. Człowiek o prawicowych poglądach, który nie lubi lgbt, antify, tłumu, chodzi na mecze, nie lubi brudu, kolejek i zasranych toalet (do których też są kolejki). I wiecie co? Tam mam to wszystko w dupie :)
I na koniec słówko o muzykach, które ładnie wypowiedział Rogucki: Dla młodych kapel koncert na Woodstocku to z jednej strony spełnienie marzeń, ale z drugiej przekleństwo. Bo już nigdy nie zdarzy im się coś tak wzruszającego, wspaniałego i wielkiego. I miał rację.
Ale czasami kapele wielkie grają swój jeden z ostatnich koncertów w karierze na Woodstocku. I wychodzi coś tak wspaniałego: https://www.youtube.com/watch?v=pZB_YN5QTcc
Ok, ale ponownie ostrzegam, u mnie to różnie się kończy. Rok temu miałem z kumplem pić 3/4 Woodstocku, byliśmy w stanie umówić się na dwa piwa :D
Trzeba się pakować!
Trochę się jaram jutrzejszym wyjazdem :). I kto wie, czy dzień po Woodstocku nie ruszę stopem do Albanii :P
https://www.youtube.com/watch?v=BmerZbDPXns
Warszawo walcz!
Bartosz stanął twarzą w twarz z człowiekiem, którego twarz była mu znana, nie wiedział jeszcze skąd, więc zapytał:
- Kim pan jest?
Odpowiedział mu niski, przyjemny głos. Jeden z takich, które zapamiętuje się na całe życie. I nawet gdyby nie usłyszał "Barmanem na tym dancingu" i tak by rozpoznał osobę, która właśnie nalewała mu piwo. Tylko... co, do cholery, robi tutaj Fronczewski?
Dobra, to przynieś wodę. Ja trochę jeszcze potrenuję to zamknięcie w sobie, to będę zimny jak lód, to przyłożymy wodę i się zrobi lód!
spoiler start
ha ha haa...
spoiler stop
Ale to jak przekraczasz granicę pola, to automatycznie kac się wpisuje. Nawet jakbyś chciała nie pić... kac będzie. Magia taka ;)
A skąd lód? Weź z domu i przybiegnij, nie rozpuści się :D
Marta, to ja, jak mówiłem, poproszę whisky z colą. Wódka, na to się umawialiśmy. Kac jest wpisany w wyjazd na Woodstock!
Chyba w mojej liście dobrego października zapomniałem uwzględnić jednej rzeczy
spoiler start
Nowa płyta Pink Floyd!!111oneone
spoiler stop
Przypominam też, że 30.08 w Inowrocławiu odbędzie się Ino-Rock Festival, na którym w tym roku między innymi Lizard, Haken i IQ. Wybiera się ktoś z Was?
Nawet wyjątkowo dobrze sobie radzę ;)
Ale faktycznie, nie sądziłem, że wytrzymam z noszeniem tego wszystkiego - mimo że trwało to 7 godzin (z przerwami na śniadanie, kawę i tymi spowodowanymi mroczkami przed oczami).
Dzisiaj na budowie poprzenosiłem 3 tony materiałów (minut parędziesiąt kilo). Nie wiem jaką siłą jestem jeszcze w stanie podnieść butelkę z piwem :P
Wydawnictwo Rock-Serwis Piotr Kosiński zaprasza na jesienne koncerty grupy ANATHEMA. Odbędą się one w ramach trasy Satellites Over Europe. Zespól odwiedzi Warszawę, Kraków, Wrocław.
25.10.2014 WARSZAWA, Progresja Music Zone, godz. 20:00
26.10.2014 KRAKÓW, Klub STUDIO, godz. 20:00
27.10.2014 WROCŁAW, Hala ORBITA, godz. 20:00
ceny biletów:
Warszawa - 119zł (przedsprzedaż), 129,00 (w dniu koncertu)
Kraków - 119zł (przedsprzedaż), 129,00 (w dniu koncertu)
Wrocław:
- stojące (płyta) - 119zł (przedsprzedaż), 129,00 (w dniu koncertu)
- siedzące kat. I - 150zł (przedsprzedaż), 160,00 (w dniu koncertu)
- siedzące kat. II - 139,00zł (przedsprzedaż), 149,00 (w dniu koncertu)
Dobry październik się zapowiada :D.
11.10 Polska - Niemcy na Narodowym
14.10 Polska - Szkocja na Narodowym
25.10 Anathema w Progresji
27.10 Opeth w Progresji
Na pierwsze dwa wydarzenia bilet już jest, na dwa kolejne koniecznie musi być
Mariusz Duda ujawnił nowe szczegóły dotyczące kolejnego krążka Lunatic Soul: Nagrania najnowszego albumu Lunatic Soul zostały zakończone. Płyta będzie długa, będzie miała prawie 64 minuty. Znajdzie się na niej 9 kompozycji. Płyta będzie miała tytuł składający się z 5 słów. Będzie miała swój kolor - granatowy. Wszystko wskazuje na to, że będzie to mój prawdziwie solowy album, bo po raz pierwszy zdecydowałem się sam skomponować każdą nutę. Czy jestem zadowolony? Myślę, że to jedna z lepszych rzeczy jakie udało mi się stworzyć. Muzycznie - to najbardziej rozbudowany, zróżnicowany i spójny album Lunatic Soul, tekstowo - wszystko wskazuje na prequel do czarnego albumu. Premiera w połowie października 2014. Do muzyki dołączony będzie również 25 minutowy film na dvd z wywiadami i procesem powstawania nowego albumu. Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni i zaskoczeni.
