Biorąc pod uwagę, że gdy grający odchodził od automatu, to rozpraszał się również stojący za nim tłumek, to nie.
Podglądanie, jak grali inni, wynikało z trzech powodów:
1. Nie każdy posiadał pieniądze, żeby pograć, więc oglądanie, jak grali inni, było namiastką grania.
2. Oglądanie w akcji prawdziwego wymiatacza było niezłym przedstawieniem.
3. Można było zobaczyć grę w miejscu, do którego się samemu nie doszło i podglądnąć sposób przechodzenia etapów/bosów i skorzystać z tego w przyszłości.
Wbrew pozorom, to kuriozum ma już kilkadziesiąt lat. Gdy w latach 80-tych i 90-tych otwierano salony gier, zawsze było tak, że był grający, a za jego plecami stała grupa obserwujących jego poczynania. Gdy grający był niezły, grupka za plecami rosła. Za plecami prawdziwych wymiataczy gałki i przycisków stały już małe tłumy. To właśnie byli prekursorzy "owych kuriozalnych" użytkowników Twich-a.
A być może to po prostu logiczny (z perspektywy firmy Ubisoft) sposób na rozszerzenie swojego portfolio. Zauważcie, że mimo posiadania olbrzymiego wachlarza gatunkowego tytułów (zręcznościowe, strategie, symulatory itd.), nie posiadają w zasadzie żadnego dużego (średniego i małego zresztą również) tytułu RPG, poza w zasadzie zarżniętą serią Might & Magic. Być może Odyssey była próbą sondowania, czy zmiana charakteru serii Assassin przyjmie się wśród graczy. Skoro tytuł sprzedał się dobrze, wprowadzają dalsze cechy gier RPG w Ragnarok. I już w zupełnie innym świetle stawiałoby to pytanie zawarte w zeszłorocznej wakacyjnej ankiecie do graczy, co by powiedzieli na reboot serii. Nie zdziwiłbym się, gdyby tym razem seria Assassin była tytułem stricte RPG.
Dodanie modyfikacji tylko do Warsztatu Steam uważam za słabe. Mod powinien być również zamieszczony w Warsztacie Epic Games Store. Valve niefajnie sobie pogrywa.