Niektóre komentarze co do wygórowanego poziomu trudności są nieco przesadzone. Stosunkowo szybko można się dorobić przyzwoitej broni,dzięki której zdjęcie przeciwnika jednym (headshot) dwoma strzałami jest możliwe. A pojedynki z grupką 3-4 bandytów mimo że bardzo emocjonujące, są do wygrania. Jeśli ktoś ma wrażenie że szanse są nie równe to może wynika to z tego że jego oponent miał po prostu lepszą broń. Mutantów trzeba unikać, promieniowanie zabójcze jak nigdy a mnogość przedmiotów przytłacza. Dla mnie Misery to to czym stalker powinien byc od początku.