Powiedziałbym wręcz, że zdjęć mogło być drugie tyle, bo w chwili obecnej jest ich IMO za mało. Głównie sam tekst, w dodatku czcionka jest dość drobna.
Tej od Masona jeszcze nie czytałem, także nie mam porównania, natomiast Blake'a skończyłem dwa dni temu i szczerze polecam. Przekrojowa historia zespołu, pełna ciekawostek i napisana przystępnym językiem. Po takiej lekturze do wielu utworów, czy nawet pełnych albumów można podchodzić z innym nastawieniem :)
Jeśli ktoś się boi/żałuje, że płyta powstanie na podstawie odrzutów z 1994, niech przeczyta biografię Floydów, np. Prędzej Świnie Zaczną Latać (Mark Blake) :D
The Division Bell jest bardzo OK, ale w moim rankingu nie mieści się w czołówce. Wyżej na pewno The Dark Side of the Moon, The Wall, Animals, Wish You Were Here i Meddle...
Łyczek -> Bierz poprawkę na to, że 90% wrzucanych teraz zdjęć rzekomo sprzed chwili, tak naprawdę pochodzi sprzed roku albo i lepiej. Bardzo łatwo to sprawdzić.
Dzisiaj termometr w cieniu pokazywał mi 35,5*C. Słodko. Jutro pociągiem do domu na jakiś czas, tam podobno grzmiało, padało i do życia się zrobiło.
Tu masz jeden z popularniejszych przejawów wieśniactwa i zakompleksienia: https://www.gry-online.pl/forum/dlaczego-w-polsce-tak-wali-cebula/z9cb366e?N=1
Metal Mind Productions po raz kolejny wyda nową płytę zespołu OSADA VIDA. Nowy, jeszcze niezatytułowany album ukaże się jesienią br.
Muzycznie nowe utwory stanowią płynne połączenie charakterystycznych, ‘osadowych’ zagrywek ze stylem, który zaprezentowaliśmy na płycie ‘Particles’. Będzie zatem dużo energii, dużo melodii do wspólnego śpiewania na koncertach, ale będą także długie, gitarowo – klawiszowe solówki oraz mocno zakręcone i klimatyczne fragmenty. Jeśli chodzi o sam harmonogram działań rejestrowania nowego materiału, to zaczynamy już na początku sierpnia, a płytę chcielibyśmy przedstawić Słuchaczom w październiku 2014.
Przypominam, że w październiku również nowa płyta Pink Floyd
:D
Floydzi podczas sesji nagraniowych nagrywali różne rzeczy, które na początku nie nadawały się do czegokolwiek. Nazywali je Nothing One, Nothing Two i tak dalej i trzymali w bibliotece odpadów, bo uznali, że niczego nie będą wyrzucać. Pewnego dnia dojrzał w nich pomysł na wykorzystanie części z nich - dodali do siebie niektóre nagrania, pouzupełniali, podogrywali i powstał utwór zwany The Return of the Sun of Nothing. Bardziej znany jako Echoes.
Według Weissa, Mason brał udział w nagraniu "tylko niektórych" utworów na FC. Gilmour, faktycznie, cztery solówki.
Też mam kilka płyt do nadrobienia. Tylko co z tego, skoro prawie nigdzie nie można dostać żadnego normalnego wydania, a jedynie to okropne Why Pink Floyd?. Ostatnio widziałem zwykłą Ummagummę, ale akurat nie miałem wystarczająco kasy :)
Ta tracklista wygląda mi trochę na fake
Swoją drogą od dawna nie miałem takiej fazy na PF. Tylko do tej pory odsłuchałem The Division Bell, Wish You Were Here (+2CD z ostatniego experience), Broken China (solo Wrighta), do tego czytam "Prędzej świnie zaczną latać", a w kolejce do odtwarza stoi Amused To Death.
Mehistopheles -> Dokładnie. Przy nagraniach do The Final Cut udziało nie brał Mason, z zespołu wyrzucony został Wright, a Gilmour nagrał krótkie kawałki do bodaj dwóch utworów. Całą resztą, oprócz Watersa, zajęli się muzycy sesyjni. I ja też lubię tę płytę :).
Wysiak -> W takim razie nie pozostaje Ci nic innego, jak czekać na zapowiedziany, solowy album Watersa ;)
Diablo -> Tak, olałem. Tylko to było już chwilę temu, zapytałem tutaj już po fakcie.
Kruk - Ale chyba nie na tyle, żeby wrabiać Davida w nowy album Floydów, którego nie było w planach ;)
Prawdopodobieństwo, że Waters będzie uczestniczył z nagraniach jest nikłe. Wiemy też, że Waters nagrywa lub na razie komponuje swój nowy album. To z pewnością zbyt daleko idące nadzieje, ale może połączą siły?
Wiadomo też, że The Endless River nie będzie tylko albumem instrumentalnym - Polly Samson na twitterze napisała, że jest autorką słów.
I niech nikt nie myśli, że utwory są już gotowe od czasów The Division Bell. Szkielety, może w większości tak. Ale wokale, dodatkowe instrumentarium czy inne takie rzeczy będą nagrywane teraz.
Jutro Gilmour ma wydać jakieś oświadczenie. Myślę, że tylko to potwierdzi. Bezsensem byłoby robienie przez jego żonę tak mało śmiesznego żartu. Chyba że źle jej z nim :P